• Prawo karne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(12)/2013, dodano 9 sierpnia 2013.

Błąd co do okoliczności wyłączającej winę (art. 29 KK)

dr Konrad Wytrykowski

(inne teksty tego autora)

Niniejszy artykuł dotyczy błędu co do okoliczności wyłączającej winę jako instytucji prawa karnego materialnego kształtującej odpowiedzialność karną. Tematyka ta ściśle wiąże się z zagadnieniem zasady winy jako elementu struktury przestępstwa mającego za zadanie realizację funkcji gwarancyjnej prawa karnego. Zasada nullum crimen sine culpa należy do podstawowych standardów współczesnego prawa karnego, odrzucając odpowiedzialność obiektywną za zachowania, od których zależy karalność lub surowsza karalność. Artykuł ma na celu odpowiedź na pytanie, jaki jest katalog okoliczności mających wpływ na winę i które z nich mogą stanowić przedmiot tego błędu. Omówione zostały również skutki prawne błędu co do okoliczności wyłączającej winę, zwłaszcza warunki ekskulpowania sprawcy w przypadku błędu usprawiedliwionego. Artykuł dotyka też problemu skutków prawnych nieusprawiedliwionego błędu. Obok omówienia skutków prawnych instytucji z art. 29 KK według obowiązującego stanu prawnego, próbuje też sformułować postulaty de lege ferenda odnośnie właściwego umiejscowienia omawianej instytucji w systemie prawa karnego.

[hidepost=1]

Wprowadzenie

W systemie polskiego prawa pozytywnego błąd co do okoliczności wyłączającej winę pojawił się po raz pierwszy w Kodeksie karnym z 1997 r. Pomimo, że potrzeba takiej regulacji była sygnalizowana od dawna, to ten niewątpliwy krok naprzód wcale nie sprawił, że zniknęły wszystkie problemy związane nie tylko z jego stosowaniem w praktyce, ale nawet z jego podbudową teoretyczną. Wobec niejednoznaczności sformułowań ustawodawcy, wynikającej zapewne z jego niezdecydowania, na poziomie ustawy nie wyjaśniono, jaki jest katalog okoliczności mogących stanowić przedmiot tego błędu. Wątpliwości budzić też może kwestia skutków prawnych tej instytucji, ocenianych przede wszystkim z punktu widzenia polityki karania.

Ujęcie winy w obowiązującym Kodeksie karnym

W. Wolter1 błąd definiuje jako: „tego rodzaju stosunek poznającego podmiotu, czyli świadomości do obiektywnej rzeczywistości, który charakteryzuje niezgodność świadomości z rzeczywistością wobec nieodpowiedniego odbicia tej rzeczywistości w świadomości”. Rozwijając tę myśl, błędność to tyle co niezgodność między rzeczywistością a jej odbiciem w świadomości w ramach jakiegoś aktu poznawczego, inaczej mówiąc, to rozbieżność między świadomością sprawcy o rzeczywistości a rzeczywistością2. Błędność to również mylne wyobrażenie o rzeczywistości już rozpoznanej przez człowieka, ściśle powiązane z poznawaniem zjawisk i rzeczy otaczających człowieka, skąd bierze się jego funkcja: jako mylne rozpoznanie rzeczywistości, która została ujęta przepisami prawa karnego, musi być brany po uwagę przy określaniu odpowiedzialności karnej, bo inaczej odpowiedzialność ta będzie miała charakter czysto obiektywny, z wyłączeniem winy3.

Nie sposób analizować funkcji błędu co do okoliczności wyłączającej winę bez uprzedniego rozważania, o jakie okoliczności wyłączające winę tu chodzi. Do tego z kolei niezbędne jest skrótowe choćby nakreślenie ujęcia winy w obowiązującym Kodeksie karnym. W literaturze prawa karnego można napotkać poglądy kwestionujące potrzebę angażowania się w zawiłe spory teoretyczne, polegające na wyszukiwaniu argumentów za lub przeciw którejś z teorii usiłującej zgłębić istotę winy4. Znamienne, że i ustawodawca, co do zasady i jak się wydaje pozornie, nie angażuje się w spory doktrynalne, akcentując, że nie jest powołany do dekretowania sporów naukowych5. Warto zastanowić się, czy tak rzeczywiście jest.

Dla zrozumienia zjawisk, jakie zaszły w polskim prawie karnym w płaszczyźnie winy, nie bez znaczenia będzie ustosunkowanie się do stanu prawnego, jaki w tym zakresie istniał pod rządami ustawy z 19.4.1969 r. – Kodeks karny6. Otóż, wspomniana ustawa karna nie zawierała przepisu wyrażającego wprost zasadę winy. Wnioski co do istnienia takiej zasady oparte były na interpretacji kilku przepisów KK69, zwłaszcza na: art. 120 § 1 KK69 (pojęcie czynu zabronionego), art. 6 KK69 (gdzie posługiwano się zwrotem wina umyślna i nieumyślna), art. 7 KK69 (który informował kiedy zachodzi przestępstwo umyślne, a kiedy nieumyślne), art. 8 KK69 (traktujący o odpowiedzialności za przestępstwo kwalifikowane przez następstwo), art. 25 KK69 (mówiący o niepoczytalności). Ustawodawca posłużył się tu techniką legislacyjnego ujęcia winy, polegającą na zamieszczeniu w ustawie karnej jedynie katalogu okoliczności wyłączających winę, przy jednoczesnej rezygnacji ze sformułowania w sposób pozytywny lub chociaż negatywny, ogólnej klauzuli zawinienia. Ustawodawca przesądził tym samym jednoznacznie o niemożności powoływania się na pozaustawowe okoliczności wyłączające winę. Konsekwencją wnioskowania a contrario o istnieniu winy było upowszechnienie się pewnego skrótu myślowego, który owszem ułatwiał funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, ale zacierał różnice między stroną podmiotową czynu zabronionego a zagadnieniem winy, prowadził tym samym do traktowania winy jako integralnego składnika strony podmiotowej czynu. Rozwiązanie takie okazało się być niedopuszczalne z punktu widzenia funkcji gwarancyjnej prawa karnego, która to funkcja wyraża się przede wszystkim w ochronie obywateli przed samowolą organów ścigania, a także przed nieuzasadnionym stosowaniem kar zamiast innych środków. Sądy bowiem zagadnieniu winy nie poświęcały należytej uwagi. Z samego faktu zrealizowania przez sprawcę znamion czynu zabronionego wyprowadzały wniosek o zachowaniu zawinionym, co w praktyce oznaczało oparcie procesu na zasadzie domniemania winy w warunkach, kiedy to na sprawcy czynu zabronionego ciążył obowiązek wykazania, że w konkretnie ocenianym przypadku zachodzi któraś z okoliczności wyłączających winę.

[/hidepost]