• Prawo cywilne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(27)/2017, dodano 20 lipca 2017.

Dobro dziecka w orzecznictwie sędziego rodzinnego

Katarzyna Piotrowska

(inne teksty tego autora)

„Nie ma dzieci – są ludzie, ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczenia, innych popędach, innej grze uczuć. Pamiętaj, że my ich nie znamy”

Janusz Korczak

Wśród zasad prawa rodzinnego wskazuje się głównie na zasadę dobra dziecka. „Dobro dziecka” – worek bez dna, do którego można wrzucić wszystko. Mówią o niej kodeksy, orzecznictwo, konwencje, doktryna. Niniejszy artykuł to rozważania na temat pracy sędziego sądu rodzinnego i jego codziennych dylematów w toku prowadzonych postępowań, z udziałem małoletnich i nieletnich. To refleksje nad tym, czy istnieje „złota zasada”, którą sędzia rodzinny mógłby się kierować, aby w możliwie szerokim zakresie uwzględniać dobro dziecka w podejmowanych przez siebie, jakże trudnych, decyzjach.
Dostęp do pełnych tekstów mają zalogowani (Login) Użytkownicy będący członkami SSP „Iustitia” lub prenumeratorami Kwartalnika (wersji drukowanej lub elektoroniczej - możliwość zakupu prenumeraty www.e-księgarnia.beck.pl)