• Prawo ustrojowe
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(34)/2018, dodano 7 marca 2019.

Fragment „Oratio pro Cluentio” Cycerona – pierwowzór idei rządów prawa

prof. Jerzy Zajadło

(inne teksty tego autora)

W dyskusji na temat procedury ustalania ryzyka naruszenia zasad praworządności w trybie art. 7 ust. 1 w zw. z art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej1 czasami pada zarzut, że trudno ustalić w sposób jednoznaczny treść pojęcia „rządy prawa” (rule of law). W związku z tym, zdaniem niektórych, całe to postępowanie ­obciążone jest pewną wadą arbitralnej oceny, ponieważ rzekomo nie istnieje precyzyjnie określony wzorzec kontroli.
[hidepost]

Wprowadzenie

Prima facie można by uznać, że ten zarzut rzeczywiście nie jest pozbawiony pewnej racjonalności z uwagi na brak jednoznacznej definicji pojęcia „rządy prawa” (i takich analogicznych pojęć, jak „państwo prawa”, „państwo prawne”, „praworządność” etc.) oraz z uwagi na fakt, że ta kategoria zawsze jest zatopiona w specyficznych realiach porządku polityczno-prawnego określonego państwa. Przy głębszej analizie nietrudno jednak udowodnić, że te argumenty są chybione, nawet jeśli nie będziemy im przypisywać jakiejś szczególnie złej woli czy politycznie zdeterminowanej instrumentalizacji. To, że nie da się zbudować jednoznacznej definicji określonego fenomenu i że zawsze należy uwzględniać kontekst jego funkcjonowania, nie oznacza bowiem jeszcze całkowitego braku możliwości zrekonstruowania jego nienaruszalnego twardego jądra niepodlegającego żadnej kontekstowej relatywizacji i braku konieczności zbudowania wokół tego jądra powszechnie zaakceptowanego konsensusu. Podobnie jest także z innymi wartościami/zasadami wyrażonymi w art. 2 TWE – demokracją, godnością, równością, wolnością czy, last but not least, prawami człowieka.

Podstawą do zbudowania takiego porozumienia mogą być nie tylko znane współczesnym naukom społecznym konstrukcje metodologiczne w rodzaju overlapping consensus czy reflective equilibrum, lecz także pewne intuicje mające oparcie w historycznie utrwalonej tradycji europejskiej kultury prawnej i sięgające swoimi korzeniami głębokiej starożytności. Nie jest więc przypadkiem, że większość współczesnych opracowań dotyczących istoty i treści rule of law odwołuje się bardzo często do klasyków w rodzaju np. Platona, Arystotelesa, Polibiusza, a w szczególności Cycerona oraz następnie ciągnie tę nić intelektualnej tradycji przez średniowiecze, epokę nowożytną, myśl oświeceniową aż po współczesność i to w taki sposób, że trudno tym odniesieniom postawić zarzut ahistoryzmu2.

W tym opracowaniu skoncentrujemy się głównie na myśli polityczno-prawnej Cycerona, a właściwie na jego jednej konkretnej wypowiedzi. Trzeba to jednak poprzedzić kilkoma uwagami metodologicznymi.

Z kilku względów pisanie o postaci Cycerona i jego myśli nie jest współcześnie zadaniem łatwym:
1)   mamy do czynienia z ogromnym i różnorodnym dorobkiem obejmującym pisma filozoficzne, historyczne, literackie i retoryczne oraz mowy polityczne i sądowe, a także liczną korespondencję;
2)   wprawdzie poważna część z tego dorobku przetrwała do naszych czasów, ale część zaginęła i musimy odtwarzać jego treść na podstawie źródeł pośrednich, co zmusza nas do bardziej lub mniej uprawnionych spekulacji interpretacyjnych;
3)   każdy z tych elementów ma, z jednej strony, charakter odrębny, z drugiej jednak, ściśle wiąże się z pozostałymi, co wymaga od badacza znajomości całości tej spuścizny;
4)   różne role Cycerona jako polityka, urzędnika, senatora, filozofa, retora, oratora, poety, historyka, adwokata etc. są głęboko wplecione w dramatyczną historię polityczną, prawną i społeczną starożytnego Rzymu końca okresu republikańskiego i bez znajomości tego tła jego dzieła trudno w sposób właściwy zrozumieć;
5)   dawna i współczesna literatura na temat Cycerona i jego myśli jest tak gigantyczna, że można by nią wypełnić sporych rozmiarów specjalną bibliotekę;
6)   towarzyszą temu bardzo różnorodne, niekiedy wręcz skrajne interpretacje i oceny zarówno poszczególnych elementów tego dorobku, jak i postaci Cycerona oraz jego dzieła jako całości – od fascynacji wyjątkowo umiejętnym połączeniem greckiej filozofii z rzymskim pragmatyzmem politycznym, po zarzuty mało twórczego eklektyzmu i odmówienie mu jakiejkolwiek intelektualnej oryginalności.

Renesans myśli Cycerona

Mimo tych metodologicznych trudności można śmiało powiedzieć, że w ostatnich latach mamy w światowej literaturze do czynienia z prawdziwym renesansem zainteresowania dorobkiem Cycerona i to o charakterze zdecydowanie aprobatywnym. Więcej nawet – próbuje się mu nadać pewien wymiar nie tylko historyczny, lecz także paradygmatyczny. Współczesne interpretacje wyraźnie odbiegają od wyjątkowo krytycznych i deprecjonujących dorobek Cycerona ocen z przełomu XIX i XX w., zapoczątkowanych przez słynnego niemieckiego historyka Theodora Mommsena i następnie kontynuowanych w ramach tzw. Quellenforschung. Współcześni badacze nie kwestionują wprawdzie eklektyzmu ­Arpinaty, ale starają się raczej wyeksponować wszechstronność, oryginalność i aktualność myśli Cycerona wynikającą z twórczego zaadaptowania greckich konstrukcji teoretycznych do rzymskiej praktyki.
[/hidepost]