• Temat numeru
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(6)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Głosy w dyskusji

dr Piotr Rylski

(inne teksty tego autora)

Chciałbym zabrać głos w dwóch kwestiach: jednej o charakterze ogólnym, drugiej zaś dotyczącej bezpośrednio kodyfikacji ustroju sądownictwa. Mówiąc o statusie sędziego, tak samo jak o każdym innym zawodzie zaufania publicznego lub wykonywaniu funkcji, pojawia się problem wolności i odpowiedzialności. W państwie demokratycznym powinno być tak, że jeśli poszerzamy zakres wolności (kompetencji) pewnych podmiotów, to tym samym poszerzamy także zakres ich odpowiedzialności. Jeśli zaś dochodzi do zawężenia zakresu wolności, to tym samym zmniejszeniu ulega także zakres ich odpowiedzialności. Zwróćmy uwagę, że w odniesieniu do statusu sędziego i to się dzieje już od jakiegoś czasu, poszerza się wciąż zakres odpowiedzialności sędziowskiej, i to na rozmaitych polach. Nie chodzi tu przy tym jedynie o sytuację konkretnego sędziego, ale także o sąd jako podmiot postępowania. Przykładem jest wprowadzenie ocen sędziowskich, istnienie skargi na przewlekłość postępowania, a także kwestia odpowiedzialności wymiaru sprawiedliwości za wydawane orzeczenia, jak chociażby utworzenie skargi na niezgodność z prawem prawomocnego orzeczenia. Wskazuje to ewidentnie na poszerzanie zakresu odpowiedzialności sądów i sędziów. Zwróćmy uwagę zaś co dzieje się z zakresem ich wolności. Wydaje się, że jest ona nieustannie zawężana. Przykładem może tu być to, na co wskazał Pan Prezes Ereciński, podkreślając, że pierwotnie wprowadzając ustawę z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych1 szeroko uregulowano zakres uprawnień samorządu sędziowskiego, który obecnie jest znacznie ograniczony. Jak więc widać, z jednej strony poszerza się zakres odpowiedzialności, natomiast nakładając na sędziów coraz to więcej wymagań, zawęża się zakres swobody ich działania. W mniejszym stopniu widać to ograniczenie na polu orzeczniczym, czego dobrym przykładem jest szersze pozostawienie postępowania cywilnego w dyskrecjonalnej władzy sędziowskiej na gruncie ustawy z 16.9.2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw2, ale przede wszystkim ograniczenie to widać na polu działalności administracyjnej i organizacyjnej. Moim zdaniem, zastanawiając się nad nową regulacją ustrojową, trzeba wziąć pod uwagę właśnie wskazaną zależność, tzn. poszerzając zakres odpowiedzialności musimy dać sędziom więcej wolności w sensie uprawnień do podejmowania decyzji również na polu organizacyjno-administracyjnym. Oczywiście ich działalność nie powinna być niekontrolowana, ale nadzór powinien być wykonywany w ramach kontroli judykacyjnej przez sądy wyższego szczebla, a od strony administracyjnej np. przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Z pewnością zaś kontrola taka nie powinna spoczywać w rękach organu administracji rządowej.
Dostęp do pełnych tekstów mają zalogowani (Login) Użytkownicy będący członkami SSP „Iustitia” lub prenumeratorami Kwartalnika (wersji drukowanej lub elektoroniczej - możliwość zakupu prenumeraty www.e-księgarnia.beck.pl)