• Temat numeru
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(11)/2013, dodano 11 kwietnia 2013.

Moc wiążąca wyroków Krajowej Izby Odwoławczej w postępowaniach sądowych związanych ze zwrotem wadium

dr hab. Łukasz Błaszczak

(inne teksty tego autora)

Niniejsze opracowanie dotyczy niezwykle ważnej problematyki w kontekście związania sądów powszechnych rozstrzygnięciami Krajowej Izby Odwoławczej. W artykule analizie poddano zagadnienia związane ze skutkami wyroków Krajowej Izby Odwoławczej i ich oddziaływaniem na postępowania sądowe, toczące się w ramach powództw z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. W opracowaniu przyjęto koncepcję, że wyroki Krajowej Izby Odwoławczej nie mają mocy wiążącej dla sądów powszechnych i nie mogą prowadzić do ograniczenia prawa do przeprowadzenia rzetelnego procesu cywilnego, a szczególnie do ograniczania postępowania dowodowego.

Status Krajowej Izby Odwoławczej oraz wydawanych przez nią wyroków w kontekście możliwości przypisania do nich skutków procesowych właściwych dla orzeczeń sądów powszechnych

Analizę przedstawionego w tytule zagadnienia, które, z jednej strony, niewątpliwie ma charakter praktyczny, ale także naukowy, należy rozpocząć w pierwszej kolejności od rozważań w przedmiocie statusu Krajowej Izby Odwoławczej1 oraz wydawanych przez nią wyroków. Jest to o tyle uzasadnione, ponieważ, jeśliby założyć, że wyrok KIO jest prejudycjalny dla innych postępowań sądowych oraz wywiera skutek w postaci mocy wiążącej, to tym samym należałoby w konsekwencji przyjąć, że ma on moc wiążącą na podobieństwo do art. 365 § 1 KPC stosowanego w tym wypadku na zasadzie analogii lub też wprost – w zależności od przyjętego w tym zakresie stanowiska co do statusu samych wyroków KIO.
[hidepost=1]
Zagadnienie to w dotychczasowej praktyce sądowej przybierało różny wymiar i różny skutek, a w doktrynie oraz orzecznictwie SN nie poświęcono tej kwestii zbyt dużo miejsca. Jeśli temat ten był podejmowany, to najczęściej oceniany był on z pespektywy specjalistów (naukowców) zajmujących się prawem zamówień publicznych, brakowało natomiast spojrzenia na to zagadnienie od ujęcia prawnoprocesowego.

Sprawę komplikuje mało precyzyjna regulacja art. 46 ust. 4a ustawy z 29.1.2004 r. – Prawo zamówień publicznych2, w myśl której to „Zamawiający zatrzymuje wadium wraz z odsetkami, jeżeli wykonawca w odpowiedzi na wezwanie, o którym mowa w art. 26 ust. 3, nie złożył dokumentów lub oświadczeń, o których mowa w art. 25 ust. 1, lub pełnomocnictw, chyba że udowodni, że wynika to z przyczyn nieleżących po jego stronie”. Rozwiązanie to może dawać duże pole do nadużyć. Dodatkowo niepokojąca praktyka sądowa, w której organy procesowe podejmują rozstrzygnięcia w zakresie postępowań sądowych dotyczących zwrotu wadium bez przeprowadzania w całości postępowania dowodowego, i opierając się w tym względzie na ustaleniach poczynionych w uzasadnieniu wyroków KIO, stwarza poważny problem, który należy przeanalizować i zastanowić się nad ewentualnymi zmianami w zakresie PrZamPubl. Oczywiście z punktu widzenia ekonomiki procesowej jest to rozwiązanie niezwykle pragmatyczne, pytanie tylko, czy rzeczywiście właściwe, jeśli ocenimy tę kwestię przez pryzmat zatrzymanego wadium przez zamawiającego i realnej sytuacji, w której jeden podmiot wzbogaca się kosztem drugiego. Jedyną wówczas drogą dochodzenia roszczenia o zwrot zatrzymanego wadium jest proces sądowy, tyle że sądy najczęściej nie oceniają tej kwestii z perspektywy samodzielnego postępowania jurysdykcyjnego, w którym przeprowadza się postępowanie dowodowe przy uwzględnieniu wszystkich zgłoszonych środków dowodowych, a opierają się na tym, co zostało zamieszczone w wyroku KIO i jego uzasadnieniu.

[/hidepost]