• Sprawy bieżące
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(13)/2013, dodano 20 listopada 2013.

Sąd Najwyższy w obronie niezależności władzy sądowniczej

Krystian Markiewicz i Bartłomiej Przymusiński

(inne teksty tego autora)

Od 1.1.2013 r., na mocy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 25.10.2012 r. w sprawie ustalenia siedzib i obszarów właściwości sądów apelacyjnych, sądów okręgowych i sądów rejonowych1, z sądowej mapy Polski zniknęło 79 sądów rejonowych, które przekształcono w wydziały zamiejscowe. Zmiana ta wywoływała ogromne kontrowersje.

Wprowadzenie

Jednym z zarzutów wobec „reformy” było to, że rozporządzenie zostało podpisane nagle i bez odpowiedniego czasu na przygotowanie się w sądach do tej zmiany. Nie zapewniono odpowiedniego czasu na rozpoznanie odwołań sędziów od decyzji o przeniesieniu na inne miejsce służbowe: decyzje doręczano w ostatnich dniach listopada 2012 r., tj. miesiąc przed likwidacją sądu. Było oczywiste, że Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło działać metodą faktów dokonanych: sędziowie mogą się odwoływać, ale i tak zanim zostaną rozpoznane odwołania, będą musieli od 1.1.2013 r. podjąć obowiązki w nowym sądzie. Kwestia ta była niezwykle kontrowersyjna, gdyż procedura przeniesienia sędziego, w tym procedura odwoławcza, okreś­lona w art. 75 ustawy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych2 jest niezwykle skąpo uregulowana. Pojawiały się zatem głosy, że decyzja o przeniesieniu staje się wykonalna dopiero z dniem uprawomocnienia, tj. upływu terminu do złożenia odwołania lub rozpoznania odwołania przez Sąd Najwyższy. W tej sytuacji były poważne wątpliwości, czy sędziowie, którzy oczekują na rozpoznanie odwołania, mogą orzekać.

Ostatecznie jednak większość przeniesionych sędziów zdecydowało się przystąpić do orzekania w nowych sądach z dniem 1.1.2013 r. Bez wątpienia duży wpływ na ich decyzję miało stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa z 14.11.2012 r., w którym Rada stwierdziła, że decyzja Ministra o przeniesieniu sędziego „podlega realizacji z chwilą w tej decyzji wskazaną, bez oczekiwania na wynik postępowania odwoławczego”.

Stanowisko SN

Odwołania 324 sędziów trafiły na wokandę Sądu Najwyższego, Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Przy rozpoznaniu jednego z odwołań SN postanowił przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne3: „czy art. 75 § 3 w związku z art. 75 § 2 pkt 1 PrUSP jest zgodny z art. 180 ust. 2 i 5 w związku z art. 180 ust. 1, art. 178 ust. 1, art. 179 i art. 186 ust. 1 oraz w związku z art. 173 i art. 10 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?”W uzasadnieniu pytania prawnego do TK podniesiono, że oddanie decyzji co do określenia miejsca służbowego sędziego organowi władzy wykonawczej narusza zasadę podziału władz i prowadzi do ingerencji czynnika administracyjnego w zakres władzy sądowniczej. Z przepisów Konstytucji, w ocenie SN, nie można wywieść, że Konstytucja przyzwala na przeniesienie sędziego na inne miejsce służbowe, wbrew jego woli, na podstawie decyzji podejmowanej samodzielnie przez organ władzy wykonawczej, bez udziału organów władzy sądowniczej, Krajowej Rady Sądownictwa i Prezydenta RP. Ponadto, podstawa przeniesienia sędziów nie znajduje oparcia w art. 180 ust. 5 Konstytucji, gdyż nie miała miejsca zmiana ustroju sądów ani zmiana granic okręgów sądowych na mocy ustawy. Po zadaniu tego pytania prawnego SN odroczył rozpoznanie odwołań sędziów do czasu orzeczenia TK.

Na wokandę SN trafiła jednak wkrótce kolejna sprawa, w której pojawił się problem zgodności z prawem decyzji o przeniesieniu sędziów. Sąd Rejonowy w Lęborku, wydział zamiejscowy w Bytowie w osobie sędziego Wiesława Sługiewicza przedstawił Sądowi Najwyższemu, przy okazji rozpoznawania jako sąd II instancji skargi na orzeczenie referendarza sądowego, pytanie prawne. W pytaniu tym poddano w wątpliwość charakter prawny, skuteczność i prawidłowość decyzji Ministra Sprawiedliwości przenoszącej sędziego. Postanowieniem z 11.4.2013 r.4 Sąd Najwyższy przedstawił zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi. W dniu 17.7.2013 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę składu siedmiu sędziów SN5, w której tezie stwierdzono, że: „decyzja Ministra Sprawiedliwości o przeniesieniu sędziego na inne miejsce służbowe wydana na podstawie art. 75 § 3 w zw. z art. 75 § 2 pkt 1 PrUSP – jeżeli jest zgodna z prawem – wywołuje skutek od chwili doręczenia jej sędziemu”. Teza rozstrzygała zatem, że odwoływanie się przez sędziego nie ma wpływu na skuteczność decyzji o przeniesieniu. Wydawało się, że Minister Sprawiedliwości może spać spokojnie. Gdy jednak w październiku opublikowano uzasadnienie uchwały okazało się, że Sąd Najwyższy uważa przeniesienia sędziów, dokonane przez podsekretarzy i sekretarzy stanu, za nieważne. W ocenie Sądu Najwyższego, skład z udziałem „nieważnie przeniesionych” sędziów jest składem nienależycie obsadzonym i postępowanie z udziałem takich sędziów jest nieważne.

Strona 1 z 41234