• Ważne pytania
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(16)/2014, dodano 29 sierpnia 2014.

Sędzia nie jest urzędnikiem
z prof. dr hab. Małgorzatą Gersdorf, Pierwszą Prezes SN,
rozmawiają

Krystian Markiewicz i Bartłomiej Przymusiński

(inne teksty tego autora)

K.M., B.P.: Czy uważa Pani Prezes, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych powinny pozostawać pod kognicją sądów powszechnych i SN, czy też już nadszedł czas, by przejęły je sądy administracyjne i NSA? Może, patrząc bardziej ogólnie, czy zachowując konstytucyjne prawo do sądu, mając na uwadze lawinowo rosnącą liczbę spraw w sądach, która osiągnęła już punkt krytyczny (w ubiegłym roku ok. 15 mln spraw), nie należy pomyśleć nad ograniczeniem kognicji sądów?

M.G.: O ograniczeniu kognicji sądów już mówiłam. Natomiast nie uważam, by sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych, powiązane ze stosunkiem pracy, miały rozstrzygać nie sądy powszechne, lecz sądy administracyjne. Przede wszystkim stosunek ubezpieczenia społecznego w głównej mierze jest związany ze stosunkiem pracy, a sądy pracy są predystynowane do rozstrzygania tych spraw i są wysoce wyspecjalizowane w tym zakresie. Po drugie, jak już mówiłam, nie jestem zwolennikiem ciągłych zmian w prawie. To destabilizuje cały system. Nauczyliśmy się już orzekać w tych sprawach i myślę, że robimy to dobrze.

K.M., B.P.: Chcielibyśmy też się od Pani Prezes dowiedzieć, w jaki sposób planuje Pani „umocnić związki SN z sądami apelacyjnymi w celu pełnego rozeznania aktualnych problemów prawnych i trudności, z jakimi borykają się sądy powszechne”. Chodzi nam o to, czy ma już Pani konkretne pomysły oraz o to, czy nie powinno się ożywić kontaktów sędziów sądów powszechnych z SSN, zwłaszcza, że w zasadzie jedyna ich formuła w postaci szkoleń praktycznie została wyeliminowana z uwagi na cięcia budżetowe.

M.G.: Nadal mam nadzieję na szkolenia sędziów i w gmachu SN i w terenie, w sądach apelacyjnych czy okręgowych. Ponadto, trzeba znaleźć właściwą formułę nadzoru judykacyjnego i może w przyszłości nie ograniczać go tylko do rozpatrywania skarg kasacyjnych. Już teraz można dokonywać analizy orzecznictwa sądów niższych instancji w celu wyłowienia nowych tendencji w praktyce stosowania prawa i nowych problemów, jakie pojawiają się w sądach powszechnych.

K.M., B.P.: Samorządność w sądach nawet „na papierze” jest mocno ograniczona. Czy widzi Pani tutaj potrzebę zmian i jak Pani ocenia projekt zmian PrUSP, zwłaszcza w zakresie zmierzającym do pomniejszenia obszaru samorządności sędziów?

M.G.: Nie uważam, by były potrzebne zmiany PrUSP w kierunku ograniczenia swobody i niezależności sędziego. Jak mantrę będę powtarzać, że częste zmiany nie sprzyjają stabilności prawa i nie budują prestiżu sądownictwa. Nie widzę potrzeby rozbudowywania samorządności sędziowskiej, bo uważam, że jej obecny zakres jest wystarczający.

K.M., B.P.: Jak Pani Prezes postrzega rolę stowarzyszeń sędziowskich, jak np. „Iustitia”, w działaniach na rzecz poprawy statusu sędziów i wzmacniania niezależności?

M.G.: Bardzo doceniam znaczenie i rolę tych stowarzyszeń. Pokazują one, że także sędziowie – mimo, iż jest to zawód bardzo indywidualistyczny – mogą pracować
i działać wspólnie. W imię wyższego dobra mogą działać w celu podniesienia wiedzy zawodowej sędziów. Stale deklaruje współpracę z nimi dla dobra polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dobrze by było, aby stowarzyszenia te propagowały też etos pracy sędziego.

* Adiunkt w Katedrze Postępowania Cywilnego WPiA Uniwersytetu Śląskiego, sędzia Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach, prezes Śląskiego Oddziału SSP „Iustitia”.

** Sędzia Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, prezes Oddziału Wielkopolskiego w Poznaniu SSP „Iustitia”.

1 M. Domagalski, Pierwszy między równymi, Rzeczp. z 7.5.2014 r.

2 „Dziennik Gazeta Prawna” Nr 104 z 30.5.–1.6.2014 r.

3 Rzeczp. Nr 155 z 7.7.2014 r., s. C-4.

Strona 4 z 41234