• Prawo karne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(6)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Sprawiedliwość kary a koncepcja three strikes and you are out

Jakub M. Iwaniec

(inne teksty tego autora)

Niniejszy artykuł przedstawia ogólne spojrzenie na ideę sprawiedliwości z punktu widzenia klasycznego, zakorzenionego jeszcze w myśli starożytnej i ukształtowanego następnie w ramach rozwoju systemów prawa w orbicie państw cywilizacji łacińskiej. W intencji autora jest on jedynie próbą zwrócenia uwagi na znaczny dysonans w dorobku nauki o karze, jeśli idzie o rozwój i znaczenie teorii kary, pomiędzy tradycyjnym pojmowaniem tej reakcji państwa na wyrządzane zło a nowymi kierunkami, mającymi swoje źródło w krajach anglosaskich. Stanowi sygnał w dyskusji, zainicjowanej swojego czasu przez jednego z nauczycieli nowoczesnego (co nie oznacza, że nowego) spojrzenia na ideę kary – dr. Janusza Kochanowskiego, z nadzieją na skuteczną próbę kontynuacji rozpoczętego przez Niego dzieła. Elementem porównawczym, który powinien nie tylko zainteresować, ale i skłonić Czytelnika do refleksji, będzie teoria Three Strikes Laws, przejaw skrajnego retrybutywizmu w walce ze zjawiskiem recydywy.
[hidepost=1]

Sprawiedliwość we współczesnym prawie karnym

„Sprawiedliwość jest dobrem najwyższej rangi – ma być wartością tak dla samej siebie, jak i swych skutków” – dostrzegł Sokrates1. „Prawo bez sprawiedliwości byłoby martwym wrakiem” – zauważył z kolei współczesny nam i bliższy M. Cieślak2. Autor ten dość wyraźnie podkreślił znaczenie zasady sprawiedliwości3 w prawie karnym, która, jako dyrektywa społeczna, nakazuje postępować sprawiedliwie4. W celu odciążenia tej definicji od zarzutu tautologii, Cieślak zaproponował, żeby pojęcie „postępować sprawiedliwie” rozumieć jako „postępować zgodnie ze społecznym poczuciem sprawiedliwości”. Dodał przy tym, że nie chodzi tu o sprawiedliwość w jakimś absolutnym, metafizycznym znaczeniu, ale o to, co dane społeczeństwo w swej konkretnej masie uważa za sprawiedliwe5. Trzeba podkreślić, że społeczne poczucie sprawiedliwości stanowić powinno, nie tylko dla sędziego stosującego prawo, kryterium rozróżnienia tego co jest sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe. Sprawiedliwość we współczesnym prawie karnym posiada dwie węzłowe funkcje: pierwszą, w zakresie polityki kryminalnej – jako wyznacznik w uznawaniu pewnych zachowań za społecznie naganne (niesprawiedliwe); drugą, w zakresie stosowania prawa – odzwierciedlającą się w sprawiedliwych decyzjach sądów. Moim zdaniem, jedynym instytucjonalnym wyznacznikiem sprawiedliwości w prawie karnym jest dyrektywa proporcjonalności kary6. „Jak długo prawo karne traktuje się jako narzędzie sprawiedliwości, tak długo zaspokojeniu społecznego poczucia sprawiedliwości musi być zapewnione naczelne miejsce wśród celów kary i dyrektyw jej wymiaru”7. W podobnym tonie wypowiadał się W. Mącior8, który widział karę jako relację do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu. W najnowszym piśmiennictwie pogląd ten prezentuje m.in. M. Królikowski9, który utożsamia współmierność kary (materialną treść bezprawia) ze znalezieniem proporcji z rozmiarem wyrządzonej szkody oraz zakresem możliwej odpowiedzialności sprawcy, związanej z formą zawinienia i warunkami wpływającymi na możność ponoszenia odpowiedzialności.

Według teorii proporcjonalności, która czerpie swe założenia z prawa anglosaskiego, wymiar kary opiera się na zasadzie sprawiedliwości retrybutywnej10. Podkreślić należy, że nie jest to jednak retrybutywizm ujmowany w kontekście kantowskiej odpłaty, a retrybutywizm rozumiany jako teoria zakładająca, że złoczyńca zasługuje na karę, która powinna być karą sprawiedliwą, współmierną do stopnia winy i rozmiaru szkody wyrządzonej przestępstwem.

Jest to termin zaczerpnięty z systemu anglosaskiego, oparty na teorii negatywnej zasługi (the theory of desert), która nakazuje wymierzyć karę odpowiadającą powadze (seriousness) przestępstwa, na którą z kolei składają się dwa komponenty: szkoda i zawinienie11. Dodać należy, że owa proporcjonalność, próbując przenieść ją na polski grunt, wyraża się w założeniu, że stopień winy i społecznej szkodliwości czynu stanowi proporcję (wyznacznik) dla kary, czyli właściwy, optymalny, harmonijny stosunek, odpowiednią relację części do całości oraz poszczególnych elementów, o czym była mowa powyżej. Zgodnie z powyższym ujęciem proporcjonalności kary na gruncie prawa polskiego, sędzia nie może wymierzyć kary poniżej stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu. Teoria proporcjonalności nie pozwala również, co być może bardziej istotne, na wymierzenie kary powyżej tych kryteriów.[/hidepost]