• Bez togi
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(2)/2010, dodano 31 grudnia 2011.

Wypalenie zawodowe

dr Aldona Stodulska-Blaszke

(inne teksty tego autora)

Jak sobie radzić ze skutkami wypalenia zawodowego?

Propozycje praktycznego rozwiązania problemu będącego tematem naszych rozważań mają sami zainteresowani – uczestnicy Forum dla Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej. Wypowiedzi uczestników Forum świadczą o tym, że odczuwają oni problem we własnym środowisku zawodowym. W jednym z wątków padają konkretne projekty zmian, które mogłyby przyczynić się do zaradzenia tej sytuacji. Oto przykłady konkretnych propozycji: „w każdym okręgu powinna być osoba, która powinna pomagać w tej delikatnej sferze zdrowia”; „ Czy nie powinniśmy oczekiwać pomocy od »pracodawcy«?”; „Chodzi o to, żeby uświadomić »władzom«, że jest to po prostu potrzebne (nie przymusowe) i żeby stworzyli możliwość korzystania z takiej pomocy. […] I czy musimy za to płacić z własnej kieszeni? Czy nie powinien być specjalista, znający specyfikę naszej pracy?”; „Chodzi o zasadę. O prawa, z których korzystają inne zawody”; „Iustitia powinna stworzyć zespół, który opracuje jakieś propozycje rozwiązań prawnych w tej materii. […] poruszyć ten temat w rozmowach z ministrem. […] problem bowiem narasta. […]”. „Myślałem o obowiązkowych badaniach, dofinansowaniach kosztów terapii indywidualnych. […] wymaga to jednak zmiany sposobu myślenia na wszystkich poziomach systemu […] to praca na lata, ale nie można już jej odkładać […]”; „ważna jest zmiana myślenia. Uzmysłowienie tego, że konieczność korzystania z pomocy psychologa lub psychiatry nie oznacza od razu niemożności wykonywania zawodu sędziego, a to często jest przyczyną niekorzystania z pomocy w ogóle. Służyć temu mogą np. warsztaty psychologiczne w ramach szkoleń obowiązkowych, ale prawdziwe warsztaty […]. Uważam, że warsztaty są nam wszystkim bezwzględnie potrzebne […] nie znamy się na technikach rozładowywania stresu, kontaktu ze stroną, która często nastawiona jest negatywnie, roszczeniowo (delikatnie rzecz ujmując). Jeśli nam się to udaje to raczej intuicyjnie, a nie ze świadomym wykorzystaniem wypracowanych instrumentów psychologii […] przydałby się urlop w wyższym wymiarze już po 5 latach pracy, a nie dopiero po 10”. Dostrzegacie Państwo, że „[…] na stres potrzebna jest odtrutka i każdy z nas powinien o tym pamiętać. A najlepiej kilka – priorytet dla rodziny i przyjaciół, hobby, aktywność fizyczna i… forumowa?”, bo „[…] albo ktoś ma oparcie w rodzinie ([…] najlepsze odstresowywacze/antydepresanty to moje dzieci [….])”, albo kończy na kozetce u terapeuty; „[…] okazywanie sobie wzajemnie w pracy życzliwości i szacunku i to na wszelkich szczeblach […]”; „na stres polecam ptasie mleczko waniliowe […]”.

Optymalna byłaby sytuacja, gdyby już pierwsze objawy wypalenia, w porę zauważone, były ważnym sygnałem do zmiany podejścia do siebie i swojej pracy. Może warto zastanowić się, czy nasza praca nie zajmuje przypadkiem największego obszaru naszej ogólnej aktywności? Może warto przywrócić równowagę w życiu, zastanowić się, co jest dla nas w życiu najważniejsze. Może warto zmienić swoje przekonania, może zamiast mówić „nie mam na to wpływu, nie uda mi się, inni są bardziej twórczy ode mnie”, można powiedzieć – „mogę coś zmienić, zasługuję na to, aby być bardziej zadowolonym”. Należy pamiętać, że „możesz, jeśli myślisz że możesz”. Zmiany powinny także dotyczyć relacji z otoczeniem, dbałości o higienę w pracy, rezygnacji z dysfunkcyjnego stylu pracy. Dużą rolę odgrywać może tu asertywna postawa w relacji ze współpracownikami, jak i z przełożonymi. Komunikatywne wyrażanie własnego zdania, określanie swoich granic, potrzeb, zdolność do odmowy lub obrony swego stanowiska. Prawidłowa komunikacja w miejscu pracy to również zdolność do tego, aby nie żyć w przekonaniu, że wszystko jest naszym zadaniem, że musimy mieć nad wszystkim kontrolę, bo może kolega lub inny pracownik zrobi to równie dobrze jak my? Chodzi tu o unikanie przyjmowania na siebie ciężaru odpowiedzialności. Ważne są: przerwy w pracy, odpoczynek, częstsze urlopy, które powinny być okresem, w którym nasze zaangażowanie powinno się koncentrować na „tu i teraz”, czyli na aktywności niezwiązanej z pracą zawodową. Takie podejście pozwoli uniknąć przeciążenia obowiązkami i odpowiedzialnością.

Każdy znas ma bardzo duży potencjał i możliwości przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu. Aktywność fizyczna, odpoczynek, relaks, którego istota kryje się w wywoływaniu u siebie reakcji odprężenia i koncentracji oraz na stosowaniu prostych formuł autosugestii, prowadzący do regeneracji sił, pamiętanie o chwilach wyciszenia, skupienie się na własnym hobby, ma tu niebagatelne znaczenie. Podobnie jak dbanie o przyjaźnie, nierozpamiętywanie niepowodzeń. Ważne jest także ustalenie spraw ważnych dla siebie. Szacunek do własnej osoby, troska o siebie, skupianie się na tym, co pozytywne, może przynieść wymierne efekty. Dbanie o swój potencjał, jest najważniejszym, najcenniejszym narzędziem pracy.

Strona 3 z 41234