- Sądy za granicą
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1-4(55)/2025, dodano 19 kwietnia 2026.
Czego państwo chce od Murata Arslana?
Trzecie żądanie: zapomnienie i milczenie
Dlaczego więc, pomimo wszystkich międzynarodowych reakcji, nagród za walkę o prawa człowieka i raportów napisanych na temat jego sprawy, nadal przebywa on w więzieniu?
Tutaj pojawia się trzecie żądanie państwa: aby Murat Arslan został zapomniany.
Długotrwałe tymczasowe aresztowanie przedprocesowe i długie wyroki mają na celu nie tylko pozbawienie wolności fizycznej, ale także pamięci. W pierwszych latach ludzie mówią o sprawie, organizowane są kampanie, pisane są artykuły. W miarę upływu czasu agenda ulega zmianie, wybuchają nowe kryzysy, więzieni są nowi ludzie. Stare sprawy schodzą na dalszy plan i stają się „zwykłymi więźniami losu”.
Jednak sprawa Murata Arslana nie jest kwestią jego indywidualnego losu; jest ona istotą tego, co stało się z sądownictwem w Turcji. Znajduje się on w więzieniu, ponieważ ta istota ma zostać podarta i wyrzucona do kosza.
Dlatego historia ojca, który nie może być przy łóżku swojego nieprzytomnego syna na oddziale intensywnej terapii w San Francisco, nie jest tylko i wyłącznie rodzinną tragedią. Jest to ludzki koszt „strategii uciszania” państwa.
Nieobecność ojca: odbiciem polityki karnej
Żaden system wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych nie opiera swojego roszczenia do sprawiedliwości wyłącznie na osi „przestępca–czyn”; przynajmniej w zasadzie musi on również brać pod uwagę ludzkie konsekwencje kary. W wielu systemach prawnych na całym świecie, nawet jeśli tylko w wyjątkowych przypadkach, więźniowie mogą uzyskać pozwolenie na odwiedzenie ciężko chorego bliskiego krewnego. Ponieważ tam państwo mówi: „Pomimo wszystko muszę pozostać człowiekiem”.
W Turcji natomiast to, co ludzkie, poświęca się na rzecz tego, co polityczne. Surowość traktowania Murata Arslana oraz fakt, że pomimo wypadku jego syna nie podjęto żadnych działań naprawczych, jasno wskazują, że kara przestała być „celem”, a stała się zemstą.
Jednak prawo karne nie służy zemście, ale sprawiedliwości. A sprawiedliwość nie działa poprzez osobiste urazy, ale poprzez uniwersalne zasady: domniemanie niewinności, legalność, proporcjonalność oraz prawo do niezależnego i bezstronnego sądu…
Tłumaczenie Tomasz Posłuszny
* Autor – sędzia turecki, ze względu bezpieczeństwa chce pozostać anonimowy.