• Prawo karne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(4)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Dowodowe wykorzystanie wykazu połączeń telekomunikacyjnych w postępowaniu w sprawach o wykroczenia

Przemysław Domagała, dr Dominika Dróżdż
(inne teksty tego autora)

[hidepost=1]

Kontynuując rozważania systemowe przejść należy na grunt prawa Unii Europejskiej. W myśl art. 15 dyrektywy 2002/58/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 12.7.2002 r. dotyczącej przetwarzania danych osobowych i ochrony prywatności w sektorze łączności elektronicznej (dyrektywa o prywatności i łączności elektronicznej)13, państwa członkowskie mogą uchwalić środki ustawodawcze w celu ograniczenia tajemnicy telekomunikacyjnej m.in. w celu „zapobiegania, dochodzenia, wykrywania i karania przestępstw lub niedozwolonego używania systemów łączności”. W polskim tłumaczeniu nie wspomniano o„wykroczeniach”. Rzecz jednak w tym, że omawiana dyrektywa powstała przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, a przy wykładni prawa unijnego tłumaczonego na języki narodowe z opóźnieniem (a nierzadko, zwłaszcza w okresie akcesji, w pośpiechu i niezbyt dokładnie), nie można ograniczyć się do jednej z wielu wersji językowych. Konieczność jednolitej wykładni prawa unijnego nie pozwala w razie wątpliwości na interpretację brzmienia przepisu w oderwaniu, lecz przeciwnie, wymaga dokonywania jego wykładni w świetle wersji w pozostałych językach urzędowych14. W związku z tym odnotować należy, że autentyczny tekst francuski posługuje się zwrotem la poursuite d’infractions pénales, które to pojęcie obejmuje nie tylko zbrodnie (les crimes) i występki (les délits), ale i wykroczenia (les contraventions). Z kolei tekst angielski używa sformułowania prosecution of criminal offences, który to termin tłumaczy się jako „czyn zagrożony karą (przestępstwo lub wykroczenie)”15. Pewną wskazówkę, jak należy wykładać owo autonomiczne pojęcie, dał Trybunał Sprawiedliwości w sprawie Promusicae przeciwko Telefónica de Espana SAU16 stwierdzając, że „chodzi tu o działania właściwe państwom lub władzom państwowym, obce dziedzinom działalności osób prywatnych”, a przecież prowadzenie postępowania w sprawie o wykroczenie jest wyrazem realizacji przez państwo publicznoprawnej funkcji ścigania. W § 54 tego wyroku Trybunał dodał, że dyrektywa 2002/58 „nie wyklucza możliwości, by państwa członkowskie ustanowiły obowiązek ujawnienia danych osobowych w ramach postępowania cywilnego” (dyrektywa pozwala na zwolnienie z tajemnicy telekomunikacyjnej zawsze, kiedy jest to niezbędne „dla ochrony praw i wolności innych osób”). Skoro więc dyrektywa pozwala ujawnić sądowi billingi na potrzeby procesu cywilnego, tym bardziej jest to zasadne w procesie o wykroczenie.

Przechodząc do analizy funkcji przepisów o tajemnicy telekomunikacyjnej stwierdzić należy, że nie są one ustanowione w interesie operatorów telekomunikacyjnych, lecz ich klientów. Chronią tajemnicę komunikowania się (art. 49 Konstytucji) stanowiącą element prawa do prywatności (art. 47 Konstytucji, art.8 EKPCz, art. 17 MPPOiP)17, jednego z praw podstawowych obywateli Unii Europejskiej18. Prawo to nie jest jednak nieograniczone i ingerencja w prywatność jest dopuszczalna, jeśli tylko jest konieczna dla ochrony porządku publicznego lub praw i wolności innych osób (art. 31 ust. 2 Konstytucji RP, art. 8 ust. 2 EKPCz). Ta formuła oddaje poglądy wyrażane konsekwentnie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, począwszy od orzeczenia w sprawie J. Nold, Kohlen- und Baustoffgroâhandlung przeciwko Komisji19, poprzez orzeczenie w sprawie Wachauf20, ostatecznie ukształtowane w sprawie Karlsson21. W typowej sprawie o wykroczenie żądanie billingów jest konieczne dla zagwarantowania pokrzywdzonemu realnej ochrony prawnej22 (zob. niżej), dla realizacji prawa obwinionego do obrony, dla realizacji zasady trafnej i szybkiej represji wykroczeń ściganych z urzędu, co leży w interesie porządku publicznego. Należy w tym miejscu przypomnieć, że billingów nie żąda organ administracji, ale niezawisły, niezależny i bezstronny sąd, w związku z już wszczętym postępowaniem i dla jego celów. W europejskiej kulturze prawnej uważane jest to za istotną instytucjonalną gwarancję poszanowania praw obywatelskich.

Analizy funkcjonalnej nie można zakończyć bez odnotowania, że działania sprawców wykroczeń naruszają prawa pokrzywdzonych (zwłaszcza stalking narusza prawo do prywatności). Już wyżej wskazano, prawo do prywatności to jedno z podstawowych praw człowieka. Współcześnie przyjmuje się, że gwarancje tych praw mogą odnosić się nie tylko do stosunków między władzą publiczną a obywatelem, ale także do horyzontalnych stosunków między jednostkami23. Nowoczesny proces karny (o wykroczenie) zakłada nie tylko poszanowanie praw oskarżonego (obwinionego), ale i pokrzywdzonego, któremu państwo winne jest szczególną opiekę, ochronę i troskę24. Obowiązkiem państwa, realizowanym przy pomocy norm prawa procesowego, jest takie ukształtowanie systemu prawa, aby ochrona pokrzywdzonych była realna, a nie „teoretyczna” czy „iluzoryczna”. Ustawodawca polski obowiązkowi temu podołał pozwalając sądom sięgać do billingów także w sprawach o wykroczenia. Odmienna interpretacja art.44 § 5 KPW nie pozwoliłaby chronić pokrzywdzonego, do czego konieczne jest pozyskanie dowodu z billingów, i dlatego byłaby sprzeczna z funkcją analizowanych przepisów mających za zadanie ochronę praw człowieka.

Mając powyższe na uwadze, stwierdzić należy, że to, iż art. 44 § 5 KPW nie odsyła do art.218 KPK25 (co odnotowano w powołanym piśmie Ministerstwa Sprawiedliwości26, ale który to przepis nie określa przesłanek i trybu zwalniania kogokolwiek z jakiejkolwiek tajemnicy), nie może obalić jednoznacznych i zgodnych wyników wykładni językowej, systemowej i funkcjonalnej i prowadzić do wniosku, że operator telekomunikacyjny nie jest zobowiązany do udostępnienia sądowi prowadzącemu postępowanie w sprawie o wykroczenie billingów objętych tajemnicą telekomunikacyjną. Zatem argument o stosowaniu analogii27 (środka skądinąd dopuszczalnego przy wykładni przepisów procesowych – zob. uchwałę SN z 13.12.2000 r.28) jest chybiony. Postanowienia o zwalnianiu z tajemnicy telekomunikacyjnej w postępowaniu w sprawach o wykroczenia są wydawane przy zastosowaniu standardowych metod wykładni (językowej, systemowej wewnętrznej i zewnętrznej oraz funkcjonalnej, które dają zbieżne rezultaty).

Oczywiście zgromadzone w systemie informatycznym operatora dane dotyczące połączeń nie stanowią jednego istniejącego już pisma, które należałoby po prostu przesłać sądowi29. Stanowią jednak „dokument” w technicznoprawnym rozumieniu tego pojęcia. Z art. 115 § 14 KK wynika bowiem, że dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne. Dlatego udzielenie sądowi informacji dotyczącej treści objętych wykazem połączeń nie wyczerpuje się w nadesłaniu już istniejącego pisemnego dokumentu, ale polega na sporządzeniu go na podstawie posiadanych przez operatora danych. Sporządzony przez operatora wykaz połączeń jest szczególnym środkiem dowodowym, do którego odpowiednio stosuje się przepisy dotyczące dowodu z dokumentu istniejącego w formie papierowej. Nie zmienia to jednak tego, że po skutecznym zwolnieniu ztajemnicy telekomunikacyjnej obejmującej wykaz połączeń, operatorzy telekomunikacyjni zobowiązani są do przesłania go sądowi. To, że ów pisemny wykaz będzie dopiero na żądanie sądu wytworzony, nie zwalnia ich z tego obowiązku30.

[/hidepost]