• Temat numeru
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(6)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Głosy w dyskusji

Adam Kanafek

(inne teksty tego autora)

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” w licznych uchwałach podejmowanych przez swoje organy, a także zgromadzenia ogólne sędziów sądów apelacyjnych i okręgowych, apelowały o stworzenie od podstaw nowego aktu prawnego, regulującego ustrój sądownictwa. Nie sięgając pamięcią bardziej wstecz, apelował o to także II Kongres Sędziów Polskich w październiku 2008 r. w Warszawie. W zasadzie nie słychać, by istniały głosy negujące tę ideę z przyczyn merytorycznych. Na pewno aktualnie brak jest woli politycznej do wcielenia jej w życie, poprzez zainicjowanie prac ustawodawczych i nadanie biegu przez podmioty do tego uprawnione. Warto jednak zauważyć przede wszystkim, że idea objęcia jednym aktem prawnym ustroju sądów nie jest oderwanym od podstaw ustrojowych pomysłem, lecz ma głębokie uzasadnienie konstytucyjne. Próżno by szukać także argumentów natury aksjologicznej, które by tę ideę podważały.
[hidepost=1]
Podstawowy akt prawny dotyczący ustroju sądów, Konstytucja RP z 2.4.1997 r., zawiera regulacje wspólne nie tylko dla sądów, ale i trybunałów. Sama tylko wykładnia systematyczna, pomieszczenie przez ustrojodawcę w jednym rozdziale (VIII) Konstytucji regulacji nierozłącznie przynależnych sądom i trybunałom, daje już wytyczne co do tego, by podstawowe kwestie ustrojowe dotyczące sądownictwa nie tylko pomieścić w jednym akcie prawnym rangi podkonstytucyjnej (gdyż to tylko kwestia założenia), ale by były one wspólne dla wszystkich sądów jako organów wymiaru sprawiedliwości (władzy sądowniczej) niezależnie od tego, czy wymiar sprawiedliwości ma być sprawowany (vide art. 175 ust. 1 Konstytucji) przez Sąd Najwyższy, czy też sądy powszechne, administracyjne, czy wojskowe.

Godzi się tu przypomnieć rzecz tyle oczywistą, co także powodującą w potocznym dyskursie nieporozumienia i zamieszanie terminologiczne. Wymiar sprawiedliwości to sądy i trybunały, a więc te organy, którym Konstytucja poświęca rozdział VIII. Nie stanowią wymiaru sprawiedliwości inne organy ochrony prawnej. Dotyczy to w szczególności prokuratury, co do której można się spotkać czasem z niemającymi żadnych podstaw normatywnych twierdzeniami, jakoby stanowiła ona instytucję wymiaru sprawiedliwości sensu largo.

Z kolei nie można obronić się przed konstatacją, że nieprzypadkowo ustrojodawca w art. 175 ust. 1 Konstytucji zdobył się na taką, a nie inną kolejność, w jakiej wymienia sądy (Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne i sądy wojskowe). Przyjmując z przyczyn oczywistych, że pierwszeństwo SN nie ma jedynie charakteru porządkowego czy wynika z przyjętej techniki legislacyjnej, polegającej tu na wymienieniu w pierwszej kolejności sądu jedynego w swoim rodzaju i hierarchicznie, a nie tylko nominalnie, najwyższego, tak samo nieprzypadkowo ustrojodawca wymienia sądy powszechne w następnej kolejności, albowiem, stosownie do art. 177 Konstytucji, sądy powszechne sprawują wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach, z wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych dla właściwości innych sądów.

Ta generalna kompetencja sądów powszechnych do rozstrzygania spraw, które w ogóle podlegają kognicji sądów, sprawia, że właśnie w sądach powszechnych w największym, by nie powiedzieć podstawowym i zasadniczym stopniu, realizowane jest wymierzanie sprawiedliwości, a więc to, co jest ustawową kompetencją sądów, i tylko sądów, jak wskazano wyżej, nie innych organów ochrony prawnej, błędnie czasem wskazywanych jako organy wymiaru sprawiedliwości sensu largo.

Zatem konstytucyjne założenia dotyczące sądownictwa, niebędące wszak abstrakcyjnym założeniem ustrojodawcy, lecz rozwiązaniem wyrosłym z wielu lat doświadczeń działalności sądów w różnych okresach historycznych i różnych obszarach kulturowych, pozostają wspólne dla wszystkich rodzajów sądów wymienionych w art.175 ust. 2 Konstytucji. Przemawia to za wspólną regulacją dotyczącą ustroju sądów, ale też nie można przemilczeć tego, że skoro sądy powszechne są podstawowym, o generalnej kompetencji, rodzajem sądownictwa, to w szczególności od regulacji ustroju sądów powszechnych w największym stopniu zależy realizacja konstytucyjnych standardów w sądownictwie w ogólności. Tam bowiem, w sądach powszechnych, na co dzień w zdecydowanie największym stopniu, co potwierdzają także dane statystyczne, jest wymierzana sprawiedliwość w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Żaden spośród filarów sądownictwa, a w szczególności ten, od którego właściwego funkcjonowania zależy w największym stopniu jakość sprawowania wymiaru sprawiedliwości, tj. sądownictwo powszechne, nie może odbiegać od konstytucyjnego wzorca. Ustrojodawca zawarł w art. 178–181 Konstytucji podstawowe unormowania dotyczące statusu sędziów, w tym w szczególności składające się na gwarancje ich niezawisłości. Katalog tych unormowań jest różnorodny. Jest tu nie tylko ogólnie sformułowana zasada niezawisłości sędziów, którzy podlegają tylko Konstytucji i ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji), ale i szereg rozwiązań bardziej szczegółowych, bez których powołana wyżej norma, bez wsparcia w innych przepisach, pozostałaby jedynie postulatem bez gwarancji urzeczywistnienia konstytucyjnego wzorca.
[/hidepost]