• Mowa prezesowa
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(14)/2013, dodano 13 marca 2014.

Ignorantia iuris non nocet

Maciej Strączyński

(inne teksty tego autora)

Ale minister – w chwili, gdy piszę ten tekst, dwa dni po podjęciu uchwały SN – nie podpisać nie chce. Zajmuje to stanowisko nieprzerwanie od chwili, gdy ukazało się uzasadnienie orzeczenia z 17.7.2013 r. Sprawa przybrała formę konfliktu politycznego, a minister jest politykiem. Politykowi nie wolno ustąpić nigdy, nikomu,
bo przyznanie komuś racji, choćby oczywistej, to w polskiej polityce porażka i oznaka słabości. Gdyby podpisał przeniesienia w październiku2013 r., sędziowie nie wstrzymaliby się od orzekania, a problem dotyczyłby orzeczeń nie z trzynastu miesięcy, ale z dziewięciu. Minister nie ustąpił ani na krok, politykowi nie wolno. Poza tym, trzynaście miesięcy zmarnowanego orzekania to lepszy zakładnik niż dziewięć miesięcy, większe straty w przypadku, gdyby Sąd Najwyższy się nie ugiął. Gdy Sąd Najwyższy przyznał rację wstrzymującym się od orzekania sędziom, resort demonstracyjnie ucieszył się z orzeczenia. Zresztą nie mógł inaczej: skoro władza zawsze wygrywa, musi też pokazywać radość ze zwycięstw. A najważniejsze było to, że wykładnia nie obowiązuje wstecz.

Sędziowie więc myślą: mają orzekać czy nie? I ci, którzy wstrzymywali się od orzekania, i ci, którzy orzekali, a teraz jasno się dowiedzieli, że nie byli do tego uprawnieni. Pozostała niepewność. Nie ma jeszcze uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego, a zanim trzej sędziowie sprawozdawcy ją napiszą, z miesiąc minie,
bo sprawa nie jest banalna. Wprawdzie i tak w ciągu tego miesiąca rozpraw pewnie nie będzie, co jest spowodowane brakiem poświadczeń odbioru wezwań,
ale wypadałoby wiedzieć.

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego, prof. Piotr Hofmański, wypowiedział pogląd, że minister nie musi ponownie podpisywać przeniesień. To jednak jest tylko wypowiedź rzecznika. Nie może on przecież zdradzać tajemnicy narady, w której brał udział, ani nie jest jednym ze sprawozdawców uchwały. Minister mógłby spór przeciąć i rozwiać wątpliwości, podpisując przeniesienia. Ale politykowi nie wolno…

Czy bezprawnie przeniesieni sędziowie otrzymają tę choćby satysfakcję, by wręczono im prawidłowo podpisane decyzje? Bez tego uchwała Sądu Najwyższego przypominać będzie decyzję sędziego ringowego, który mówi do boksera: uderzałeś poniżej pasa, zostajesz zdyskwalifikowany, ale możesz zatrzymać sobie całą nagrodę za zwycięstwo. I zaraz na drugi dzień po uchwale rozkrzyczał się zdyskwalifikowany bokser: nagroda jest moja, więc ja jestem zwycięzcą! Mowa oczywiście o byłym ministrze. Prasa jednomyślnie opisała orzeczenie Sądu Najwyższego jako totalną klęskę doktora nauk politycznych, który namieszał w wymiarze sprawiedliwości. Musiał więc, jako nieomylny polityk, przejść do kontrataku. Zaczął głosić wbrew oczywistym faktom, że to jemu Sąd Najwyższy przyznał rację i sporządził „czarną listę sędziów”. Tych, którzy po ogłoszeniu pierwszej uchwały Sądu Najwyższego postępowali zgodnie z poglądem wynikającym z tej uchwały (powtórzonym też w kolejnej, styczniowej). Sędziów odważnych i rzetelnych. Znalezienie się na owej „czarnej liście” jest wielkim zaszczytem i zazdroszczę, że nie miałem możliwości prawnej być jednym z nich. Chociaż gdyby została sporządzona lista sędziów, którzy uchylali orzeczenia wydane przez bezprawnie przeniesionych sędziów, to bym się załapał.

Sędziowie mieli rację. Ale na świecie nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze, mając rację, mieć trochę szczęścia. Naprzeciwko kogoś, kto ma rację, musi stać przeciwnik lub rozmówca rzetelny, kto jest w stanie cudze racje uznać. Indyjski bohater narodowy, Mahatma Gandhi, wyzwolił Indie pokojowymi protestami, ponieważ Indie były kolonią brytyjską, a Brytyjczycy połowy XX w. byli ludźmi praworządnymi. Brytyjczycy uznali racje Hindusów. Gdyby Indie były kolonią hitlerowskich Niemiec, Gandhi po pierwszym pokojowym proteście zostałby aresztowany, torturowany i rozstrzelany bez sądu, a jego zwolennicy wylądowaliby w obozie koncentracyjnym. I na tym by się jego protesty skończyły.

Strona 2 z 3123