- Prawo ustrojowe
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(3)/2011, dodano 31 grudnia 2011.
Immunitet materialny a odpowiedzialność sędzieg
[hidepost=1]
Nie sposób też było podzielić szczegółowe wywody i argumentację zawartą w odwołaniu Krajowej Rady Sądownictwa. Pomijając już niefortunne potraktowanie przepisu art. 81 PrUSP raz (w zarzucie odwołania) jako normy prawa materialnego, a następnie (w części motywacyjnej) uznanie, że reguluje on jedynie właściwość sądu, tryb postępowania i katalog kar (z czego ta ostatnia kwestia miałaby wynikać nie do końca wiadomo), co sugeruje raczej formalnoprawny charakter uregulowania, a także dalekie od oczekiwanej precyzji twierdzenie, że „sprawca odpowiada za samo naruszenie znaku (podkr. SN) powołanego w tym przepisie” – stanowisko KRS opiera się na negowaniu sytuacji prowadzącej do tego, że „sędzia, który popełnia »jedynie« wykroczenie, nie dopuszczając się przewinienia dyscyplinarnego, pozostaje całkiem bezkarny”. Wykazanie słuszności takiej tezy wymagałoby jednak wywodu, z którego wynikałoby, na jakiej wobec tego podstawie powinna być oparta odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego, który nie popełnił przewinienia dyscyplinarnego. Nie wystarczy odwołanie się do słusznego skądinąd poglądu, że sędzia powinien przestrzegać wyższych standardów zachowania niż reszta społeczeństwa. Natomiast próba poszukiwania przesłanek tej odpowiedzialności w płaszczyźnie § 16 Zbioru Zasad Etyki Zawodowej Sędziów (załącznik do uchwały KRS) – na gruncie tej sprawy – nie może okazać się skuteczna, skoro nigdy obwinionemu takiego zarzutu nie postawiono. Na koniec odnotować trzeba daleko idącą nieadekwatność argumentów zaprezentowanych w motywach odwołania w stosunku do postawionego w nim zarzutu obrazy prawa materialnego. W tej płaszczyźnie wskazywanie na nagminność zdarzeń drogowych trzeba uznać za szczególnie nietrafne, skoro ta okoliczność w żaden sposób nie przekłada się na wykładnię art. 81 PrUSP, którego naruszenie zarzucił przecież skarżący. Niezależnie od tego, nie wykazano, aby sędziowie nagminnie popełniali wykroczenia drogowe, co pozbawia wagi taki argument. Także twierdzenie, że „każdy” odpowiada za wykroczenie, nie daje się obronić, bo pomija istnienie różnych immunitetów (nie tylko sędziowskiego) o różnych zresztą zakresach. Natomiast teza, że sędzia – z mocy prawa – ma ponosić surowszą niż inni obywatele odpowiedzialność za taki sam czyn – musiałaby znaleźć wyraźne uregulowanie w przepisach. Z kolei wywód dotyczący możliwości powstania w środowisku sędziowskim przekonań, które obniżą zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, jest na tyle niejasny, że nie można się do niego ustosunkować.
Na uwzględnienie nie zasługiwało również odwołanie Ministra Sprawiedliwości. Jak już wyżej odnotowano, także i w tym środku zaskarżenia ograniczono się do lakonicznego zanegowania materialnego charakteru immunitetu sędziowskiego w obszarze wykroczeń, bez szerszego ustosunkowania się do tej materii. Jako argument, podobnie jak w odwołaniach innych skarżących, wskazano „brak społecznie uzasadnionych racji” – co w procesie wykładni prawa i oceny poglądów prawnych – nie ma znaczącej siły przekonywania, analogicznie, jak wzgląd na elementarne zasady sprawiedliwości społecznej. Obie te kategorie nie mają pozytywnej konotacji i wydawało się, że wyszły już zużycia jako wskazówka przy interpretowaniu przepisów. W tym kontekście, pogląd przedstawiciela władzy wykonawczej stwierdzającego, że cała argumentacja sytuująca zagadnienie immunitetu w obszarze niezawisłości sędziowskiej „jest dla odwołującego się niezrozumiała” trudno uznać za przedmiot dalszych rozważań, które w tej sytuacji musiałyby wejść głębiej w obszar relacji między władzą wykonawczą a sądowniczą. Podobnie, jak i w wypadku innych skarżących domagających się surowszej odpowiedzialności sędziów za wykroczenia, także i w tym środku zaskarżenia, odwołano się jedynie do „racjonalnych” przesłanek takiej zaostrzonej represji – bez przedstawienia wszelako prawnych podstaw tak opresyjnego nastawienia do sędziów, co nie poddaje się kontroli instancyjnej.
1 Wyrok Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z 18.2.2009 r., SNO 6/09, Legalis.
2 ASD 6/08, niepubl.
3 SNO 6/09, zob. przyp. 1.
[/hidepost]