• Prawo cywilne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(4)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Kilka uwag okonstrukcji prawnej przejęcia długu

Jerzy Sawiłow
(inne teksty tego autora)

[hidepost=1]

Istota następstwa tkwi nie tyle w wymiarze czasowym, co w swoistym powiązaniu (uzależnieniu) tego rodzaju, że warunkiem egzystencji prawa (obowiązku) u sukcesora jest przysługiwanie tego samego lub innego prawa (obowiązku) u poprzednika9. Powiązanie to w płaszczyźnie werbalnej jest widoczne w wyrażeniach „poprzednik prawny”, „następca prawny”. Stąd na poziomie deskryptywnym nabycie pochodne, tworzące przecież stosunek następstwa prawnego, definiuje się jako takie, którego przesłanką jest istnienie u innej osoby tego samego lub innego prawa (obowiązku) i od niej nabywca określany przez normę prawną, jako jej następca, uzyskuje dotychczasowe lub nowe prawo (obowiązek)10.

Systematyzując dalej, kwalifikuje się nabycie długu (rozumianego jako obowiązek spełnienia świadczenia) jako nabycie pochodne translatywne, polegające na przejściu pewnego już istniejącego prawa podmiotowego (lub długu) z jednego podmiotu na drugi11.

W literaturze przedmiotu, już od dawna12, akceptuje się raczej zgodnie stanowisko, że możliwa jest sukcesja syngularna (pod tytułem szczególnym), nie tylko w prawa, ale także i w dług.

Powszechnie w polskiej doktrynie używany termin sukcesja syngularna lub sukcesja uniwersalna jest wzorowany na nazwach francuskich – la succession atitre particulier, a titre universel. Rzadziej używane są następstwo szczególne i ogólne o rodowodzie niemieckojęzycznym – sondernachfolge, gesamtnachfolge13.

Twierdzenie to jest prawdziwe tylko w warunkach konsekwentnego przyjęcia założenia o odróżnieniu nadrzędnego pojęcia długu, rozumianego jako obowiązek spełnienia świadczenia, od pojęcia określonych obowiązków14, które w sposób imperatywny wyznaczają stronie dłużniczej modele określonych zachowań, których dopiero całościowa realizacja doprowadzi do należytego spełnienia świadczenia15.

Weźmy przykładowo sytuację prawną sprzedawcy jako strony dłużniczej w stosunku zobowiązaniowym mającym swe źródło w umowie sprzedaży16. Ujmując rolę tego podmiotu [ewentualnie tych podmiotów – jako, że zamiast elementu podmiotu wyróżniamy stronę uprawnioną (wierzyciela), dalej stronę zobowiązaną (dłużnika) oraz tworzące każdą ze stron podmioty prawa cywilnego stosunku zobowiązaniowego17] tylko od tej strony należy orzec, że jest on (tj. sprzedawca) zobowiązany do spełnienia świadczenia, polegającego na postawieniu kupującego w sytuację prawną i faktyczną, dotychczas mu przysługującą (będącą efektem przysługującego sprzedawcy prawa podmiotowego rzeczowego o charakterze bezwzględnym – prawa własności). Aby jednak zobowiązanie w tym zakresie mogło być wypełnione, sprzedawca musi wykonać całą sekwencję pewnych czynności psychofizycznych stanowiących empiryczne zadośćuczynienie powinnościom (imperatywom) wyrażonych w treści poszczególnych obowiązków prawnych. Chodzi tu o takie, jak obowiązki przeniesienia prawa własności, wydania rzeczy (zob. art.535 KC in prime i in medio), udzielenia potrzebnych wyjaśnień o stosunkach prawnych i faktycznych rzeczy sprzedanej, wydania dokumentów jej dotyczących (art. 546 KC).

Powstanie i egzystencja wyżej wspomnianych powinności są jednak uzależnione od tego, czy są one funkcjonalnie związane z długiem18, a czego potwierdzenie prowadzi do możliwości wyprowadzenia z treści długu konkretnych obowiązków, których w umowie czy odpowiednich przepisach wyraźnie się nie wyraża i vice versa, z istnienia pewnych powinności można wnosić o treści długu19. Poza tym, dość częstym przypadkiem jest sytuacja, gdy niektóre obowiązki prawne pojawiają się już po powstaniu stosunku obligacyjnego, a więc również po powstaniu jego części składowej – elementu długu.

O bycie konkretnych obowiązków decyduje nie tylko zjawisko powstania danego stosunku zobowiązaniowego, także ma tu wpływ określona sytuacja prawna lub faktyczna zaistniała w trakcie przemijania węzła obligacyjnego. Przykładowo dla zobrazowania wpływu sytuacji faktycznej można podać fakt, gdy sprzedawca nie jest aktualnie właścicielem rzeczy przyszłej, co rodzi obowiązek nabycia prawa własności tejże. Tę samą zależność widać przy sprzedaży rzeczy spodziewanej (emptio rei speratae), gdzie obowiązek zapłaty będzie miał różny materialny substrat, zależny od jakości i ilości rzeczy powstałych. Wpływ sytuacji prawnej ma miejsce, gdy strony istniejącego już stosunku zobowiązaniowego, zastrzegą wumowie sprzedaży będącej jego przyczyną, chwilę przejścia korzyści i ciężarów związanych z rzeczą oraz niebezpieczeństwa jej przypadkowej utraty lub uszkodzenia, inną niż moment wydania rzeczy. Chodzi omoment czasowo późniejszy, np. wpewien czas po wydaniu, jednak wprzedziale współistnienia owego stosunku – por. ogólną treść art. 548 KC i dyspozytywną modyfikację z art.548 § 2 KC – określone obowiązki będą ciążyć na sprzedawcy20.

Zarysowana wyżej wypowiedź o dychotomii długu i obowiązków jest, jak się wydaje, jednym z naczelnych założeń twierdzenia głoszącego, że przejęcie długu to jeden z wypadków sukcesji syngularnej w dług, i co za tym idzie w stosunek zobowiązaniowy, choć na podstawie tego, co powiedziano, nie można określić czy chodzi o wstąpienie w całą sytuację podmiotową jako strony dłużniczej, czy w ograniczonym zakresie. Problem jest wysoce skomplikowany ze względu na reprezentowane w nauce różne stanowiska co do wyróżniania elementów zobowiązaniowego stosunku prawnego. Według jednych można używać „zbiorczego” pojęcia treści stosunku21, inni zastępują je nazwami uprawnień i obowiązków22. Wyraźnie odmienne zdanie ma w tej kwestii A. Klein negujący powyższe klasyfikacje uznając je za fałszywe (w rozumieniu nieodpowiedniości charakteryzowanej przez niedostateczność na poziomie deskryptywnym) opisujące normatywny byt stosunku zobowiązaniowego. Wyróżnia on już wspomniane:

  1. dług (obowiązek spełnienia świadczenia),
  2. konkretny obowiązek związany funkcjonalnie z długiem,
    ale także:
  3. konkretne obowiązki niezwiązane funkcjonalnie z długiem,
  4. konkretne obowiązki wierzyciela związane z długiem, nieposiadające odpowiednika w postaci roszczenia,
  5. konkretne obowiązki tegoż niezwiązane z długiem i niemające odpowiednika w postaci roszczenia,
  6. a ponadto
  7. uprawnienia kształtujące23.

[/hidepost]