• Prawo cywilne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(4)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Kilka uwag okonstrukcji prawnej przejęcia długu

Jerzy Sawiłow
(inne teksty tego autora)

[hidepost=1]

W polskiej nauce prawa cywilnego przyjmuje się, że czynność przejęcia długu ma charakter dwustronny. Neguje się natomiast wypowiedź, zgodnie z którą jest ona czynnością trójstronną, a więc będącą realizacją teorii oferty51, czyli dokonywaną na linii dłużnik dotychczasowy– przejemca–wierzyciel, gdzie zatwierdzenie przez uprawnionego zawarcia konsensu między pierwotnie zobowiązanym a wstępującym na jego miejsce, stanowi przyjęcie oferty. W oparciu o powyższe, zgodę dłużnika lub wierzyciela, rozumianą jako złożenie oświadczenia woli52, traktuje się jako jeden z koniecznych elementów określonego w hipotezie normy prawnej stanu faktycznego53, z którym to stanem ustawa łączy skutki prawne polegające najogólniej mówiąc na wstąpieniu w dług iw stosunek zobowiązaniowy nowego dłużnika w miejsce dotychczasowego ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Kodeks zobowiązań, jak już wspominano, w ogóle nie przewidywał wymogu zgody dłużnika, natomiast na podstawie art. 184 KZ zgoda wierzyciela na zmianę dłużnika dokonaną poprzez umowę między tym ostatnim a przejemcą (osobą trzecią), była wymagana tylko wtedy, gdy miał nastąpić skutek w postaci zwolnienia dotychczas zobowiązanego, a nie przystąpienie nowego w charakterze dłużnika solidarnego (por. art. 183 § 2 KZ i odnośne uwagi powyżej). Do ważności umowy dłużnika z przejemcą zgoda wierzyciela nie była wymagana, co oznaczało, że w razie jej nieudzielenia powyższy kontrakt był skuteczny tylko między stronami, a więc tylko dłużnik mógł na jego podstawie żądać od osoby trzeciej aby zaspokoiła wierzyciela. Skutki jej będą więc takie jak w przypadku umowy z art.182 KZ54.

Reasumując podkreślę jeszcze raz, że zgoda dłużnika lub wierzyciela jest oświadczeniem woli, lecz nie tworzy umowy o przejęcie długu, będąc jedynie ustawową przesłanką skuteczności rzeczonego przejęcia55.

Zgoda osoby nieuczestniczącej w zawarciu umowy z art.519 § 2 pkt 1 lub 2 KC może być zakomunikowana któremukolwiek z jej kontrahentów. Klasyfikowana jest ona jako oświadczenie woli, mają więc do niej zastosowanie normy wyrażone w przepisach dotyczących postaci oświadczenia woli (art. 60 KC), chwili złożenia i dopuszczalności czasowej jego odwołania (art. 61 KC), skuteczności na wypadek śmierci lub utraty zdolności do czynności prawnych przez adresata (względnie wiążący art. 62 KC), legalnych dyrektyw dokonywania jego interpretacji56 (art. 65 § 1 KC), a także mająca szczególne zastosowanie przy przejęciu długu norma z art.63 § 1 i 2 KC. Każda ze stron, które zawarły umowę o przejęcie długu, może wyznaczyć osobie, której zgoda jest potrzebna do skuteczności przejęcia, odpowiedni termin do jej wyrażenia. Jeżeli oboje uprawnieni skorzystają z tej możliwości, to należy przyznać decydujące znaczenie dla czynności wcześniejszej. W razie, gdy wyznaczony termin upłynie bezskutecznie, przepis z art. 520 in fine KC nakazuje kwalifikować tę sytuację jako odmówienie zgody, co oznacza, moim zdaniem, dwojakiego rodzaju skutki, wyróżnione ze względu na obiekt oddziaływania57. Pierwszy skutek odnosi się bezpośrednio do egzystencji stosunku zobowiązaniowego między dłużnikiem a wierzycielem – brak zgody powoduje, że przejęcie długu nie dochodzi do skutku, a tym samym nie następuje żadna zmiana osób w dotychczasowym zobowiązaniu. Drugi rodzaj dotyczy samej umowy o przejęcie długów i zawsze polega na zniweczeniu jej istnienia, z tym że w dwojaki sposób. Jeżeli umowa była zawarta pomiędzy wierzycielem a osobą trzecią, a dłużnik zgody odmówił, umowę uważa się za niezawartą (inaczej, za niebyłą w czasie – skutek ex tunc). Jeżeli natomiast umowa została zawarta pomiędzy dłużnikiem a osobą trzecią, a zgody odmówił wierzyciel, to przestaje ona istnieć jako umowa o przejęcie długu, ale nie jako umowa w ogólności, gdyż oświadczenia woli nie zostały uchylone, a tylko zgodnie z normą wyrażoną w art.521 § 2 KC „­przekwalifikowane” na tworzące odmienny typ umowy, tj. o zwolnienie dłużnika od obowiązku świadczenia (art. 392 KC). Powoduje to oczywiście powstanie nowego stosunku zobowiązaniowego na linii dłużnik – osoba trzecia (niedoszły przejemca), którego charakterystycznymi elementami są: po pierwsze, obowiązek podjęcia przez trzeciego (D2 – dłużnika ze stosunku z art. 392 KC) takich działań, by wierzyciel (W1) dłużnika (D1 – będącego wierzycielem trzeciego – W2) z innego stosunku nie żądał spełnienia świadczenia mu należnego. Spełnienie tej powinności logicznie wymaga by osoba trzecia (D2) zaspokoiła „godny ochrony interes uprawnionego (W1). Korelatem tej powinności jest uprawnienie kontrahenta (D1W2) do domagania się, by w sytuacji, gdy creditor (W1) żąda świadczenia, osoba trzecia (D2) przedsięwzięła starania w kierunku uwolnienia go od tego. Po drugie, jeżeli zwolnienie dłużnika (D1) by nie nastąpiło, i byłby on niepokojony przez swego wierzyciela, zobowiązany z art.392 KC ponosi odpowiedzialność, czyli, że będzie zmuszony znosić zaspokojenie dłużnika (D1W2) ze swego majątku, jako realizację obowiązku naprawienia szkody. Jak podkreśla się w doktrynie w zobowiązaniu z art.392 KC mamy do czynienia z obowiązkami typu gwarancyjnego58.

Zagadnienie z art.392 KC jest dyskusyjne. Moim zdaniem, w oparciu o jego treść należałoby raczej mówić o dwóch stosunkach prawnych:

1)   stosunku zobowiązaniowym, gdzie długiem jest obowiązek trzeciego zwolnienia dłużnika (D1W2) od świadczenia na rzecz wierzyciela (W1), i

2)   związanym z nim ex lege stosunku odpowiedzialności polegającym na znoszeniu przez trzeciego zaspokojenia z własnego majątku uszczerbku poniesionego przez kontrahenta, w wyniku realizacji roszczeń uprawnionego (W1).

[/hidepost]