- Prawo karne
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(7)/2012, dodano 23 kwietnia 2012.
Krytycznie o karalności stalkingu po nowelizacji Kodeksu karnego (art. 190a)
[hidepost=1]
Interdyscyplinarny wymiar stalkingu
Stalking jest zjawiskiem społecznym, które może być, poza socjologią, przedmiotem zainteresowania m.in. psychologii i nauk penalnych (a zwłaszcza prawa karnego materialnego i kryminologii). W literaturze opisuje się badania, które wskazują na powszechny charakter stalkingu. Zjawisko to nie dotyczy więc wyłącznie osób publicznych. A. Chlebowska
i P. Nalewajko7 cytują wyniki badań w USA, które szacują liczbę osób „skonfrontowanych” z tym problemem na ok. 1 000 000 (ze znaczną przewagą kobiet). Z kolei pierwsze statystyki w Niemczech wskazują na liczbę rzędu 500 000 osób. Jak podają M. Lattanzi i J. Skarżyńska8 we Włoszech ok. 20% populacji doznało aktów stalkingu, z czego 80% dotyczyło kobiet (badanie przeprowadzono w 16 regionach na reprezentatywnej próbie 9600 osób). Jeszcze wyższe liczby podaje polskie Ministerstwo Sprawiedliwości (badanie analityczne przeprowadzone w 2009 r.9). Jak wskazano w uzasadnieniu projektu zmian Kodeksu karnego10 (podkreślając konieczność wprowadzenia art. 190a), spośród losowej próby 10 200 respondentów aż niemal co dziesiąty (9,9%) wskazywał siebie jako ofiarę uporczywego nękania. Na tej podstawie wnioskowano, że ofiarą stalkingu mogło zostać ponad trzy miliony Polaków, z czego co najmniej 80% w ciągu ostatnich 5 lat.
Wydaje się jednak, że wyniki powyższych badań należy oceniać z dużą ostrożnością. Przemawia za tym wyjątkowo nieprezycyjny przedmiot badań. W przeciwieństwie do pytań dotyczących np. doświadczonej kradzieży mienia, w przypadku stalkingu odpowiedzi pozytywne mogą wynikać z jakichkolwiek przykrych doświadczeń respondenta, które – w jego przekonaniu – związane są z celowym zachowaniem innej osoby (osób). Można zatem wątpić, aby prezentowane wyżej badania oddawały rzeczywistą (skądinąd niepokojąco wysoką) skalę zjawiska. Nie oznacza to jednak, że stalking nie zasługuje na rangę poważnego zagadnienia i nie wymaga przeciwdziałania. Problem bardziej sprowadza się do wyboru właściwych środków do osiągnięcia tego celu.
W tym kontekście warto zauważyć, że stalking powinien być przede wszystkim przedmiotem zainteresowania psychologii i psychiatrii. Nie jest przesadą stwierdzenie, że w większości przypadków uporczywe nękanie drugiego człowieka jest konsekwencją pewnych zaburzeń psychicznych. Międzynarodowe klasyfikacje zaburzeń psychicznych (amerykańska DSM-IV oraz ICD-10 opracowana przez Światową Organizację Zdrowia) nie przewidują jednostek klinicznych związanych z patologicznym przywiązaniem do drugiej osoby (czy emocjonalnym uzależnieniem). Zachowania opisywane jako stalking można jednak wiązać z pewnymi zaburzeniami osobowości (np. osobowością narcystyczną czy borderline), które mogą wynikać z doświadczonego w dzieciństwie tzw. przywiązania unikającego czy odrzucenia.
Zachowania zmierzające do uporczywego nękania innych osób mogą wynikać z wielu różnych zaburzeń psychicznych związanych chociażby z nadużywaniem alkoholu, używaniem opiatów, kanabinoli i innych substancji psychoaktywnych, manią i hipomanią, zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi (nerwicą natręctw), ostrą reakcją na ciężki stres.
Tego typu traumatyczne przeżycia mogą skutkować w dorosłym życiu poczuciem zagrożenia, lękiem przed odrzuceniem, niskim poczuciem własnej wartości czy chłodem emocjonalnym. Osoby, które w dzieciństwie wykształciły ambiwalentny styl przywiązania, w życiu dorosłym wykazują inklinacje do tworzenia relacji cechujących się niejasnymi więziami czy uwikłaniem relacyjnym11.
Stalking może też wynikać z zaburzeń związanych z psychopatią (która obecnie nie jest ujęta w klasyfikacjach zaburzeń psychicznych, jednak wiąże się m.in. z niektórymi zaburzeniami zachowania oraz osobowością dyssocjalną). Psychopatię cechuje m.in. skłonność do manipulacji (w tym instrumentalnego kłamstwa), brak poczucia winy, niezdolność do autorefleksji, wyciągania wniosków z przykrych doświadczeń i niezdolność do przewidywania skutków własnego zachowania12.
Należy zatem postawić tezę, że zachowania stalkera powinny się spotkać przede wszystkim z terapią, a nie represją. Naszym zdaniem, należy przy tym wątpić w skuteczność terapii stanowiącej element represji karnej13. Jak wskazują chociażby doświadczenia związane z leczeniem osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych – zamierzone efekty przynosi terapia dobrowolna, związana z zaistnieniem u pacjenta woli leczenia i współpracy z terapeutą, której w przypadku skazania najczęściej brak14. Podobnie leczenie zaburzeń psychicznych skutkujących stalkingiem powinno być oparte na dobrowolnej psychoterapii. Jej celem powinno być uświadomienie stalkerowi (oczywiście, na ile to jest możliwe) przyczyn jego zachowania, a także stopniowe przyswojenie reguł związanych z prawidłowym nawiązywaniem relacji społecznych oraz kontrolą własnego zachowania. W wielu przypadkach niezbędna będzie mediacja pomiędzy nękającym a nękanym, zwłaszcza, gdy zachowania stalkera wynikają z nierozwiązanego konfliktu pomiędzy stronami.
Pewnym krokiem w kierunku powyższych rozwiązań są instrumenty przewidziane przez ustawę z 29.7.2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie15. Niestety, krąg osób, wobec których mogą być stosowane te rozwiązania, jest ograniczony (osoby najbliższe w rozumieniu art. 115 § 11 KK oraz inne osoby wspólnie zamieszkujące lub gospodarujące z osobnikiem stosującym przemoc; por. art. 2 pkt 1 PrzemRodzU). Wobec osób dotkniętych przemocą w rodzinie ustawa przewiduje możliwość stosowania środków mających na celu zapobieganie ich kontaktowaniu się z osobnikiem stosującym przemoc oraz oddziaływania korekcyjno-edukacyjne (art. 4 PrzemRodzU). Ustawa przewiduje też katalog środków pomocy dla ofiar przemocy, tj. m.in. poradnictwo psychologiczne, prawne, interwencję kryzysową i szereg innych. Środki te mogą być zatem stosowane również wobec sprawców i ofiar stalkingu, jednak tylko w przypadku osób wymienionych w art. 2 pkt 1 PrzemRodzU.
Ciekawe rozwiązania proponuje również J. Skarżyńska-Sernaglia16. Autorka wskazuje, że skuteczne przeciwdziałanie stalkingowi wymaga specjalistycznego podejścia przez odpowiednio przygotowane osoby. Oddziaływania lecznicze i korekcyjne powinny przy tym dotyczyć nie tylko ofiary, ale również osób, które mają problemy z kontrolą swego zachowania. Skuteczna terapia wymaga wyspecjalizowanych zespołów interdyscyplinarnych oraz odpowiednich ośrodków informacyjno-konsultacyjnych17. Wzorem mogłyby tutaj być instytucje zajmujące się przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie bądź alkoholizmowi.
Powyższe prowadzi do wniosku, że skuteczne przeciwdziałanie stalkingowi wymaga systemowego oddziaływania nie tylko na ofiarę, ale także na sprawcę – w ramach profesjonalnej terapii. Jest to jednak poważne wyzwanie wymagające znacznie większego zaangażowania organów państwa niż w przypadku przygotowania kolejnej nowelizacji Kodeksu karnego. Powodzenie terapii wymaga też odpowiedniego wpływu społecznego na stalkera (zwłaszcza jego najbliższego otoczenia). Tylko w ten sposób można przewidywać szansę na poddanie się dobrowolnej, a przez to skutecznej, terapii. Samo skazanie stalkera, bez leczenia przyczyn patologii, może okazać się mało efektywnym narzędziem rozwiązania problemu i ochrony pokrzywdzonego.
[/hidepost]