• Prawo karne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(7)/2012, dodano 23 kwietnia 2012.

Krytycznie o karalności stalkingu po nowelizacji Kodeksu karnego (art. 190a)

dr Sebastian Ładoś, dr Marcin Warchoł
(inne teksty tego autora)

[hidepost=1]

Co więcej, sposób redakcji art. 190a KK prowadzić będzie z pewnością do niebagatelnych problemów interpretacyjnych, związanych np. z wykładnią pojęcia „uporczywego nękania” czy „istotnego naruszania prywatności” innej osoby.

Jedynie w przypadku „uporczywości” można wykorzystać bogaty dorobek orzecznictwa SN chociażby do art. 209 § 1 KK (przestępstwo niealimentacji). Według utrwalonej linii orzeczniczej omawiane znamię ogranicza umyślność jedynie do zamiaru bezpośredniego, wyrażającego się wodpowiednim nastawieniu psychicznym sprawcy, który, mając realne możliwości, nie spełnia świadczenia alimentacyjnego. Uporczywość oznacza również wielokrotność zachowań tego typu na przestrzeni pewnego czasu41.

 

Jak wskazano w uzasadnieniu projektu ZmKKU42, przy konstrukcji przepisu art. 190a KK wykorzystano „model skutkowy zobiektywizowany przy zgeneralizowanym opisie czynności sprawczej, zakładający posłużenie się syntetyczną metodą opisu typu czynu zabronionego”. Problem w tym, jak odróżnić in concreto znaczenie „uporczywego nękania” czy „istotnego naruszania prywatności” od czynności przewidzianych w innych przepisach. Przykładowo, znamię znęcania z art. 207 § 1 KK jest zazwyczaj interpretowane jako zadawanie „cierpień fizycznych i psychicznych”, które mogą sprowadzać się do „dręczenia drugiego człowieka, poniżania i znieważania”43. Jak zatem odróżnić np. dręczenie drugiego człowieka od jego „uporczywego nękania”?

Jeszcze więcej wątpliwości interpretacyjnych dotyczy wyznaczenia granicy pomiędzy karalnym stalkingiem z art. 190a § 1 KK a wykroczeniem w postaci „złośliwego niepokojenia” z art. 107 KW (jak wskazano wyżej, podobny problem występuje m.in. na gruncie prawa włoskiego). Zakładając racjonalność ustawodawcy należy przyjąć, że złośliwe niepokojenie obejmuje swym zakresem inne zachowania niż „uporczywe nękanie”. Jednak w języku polskim słowo „nękać” oznacza właśnie m.in. „ustawicznie niepokoić (czymś) kogoś”44. Można zatem pokusić się o różnicowanie obu czynów zabronionych za pomocą strony podmiotowej i odrębnego celu działania sprawcy. W przypadku wykroczenia z art. 107 KW sprawca działa w celu „dokuczenia innej osobie”. Natomiast w przypadku przestępstwa z art. 190a § 1 KK sprawca obejmuje swym zamiarem doprowadzenie innej osoby do „odczuwania strachu”. W praktyce zatem kwalifikacja częstokroć będzie zależała nie od oceny zamiaru sprawcy, lecz zeznań pokrzywdzonego (czy odczuwał tylko dyskomfort, czy już strach?). Jest to więc krok w kierunku obiektywizacji odpowiedzialności karnej.

Problemy interpretacyjne z pewnością będą również dotyczyły znamienia w postaci „istotnego naruszenia prywatności” osoby dotkniętej tą formą stalkingu. Ustawodawca po raz pierwszy zdecydował się na wprowadzenie pojęcia „prywatności” na grunt prawa karnego. Zabieg ten należy ocenić krytycznie. Po pierwsze, ochrona prywatności wydaje się być naturalnie związana ze sferą ochrony majątkowej przewidzianej przez przepisy prawa cywilnego (a zwłaszcza przepisy o ochronie dóbr osobistych; art. 23 i 24 KC). Zresztą, w sferze majątkowej konsekwencje naruszania prywatności mogą okazać się bardziej dotkliwe dla stalkera niż pociągnięcie do odpowiedzialności na gruncie art. 190a KK.

Po drugie, pojęcie „prywatności” jest wyjątkowo nieprecyzyjne i trudne do zdefiniowania. Tytułem przykładu można wskazać naruszenie prywatności innej osoby przez jej uporczywe fotografowanie. Czy można jednak w ten sposób naruszyć cudzą prywatność w miejscu publicznym? Tak sformułowane brzmienie przepisu może być podstawą do ciekawych rozważań doktrynalnych, nie sprzyja jednak funkcji gwarancyjnej prawa karnego. Należy pamiętać, że adresatem norm prawa karnego nie są prawnicy, tylko przeciętne osoby, dla których konstrukcja tych norm powinna być precyzyjna i jasna.

[/hidepost]