• Prawo ustrojowe
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(33)/2018, dodano 16 stycznia 2019.

List prof. Marcina Matczaka do sędziów TSUE w sprawie praworządności w Polsce1

dr hab. Marcin Matczak, prof. UW
(inne teksty tego autora)

[hidepost]

Fakt 3

Zmiany dotyczące funkcjonowania sądów, w tym sądów karnych

Celem przyjętej niedawno nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych – zgodnie z deklaracjami większości parlamentarnej – było rozwiązanie wątpliwości konstytucyjnych związanych z nowymi przepisami, dotyczącymi ustroju sądów powszechnych. Przepisy te przyznały Ministrowi Sprawiedliwości szerokie uprawnienia w zakresie powoływania oraz odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych, tym samym pozbawiając samorząd sędziowski (Krajową Radę Sądownictwa) wpływu na obsadę tych stanowisk.

Zmiany wprowadzone nowelizacją mają jednak charakter fasadowy i nie usuwają stanu niezgodności z Konstytucją RP regulacji dotyczących ustroju sądów powszechnych. Przedmiotowa regulacja zachowuje mechanizm, który umożliwia władzy wykonawczej wywieranie wpływu na sądy powszechne, ponieważ sprawia, że decyzja ministra o powołaniu lub odwołaniu prezesa lub wiceprezesa sądu ostatecznie zależy od decyzji KRS. Biorąc pod uwagę dokonane równolegle zmiany w obsadzie KRS (opisane w przedmiotowym liście) i zwiększenie wpływu obecnego rządu na skład tego organu, w praktyce zmiany mają tym bardziej iluzoryczny charakter.

Prawo do powoływania oraz odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów daje Ministrowi Sprawiedliwości istotny wpływ zarówno na organizacyjny aspekt działalności sądowej, jak i inne kwestie. Naraża to na ryzyko przekształcenia się w jawny bądź ukryty sposób ingerencji w decyzje orzecznicze podejmowane w konkretnych przypadkach. Do kompetencji prezesów sądów (wiceprezesów) należą bowiem nie tylko funkcje z zakresu administracji sądowej, ale również pewne funkcje jurysdykcyjne, np. związane z przydziałem spraw poszczególnym sędziom. Niektóre przyznane prezesom (wiceprezesom) kompetencje pośrednio lub bezpośrednio oddziałują na sferę niezawisłości sędziów: wyrażanie zgody na podjęcie przez sędziego dodatkowego zatrudnienia, żądanie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny. Jednoznaczne oddzielenie funkcji administracyjnej od funkcji stricte orzeczniczej prezesów (wiceprezesów) sądów nie jest możliwe. Mając to na względzie, Komisja Wenecka słusznie twierdzi, że: „wszys­cy prezesi sądów stają się częścią piramidy, z MS na czele. Minister pełni funkcję najwyższego organu dyscyplinarnego w «łańcuchu dowodzenia» złożonym z prezesów sądów”.

Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 28.12.2017 r. zmieniające rozporządzenie – Regulamin urzędowania sądów powszechnych3 wprowadziło nowy elektroniczny system losowego przydziału spraw poszczególnym sędziom. Przedmiotowy system, którego celem jest promowanie przejrzystości przy rozdzielaniu spraw jest w pełni kontrolowany przez Ministra Sprawiedliwości, który – jako Prokurator Generalny – jest jednocześnie potencjalną stroną każdej sprawy sądowej. Tego typu kontrola jest niezgodna z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ponadto warto podkreślić, iż ministerstwo odmówiło ujawnienia informacji odnośnie algorytmu doboru losowego polskiej organizacji pozarządowej, która wystąpiła o jego ujawnienie.

Fakt 4

Niekonstytucyjne zmiany w polskiej procedurze karnej

Po 2015 r., aktualna większość polityczna wprowadziła kilka istotnych zmian w polskiej procedurze karnej. Przedmiotowe zmiany pogorszyły sytuację prawną osoby oskarżonej.

Ustawa z 11.3.2016 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw4 wprowadziła do polskiego porządku prawnego zasadę generalnej dopuszczalności stosowania w procesie karnym dowodów uzyskanych nielegalnie, tzw.  „owoców zatrutego drzewa”. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 168a KPK, „dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 § 1 Kodeksu karnego, chyba że dowód został uzyskany w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności”.

Wprowadzenie przedmiotowej ustawy było silnie krytykowane zarówno przez judykaturę, jak i opinię publiczną. Efektem przedmiotowych zmian jest wprowadzenie możliwości pozyskiwania dowodów przez organy państwowe z naruszeniem prawa i późniejsze wykorzystanie ich w procesie karnym. Takie działanie może powodować umyślne naruszanie prawa przez funkcjonariuszy państwowych bez ponoszenia przez nich jakichkolwiek konsekwencji. Zmiany są również dowodem braku poszanowania przez władzę ustawodawczą utrwalonej linii orzeczniczej sądów powszechnych i jawnym naruszeniem standardu konstytucyjnego.

Kolejne zmiany legislacyjne znacznie wzmocniły pozycję prokuratora w stosunku do oskarżonego. Zgodnie z art. 137 § 2 ustawy z 28.1.2016 r. – Prawo o prokuraturze5, prokurator nie ponosi odpowiedzialności dyscyplinarnej za działanie w sposób rażąco naruszające prawo, jeżeli zostało one podjęte wyłącznie w interesie publicznym. Ponieważ termin „interes publiczny” jest bardzo nieostry, taka regulacja stanowi otwartą zachętę dla prokuratorów do nielegalnego działania podczas wykonywania swoich obowiązków.

Ponadto inna z ostatnio przyjętych regulacji umożliwia prokuratorowi kilkukrotne wycofanie z własnej woli sprawy z sądu i ponowne złożenie sprawy później, bez przyznania sądowi prawa do sprzeciwienia się temu wycofaniu. Wycofanie sprawy nie oznacza, że oskarżony jest uniewinniony – przeciwnie, pozostaje on oskarżony i jest zmuszony czekać na ponowne zajęcie się sprawą. Przedmiotowa regulacja może być wykorzystana przez prokuratora, kiedy będzie on oczekiwał, że sprawa zostanie zakończona na pewnym etapie, przez co będzie mógł wzmocnić swoje stanowisko i wznowić procedurę po zebraniu nowych dowodów. Bez prawa sądu lub oskarżonego do sprzeciwienia się takiemu postępowaniu, prokurator będzie mógł przedłużyć proces tak długo, jak będzie tego chciał.

[/hidepost]