- Temat numeru
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(14)/2013, dodano 13 marca 2014.
O niezależność władzy sądowniczej?
[hidepost=1]
Dokonując próby dookreślenia wzorca z art. 178 ust. 2 Konstytucji, należy podkreślić, że system wynagrodzeń sędziowskich był wielokrotnie zmieniany. Zasady ustalania wynagrodzeń sędziowskich od zawsze wzbudzały kontrowersje w orzecznictwie TK, SN oraz w literaturze przedmiotu37. Ponad 12 lat – od 1997 r. do 2009 r. – trwało dochodzenie do ustalenia wynagrodzeń sędziowskich na poziomie standardu konstytucyjnego. W obowiązującym stanie prawnym, zgodnie z treścią
art. 91 § 1, 1c, 1d i 2 PrUSP, przywrócono koncepcję obowiązującą w okresie od 29.12.1989 r. do 1.1.1995 r. kształtowania wynagrodzenia zasadniczego sędziów według wskaźnika obiektywnego, niezależnego od woli władzy wykonawczej, a także ustawodawczej38. Orzeczenie TK zachwiało wyrażaną w piśmiennictwie nadzieję, że poprzez wprowadzenie nowej regulacji zahamowane zostaną podejmowane próby uchylenia czy też ograniczenia niezależności przez wprowadzanie corocznych unormowań epizodycznych ograniczających wynagrodzenia sędziowskie39. Wobec treści uzasadnienia TK, w analizowanej części rozważania należy zacząć od pryncypiów, a więc analizy art. 172 ust. 2 Konstytucji w świetle art. 10, 173 i 178 ust. 2 Konstytucji. Zgodnie z zasadą trójpodziału władzy, wyrażoną
w art. 10 Konstytucji, sądy stanowią trzecią władzę, równorzędną dwóm pozostałym władzom: ustawodawczej oraz wykonawczej i wymierzają sprawiedliwość, co absolutnie nie może być utożsamiane z sądowym stosowaniem prawa40. Istotnymi cechami odróżniającymi sądy i sędziów są niezależność i niezawisłość41. Niezależność odnosi się przede wszystkim do relacji z władzą wykonawczą i ustawodawczą. Co wielokrotnie podkreślał sam Trybunał Konstytucyjny, jak również jednolicie akcentuje się w piśmiennictwie, na gruncie konstytucyjnym brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia nadrzędności którejkolwiek z władz w stosunku do innej. Zatem równowagę władz należy rozumieć jako stan wyłączający nadrzędność lub podrzędność jednej władzy wobec innej42. W tej sytuacji, gdy zachwiany zostanie system wzajemnego równoważenia się władz, a w konsekwencji dojdzie do osłabienia pozycji ustrojowej sądów i sędziów, może to skutkować nawet naruszeniem prawa do sądu, wynikającego z art. 46 Konstytucji RP oraz art. 6 EKPCz, czy unijnego acess to justice. Wbrew rozważaniom poczynionym przez TK,
z treści art. 178 ust. 2 Konstytucji RP wynika wprost, że zasadniczą przesłanką niezawisłości sędziowskiej jest stworzenie takich warunków sprawowania urzędu, aby sędzia nie był poddawany żadnym naciskom, co oznacza także w praktyce niezależność sądów w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Mówiąc inaczej, treść analizowanych przepisów nie powinna pozostawiać wątpliwości, że jedną z konstytucyjnych gwarancji niezawisłość sędziowskiej jest niezależność sądów i ich odrębność od innych władz. Oczywiste jest, że sędzia jako podmiot utożsamia godność urzędu. Trybunał popełnia błąd ekwiwokacji w zasadzie nie odróżniając tego, że wynagrodzenie powinno odpowiadać godności urzędu sędziego, a nie być adekwatne dla sędziego i stosuje te pojęcia zamiennie. Analiza językowa art. 178 ust. 2 Konstytucji RP w zw. z analizą ustrojową i systemową pozycji sędziego pozwala na przyjęcie, że norma art. 178 ust. 2 Konstytucji RP odnosi się do urzędu sędziego w znaczeniu organu sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Niezawisłość jest integralną cechą godności urzędu (niezawisłość sądów), a wynagrodzenie sędziego ma zabezpieczać godność urzędu sędziowskiego43. Pojęcie niezawisłości sądów (używane bywa także określenie niezawisłość sędziowska) nie odnosi się bowiem w żadnej mierze do sędziego jako zwykłej osoby, czy też jako do pracownika, a dotyczy jego sfery tzw. jurysdykcji właściwej44. Zabezpieczenie godności urzędu poprzez godne wynagrodzenie zapewnia zatem niezależność sądów, a to stanowi realną gwarancję niezawisłości sędziowskiej. W konsekwencji, gwarancje konstytucyjne mają na celu zagwarantowanie istnienia takich zasad uregulowań wynagrodzeń sędziowskich, które zapewniają także w tej mierze niezależność władzy sądowniczej od władzy wykonawczej i ustawodawczej, a także zapewnią jej prawidłowe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.
Niewątpliwie pewną trudność może przysparzać wytworzenie abstrakcyjnego wzorca godności urzędu według kryterium potrzeb materialnych, specyficznych dla osób sprawujących urząd sędziego. Niemniej jednak nie jest to operacja niemożliwa, na co wskazują wypowiedzi wybitnych procesualistów cywilnych sprzed prawie
100 lat. Już wówczas wskazywano bowiem, że z uwagi na związek podmiotu z urzędem, aby sędzia, jako organ władzy sądowniczej, mógł realizować swoje zadania, powinien być także materialnie tak uposażony, aby „troski życia codziennego nie ubezwładniały i nie hamowały swobody i myśli i pracy sędziego”45. Nie da się także zaprzeczyć, że zatem sędzia, jako podmiot ucieleśniający władzę sądowniczą, powinien mieć zagwarantowany „niezależny byt materialny w granicach chociażby minimum egzystencji przeciętnego kulturalnego obywatela, obywatela posiadającego prawo do założenia rodziny i uchronienia jej przed zdeklasowaniem”46. Konkludując, zdefiniowanie wzorca podlegającego ochronie z art. 178 ust. 2 Konstytucji, a zatem i ewentualna ocena, powinna być dokonywana według abstrakcyjnego wzorca wynagrodzenia przynależnego do godności urzędu sędziego, a nie konkretnych podmiotów. Wzorzec ten integralnie związany jest
z niezawisłością sędziów i niezależnością sądownictwa. Stąd też całkowicie irrelewantne w kontekście art. 178 ust. 2 Konstytucji są czynione przez Trybunał porównania w stosunku do konkretnych wynagrodzeń innych pracowników sfery budżetowej.
[/hidepost]