- Prawo ustrojowe
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(33)/2018, dodano 16 stycznia 2019.
Opinia prawna w sprawie zgodności z Konstytucją obwieszczenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 24.5.2018 r. Nr 127.1.2018 o wolnych stanowiskach sędziego w Sądzie Najwyższym, wydanego bez kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów
[hidepost]
We wspomnianym wyżej wyroku o sygn. K 4/06 Trybunał Konstytucyjny określił również skutki prawne stwierdzenia niekonstytucyjności przepisu przyznającego Prezydentowi kompetencję objętą wymogiem kontrasygnaty w odniesieniu do organu niezależnego, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Trybunał stwierdził, że: „niezgodność z Konstytucją przepisu ustawy przyznającego Prezydentowi RP kompetencje do powoływania i odwoływania Przewodniczącego KRRiT pozbawia akt powołania na to stanowisko podstawy prawnej z dniem ogłoszenia wyroku. Od tego momentu Przewodniczący nie może sprawować swoich funkcji, ponieważ przestała istnieć podstawa prawna, która określała tryb jego powołania. Wniosek ten jest niezależny od tego, że wejście w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie czyni nieważnym samego aktu powołania Przewodniczącego. Natomiast w świetle zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji RP) niedopuszczalna byłaby sytuacja, w której organ władzy publicznej powołany w trybie niezgodnym z Konstytucją, wykonywałby swoje kompetencje. Ocena ważności aktów indywidualnych wydawanych przez Przewodniczącego KRRiT należy do kompetencji sądów”.
Odnosząc powyższe ustalenia do stanu prawnego i faktycznego objętego niniejszą opinią, należy stwierdzić, że wydawanie przez Prezydenta aktów urzędowych z pominięciem kontrasygnaty stanowi delikt konstytucyjny, a ogłoszone przez Prezydenta w Monitorze Polskim obwieszczenie o wolnych stanowiskach sędziowskich w Sądzie Najwyższym, które nie zostało podpisane przez Prezesa Rady Ministrów, jest nieważne. Tym samym również nieważny będzie wybór sędziów SN, którzy w odpowiedzi na wspomniane obwieszczenie zgłosili swoje kandydatury.
Analizowane obwieszczenie o wolnych stanowiskach sędziowskich w Sądzie Najwyższym warunkuje bowiem uruchomienie procedury obsadzenia tych stanowisk, a moment owego ogłoszenia wyznacza terminy na dokonanie kolejnych czynności w ramach tej procedury. Nieważność czynności inicjującej całą procedurę przesądza automatycznie o nieważności całego postępowania. Osoby wybrane na sędziów SN w ramach tej procedury nie powinny być zatem dopuszczane do orzekania, gdyż zostaną wyłonione z naruszeniem Konstytucji. Zarzut naruszenia Konstytucji odnosi się w tym przypadku nie tylko do tego, że przepisy ustawy o SN z 2017 r. nie licują ze standardami konstytucyjnymi, ale przede wszystkim jest związany z faktem, że wszczęcie procedury wyboru nastąpiło na podstawie aktu urzędowego Prezydenta, który z mocy Konstytucji – przesądza o tym wprost art. 144 ust. 2 Konstytucji RP – jest nieważny.
Aby w sposób pełny zobrazować zagrożenia dla funkcjonowania Sądu Najwyższego i całego wymiaru sprawiedliwości – wszak SN sprawuje nadzór jurysdykcyjny nad sądami powszechnymi – jakie wynikają z wadliwości przyjętej przez Prezydenta i jego Kancelarię wykładni przepisów ustawy o SN z 2017 r., należy odnieść się także do wątpliwości interpretacyjnych związanych ze stosowaniem art. 39 tej ustawy. Zgodnie z tym przepisem Prezydent stwierdza dzień przejścia w stan spoczynku sędziego SN (w ustawie o SN z 2002 r. kompetencję tę także posiadał Pierwszy Prezes SN). Ten akt urzędowy Prezydenta również w tym przypadku wymaga kontrasygnaty, w przeciwnym razie jest nieważny z mocy Konstytucji RP, a sankcja nieważności obejmuje również konsekwencje jego zastosowania. Mogą pojawić się zatem wątpliwości, czy sędziowie SN zostali skutecznie przeniesieni w stan spoczynku, gdyż akty urzędowe Prezydenta to stwierdzające są nieważne. W konsekwencji – podobnie jak w TK – mogą pojawić się wątpliwości, czy następcy sędziów SN przenoszonych w stan spoczynku zostali powołani prawidłowo, skoro nieważność stwierdzenia przejścia w stan spoczynku spowoduje brak wolnych stanowisk sędziego w SN. Podobna uwaga dotyczy aktów urzędowych Prezydenta wydawanych na podstawie art. 37 i 111 ustawy o SN z 2017 r. bez kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów (zgoda na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN).
W efekcie niskiej jakości regulacji ustawy o SN z 2017 r., stworzonej z pominięciem podstawowych konstytucyjnych standardów funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w państwie prawnym, a także wadliwej ich wykładni, może dojść do sytuacji, w której powstaną poważne wątpliwości co do prawidłowości obsadzenia stanowisk sędziowskich w Sądzie Najwyższym.
Uchwalenie ustawy o SN z 2017 r. w oparciu o projekt prezydencki niezgodny z podstawowymi zasadami ustrojowymi zawartymi w Konstytucji RP, a następnie jej stosowanie przez Prezydenta poprzez wydawanie aktów urzędowych z naruszeniem Konstytucji, świadczą o głębokim deficycie kompetencji w Kancelarii Prezydenta, a także w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odpowiedzialnej za prawidłową publikację aktów urzędowych. Działania te wywołają głęboki kryzys zarówno w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego, jak i całego wymiaru sprawiedliwości.
1 K 4/06, Legalis.
[/hidepost]