- Prawo karne
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(2)/2010, dodano 31 grudnia 2011.
Pojęcie i funkcje delegacji sędziego w aspekcie ustrojowym i karnoprocesowym
[hidepost=1]
Nad prawidłowością delegacji czuwają kolegia sądów, które współdecydują o jej faktycznym wykonaniu, gdyż wymagana jest ich zgoda (art. 31 § 1 pkt 11 PrUSP) na oddelegowanie. Prezes sądu okręgowego, po uzyskaniu zgody kolegium sądu okręgowego, może delegować sędziego sądu rejonowego albo sędziego sądu okręgowego do pełnienia obowiązków sędziego na obszarze właściwości tego samego sądu okręgowego, jednak na czas nie dłuższy niż miesiąc w ciągu roku. Podobne uprawnienie ma prezes sądu apelacyjnego, po uzyskaniu zgody kolegium sądu apelacyjnego (art. 29 § 1 pkt 11 PrUSP), może delegować do sądu apelacyjnego sędziego sądu okręgowego z obszaru właściwości danego sądu apelacyjnego również na czas nie dłuższy niż miesiąc w ciągu roku.
Widać zatem jednoznacznie, że akt delegacji spełnia funkcję legitymującą sędziego do orzekania w innym sądzie niż sąd macierzysty. Naruszenie tych reguł oznacza, że skład, w którym zasiada sędzia nieuprawniony do sądzenia w tym sądzie, staje się nienależyty w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 KPK, i niewątpliwie tego typu naruszenie stanowi „rażącą obrazę minimalnego standardu prawidłowego procedowania”. Poprzez powołanie na stanowisko sędziego w sądzie wyższym sędzia przestaje być przecież sędzią sądu niższego rzędu, w którym dotychczas orzekał9.
W sądownictwie wojskowym sędzia wojskowego sądu garnizonowego, jeżeli zostanie delegowany do pełnienia obowiązków sędziowskich w wojskowym sądzie okręgowym bez prawa do przewodniczenia przyznawanego przez Ministra Sprawiedliwości w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej, nie może przewodniczyć temu składowi. W przeciwnym wypadku zachodzi bezwzględna przyczyna odwoławcza art. 439 § 1 pkt 2 KPK10. Jeśli natomiast w składzie sądu okręgowego uczestniczyło dwóch sędziów delegowanych z innych sądów, sprzecznie z zasadą wyrażoną w art. 46 PrUSP, trzeba przyjąć, że sąd odwoławczy orzekał w składzie nienależycie obsadzonym11.
Sąd Najwyższy wyraził również pogląd, że w zarządzeniu o delegacji musi być wyraźnie zaznaczony okres, na jaki ona następuje, i delegacja w żadnym wypadku nie może dotyczyć pojedynczych dni12. Niespełna 10 lat później zmienił zapatrywanie w tej kwestii i przyjął, że w przypadku delegowania sędziego przez prezesa sądu do pełnienia obowiązków w innym sądzie danego obszaru, taka delegacja może nastąpić od określonej daty na nieprzerwany okres miesiąca lub krótszy, albo też na oznaczone – także pojedynczo – dni, których suma, w wypadku wielokrotnego w ciągu danego roku delegowania, nie może przekroczyć 30 dni. Przepisy PrUSP zatem nie zabraniają, aby sędzia został delegowany na czas pełnienia obowiązków chociażby w toku jednej sesji lub określonej ilości posiedzeń w ciągu wskazanego miesiąca. Decyzja w tej sprawie zależy od prezesa sądu (przewodniczącego wydziału), po wcześniejszym wyrażeniu zgody przez kolegium właściwego sądu. Udział kolegium w podjęciu decyzji to kolejny przykład emanowania funkcji ochrony stałości jurysdykcji.
Delegacja sędziego do sądu wyższego rzędu może być w całości uznana za prawidłową wyłącznie wówczas, gdy i uchwała kolegium, i akt delegacji prezesa sądu apelacyjnego, zawiera określenie każdego delegowanego sędziego w sposób sprecyzowany i nieabstrakcyjny. Tym samym musi ona dotyczyć imiennie sędziów, którzy mają orzekać w innym sądzie, których predyspozycje i samą kandydaturę oceni kolegium i na których delegację kolegium wyrazi zgodę, w związku z czym nie może mieć charakteru blankietowego13.
Odrębnego omówienia wymaga problem swoistej subdelegacji sędziego, tj. rozstrzygnięcia: czy kompetencja Ministra Sprawiedliwości delegowania sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie może być w jego zastępstwie (art. 37 ust. 5 ustawy z 8.8.1996 r. o Radzie Ministrów14) albo z jego upoważnienia (art. 37 ust. 1 RMU) wykonywana przez sekretarza stanu lub podsekretarza stanu. Sądy apelacyjne w swoich postanowieniach przyjmowały dopuszczalność podpisania delegacji przez różne podmioty: najczęściej sekretarza stanu lub podsekretarza stanu15. Podobnie SN wyraził pogląd, że delegację może podpisać osoba w randze sekretarza stanu lub podsekretarza stanu16.
W uchwale z 17.7.2007 r. SN w składzie trzyosobowym przyjął17, że: „wynikające z art. 77 uprawnienie do delegowania sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie przysługuje wyłącznie Ministrowi Sprawiedliwości i nie może być przenoszone na inne osoby. Tylko w razie nieobsadzenia stanowiska
Ministra Sprawiedliwości lub jego czasowej niezdolności do wykonywania obowiązków, uprawnienie to może wykonać Prezes Rady Ministrów lub inny wskazany przez Prezesa Rady Ministrów członek Rady Ministrów.” Sąd Najwyższy podkreślił w orzeczeniu znaczenie zasady trójpodziału władz, przepisy normujące delegację sędziego do innego sądu muszą być zatem interpretowane nie tylko ściśle, ale nawet zawężająco18.
Pojawiające się wątpliwości jednocześnie zaakcentował i usiłował rozwiać SN w pełnym składzie wydając uchwałę z 14.11.2007 r.19, w której przyjął, że możliwe jest jednak takie przekazanie kompetencji, jednak trzeba zauważyć, że zagadnienie okazało się do tego stopnia sporne, że na 80 orzekających sędziów aż 26 sędziów złożyło zdania odrębne! Uchwała ta jest do tego stopnia bogata w szereg problemów, że jej lektura, może stanowić podstawę do zajęcia stanowiska w zakresie prawa konstytucyjnego, administracyjnego, czy cywilnego i karnego prawa procesowego.
[/hidepost]