- Prawo karne
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(2)/2010, dodano 31 grudnia 2011.
Pojęcie i funkcje delegacji sędziego w aspekcie ustrojowym i karnoprocesowym
[hidepost=1]
W moim odczuciu, SN dostrzegł istotę problemu delegacji i jej znaczenie dla rozstrzygnięcia kluczowych kwestii. W świetle zaprezentowanych wyżej funkcji jakie spełnia delegacja, wydaje się, że SN jasno wskazał, że delegowanie powinno mieć charakter wyjątkowy. Interesująca jest zaprezentowana w orzeczeniu istota samej instytucji delegacji, której mimo starań nie udało się niestety jasno przedstawić, bowiem, z jednej strony, wskazywano na jej gwarancyjny charakter również z uwagi na unormowania art. 173 i 180 Konstytucji, ale jednocześnie podnoszono, że delegacja ma także charakter porządkowy i wcale nie wpływa na prawo do sądu wskazane również w art. 45 Konstytucji. Zastanowienie raczej budzi fakt, czy SN przyjął uchwałę w takim kształcie również dlatego, że przeciwne rozstrzygnięcie, z uwagi na możliwość późniejszych kasacji, czy wznowienie postępowania z urzędu mogłoby doprowadzić do uchylenia wielu zapadłych wcześniej wyroków. Wydaje mi się, że pragmatyczne względy (choć niewyrażone w uchwale) miały również niebagatelne znaczenie i w judykacie tym dostrzegam kolejny krok w kierunku zmiany charakteru delegacji, poprzez podkreślenie jej porządkowego charakteru. Z uwagi jednak na szersze funkcje, jakie spełnia delegacja oraz wskazaną przez SN konieczność ścisłej interpretacji przepisów, należy być w tym zakresie wyjątkowo powściągliwym i raczej krytycznie odnieść się do stanowiska zaprezentowanego w tej uchwale, przede wszystkim z uwagi na konieczność ścisłej wykładni przepisów o delegacji sędziego. Nie do zaakceptowania jest zatem teza, że Minister Sprawiedliwości swoją kompetencję mógłby przekazać sekretarzowi stanu, czy podsekretarzowi stanu w ministerstwie sprawiedliwości. Nawet, jeśli przepisy o funkcjonowaniu Rady Ministrów pozwalają na takie zastępstwo, to charakter delegacji, wyjątkowość samej instytucji i funkcje, jakie delegacja spełnia, przemawiają za tym, aby decyzję tę powierzyć wyłącznie Ministrowi Sprawiedliwości.
Ze względu jednak na konieczność stałego sprawowania nadzoru nad sądownictwem można rozważać i ostatecznie przyjąć, że taką kompetencję mógł mieć Prezes Rady Ministrów, jednakże wyłącznie w wyniku wakatu na stanowisku Ministra Sprawiedliwości, albowiem przepisy o delegacji, jak już była o tym mowa wyżej, należy interpretować w najwyższym stopniu ściśle, choć wspomniana sytuacja będzie występować bardzo rzadko, gdyż proces powoływania ministrów jest bardzo sprawny.
Należy jeszcze raz podkreślić, że delegowanie w trybie określonym w art. 77 § 8 PrUSP uprawnia do pełnienia wszystkich obowiązków sędziego we wskazanym sądzie w czasie określonym zarządzeniem o delegowaniu. Z kolei sędzia musi zostać upoważniony do orzekania w sprawie – albo poprzez nominację na określone stanowisko, albo też delegację do pełnienia takich obowiązków. Nie potrzebuje natomiast jakiegokolwiek szczególnego upoważnienia do czytania akt czy też innego rodzaju przygotowań do orzekania w danym sądzie20.
Problemy nadal aktualne
Pomimo zapadłej uchwały SN z 17.7.2007 r.21, problem nadal występuje w praktyce.
Sąd Najwyższy 20.1.2009 r. przyjął22, że: „ograniczenie roli kolegium sądu okręgowego w procedurze delegowania sędziego wyłącznie do zatwierdzenia podziału czynności na dany roknie spełnia ustawowego wymagania uzyskania zgody tego kolegium na delegowanie konkretnego sędziego. Nie odpowiada temu kryterium przedstawienie temu organowi pod koniec roku kalendarzowego listy sędziów, którzy w następnym roku kalendarzowym mają być delegowani przez prezesa sądu okręgowego. W ten sposób kolegium nie dokonuje bowiem oceny konkretnego sędziego imiennie wskazanego do delegowania w określonym czasie do określonego sądu, lecz zbiorczą listę sędziów pretendujących dopiero do delegacji”. Tydzień później SN stwierdził, że Minister Sprawiedliwości może także powierzyć załatwianie w jego imieniu spraw w tym zakresie, a więc przeprowadzanie czynności niezbędnych do powstania takiego porozumienia i potwierdzenia jego zaistnienia, innemu, upoważnionemu przez siebie w trybie określonym w art. 268a KPA, pracownikowi (podkr. P.Cz.) tego Ministerstwa, a więc również dyrektorowi odpowiedniego departamentu”.
Czyżby zatem podmiotowe kryterium delegowania nie znało granic? Wydaje się, że wskazane wyżej znaczenie przepisów o delegacji i funkcji, jakie ona spełnia, absolutnie nie należy zgodzić z poglądem wyrażonym w tym orzeczeniu, o tak szerokim zakresie subdelegowania.
Trudno się nie zgodzić z twierdzeniem popartym orzecznictwem, że naruszenie art. 77 § 8 PrUSP, polegające na tym, że w składzie orzekającym sądu okręgowego uczestniczy sędzia sądu rejonowego delegowany przez prezesa sądu okręgowego bez uprzedniej właściwej zgody kolegium sądu okręgowego, stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą wskazaną w art. 439 § 1 pkt 2 KPK23. Przywołane orzeczenia po raz kolejny potwierdzają, że orzekanie przez sędziego, który co prawda posiadał delegację, ale została ona wydana z naruszeniem przepisów PrUSP, zakwalifikowane być powinno jako nienależyta obsada sądu (439 § 1 pkt 2 KPK). Widać jednoznacznie, że charakter przepisów o delegacji w kontekście powoływania składów sędziowskich jest niesamowicie istotny24.
Warto zwrócic uwagę na jeszcze cztery orzeczenia SN potwierdzające tezę, że naruszenie delegacji jest bezwzględną przyczyną odwoławczą. Dnia 5.3.2009 r. SN orzekając w kwestii delegacji25 przyjął, że delegowanie przez podmiot nieuprawniony do działania przy delegowaniu sędziego, skutkuje zaistnieniem bezwzględnej przesłanki odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 2 KPK. W dniu 6.3.2009 r.26 SN orzekając w przedmiocie kompetencji prezesa sądudelegującejdanego sędziegowypowiadając się na temat delegacjistwierdził, że: „jest to wyjątek od zasady nieprzenoszalności sędziego (art. 75 § 1 PrUSP) i wiąże się najściślej z prawem każdego do rozpatrzenia jego sprawy przez właściwy sąd (art. 45 ust. 1 Konstytucji), a zatem nie powinna być interpretowana rozszerzająco”. W dniu 19.5.2009 r.27 SN orzekł, że w procesie delegowania sędziego sądu wojskowego do pełnienia obowiązków sędziowskich lub wykonywania czynności administracyjnych w innym sądzie (albo w Departamencie Sądów Wojskowych Ministerstwa Sprawiedliwości), pozycja Ministra Sprawiedliwości i Ministra Obrony Narodowej nie jest równorzędna i w zależności od etapu, na którym popełniono uchybienie, mogą przyjąć formę uchybienia bezwzględnego (najczęściej, gdy dotyczą decyzji podjętej przez Ministra Sprawiedliwości) lub uchybienia względnego w przypadku Ministra Obrony Narodowej. Natomiast 28.5.2009 r.28 SN wskazał, że naruszające wymogi art. 77 § 8 PrUSP delegowanie sędziego (w tym wypadku ze względu na brak rzeczywistej oceny przez Kolegium Sądu konkretnego sędziego) jest przypadkiem nienależytej obsady sądu, o jakiej mowa w art. 439 § 1 pkt 2 KPK.
[/hidepost]