- Prawo karne
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(4)/2011, dodano 31 grudnia 2011.
Prawno-historyczne uwarunkowania pojedynku w prawie polskim a ich wpływ na współczesne orzecznictwo sądowe
[hidepost=1]
Instytucja pojedynku – pierwsze kodyfikacje
Pojawienie się kodyfikacji poszczególnych gałęzi prawa wywołało też potrzebę opracowania jednolitych reguł pojedynkowania się. Pierwszy kodeks honorowy został opracowany we Francji w1836 r. WPolsce podobne opracowanie przygotowane zostało przez Józefa Naimskiego w 1881r. w Warszawie oraz przez Witolda Bartoszewskiego we Lwowie13. Najsłynniejszą pozycją był jednak wydany w1919 r. Polski kodeks honorowy Władysława Boziewicza14. Kodyfikacje te, oprócz wprowadzenia reguł przeprowadzania walki w ramach, stworzyły także alternatywną formę załatwiania spraw honorowych, jakimi były przede wszystkim sądy honorowe. Dzięki temu rozwiązaniu pojedynki miały stać się ostatecznością.
Pomimo negatywnej oceny rozwiązywania sporów za pomocą pojedynku, prawo karne przez wiele lat pomijało problem oceny jego legalności. Stan ten zaczął się zmieniać pod koniec pierwszej połowy XIX w. Wposzczególnych systemach prawnych udział wpojedynku był klasyfikowany jako przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości (Włochy) lub jako przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu (Prusy, Rosja, Austria, Bułgaria, Finlandia, Portugalia). Z reguły też przyjmowano, że zabójstwo lub uszkodzenie ciała dokonane w pojedynku jest typem uprzywilejowanym wobec zwykłego zabójstwa lub uszkodzenia ciała15.
Obowiązujące na terenie ziem polskich kodyfikacje prawa karnego austriacka z 1852r.16, niemiecka z1871 r.17 oraz rosyjska 1903 r.18, nie zawierały definicji pojedynku, niemniej wszystkie trzy kodyfikacje przewidywały karalność zarówno uszkodzeń ciała, jak i samego w nim udziału19. Spowodowanie śmierci oraz uszczerbku na zdrowiu przyjmowano jako typ kwalifikowany przestępstwa zabójstwa lub uszkodzenia ciała. Wszystkie kodyfikacje przewidywały także karalność udziału w pojedynku sekundantów, jako formę pomocnictwa w popełnieniu wyżej wymienionych przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu20.
W KKA sam udział wpojedynku „na broń zabójczą” był zbrodnią ibył zagrożony karą od 6 miesięcy do roku, zarówno dla samych pojedynkujących (§ 158 KKA) się, jak i dla sekundantów (§ 164 KKA). W przypadku, gdy pojedynek zakończył się powstaniem uszczerbku na zdrowiu któregoś zuczestników, kodeks przewidywał odpowiednio kary od 1 do 5 lat pozbawienia wolności dla sprawcy zranienia (§ 160 zd. 1 KKA), w przypadku ciężkiego uszkodzenia ciała od 5 do 10 lat (§ 160 zd. 2 KKA), a od 10 do 20 lat pozbawienia wolności dla sprawcy śmierci (§ 161 KKA)21. Kodeks przewidywał też surowszą odpowiedzialność sekundantów, jeżeli ci swoim zachowaniem przyczynili się do powstania ujemnych następstw pojedynku22.
W KKN karze podlegało samo wyzwanie i przyjęcie wyzwania na pojedynek (§ 201 KKN). Okolicznością kwalifikującą wyższą karalność było ustalenie, że walka ma się zakończyć śmiercią jednej ze stron (§ 201 KKN). Sam udział wpojedynku podlegał karze od 3 m-cy do 5 lat (§ 205 KKN). Przy czym, jeżeli pojedynek zakończył się śmiercią jednej ze stron, kara orzeczona nie mogła być niższa niż 2 lata pozbawienia wolności. Jeżeli śmierć jednej ze stron była ustalona jako warunek pojedynku, kara minimalna nie mogła być niższa niż 3 lata pozbawienia wolności (§ 206 KKN). Jeżeli pojedynkujący się złamał którąś z zasad starcia, ustawa kwalifikowała jego działanie jako zwykłe zabójstwo lub spowodowanie uszkodzenia ciała (§ 207 KKN)23.
Najbardziej liberalną ocenę prawną pojedynku przewidywał Kodeks Tagencewa. Co prawda, nie przewidywał on karalności wyzwania na pojedynek, jednak nakłanianie do wyzwania lub przyjęcia wyzwania na pojedynek zagrożone było karą do roku pozbawienia wolności (art. 487 KKR). Sam udział w pojedynku zagrożony był zaledwie karą pozbawienia wolności do roku (art. 481 KKR). Spowodowanie śmierci lub innego uszczerbku na zdrowiu zagrożone było karą do 4 lat pozbawienia wolności art.482 KKR)24. Podobnie też jak w KKN, KKR w przypadku spowodowania śmierci lub uszczerbku na zdrowiu podczas pojedynku bez zachowania jego zasad podlegał odpowiedzialności na zasadach ogólnych (art. 486 KKR)25.
Zróżnicowana ocena prawna pojedynku wkodyfikacjach prawa karnego obowiązujących na ziemiach polskich przyczyniła się do ożywionej polemiki wśrodowisku prawników pracujących nad pierwszą polską kodyfikacją prawa karnego materialnego. Część głosów opowiadała się za całkowitym pominięciem pojedynku w prawie karnym materialnym26. Autorzy tego poglądu swoje stanowisko uzasadniali argumentem, że traktowanie uszkodzeń ciała dokonanych wpojedynku w sposób uprzywilejowany w stosunku do zwykłego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu utwierdzało społeczeństwo w przekonaniu, że ustawodawca wgruncie rzeczy akceptuje ten zwyczaj jako dopuszczalną formę samosądu27. Natomiast środowiska, wktórych zwyczaj pojedynkowania się jako forma satysfakcji honorowej w przypadku doznanej zniewagi jest trwale zakorzeniony, akceptuje go, gdyż uzyskanie zadośćuczynienia na drodze sądowej trwało zbyt długo28.
Pomimo powszechnej negatywnej oceny samego zjawiska, część autorów była jednak zdecydowanie przeciwna zaostrzeniu kar za uszczerbek na zdrowiu dokonany w pojedynku jako zwykłe zabójstwo lub uszkodzenie ciała. Swoje stanowisko przeciwnicy wprowadzenia do polskiej ustawy karnej pojedynku uzasadniali argumentem, że jest to zwyczaj silnie zakorzeniony w polskim życiu publicznym ijego usunięcie za pomocą wysokich sankcji karnych nie będzie możliwe, co zresztą wykazała bezskuteczność dotychczas obowiązujących ustaw karnych państw zaborczych29. Podnoszono, że bardziej pożądane skutki przyniosłoby raczej zwiększenie wymiaru represji karnej za przestępstwa skierowane przeciwko czci i godności oraz ustanowienie sądów honorowych pełniących w tej materii funkcje orzecznicze na równi z sądami powszechnymi30.
[/hidepost]