• Temat numeru
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(13)/2013, dodano 22 listopada 2013.

Prawo kontra wola polityczna

Adam Kanafek

(inne teksty tego autora)

Stanowisko TK

Wyrokiem z 12.12.2012 r.1 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 22 i 23 ustawy z 22.12.2011 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z realizacją ustawy budżetowej2:

  1. są zgodne z art. 2, art. 64 ust. 1 i 2 w zw. z art. 31 ust. 3, art. 88 ust. 1 oraz art. 178 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
  2. nie są niezgodne z art. 88 ust. 2, art. 216 ust. 5, art. 219 ust. 1 i 2, art. 220 ust. 1 oraz art. 221 Konstytucji.

Dwóch sędziów Trybunału zgłosiło zdania odrębne. Zdaniem M. Granata, należało stwierdzić, po myśli wnioskodawców, że art. 22 i 23 ustawy okołobudżetowej są sprzeczne z art. 178 ust. 2 Konstytucji. Natomiast według W. Hermelińskiego, Trybunał powinien orzec, że art. 22 i 23ustawy okołobudżetowej są niezgodne z art. 2 w zw. z art. 178 ust. 2 Konstytucji, zaś postępowanie w pozostałym zakresie powinno zostać umorzone.

Lektura obszernego uzasadnienia orzeczenia skłania do refleksji, przeważnie krytycznych.
[hidepost=1]

Ocena stanowiska TK

Trybunał uchylając się od wielu istotnych problemów, o czym będzie dalej mowa, znaczącą część uzasadnienia przeznaczył na cytowanie samego siebie, tj. swych orzeczeń.

Wielokrotne przytaczanie rozległych cytatów z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału, niewiele wnoszące do istoty sprawy, to nie jedyny przykład przerostu formy (zwłaszcza jej objętości) nad treścią w uzasadnieniu wyroku. Przykładowo: zupełnie nie da się zrozumieć, dlaczego tak dużo miejsca Trybunał poświęcił na referowanie regulacji prawnych dotyczących wynagrodzeń sędziów3. Doprawdy, z punktu widzenia problemu będącego przedmiotem rozstrzygnięcia, niczemu to nie służy. Czytelnik, zwłaszcza ten, którego wyrok bezpośrednio nie dotyczy, a po uzasadnienie wyroku sięgnął ze zwykłej ciekawości, może przeczytać, jak wysokie (kilkakrotnie przewyższające średnie) wynagrodzenie zasadnicze mają sędziowie, ale także jakie inne składniki lub czynniki składają się na ich system wynagradzania lub im przysługują: a to kolejne stawki awansowe, czy dodatek za długoletnią pracę (dla niektórych) dodatek funkcyjny, a to dodatkowe roczne wynagrodzenie (tzw. trzynastka), do tego stan spoczynku, w który – gdy się przechodzi – inkasuje się niebagatelną odprawę; etc., etc. Po lekturze tego fragmentu można byłoby odnieść wrażenie: „skoro system wynagrodzeń sędziowskich aż kipi od przywilejów, to o co sędziom właściwie jeszcze chodzi?”

Jakkolwiek wnioskodawca wniósł o zbadanie zgodności dwóch artykułów ustawy okołobudżetowej ze wskazanymi przez siebie przepisami Konstytucji, to jednak trudno nie odnieść wrażenia, że istotą sprawy było, czy w drodze tzw. ustaw zwykłych ustawodawca może ingerować w treść Konstytucji, w szczególności art. 178 ust. 2. Pozostałe podane przez wnioskodawcę wzorce kontroli mają charakter formalny, związany z przebiegiem prac legislacyjnych. Powołany zaś wcześniej art. 178 ust. 2 Konstytucji ma charakter materialny. W tym zakresie najwięcej jest wątpliwości, niedomówień lub też twierdzeń wywołujących stanowczy sprzeciw.

Wielokrotnie w uzasadnieniu wyroku Trybunał powołuje się na – tak przez siebie ujmowaną – „wartość konstytucyjną”, jaką ma być równowaga budżetowa. Zachodzi tu chyba błąd polegający na porównywaniu pojęć z różnych kategorii. Konstytucja deklaruje bowiem szereg wartości, których realizację gwarantuje obywatelom (wartości materialne), a w celu ich realizacji tworzy zasadniczy szkielet organizacyjny Państwa. W celu zaś prawidłowego i – w miarę możności – niezakłóconego funkcjonowania Państwa, Konstytucja zawiera również przepisy dotyczące sfery finansowej, równowagi budżetowej etc. (rozdz. X Konstytucji – Finanse publiczne). Trudno jednak nie konstatować, że istnienie finansów publicznych i wszelkie regulacje w tym zakresie nie są celem samym w sobie, lecz środkiem służącym do urzeczywistniania celów Państwa. Porównywanie wartości stanowiących podstawę ustroju Państwa z „wartością” sui generis (wykreowaną przez Trybunał), tj. równowagą budżetową, jest nieporozumieniem. Tymczasem takiego ważenia dokonał właśnie Trybunał, opowiadając się jednoznacznie za „wartością” w postaci równowagi budżetowej. Pomijając niekonsekwencję, o której będzie szerzej mowa, taki sposób myślenia należy określić jako niebezpieczny dla demokracji i praworządności. Są wartości dla ustroju bezcenne i żadna, choćby – hipotetycznie – najbardziej katastrofalna sytuacja budżetowa nie może usprawiedliwić ich „zawieszenia”, a tak uczynił Trybunał, „zawieszając” na jeden rok element ustroju Państwa (władzy sądowniczej) w sytuacji, gdy stan finansów publicznych nie był katastrofalny: w szczególności, by trzymać się wymiernych wskaźników, nie doszło do stanów przewidzianych np. w art. 216 ust. 5 Konstytucji czy art. 86 ustawy z 27.8.2009 r. o finansach publicznych4.

[/hidepost]