• Konferencje i szkolenia
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(3)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Sprawozdanie z konferencji „Nagrywanie rozpraw – niebezpieczeństwo czy szansa?”  Warszawa 24.9.2010 r.

Izabela Politowska

(inne teksty tego autora)

Następnie sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Witold Firkowicz podzielił się z uczestnikami konferencji swoimi praktycznymi doświadczeniami w nagrywaniu rozpraw w postępowaniu karnym i wnioskami z nich wynikającymi. Sędzia Firkowicz w odniesieniu do tematu debaty wyraził tezę, że nagrywanie to olbrzymia szansa, ale nie pozbawiona niebezpieczeństw. Nagrywanie rozpraw umożliwia prowadzenie rozprawy bez elementów ją zakłócających, jak np. wypowiedzi sędziego do protokolanta wprzypadku sporządzania protokołu pisemnego. Jednak może np. powstać problem w sądach z odtwarzaniem wielokanałowego nagrania, gdyż potrzebne jest to tego specjalistyczne oprogramowanie. Przedstawił aktualne ramy prawne nagrywania rozpraw w postępowaniu karnym oceniając je jako wystarczające do prowadzenia nagrań, jednak zaznaczył przy tym, że niemożliwe do zrealizowania w praktyce. Sędzia posługując się przykładem z własnego doświadczenia zobrazował trud związany z dokonywaniem przekładu, jego zdaniem należy jako uśredniony przelicznik przyjąć, że 1 godzina nagrania wymaga poświęcenia 3 godzin na przekład. Problemem jest to, że w sądach nie ma warunków na dokonywanie transkrypcji, nie ma też pracowników, którzy mogliby się zająć takimi czynnościami w godzinach pracy ani środków na prace zlecone. Wśród korzyści wynikających z nagrywania wymienił możliwość pełnej koncentracji sędziego na wypowiedzi świadka czy oskarżonego podczas rozprawy, a także pewną funkcję dyscyplinującą innych uczestników postępowania.

W dalszej kolejności odbyła się dyskusja. Pojawiło się pytanie przedstawione przez adw. Jakuba Jacynę o właściwy sposób postępowania w sytuacji, gdy plik z nagraniem z niewiadomych przyczyn będzie niemożliwy do odczytania – w takich sytuacjach należy powtórzyć czynność. Drugą rozważaną kwestią była możliwość wykorzystania specjalistycznych programów komputerowych do automatycznej transkrypcji. Z wypowiedzi uczestników wynikało, że przy obecnym rozwoju techniki nie ma na tyle doskonałych urządzeń i programów, które mogłyby całkowicie zastąpić transkrypcję wykonywaną tradycyjną metodą, można jednak częściowo się nimi posłużyć choćby w celu wykorzystania wyszukiwarek, które mogłyby indeksować rozpoznane fragmenty nagrania, co ułatwiłoby wyszukiwanie interesujących sędziego kwestii. Dr Przemysław ­Polański zapytał także o plany dotyczące wprowadzenia niekwalifikowanego certyfikatu dla podpisu elektronicznego, ale wydawanego wszystkim sądom, w celu zapewnienia integralności danych i zarazem dostępu do nich przez uprawnione podmioty. Zdaniem sędziego Łukowskiego, właściwym rozwiązaniem tej kwestii byłoby opracowanie centralnego programu repertoryjno-dokumentacyjnego, zapewniającego jedno kryterium nadawania uprawnień w jednym systemie, który jednocześnie powinien usprawnić obieg dokumentów między sądami. Sędzia Bartłomiej Przymusiński oczekiwał przedstawienia przyczyn, które zdecydowały o wprowadzeniu do nowej regulacji zapisu upoważniającego prezesa sądu do podejmowania decyzji w sprawie dokonywania transkrypcji, bowiem wydaje się, że to sąd, który będzie wydawał wyrok, powinien mieć możliwość podejmowania decyzji w tej sprawie. Pojawiły się także głosy dotyczące potrzeby zmian w zakresie oceny pracy sędziów i zmian w procedurze cywilnej, w szczególności odstąpienia od obecnego 14-dniowego terminu do napisania uzasadnienia czy apelacji.

Izabela Politowska - autorka jest prawnikiem, redaktorem w Wydawnictwie C. H. Beck.

Strona 3 z 3123