• Prawo ustrojowe
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(32)/2018, dodano 14 października 2018.

Udział ławników w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości karnej w Sądzie Najwyższym

dr Łukasz Chojniak

(inne teksty tego autora)

Do tematu udziału ławników w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości powracam już po raz kolejny w ostatnich latach1. W każdym z tych przypadków bezpośrednią motywacją do podjęcia tych rozważań były inicjatywy ustawodawcze, które w sposób bardzo szeroki ingerowały w ustrój sądów w zakresie orzekania w nich obywateli. Za każdym razem również, w mojej ocenie, ze szkodą dla wymiaru sprawiedliwości.
[hidepost]

Wprowadzenie

Stosunkowo bezsporne wydaje się założenie, iż udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości jest niezbędny, i to nie tylko z uwagi na brzmienie art. 182 Konstytucji, ale przede wszystkim z uwagi na konieczność oceny niektórych spraw, nie tylko przez pryzmat samej litery prawa, ale także, uzupełniająco, szeroko rozumianych zasad współżycia społecznego. Tyle że nie doczekaliśmy się do tej pory, niestety, pogłębionej dyskusji na temat udziału ławników w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Stan zastany po przełomowym 1989 r. właściwie w dużej mierze w tym zakresie pozostał niezmieniony przez lata a ustawodawca, nieinspirowany środowiskowymi dyskusjami, zdawał się uważać, iż żadne zmiany nie są tu potrzebne2. Przyznać trzeba, że w ostatnim czasie świadomość konieczności głębokiej analizy udziału ławników w wymierzaniu sprawiedliwości powoli zaczęła być dostrzegalna, czego przykładem, pewnie nie jedynym, była konferencja naukowa zorganizowana 25.5.2017 r. w siedzibie KRS na temat udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Relacja z tego ważnego wydarzenia wskazuje, że dostrzeżono, choć jednak zdecydowanie zbyt późno, iż zarówno udział ławników w orzekaniu jest obecnie szczątkowy a zrozumienie ich roli dalece niewystarczające. Chodzi tu zwłaszcza o to, iż ławnik ma orzekać razem z sędzią zawodowym, a więc aktywizować się zwłaszcza w końcowej fazie postępowania, nie zaś wspólnie z nim prowadzić postępowanie, do czego siłą rzeczy nie ma przygotowania3.

Niezależenie jednak od prowadzonej obecnie i spóźnionej nieco dyskusji, wcześniej, bez żadnych większych rozważań ani głębszego uzasadnienia najpierw doczekaliśmy się w 2007 r. ustawy, która w sposób radykalny ograniczyła liczbę ławników w sądach powszechnych4, aby teraz wprowadzać ich udział, ale już w na poziomie Sądu Najwyższego5. Na tej ostatniej, doniosłej zmianie ustrojowej, chcę skupić uwagę. Analiza ta wymaga jednak pewnego zawężenia, gdyż rola ławników w postępowaniu karnym i cywilnym niekiedy może być nieco inna – omawiając zatem kwestię samego udziału ławników w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w SN, w sytuacji konieczności odwołania się do konkretnego przykładu, ograniczę się do spraw karnych i opartych na procedurze karnej, których rozpoznanie w Sądzie Najwyższym wymagać od teraz będzie udziału ławników w składach sądzących.

Na wstępie trzeba jeszcze dla porządku odnotować jedną rzecz. Otóż obecny ustawodawca (tej kadencji parlamentarnej) postępuje w sposób wyjątkowo niekonsekwentny. Pomijając już fakt, iż pomiędzy ustawą z 2007 r. a nową ustawą o Sądzie Najwyższym z 2017 r. istnieje dostrzegalna różnica w podejściu do udziału obywateli w wymierzaniu sprawiedliwości (mimo że obie ustawy są autorstwa tej samej rządzącej większości), to dodatkowo już tylko w tej, VIII kadencji Sejmu RP, ustawodawca podejmuje sprzeczne ze sobą działania w zakresie orzekania ławników w sądach. Warto tu zatem podnieść, że ustawą z 2016 r.6, cofającą wcześniej wprowadzony względnie kontradyktoryjny model postępowania karnego, dokonano korekty brzmienia art. 554 § 2 KPK. O ile, od 1.7.2015 r.7 sprawy o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszne pozbawienie wolności w postępowaniu karnym były rozpoznawane w składzie jednego sędziego zawodowego i dwóch ławników, tak od 15.4.2016 r. sprawy te rozpoznaje sąd okręgowy w składzie jednego sędziego zawodowego. Nie tylko zatem po raz kolejny ustawodawca wyeliminował ławników ze składów orzekających w sprawach karnych czy też rozpoznawanych na podstawie procedury karnej, ale przyjęty wcześniej, przed 1.7.2015 r., skład kolegialny trzech sędziów zawodowych rozpoznających sprawy z rozdziału 58 KPK zastąpił składem jednoosobowym. To o tyle istotny przykład, iż na jego tle z trudem przychodzi przekonanie o dążeniu ustawodawcy do rzeczywistego zwiększenia udziału ławników w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości karnej.
[/hidepost]