- Temat numeru
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(2)/2010, dodano 31 grudnia 2011.
Usprawnienie postępowań w sprawach działowych
[hidepost=1]
Analiza poszczególnych żądań ubocznych prowadzi do wniosku, że podzielić je można zasadniczo na dwie grupy. Pierwszą z nich stanowią żądania (w tym zarzuty), które ze swojej istoty determinują główne rozstrzygnięcie działowe i mają dla niego w pewnym sensie znaczenie prejudycjalne. Grupa ta obejmuje kwestie związane ze składem majątku podlegającego podziałowi, udziałami w tym majątku poszczególnych uczestników postępowania, czy istnieniem samego uprawnienia do domagania się podziału (zniesienia współwłasności). W grupie tej znajdą się więc przykładowo spory o ważność umów, o zasiedzenie, o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym. Ze względu na wstępny charakter tych kwestii trudno przyjąć, by sąd mógł odmówić ich rozpoznania w toku sprawy działowej. Druga grupa żądań ma natomiast zupełnie inny charakter. Są to zwykle roszczenia o zapłatę w związku z nakładami na przedmiot współwłasności, majątek wspólny czy spadek, roszczenia o zwrot pożytków uzyskanych przez innego uczestnika, czy roszczenia odszkodowawcze. Tego rodzaju żądania mogą mieć istotne znaczenie dla głównego rozstrzygnięcia tylko o tyle, o ile ich uwzględnienie w sprawie działowej zmieni sytuację majątkową zainteresowanych, wpływając jednocześnie na decyzję o przyznaniu określonej osobie przedmiotu lub poszczególnych przedmiotów w ramach dokonywanego działu. Jeśli sytuacja taka nie zachodzi, zasadą powinno być, że sąd dopuszcza rozpoznanie tych żądań w sprawie o dział jedynie w przypadku, gdy nie wpłynie to w istotny sposób na wydłużenie postępowania. W szczególności sąd musi mieć możliwość wyłączenia tych roszczeń do odrębnego postępowania, jeżeli zostaną zgłoszone liczne dowody dotyczące okoliczności faktycznych, na których żądania te są oparte i które nie będą wiązały się z głównym rozstrzygnięciem działowym.
Rozważeniu podlegać musi przy tym osobno sytuacja, w której żądania uboczne z pierwszej grupy (prejudycjalne) zostały przed wszczęciem postępowania działowego zgłoszone do rozstrzygnięcia w innym postępowaniu. Wydaje się, że nie ma żadnego uzasadnienia dla utrzymywania zasady obligatoryjnego łączenia toczącego się już wcześniej postępowania ze sprawą działową. W istocie prowadzi to do przewlekłości, bowiem zaburza tok rozpoznawania tej uprzednio wszczętej sprawy oraz tamująco wpływa na sprawę działową. Nic nie stoi na przeszkodzie, by przyjąć ogólną zasadę, że w takiej sytuacji postępowanie o dział toczy się odrębnie aż do momentu, w którym bez rozstrzygnięcia kwestii wstępnej nie będzie możliwe kontynuowanie tego postępowania. Po osiągnięciu tego etapu postępowanie działowe powinno podlegać zawieszeniu do czasu zakończenia wcześniej wszczętej sprawy. Nie spowoduje to przedłużenia postępowania działowego. Nie jest bowiem uprawniona teza, że kwestia wstępna zostanie szybciej rozpoznana w postępowaniu działowym. Mechanizm ten pozwala natomiast na uniknięcie oczywistego spowolnienia już prowadzonej oddzielnie sprawy w związku z jej przekazywaniem do postępowania działowego.
Z kolei sprawy o roszczenia z drugiej grupy, jeśli nie zostały zgłoszone w toku postępowania działowego, mogą być bez przeszkód kontynuowane odrębnie. Podobnie należy ocenić sytuację, gdy w sprawie działowej dojdzie do wyłączenia tych roszczeń do odrębnego postępowania. Zainteresowani powinni zachować jedynie możliwość występowania z wnioskiem o połączenie odrębnych spraw z postępowaniem działowym, jeśli w ich przekonaniu mają one ścisły związek z rozstrzygnięciem o dziale, a sąd w ramach dyskrecjonalnej władzy musi zostać umocowany do dokonania oceny, czy rzeczywiście istnieją przesłanki takiego połączenia. Cele tego rodzaju dałoby się osiągnąć poprzez odpowiednią adaptację instytucji połączenia oddzielnych spraw, która uregulowana jest w art. 219 KPC42.
W związku z tym, że w proponowanej konstrukcji sąd, co do zasady, nie będzie mógł zrezygnować z rozpoznania żądań zaliczonych do pierwszej grupy, jeśli zostały zgłoszone w toku postępowania działowego, należałoby zastanowić się, czy przedstawianie tego rodzaju żądań nie powinno być ograniczone czasowo. Istniejące rozwiązanie w art. 207 § 3 KPC, które znajduje odpowiednie zastosowanie w postępowaniach działowych (art. 13 § 2 KPC), jak i proponowany w jego miejsce system dyskrecjonalnej oceny sędziego43, są w tym zakresie niewystarczające. Dotyczą bowiem wyłącznie powoływania nowych twierdzeń, zarzutów i dowodów, a w żaden sposób nie ograniczają możliwości zgłaszania nowych żądań. Warto więc rozważyć, czy sąd nie powinien zostać wyposażony w uprawnienie do wyznaczania stronom ostatecznego terminu do zgłaszania żądań i zarzutów w kwestiach wstępnych, po zapoznaniu się ze stanowiskiem wszystkich uczestników w przedmiocie działu. Mogłoby do tego dochodzić np. w ramach fazy przygotowującej sprawę do rozpoznania44. Konsekwencją niezgłoszenia żądań lub zarzutów byłaby utrata możliwości występowania z nimi w dalszym toku postępowania działowego. Nie ma żadnych powodów, by uczestnik nie powoływał tych żądań i zarzutów na etapie przygotowawczym sprawy, wyznaczając w ten sposób jednoznacznie jej przedmiot i pozwalając sądowi racjonalnie zaplanować tok postępowania. Przyjąć przy tym trzeba, że tego rodzaju ograniczenie nie dotyczyłoby żądań i zarzutów, których strona nie mogła podnieść albo których potrzeba powołania wynikła później.
[/hidepost]