• Prawo cywilne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(6)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Ustalenie wartości przedmiotów majątkowych w postępowaniach działowych

dr Andrzej Stempniak
(inne teksty tego autora)

[hidepost=1]Z powyższych ustaleń z jednej strony wynika, że podziałowi będą podlegać zarówno przedmioty, które w chwili orzekania są w posiadaniu chociażby jednego z podmiotów wspólności, jak i przedmioty, które w sposób bezprawny lub nieprawidłowy zostały usunięte z objętej podziałem masy majątkowej, a więc już nieistniejące w chwili działu. Mamy więc tu do czynienia z wyraźnym elementem ocennym, który może prowadzić do niewłaściwego tworzenia w tym zakresie masy majątkowej nieistniejącej, a zatem niepodlegającej oszacowaniu i rozliczeniom w działach.

 Należy tu odwołać się do przykładów wskazanych w orzecznictwie. Zdaniem SN, w skład masy majątkowej podlegającej podziałowi będą wchodziły także przedmioty, których zbycie sąd uzna za pozorne, nie ma bowiem żadnych przeszkód, aby w takim przypadku zastosować art. 70 przepisów ogólnych prawa cywilnego (obecnie art. 83 KC)42. Natomiast szkody wyrządzone w czasie trwania wspólności ustawowej przez małżonka w majątku wspólnym z winy nieumyślnej nie mają wpływu na rozliczenia w postępowaniu o podział majątku wspólnego, mogą one mieć za to wpływ na sposób jego podziału43. Uzasadniając to stanowisko SN stwierdził, że podziałowi podlega stan czynny masy majątkowej w chwili dokonywania podziału. Rzeczy, które uległy spaleniu, nie mogły być przedmiotem podziału, a w ich miejsce weszło świadczenie odszkodowawcze wypłacone przez ubezpieczyciela. Rzeczy spalone zostały wyłączone z podziału in natura i przedmiotem rozliczeń z konieczności stało się odszkodowanie stanowiące ekwiwalentne świadczenie za przedmioty objęte ubezpieczeniem. Ono więc wchodzi w skład masy podziału. Zatem domaganie się ponownego wyliczenia wartości poszczególnych rzeczy, które uległy zniszczeniu, nie znajduje żadnego prawnego usprawiedliwienia. Takie stanowisko zmierza w rzeczywistości do nieuzasadnionego rozszerzenia masy podziału. Nie budzi wątpliwości rozmyślne zniszczenie lub wyzbycie się określonych składników przez jedno z małżonków przed podziałem  majątku wspólnego. Wartość tych przedmiotów zalicza się na poczet udziału tego małżonka. Inaczej jest przy wyrządzeniu szkody w majątku wspólnym przez lekkomyślność lub brak należytej staranności po stronie jednego z małżonków. Tak powstałe uszczuplenia majątkowe jako niezamierzone są zwykłą konsekwencją wynikłą ze wspólnoty łączącej małżonków. Stanowią one swoistego rodzaju ryzyko, jakie często występuje w czynnościach różnego rodzaju, a głównie faktycznych, składających się na całość życia w rodzinie44.

Podziałowi będą podlegać także przedmioty, które zostały nabyte w zamian za przedmioty objęte wspólnością spadkową lub małżeńską w ramach surogacji w majątku spadkowym lub majątku wspólnym małżonków45. Klasycznym przykładem surogacji może być wspomniane powyżej odszkodowanie za zniszczoną rzecz. W skład majątku podlegającego podziałowi nie będą natomiast, co do zasady, wchodzić przedmioty nieistniejące już w chwili działu. Jednak niezbędnym warunkiem wyeliminowania tych przedmiotów z podziału jest normalna ich eksploatacja w ramach ustalonego podziału quoad usum, naturalny proces ich zużywania się, wypadki losowe lub zgodne z przepisami prawa ich zbycie. Konsekwencją tego stanu rzeczy będzie wyłączenie tych przedmiotów z obowiązku ich oszacowania.

Poczynione uwagi wskazują, że ustalenie miarodajnej chwili dla ustalenia składu i stanu majątku ulegającego szacowaniu i podziałowi traci swą wyrazistość. Jak podkreślono to wcześniej, podstawą ustaleń powinien być moment otwarcia spadku, ustania wspólności majątkowej małżeńskiej lub powstania stosunku współwłasności, ale nie może on mieć decydującego znaczenia46. Powinien on podlegać stosownej korekcie uwzględniającej ewentualne zmiany, do jakich dochodzi później po powstaniu podlegającej podziałowi wspólności. Z tych samych powodów nie można przyjmować chwili działu jako miarodajnej dla ustalenia składu i stanu majątku lub rzeczy podlegających podziałowi. Moment działu, często odległy w czasie od chwili powstania stosownych wspólności, mógłby nie uwzględniać wielu przedmiotów utraconych lub zniszczonych przez niektóre osoby objęte węzłem wspólności. W literaturze zdaje się dominować pogląd, że co do zasady, skład i stan majątku ustala się na chwilę powstania podlegających podziałowi wspólności, ale należy respektować również zmiany, do jakich doszło później i uwzględnić je na moment orzekania o podziale47.

 Stanowisko to prezentowane jest także w orzecznictwie. W uchwale SN z 27.9.1974 r.48 stwierdzono, że w dziale spadku na podstawie art. 1035 i n. KC stan spadku ustala się według otwarcia spadku. Zmiany w stanie spadku (w okresie między otwarciem spadku a jego działem) podlegają w chwili działu stosownemu uwzględnieniu, np. w razie utraty wartości rzeczy lub wzrostu tej wartości. Wartość spadku powinna być ustalona według cen z chwili dokonania działu. Dlatego też w postępowaniu o dział spadku, zgodnie z art. 686 KPC, rozstrzyga się o wzajemnych roszczeniach spadkobierców. W tym tonie, co do majątku wspólnego małżonków, wypowiedział się SN w uchwale z 13.3.2008 r.49.

Warto wyodrębnić także stanowisko, które przyjmuje, że skład i stan majątku należy ustalić na chwilę powstania wspólności umożliwiających podział objętych nimi przedmiotów50. Prezentowany jest również wyrazisty pogląd stwierdzający, że wartość przedmiotów majątkowych powinna być ustalana według ich stanu z chwili dokonania działu51. Prima facie zdawać by się mogło, że jest to kolejne stanowisko w poruszanym obszarze zagadnień. Wydaje się jednak, że istnieją podstawy do przyjęcia, że jest to bardziej czytelna i klarowna wersja poglądu przedstawionego powyżej jako dominujący w analizowanej materii52. Powszechnie aprobowana jest wyrażona w orzecznictwie wypowiedź, że o rozstrzygnięciach dotyczących poddanego podziałowi majątku decydują we wszystkich sprawach działowych okoliczności i dowody istniejące w chwili podziału53. Z tego słusznego i trafnego stwierdzenia należy wyprowadzić wniosek, że obejmuje ono również materię dotyczącą ustalania wartości dzielonego majątku. Mechaniczne przyjmowanie do wyceny stanów przedmiotów istniejących w chwili utworzenia wspólności prowadziłoby bardzo często do rozstrzygnięć nierealnych, gdyż u ich podłoża leżałyby nieraz okoliczności dawno nieaktualne, pomiędzy bowiem powstaniem stanu wspólności a działem występuje niejednokrotnie duża różnica w czasie. Chwila działu będzie narzucać nam też powinność respektowania zaistniałych po powstaniu wspólności zmian faktycznych i prawnych, którym będą podlegać poddane podziałowi przedmioty. Założenie to sprawia, że podlegające podziałowi przedmioty należy ujmować w takim stanie faktycznym i prawnym, jaki obowiązuje w chwili działu (np. z powodu zmian stanu prawnego nieruchomość rolna mogła utracić swój dotychczasowy charakter). Zmiany te będą determinować ustalenie wartości tych przedmiotów i wpływać na ich szacunek.

 Ten sam kierunek ujmowania tego zagadnienia został przyjęty także w orzecznictwie na tle spraw o zniesienie współwłasności. Według SN, dokonując w sprawie o zniesienie współwłasności szacunku nieruchomości wspólnej, sąd bierze za podstawę jej wartość w chwili orzekania, a praktycznie z chwili dokonywania tego szacunku. Tym samym sąd uwzględnia także przyrost wartości nieruchomości, jaki upłynął pomiędzy chwilą powstania współwłasności a datą jej zniesienia, i to niezależnie od tego, jaka była przyczyna tego przyrostu. W szczególności dotyczy to także przyrostu wartości spowodowanego nakładami dokonanymi przez jednego ze współwłaścicieli z jego środków, z tym zastrzeżeniem, że w takim wypadku sąd uwzględnia te nakłady na jego korzyść przy ustalaniu ostatecznego rozliczenia pomiędzy współwłaścicielami. Powyższe wskazania dotyczą również nakładów dokonanych za zgodą lub milczącą aprobatą pozostałych współwłaścicieli, jak i dokonanych wbrew ich woli, choćby w tym zakresie ich wola była w świetle prawa rozstrzygająca (art. 199 i 201 KC), a więc także dokonanych przez jednego ze współwłaścicieli w złej wierze, nawet w wypadku szczególnie rażącej złej wiary, gdy dokonuje on nakładów w toku postępowania o zniesienie współwłasności i wbrew zakazowi sądu wydanemu w trybie zabezpieczenia powództwa lub wniosku54. W kolejnym orzeczeniu55 SN stwierdził, że do wartości przedmiotu współwłasności wlicza się wartość części składowych rzeczy (art. 47 § 2 KC) także wtedy, gdy nakłady na rzecz zostały poczynione odrębnie przez poszczególnych współwłaścicieli.

Praktyka postępowania sądów w sprawach o zniesienie współwłasności rzeczy również wskazuje, że nie ustala się w nich stanu rzeczy z chwili powstania współwłasności, ale stan z chwili jej zniesienia. Gdybyśmy założyli, że w chwili powstania wspólności podlegającej podziałowi w jej skład wchodziła nieruchomość zabudowana atrakcyjnym budynkiem, a następnie w wyniku powodzi budynek ten stracił wiele ze swej wartości, to w chwili orzekania o dziale nie możemy przyjąć stanu tego budynku z momentu ukształtowania się wspólności, ale stan z chwili orzekania o podziale. Dodatkowym argumentem wzmacniającym to stanowisko jest sposób podziału przedmiotów wchodzących w skład wspólności, polegający na ich sprzedaży (podział cywilny). Słuszność należy przyznać R. Moszyńskiemu56, że w tym przypadku dokonuje się wyceny przedmiotów uwzględniając ich aktualny stan, a nie stan z chwili powstania wspólności.

Rozważania te prowadzą do wniosku, że, co do zasady, stan przedmiotów podlegających oszacowaniu powinien być przyjmowany na chwilę dokonywania działu.
[/hidepost]