• Prawo karne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(8)/2012, dodano 1 sierpnia 2012.

Wszczęcie postępowania przeciwko osobie jako moment przerwania biegu terminu przedawnienia karalności

dr Arkadiusz Ludwiczek
(inne teksty tego autora)

[hidepost=1]

Sporządzenie a wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów

Na gruncie omawianych regulacji powstają jeszcze dodatkowe wątpliwości wynikające z faktu, że zarówno powyższy przepis, jak i korespondujący z nim art. 325g § 1 KPK, posługują się w odniesieniu do postanowienia o przedstawieniu zarzutów, określeniem „sporządzenie”, a nie „wydanie postanowienia”. Rozważyć zatem trzeba, czy tego rodzaju różnica może mieć jakiekolwiek znaczenie dla omawianej tu kwestii. Jeżeli bowiem art. 71 § 1 KPK wiąże nadanie statusu podejrzanego m.in. z wydaniem przedmiotowego postanowienia, to czy samo sporządzenie takiego postanowienia również wywoła ten skutek?

Użycie przez ustawodawcę w art. 313 § 1 KPK sformułowania „sporządzenie postanowienia” z pewnością nie jest przypadkowe. Wydaje się, że nie może być ono utożsamiane z „wydaniem postanowienia”. Gdyby tak miało być, to słusznie należałoby podnieść zarzut wadliwej legislacji, albowiem temu samemu znaczeniu odpowiadałyby dwa różne wyrażenia14.

W ramach omawianej tu kwestii, zarówno w literaturze, jak i orzecznictwie sądów, a zwłaszcza SN, dominują poglądy, że dla skutecznego wszczęcia postępowania przeciwko osobie w rozumieniu art. 102 KK konieczne jest, oprócz sporządzenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów, również ogłoszenie jego treści podejrzanemu15. Na poparcie tej tezy wskazuje się, że samo sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów nie jest jeszcze wystarczające, albowiem niezbędne będzie dokonanie ponadto promulgacji jego treści. W tym ostatnim pojęciu dostrzega się konieczność ogłoszenia treści przedmiotowego postanowienia podejrzanemu. Zwolennicy tych poglądów wyraźnie zaznaczają, że należy odróżnić samo sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów od jego wydania. W pojęciu „wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów” mieści się bowiem nie tylko jego sporządzenie, ale także obowiązek niezwłocznego ogłoszenia go osobie, wobec której je sporządzono (art. 71 i 313 KPK)16. Tym samym, sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów nie jest wystarczające dla przekształcenia się postępowania przygotowawczego z fazy in rem w fazę ad personam, poza oczywiście sytuacjami określonymi w art. 313 § 1 KPK in fine17.

Argumentów dla tej tezy można poszukiwać przede wszystkim w szczególnej funkcji gwarancyjnej, jaką instytucja przedstawienia zarzutów spełnia względem osoby, przeciwko której postępowanie się toczy. Oprócz bowiem funkcji informacyjnej, w ramach której informuje się ją o zakresie przedmiotowym skierowanego przeciwko niej postępowania, akt taki ma również podstawowe znaczenie dla zakresu uprawnień procesowych, jakie od tej chwili przysługują podejrzanemu18. Właściwa informacja procesowa, zakres przyznanych uprawnień procesowych w ramach prawa do obrony, to wystarczająca podstawa do tego, aby stanąć na stanowisku, że z punktu widzenia realizacji chociażby zasady rzetelnego postępowania, przedstawienie zarzutów powinno następować dopiero z chwilą, gdy treść postanowienia o przedstawieniu zarzutów zostanie ogłoszona podejrzanemu. Należy się jednak zastanowić, czy na gruncie obowiązujących przepisów, w postępowaniu przygotowawczym „wszczęcie postępowania przeciwko osobie” w rozumieniu art. 102 KK, powinno następować dopiero z chwilą ogłoszenia podejrzanemu treści postanowienia o przedstawieniu zarzutów.

Ustawodawca w odniesieniu do decyzji procesowych posługując się zwrotem „wydanie”, nie sprecyzował jak należy je rozumieć. Mając jednak na uwadze ogólne reguły, wydaje się, że pojęcie to należy pojmować jako wynik podejmowanych przez uprawnione organy procesowe czynności, w następstwie których w obrocie prawnym pojawia się decyzja procesowa. Niekiedy ustawodawca precyzyjnie uregulował niektóre elementy, które składają się na proces wydawania niektórych decyzji procesowych. Uczynił tak np. w odniesieniu do orzeczeń, gdzie przepisy art. 92 i n. KPK szczegółowo normują zarówno forum do wydania orzeczenia, sposób głosowania nad orzeczeniem, czy też zasady ich uzasadniania. Z kolei art. 100 KPK określa kwestie ogłoszenia i oznajmienia orzeczeń.

Z punktu widzenia problematyki omawianej w niniejszym opracowaniu, w zasadzie znaczenie będzie miało jedynie ustalenie końcowego momentu procesu wydania orzeczenia, tj. tego, który w efekcie będzie równoznaczny z pojawieniem się w obrocie prawnym decyzji procesowej. Wydaje się, że w tym zakresie trzeba odwołać się do wypracowanych w doktrynie reguł dotyczących uzewnętrzniania i oznajmiania orzeczeń, albowiem te właśnie instytucje będą decydować o prawnym bycie decyzji procesowych.

Uzewnętrznianie postanowienia oznacza wykreowanie orzeczenia w taki sposób, że przestaje ono być wewnętrzną sprawą organu procesowego. Od tej chwili rozpoczyna się byt prawny orzeczenia, a ewentualne jego zmiany mogą być dokonywane wyłącznie w określony prawem sposób. W szczególności od tej chwili takie orzeczenie staje się dokumentem urzędowym, który ani nie może być uznany za nieistniejący, ani nie mogą w nim być dokonywane żadne merytoryczne zmiany, poza przypadkami dopuszczalnego uzupełnienia orzeczenia – art. 420, 626 § 2 KPK. Z kolei moment oznajmienia orzeczenia to chwila powiadomienia o wydanym orzeczeniu19. Jest to moment, w którym treść orzeczenia zostaje przekazana do wiadomości innym osobom, a w szczególności uczestnikom postępowania.

O ile chwila uzewnętrznienia orzeczenia ma przede wszystkim znaczenie dla samego orzeczenia, tj. kreuje jego byt, o tyle oznajmienie orzeczenia istotne jest z punktu widzenia realizacji przez uczestników ich określonych uprawnień procesowych, w związku z wykonywaniem niektórych czynności procesowych. Od chwili oznajmienia orzeczenia rozpoczynają swój bieg terminy do wnoszenia środków zaskarżenia20.

Wydaje się, że mówiąc o chwili „wydania orzeczenia”, należy wiązać go przede wszystkim z jego uzewnętrznieniem. To moment uzewnętrznienia orzeczenia decyduje bowiem o tym, że pojawia się ono w obrocie prawnym. Chwila oznajmienia orzeczenia jest równie istotna z procesowego punktu widzenia, jednak nie kreuje on orzeczenia w obrocie prawnym. Do takich wniosków można dojść np. na podstawie treści art. 100 § 1 i 2 KPK, który wyraźnie odróżnia moment wydania oraz chwilę jego oznajmienia. Przepis ten stanowi, że orzeczenia (zarządzenia) wydane na rozprawie ogłasza się ustnie, zaś wydane poza rozprawą należy doręczyć prokuratorowi, a także stronie i osobie niebędącej stroną, której przysługuje środek zaskarżenia, jeżeli nie brali oni udziału w posiedzeniu lub nie byli obecni przy ogłoszeniu. Oznacza to zatem, że bez względu na to, czy forum dla wydania orzeczenia jest rozprawa, czy też nie (a np. posiedzenie), zawsze można mówić o wydaniu orzeczenia oraz o jego oznajmieniu.

Nie jest łatwo wyprowadzić jakąś ogólną regułę, która będzie obowiązywać w omawianym zakresie. Jeżeli uzewnętrznienie orzeczeń traktować jako moment, w którym orzeczenie przestaje być wewnętrzną sprawą organu procesowego, to chwila ta nastąpi wówczas, gdy orzeczenie to, a w zasadzie jego treść, stanie się dostępna innym podmiotom. Ową „dostępność” należy rozumieć w taki sposób, że sam fakt pojawienia się orzeczenia oraz jego treść zostają przekazane do wiadomości innych podmiotów. Przy uzewnętrznieniu orzeczenia znaczenie ma przede wszystkim kwestia przekazania informacji o tym, że orzeczenie zostało wydane, tj. pojawiło się w obrocie. Od momentu uzewnętrznienia orzeczenia, czyli poinformowaniu o jego wydaniu, nie można już mówić, że orzeczenie to w ogóle w obrocie prawnym się nie pojawiło. Od chwili uzewnętrznienia, orzeczenie takie staje się faktem procesowym, z którym prawo karne procesowe łączy określone skutki prawne.

[/hidepost]