• Prawo karne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(8)/2012, dodano 1 sierpnia 2012.

Wszczęcie postępowania przeciwko osobie jako moment przerwania biegu terminu przedawnienia karalności

dr Arkadiusz Ludwiczek
(inne teksty tego autora)

[hidepost=1]

Nie można nie dostrzec i tego, że przedstawiona tu koncepcja nie jest doskonała i może w praktyce powodować pewne trudności w zakresie, w jakim chodzi o precyzyjne określenie chwili, w której dojdzie do przerwania biegu terminu przedawnienia. W szczególności może się niekiedy okazać, że data sporządzenia postanowienia nie będzie tożsama z datą jego uzewnętrznienia. Może tak się zdarzyć, gdy postanowienie o przedstawieniu zarzutów „ujrzy światło dzienne” dopiero po jakimś czasie od momentu jego sporządzenia. W takich sytuacjach decydującą dla określenia momentu wydania przedmiotowego postanowienia powinna być chwila jego uzewnętrznienia, a nie chwila sporządzenia samego dokumentu. I tu właśnie mogą pojawić się dość istotne trudności związane z tym, że obowiązujące przepisy nie normują kwestii formalnego dokumentowania chwili uzewnętrznienia orzeczenia.

Jeżeli uznamy, że w omawianym przykładzie dla uzewnętrznienia tego postanowienia wystarczające będzie samo załączenie postanowienia do akt (przekazanie do wykonania), to przy braku możliwości weryfikacji okoliczności, kiedy przedmiotowe postanowienie zostało do akt dołączone (czyli uzewnętrznione), należałoby uznać, że nastąpiło to właśnie w dacie, która widnieje w treści postanowienia. Brak możliwości weryfikacji chwili wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów wynika przede wszystkim z tego, że w zasadzie pełną kontrolę nad aktami sprawy sprawuje prowadzący postępowanie prokurator. Oczywiście w ramach prokuratorskiego nadzoru, prokurator nadrzędny może dokonywać bieżącej kontroli nie tylko akt postępowania, ale przede wszystkim również czynności procesowych, jednak wydaje się, że zdarzać się będą i takie przypadki, w których w jego ramach nie dojdzie do ujawnienia tego rodzaju niewłaściwych praktyk.

W drastycznych przypadkach praktyki te mogą nawet niekiedy przybrać patologiczną wręcz postać antydatowania dokumentu. Jeżeli bowiem organ procesowy w podstawowym terminie przedawnienia karalności czynu nie wyda postanowienia w tym zakresie, najprostszą formą „naprawienia” tego błędu może się okazać pokusa sporządzenia przedmiotowego postanowienia z datą wsteczną, mieszczącą się jeszcze w okresach przedawnienia, o których stanowi art. 101 KK.

Czy można temu przeciwdziałać? Odpowiedzi na to pytanie należy poszukiwać przede wszystkim w treści unormowania art. 313 § 1 KPK, a zwłaszcza w sformułowaniu, że po sporządzeniu postanowienia o przedstawieniu zarzutów należy je niezwłocznie ogłosić podejrzanemu. Z regulacji tej wynika bezwzględny nakaz, kierowany do organu procesowego, podjęcia bez zbędnej zwłoki takich działań, których efektem będzie możliwość ogłoszenia podejrzanemu treści przedmiotowego postanowienia. Czynności te mogą przybrać postać wysłania podejrzanemu wezwania do stawiennictwa celem dokonania tej czynności, względnie wydania decyzji o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu takiej osoby w trybie art. 247 § 1 KPK. Praktyka taka ma tę zaletę, że pozostawia w aktach sprawy swoisty „ślad” procesowy, związany z uprzednio wydanym postanowieniem o przedstawieniu zarzutów. Czynności te, jak wiemy, powinny zostać podjęte w trybie „niezwłocznym”, co powinno w pewnym sensie określić chwilę wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów.

Przedstawiona koncepcja wydaje się mieć charakter uniwersalny w tym znaczeniu, że może mieć zastosowanie zarówno w toku zarówno śledztwa, jak i dochodzenia. Przepisy w dość istotny sposób różnicują zasady przedstawiania podejrzanym zarzutów w śledztwie i w dochodzeniu. W śledztwie następuje to przez wydanie postanowienia w tym przedmiocie, w dochodzeniu zaś regułą jest przedstawianie zarzutów bez sporządzenia takiego postanowienia, w związku z przystąpieniem bezpośrednio do przesłuchania podejrzanego i poinformowanie go o treści zarzutów.

Ustawodawca zwalniając organ prowadzący dochodzenie z obowiązku sporządzenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów, uczynił to z pewnością ze względów czysto pragmatycznych, chcąc niejako uprościć procedurę w omawianym zakresie. Należy jednak mieć na uwadze to, że regulacja art. 325g § 1 KPK, w zakresie, w jakim zwalnia organ procesowy od sporządzenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów, ma charakter fakultatywny22. Oznacza to zatem, że przedstawienie zarzutów w dochodzeniu może także nastąpić w jej pełnej formie, tj. w związku z wydaniem przedmiotowego postanowienia. Organ dochodzenia może uczynić to w każdym przypadku, tj. nie tylko wówczas, gdy jest to wymagane z uwagi na pozbawienie podejrzanego wolności w ramach tymczasowego aresztowania.

Ponadto zauważyć należy, że zredukowana forma przedstawienia zarzutów, tj. bez sporządzania postanowienia w tym przedmiocie, będzie mogła mieć zastosowanie w dochodzeniu jedynie wówczas, gdy przeprowadzenie przesłuchania określonej osoby w charakterze podejrzanego będzie faktycznie możliwe. Tam bowiem, gdzie z uwagi na nieobecność osoby podejrzanej w kraju lub jej ukrywanie się, nie będzie możliwe jej przesłuchanie, przedstawienie zarzutów powinno nastąpić w formie, o której stanowi art. 313 § 1 in fine KPK, a zatem z chwilą wydania (tj. sporządzenia i uzewnętrznienia) postanowienia w tym przedmiocie.

[/hidepost]