• Varia
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(19)/2015, dodano 30 maja 2015.

Liban 2014

Dariusz Drajewicz

(inne teksty tego autora)

Umm Kulsum

W upalne czerwcowe południe jedziemy z Afifem i Almas z Bejrutu do Trypolisu masywnym, czarnym mercedesem Afifa. W Libanie kocha się duże, drogie samochody, a szczególnie niemieckie mercedesy. Z głośników dobiega skrzypiący głos Umm Kulsum. Kiedy egipskie radio w ubiegłym wieku emitowało jej nostalgiczne piosenki, pustoszały ulice Kairu. Na jej pogrzebie były aż cztery miliony. Nie można jej nie znać. Z Afifem powtarzamy jej zawodzące zdania wypowiadane w różnej intonacji. Kiedy tego słucham, przypominam sobie stare pocztówki z Libanu, jeszcze do lat 70. najbezpieczniejszego kraju na Bliskim Wschodzie. Wtedy, gdy Dubaj był nieznaną rybacką wioską pod protektoratem brytyjskim, arabski świat finansowy koncentrował się właśnie w Bejrucie. Wojna na trwałe zmieniła życie tego małego kraju. O godzinie 12 Afif wyłącza Umm i słucha wiadomości. Wypada stek arabskich, chropowatych słów, krzykliwie rzucanych. Bomba. Afif potwierdza, wybuchła koło Anjar, gdzie jutro jedziemy. Syryjski zamachowca samochodem wyładowanym materiałami wybuchowymi wjechał w posterunek kontroli wojskowej, zabijając dwóch Libańczyków. Nie zmieniamy zdania, jedziemy tam. Następnego dnia jesteśmy w historycznym Anjar. Na terenie średniowiecznych ruin umajjadzkiego pałacu nie ma zwiedzających. Jest spokojnie, a nawet sennie, a za wzgórzami, parę kilometrów stąd znajduje się Syria, dawny główny gracz w libańskiej wojnie domowej, obecnie sam pogrążony we własnej.

Château Ksara

Z Almas leniwie popijamy wino w ekskluzywnej winiarni Château Ksara w dolinie Bekaa, nieopodal granicy libańsko-syryjskiej. W piwnicach tej winiarni zalegają setki omszałych beczek. Podczas I Wojny Światowej chronili się tam chrześcijanie, uciekający przed Turkami. Co się stanie, kiedy wejdą tu walczący w Syrii radykalni bojownicy Islamskiego Państwa w Iraku i Syrii (ISIS)? Jedno jest pewne, tych win nie wypiją. Nikt ich już nie wypije. Widziałem obozy syryjskich uchodźców. Jest ich już milion. To jedna czwarta ludności Libanu, kraju który stał się mekką uchodźców, najpierw palestyńskich, a teraz syryjskich. To m.in. uchodźcy stali się przyczyną wojny domowej w Libanie (1975–1992), która trwała z takim natężeniem, że w 1979 r. walczyły ze sobą frakcje zbrojne z ponad 25 różnych gmin religijnych i organizacji politycznych. Ścierali się muzułmanie z chrześcijanami, libańscy sunnici sprzyjający Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) z szyitami prosyryjskimi i proirańskimi oraz druzami. Dochodziło do interwencji wojsk izraelskich i syryjskich. Wojna wyniszczyła kraj. Dopiero w 1992 r. rozbrojono organizacje paramilitarne1.

Sabra i Szatila

Afif jest Palestyńczykiem. Cały dzień rozmawiamy o Sabrze i Szatili, aż w końcu Afif rzuca: to jeźdźmy tam. Jedziemy. Na każdym skrzyżowaniu kontrola żandarmerii. Wszystkie mijamy bez zatrzymywania. To królestwo Afifa. Jesteśmy w palestyńskim Bejrucie. Tutaj nie ma drapaczy chmur, drogich hoteli, maseratich i butików z Armanim, które wypełniają świeżo odrodzone centrum Bejrutu. Tutaj jest kurz, są tanie stragany, mrowisko ludzi krzyczących i wchodzących na siebie, i jak zawsze w takich miejscach plątanina kabli na niebie – nieśmiertelny symbol Trzeciego Świata. Muzeum Sabra i Szatila jest wyjątkowe. To małe podwórko obok hałaśliwej ulicy. Biegają po nim kury, a przed wejściem na bramie wisi rozdarty plakat. Muzeum jest niewielkie, składa się z kilku dużych wyblakłych fotografii i murali przedstawiających palestyńskich bojowników. Trudno dać wiarę, że tak skromne miejsce jest poświęcone jednej z największych zbrodni drugiej połowy XX w. – masakrze obozów Sabra i Szatila. Sabra to nazwa ubogich okolic Zachodniego Bejrutu, sąsiadujących z obozem palestyńskich uchodźców zwanym Szatila. Ta część Bejrutu była powszechnie nazywana „obozami Sabra i Szatila”. Poza uchodźcami w obozach przebywali bojownicy OWP skonfliktowanej z Izraelem oraz chrześcijańską milicją zwaną Falangą, która była jedną z najaktywniejszych stron libańskiej wojny domowej. Liderem Falangi był charyzmatyczny prezydent elekt Libanu Bashir Gemayel (zresztą były adwokat). W dniu 14.9.1982 r. Bashir Gemayel zginął w zamachu bombowym w kwaterze głównej Falangi. Odpowiedzialność za zabójstwo przerzucono na OWP (w rzeczywistości zabił go Habib Tanious Chartouni – prosyryjski bojówkarz, pochodzący z libańskiej rodziny chrześcijańskiej). Na polecenie Ariela Szarona, bohatera wojny Jom Kippur, a wówczas ministra obrony Izraela (absolwenta wydziału prawa Uniwersytetu Hebrajskiego), przebywające w Bejrucie wojsko izraelskie otoczyło obozy uchodźców, do których w dniu 16.9.1982 r. weszły oddziały Falangi. W ciągu dwóch dni falangiści wymordowali od 700 do 4000 Palestyńczyków, głównie starców i dzieci. W dniu 16.12.1982 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało masakrę obozów Sabra i Szatila za akt ludobójstwa. Nikogo formalnie nie pociągnięto do odpowiedzialności. Powołana w Izraelu specjalna komisja pod przewodnictwem Prezesa Sądu Najwyższego Yitzchaka Kahana (złożona z sędziów tego sądu) całą odpowiedzialność przerzuciła na działania falangistów. Dowodzący akcją Elie Hobeika dalej uczestniczył w wojnie, a następnie w życiu politycznym nowego Libanu, aż do 24.1.2002 r., kiedy zginął w zamachu bombowym w Hazmijji, na przedmieściach Bejrutu. Ariel Szaron musiał zrezygnować ze stanowiska ministra, wydarzenia w Bejrucie na krótko załamały jego karierę polityczną. W dniu 4.1.2006 r., będąc premierem Izraela, Ariel Szaron doznał ciężkiego udaru mózgu i zapadł w śpiączkę, w której pozostawał przez 8 lat aż do śmierci w dniu 11.1.2014 r. Habib Tanious Chartouni, zabójca Bashira Gemayela, spędził 8 lat w libańskim więzieniu w Roumieh. W 1990 r. w trakcie walk syryjsko-libańskich, zbiegł z niego, po czym zaginął.

ISIS

Libańska wojna domowa miała charakter konfliktu multilateralnego, tak jak obecna w sąsiedniej Syrii, w której syryjskie siły rządowe prezydenta Baszszara al-Assada, wspierane m.in. przez szyickich bojowników z Hezbollachu (w j. arabskim: Partii Boga) i chrześcijańskich ochotników walczą z Wolną Armią Syrii, którą popierają Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. Co więcej, syryjska armia rządowa wchodzi w starcia z armią turecką i pozostaje w konflikcie z oddziałami ISIS, w której biorą udział ochotnicy m.in. z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Francji i Niemiec. Odziały Islamskiego Państwa walczą z bojownikami kurdyjskich Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG) wspieranymi przez peszmergów (w j. kurdyjskim: tych, którzy patrzą śmierci w oczy) z Autonomicznego Regionu Kurdystanu w Iraku. Ci ostatni przedostają się na teren Syrii, korzystając z pomocy armii tureckiej, która odmawia zbrojnego wsparcia YPG i wejścia w konflikt z ISIS. Łącznie w syryjskiej wojnie domowej bierze udział kilkadziesiąt różnych ugrupowań militarnych i politycznych pozostających w konflikcie i reprezentujących sprzeczne interesy, tak jak jeszcze niedawno w Libanie, nad którym wciąż wisi niebezpieczeństwo nowej wojny, która może nadejść ze strony jego dawnego protektora – rozbitej wewnętrznie Syrii.

Liban 2014Liban 2014

* Autor jest sędzią Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie (do jego niezawodowych zainteresowań należą podróże poza kontynent europejski; przebywał w: Argentynie, Armenii, Australii, Azerbejdżanie, Boliwii, Chinach, Chile, Egipcie, Etiopii, Gambii, Gruzji, Gwatemali, Hongkongu, Indiach, Indonezji, Iranie, Izraelu, Jordanii, Japonii, Kambodży, Kenii, Kuwejcie, Libanie, Malezji, Maroku, Meksyku, Nepalu, Omanie, Palestynie, Papui Nowej Gwinei, Peru, Senegalu, Singapurze, Tajlandii, Tanzanii, Timorze Wschodnim, Tunezji, Turcji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na Kubie i Zanzibarze).

1 W tekście głównym w zakresie dotyczącym danych historycznych, statystycznych i geograficznych wykorzystano informacje pochodzące z następujących źródeł: A. Humphreys, C. Lanigan, J. William, Bliski Wschód, Bielsko-Biała 2001; D. Madeyska, Liban, Warszawa 2003; E. Rekłajtis, Liban. Między wojną a pokojem, Warszawa 2003; Wielki Encyklopedyczny Atlas Świata, T. 10, pod red. B. Kaczorowskiego, Warszawa 2005; Ynetnews, Sabra and Shatila Massacre, dostępne na: http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3284679,00.html (sprawdzono 16.1.2015 r.).