• Prawo cywilne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(38)/2019, dodano 26 marca 2020.

Uwagi do art. 1911 § 1–4 KPC – głos praktyka

Anna Begier

(inne teksty tego autora)

III.

Doręczanie odpisu pozwu i wyznaczanie rozprawy w sprawach, które w sposób oczywisty nie mają szans powodzenia, a często są nonsensowne, nie tylko godzi w powagę wymiaru sprawiedliwości, zbędnie angażuje czas pracowników sądu, ale także może być niekorzystne i to dla obu stron.

W razie oczywiście bezzasadnego powództwa powód jest narażony na niepotrzebne koszty, w postaci kosztów procesu przeciwnika, który wygrał sprawę i na jego rzecz zostały zasądzone koszty zastępstwa procesowego czy koszty stawiennictwa w sądzie. Samo zwolnienie od kosztów sądowych, choć nie powinno mieć miejsca w razie oczywistej bezzasadności powództwa, nie uzasadnia bowiem odstąpienia od obciążenia powoda kosztami procesu pozwanego (art. 102 KPC); trudno przyjąć możliwość takiego odstąpienia w standardowych przypadkach oczywiście bezzasadnego powództwa, nawet w sytuacji dysproporcji w sytuacji materialnej stron, przyjmując, że powód mógł mieć subiektywne przekonanie o posiadaniu racji, skoro takie przekonanie powinno też być uzasadnione okolicznościami obiektywnymi.

Skierowanie sprawy na rozprawę i oddalenie powództwa z uzasadnieniem, że było oczywiście bezzasadne, może spotkać się z zarzutem powoda, że sąd zbędnie w takim razie nadawał sprawie bieg, narażając powoda na koszty procesu pozwanego; jest także negatywnie przyjmowane w odbiorze społecznym.

Kierowanie na rozprawę oczywiście bezzasadnego powództwa jest także niekorzystne dla pozwanego. Nie ma przy tym znaczenia, że pozwany finalnie proces wygra. Otrzymanie odpisu pozwu – zawiśnięcie sporu wiąże się bowiem z licznymi niedogodnościami po stronie osoby nawet bezpodstawnie pozwanej. Osoba taka musi bowiem, choćby z ostrożności podjąć obronę, co wiąże się z wydatkami, na przykład kosztami pomocy prawnej, poświęconym czasem, a także zawsze obciąża psychicznie. Wygrany proces nie zaw­sze oznacza możliwość odzyskania jego kosztów – nawet jeśli sąd je zasądzi, mogą być one w niższej wysokości niż faktycznie poniesione, a ponadto w znacznym odsetku spraw ich egzekucja może okazać się nieskuteczna.

Możliwość oddalenia powództwa na posiedzeniu niejawnym bez doręczenia odpisu pozwu pozwanemu wywrze pozytywny efekt społeczny. Sąd zyska czas na rozpoznanie innych spraw na sesjach, pracownicy będą mniej obciążeni wysyłką pism czy protokołowaniem, skutkiem czego obywatele w innych sprawach uzyskają szybciej ochronę prawną. Ponadto należy mieć na względzie efekt wizerunkowy. Strony procesu informują bowiem o ich przebiegu swoje otoczenie społeczne czy nawet prasę. Przy oczywiście bezzasadnych, nawet dla laika, powództwach, padają potem pytania – po co sąd w ogóle tracił czas na zajmowanie się taką sprawą, marnując czas i pieniądze podatników. Wymiar sprawiedliwości traci na tym wizerunkowo, w wyobrażeniu społecznym bowiem mieściła się możliwość eliminowania spraw oczywiście bezpodstawnych; na takie zapotrzebowanie odpowiada przedmiotowy przepis.

IV.

Reasumując, wydaje się, choćby na gruncie doświadczeń ze stosowaniem art. 109 ust. 2 KSCU, że przepisy art. 1911 KPC będą stosowane rzadko, z rozwagą, w absolutnie wymagających tego przypadkach. Należy mieć zaufanie do sędziów, że nie będą nadużywać tej instytucji. Swoistym „bezpiecznikiem” jest natomiast łatwość złożenia apelacji przez powoda, a także konieczność uchylenia wyroku przez sąd II instancji w przypadku stwierdzenia, że powództwo nie jest oczywiście bezzasadne i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (art. 3911 § 3 KPC), przy czym wówczas sąd I instancji rozpoznaje ją w tym samym składzie (art. 386 § 5 KPC). Uzasadnienie wyroku wydanego w trybie art. 1911 § 3 KPC sporządza się na piśmie z urzędu i doręcza stronie. Strona może wnieść apelację obarczoną brakami formalnymi i nie ponosząc jej kosztów (art. 3911 § 1 KPC, art. 14a ust. 1 i 2 KSCU). Postępowanie jest więc w znacznym stopniu odformalizowane, nawet nieporadna osoba nie będzie miała problemu ze złożeniem apelacji, a brak konieczności uiszczenia opłaty od apelacji unicestwia możliwość odrzucenia apelacji. W każdym więc przypadku powód będzie miał możliwość zbadania sprawy przez sąd II instancji, a więc nie ma zagrożenia pozbawienia strony prawa do sądu.

Przechodząc do przykładów powództw oczywiście bezzasadnych, należy wskazać, że ta bezzasadność ma wynikać z treści pozwu i załączników oraz okoliczności dotyczących sprawy lub faktów powszechnie znanych, faktów, o których informacja jest powszechnie dostępna oraz faktów znanych sądowi z urzędu. Poprzez okoliczności dotyczące sprawy należy rozumieć zatem wskazane w pozwie fakty, na których powód opiera swoje żądanie. Zakres unormowania tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że oczywista bezzasadność powództwa może wynikać z przyczyn prawnych, jak i przyczyn faktycznych. Pomocny dla określenia zastosowania przepisu art. 1911 KPC będzie dorobek orzecznictwa i doktryny na gruncie przepisu art. 109 ust. 2 KSCU. Nie powielając dostępnych w systemach informacji prawnej kazusów, oczywiście bezzasadne powództwa mogą, jak wynika z doświadczenia, być następujące:

Strona 2 z 3123