• Varia
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(13)/2013, dodano 22 listopada 2013.

Deregulacja, czyli rozregulowanie zamiast nowoczesnego uregulowania zawodów prawniczych

dr Marlena Pecyna

(inne teksty tego autora)

Tradycja notariatu a współczesny notariat

Ponadto, chcę zwrócić także uwagę na regulację dotyczącą zawodu notariusza w kontekście dość powszechnej jej krytyki ze strony notariatu w odniesieniu do szerszego dostępu do tego zawodu przedstawicieli innych zawodów prawniczych. W mojej ocenie, współczesny rynek usług prawniczych, w szczególności ze względu na charakter umów czy innych czynności, które mają zostać zawarte w formie aktu notarialnego, wskazuje raczej na konieczność zmiany koncepcji notariatu. Często (coraz częściej) jest tak, że zanim klient uda się do notariusza, zwraca się o poradę prawną do adwokata czy radcy prawnego w przedmiocie umowy, którą ma zawrzeć. W wielu przypadkach te umowy są niestandardowe i wtedy treść takiego aktu notarialnego jest de facto sporządzana przez inną osobę niż notariusza, który dokonuje jej akceptacji i wpisania w ramy aktu notarialnego (a niestety niekiedy bez uzasadnienia odmawia, co zwykle kończy się koniecznością wyboru innego notariusza). Mając na uwadze pewien poziom przeciętnej praktyki notarialnej i doceniając rolę notariusza przy sporządzaniu aktu notarialnego, a także jego odpowiedzialność, nie można nie wziąć z kolei pod uwagę, że czasami te gwarancje fachowości i rzetelności nie są dochowywane, co czasem wynika także z charakteru danej umowy czy innej czynności prawnej. Można sobie natomiast wyobrazić system, który nie likwidując notariatu, przyznaje pewne uprawnienia notarialne adwokatom czy radcom prawnym po uzyskaniu odpowiednich kwalifikacji, czy spełnieniu odpowiednich kryteriów ustawowych (taki system np. funkcjonuje w niektórych landach niemieckich). Wymagałby on rzecz jasna uregulowania następnie zasad wykonywania zawodu przez adwokata czy radcę prawnego, który sporządził dany akt (a w zasadzie wprowadzenia zakazu reprezentacji klienta czy klientów w sprawie dotyczącej tej czynności prawnej), ale mógłby stanowić urzeczywistnienie sytuacji rynkowej usług prawniczych.

Rzeczywistość zamiast mitologii

Współczesny świat rozprawił się już z wieloma mitologiami i warto podjąć pogłębioną dyskusję w tym przedmiocie usług prawnych nie odwracając się od doświadczeń rzeczywistości, bo, jak się wyraził znamienity sędzia amerykański Olivier Wendell Holmes jr.: „życie prawa nie opiera się na logice, ale opiera się na doświadczeniu” (The life of law has not been logic: it has been experience)9.

dr Marlena Pecyna – autorka jest adiunktem w katedrze Prawa Cywilnego UJ, adwokatem w Izbie Krakowskiej.

1 Dz.U. poz. 829; dalej jako: ZmWykZawU.

2 T. jedn.: Dz.U. z 2009 r. Nr 146, poz. 1188 ze zm.

3 T. jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 10, poz. 65 ze zm.

4 T. jedn.: Dz.U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158 ze zm.

5 Zob. W. Gadomski, Wolę Gowina niż 1000 prawników, „Gazeta Wyborcza” z 8.7.2012 r., dostępny na: http://wyborcza.pl/2029020,75248,12093191.html.

6 „Co to jest 1000 prawników na dnie oceanu? Dobry początek”.

7 Zob. Ł. Chojniak, Ł. Wiśniewski, Raport „Przyczyny niesłusznych skazań w Polsce”, dostępny na: http://www.for.org.pl/pl/a/2236,Raport-Przyczyny-nieslusznych-skazan-w-Polsce.

8 Dz.U. z 2013, poz. 829.

9 O.W. Holmes, The Common Law, Boston 1881, s. 1; przedruk Boston-Toronto 1963, s. 1.

Strona 5 z 512345