• Varia
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(9)/2012, dodano 26 listopada 2012.

Indie

Dariusz Drajewicz

(inne teksty tego autora)

Wielcy Wojownicy Mogolscy

Złota epoka w Indiach nie jest dziełem władców hinduskich, ale muzułmańskich. Wieki: XV, XVI oraz XVII i cesarze: Babur, Humajun, Akbar, Dźahangir, Szahdźahan i Aurangzeb, wszyscy: wielcy wojownicy, znakomici dowódcy, wytrawni politycy, wybitni uczeni. Ich architektoniczne pomysły to pełne szaleństwa ekstrawagancje. Najbardziej znaczące przetrwały jako symbol wielkości i ekscentryczności ich czasów. Fatehpur Sikri (miasto zwycięstwa) zbudowane przez cesarza Akbara w XVI w. z imponującym rozmachem, jako cywilizacyjne centrum jego imperium, przetrwało zaledwie 14 lat. Spacer po nim to wędrówka po mieście-widmo, pełnym tajemniczych, wytwornych, olbrzymich, pustych budynków,które wypełnia wiatr. Gigantyczny czerwony fort w Agrze to także wyniosły projekt z czasów Akbara. Również w Agrze po drugiej stronie rzeki Jamuny wznosi się białe, marmurowe mauzoleum – Tadź Mahal. Potężny grobowiec zawiera tylko dwa sarkofag: cesarza ­Szahdźahana oraz jego żony Mumtaz. Po jej śmierci w 1631 r., na polecenie ­Szahdźahana, rzemieślnicy z Persji, Turcji, Samarkandy w ciągu 22 lat wznieśli z luksusowego marmuru biały grobowiec otoczony symetrycznym ogrodem – symbol rozpaczy po Mumtaz oraz wielkości Mogołów.

Kalijuga


AGRA Tadź Mahal

Na zakurzonych pustkowiach Rajastanu hinduski kierowca otworzył drzwi i wyrzucił śmieci. Nie wiadomo skąd i w jaki sposób w mgnieniu oka pojawiła się banda dzieci i je rozszarpała. Według hinduizmu cykl kosmiczny obejmuje wieki: krtajuga (wiek złoty, wiek uczciwości), tretajuga (wiek srebrny, wiek przestępstwa i rozpusty), dwaparajuga (wiek brązowy, wiek upadku moralności) i kalijuga (wiek żelaza, wiek kłótni i hipokryzji). Życie niektórych warstw nadal ociera się o okrucieństwo żałosnego istnienia. Nadal funkcjonuje idea czystości kastowej. Najniżej znajdują się „niedotykalni” – haridźan (dzieci Boga), jak nazywał ich Mahatma Gandhi. Stosunek do życia i śmierci jest tak różny i odległy od naszego systemu wartości, że powoduje zawrót głowy. Jeden z haridźan w kalkuckim szpitalu Matki Teresy powiedział: „żyłem jak robak, a umieram jak anioł”.

W kilku słowach

Indie. Kontrasty. Nędza – bogactwo. Tradycja – nowoczesność. Slumsy – drapacze chmur. Nic – wszystko1.

Dariusz Drajewicz – autor jest sędzią Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie, członkiem Zespołu ds. Współpracy Międzynarodowej Stowarzyszenia (do jego niezawodowych zainteresowań należą podróże poza kontynent europejski; przebywał w Argentynie, Australii, Boliwii, Chinach, Chile, Egipcie, Etiopii, Gwatemali, Hongkongu, Indiach, Izraelu, Jordanii, Kenii, Maroku, Meksyku, Nepalu, Peru, Palestynie, Tanzanii, Tunezji, Turcji, na Kubie i Zanzibarze).

1 Tekst powstał na podstawie wspomnień autora z pobytu w Indiach w 2003 r. (wykorzystana literatura: M. Eliade, I.P. Couliano, Słownik religii, Poznań 2007; J. Kieniewicz, Historia Indii, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk–Łódź 1985; K. Mroziewicz, Ucieczka do Indii, Warszawa 2004; L. Nicholson, Indie, Warszawa 2001; C. Niven, T. Cannon, D. Collins, P. Davis, P. Harding, M. Honan, B. Mayhew, R. Plunkett, P. Saxton, S. Singh, Indie Północne i Nepal, Bielsko-Biała 1999; P. Robb, A History of India, Hound­mills–New York 2002).

Strona 2 z 212