- Prawo ustrojowe
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(4)/2011, dodano 31 grudnia 2011.
Konstytucyjna rola samorządu sędziów
[hidepost=1]
Kierunek zmian
W przypadku Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego samorządność zawodowa sędziów jest wręcz wzorcowa. Brak nadzoru administracyjnego ze strony władzy wykonawczej gwarantuje jej faktyczną i organizacyjną niezależność, a samorządowa wartość każdego sędziego jest identyczna. Warto się więc zastanowić, dlaczego w jednym porządku konstytucyjnym brak nadzoru ze strony rządu nad sądami prowadzi do zadowalającego poziomu funkcjonowania sądownictwa szczególnego, a nadzór rządu nad sądami powszechnymi kojarzy się ogromnymi kosztami społecznymi wiążącymi się choćby z nieefektywnym zarządzaniem. Oczywiście ten stan można próbować tłumaczyć nieporównywalną skalą obu zjawisk, ale taka diagnoza byłaby jedynie uproszczeniem. Pomijałaby kwestię najistotniejszą w funkcjonowaniu sądów, tj. satysfakcjonującą jakość instrumentów regulujących funkcjonowanie systemu, niemożliwą do osiągnięcia bez optymalnego wykorzystania potencjału intelektualnego sędziów.Dlatego model samorządności obowiązujący w sądach szczególnych należałoby powielić – jako sprawdzony – na gruncie sądów powszechnych.
Istniejąca forma samorządności w sądach powszechnych skutecznie tłumi aktywność sędziów. Każda krytyka wyartykułowana przez sędziego w poczuciu troski o dobro wymiaru sprawiedliwości w praktyce bywa uznawana jako zamach na ustalone status quo, bywa, że wieloletnie i czasami wstydliwe, za które odpowiada prezes (minister). Natomiast to, czy krytyka rzeczywistości będzie odbierana bardzo osobiście, ze wszystkimi tego konsekwencjami, zależy wyłącznie od klasy prezesa danego sądu. Kierunek zmian PrUSP narzucany przez kolejne rządy powoduje, że coraz bardziej staje się uprawnione twierdzenie, że sędziowie sądów powszechnych w coraz większym stopniu pracują u ministra (prezesa właściwego sądu) niż w sądzie.
W kontekście samorządności zawodowej sędziów należy wskazać na zalecenie Nr R (94) 12 Komitetu Ministrów dla państw członkowskich dotyczące niezawisłości, sprawności i roli sędziów4, gdzie wskazano na potrzebę pozbawienia możliwości wpływu rządu na proces rekrutacji i awansowania sędziów. W naszych warunkach jest to szczególnie ważne, ponieważ nadzór administracyjny ministra sprawiedliwości stwarza mu okazję, aby preferować swoich faworytów.
Przykład: minister sprawiedliwości poprzedniego rządu na posiedzeniu KRS popierał kandydaturę swojego bliskiego współpracownika z resortu na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Tym samym był przeciwny kandydaturze innego sędziego, albowiem było dwóch kandydatów na jeden etat. Takie działanie ministra było możliwe, ponieważ jest on członkiem KRS. System awansu zawodowego sędziów zezwala przedstawicielowi rządu forsować członka rządzącej ekipy politycznej.
Dlaczego problem ten jest tak ważny? Im mniejsze uzależnienie sędziów i sądów od władzy wykonawczej (rządu), tym wyższy poziom ochrony praw obywateli. W tym duchu należy też odczytywać orzeczenie TK5 uznające za niedopuszczalne łączenie funkcji orzeczniczych i urzędniczych przez sędziów pracujących w ministerstwie sprawiedliwości.
Słabość modelu samorządowego doskonale widać na przykładzie sędziowskich postulatów reformowania sądownictwa, w tym kwestii płacowych sędziów. Zdolność negocjacyjna sędziów jest żadna, ponieważ brak organu samorządowego na szczeblu centralnym powoduje, że minister wpraktyce pozbawiony jest właściwego partnera do rozmów. Stowarzyszenie „Iustitia” nie jest takim partnerem, ponieważ nie reprezentuje wszystkich sędziów i co najistotniejsze, jest organizacją, która nie funkcjonuje wewnątrz struktury sądów. Z punktu widzenia kolejnych ministrów taki stan jest wygodny. Umożliwia im przerzucanie na sędziów ciężaru odpowiedzialności za skutki niskiej jakości funkcjonowania systemu, za co przecież odpowiadają kolejne rządy.
Projekt zmian PrUSP6 zmierza do zachowania zakresu władztwa ministra i faktycznie nie zmienia istoty omawianego problemu, tj. kulejącej samorządności sędziów sądów powszechnych. Struktura zgromadzenia apelacji i okręgu (art. 33 § 1 i art.35 § 1 projektu ZmPrUSP) dowodzi, że nadal będzie to samorząd dla uprzywilejowanej grupy sędziów zajmujących wyższe stanowiska służbowe. Wżaden sposób nie ograniczy to negatywnych zjawisk, które zostały omówione wyżej. Faworyzowanie sędziów sądów apelacyjnych względem sędziów okręgowych i rejonowych oraz sędziów sądów okręgowych względem sędziów sądów rejonowych, to nie jest metoda na podniesienie jakości funkcjonowania samorządu sędziów isądownictwa powszechnego. Jest to sposób na osłabianie więzi zawodowych (korzystny z punktu widzenia rządu) poprzez tworzenie sprzyjających warunków dla powstawania partykularnych interesów. Ten sposób myślenia przypomina poprzednią epokę, gdzie jednym zwarunków utrzymania władzy było antagonizowanie społeczeństwa. Ta metoda, jak się okazuje, nadal jest stosowana z powodzeniem w sferze funkcjonowania sądownictwa powszechnego.
Z uzasadnienia projektu nie wynika zasada prawna zezwalająca na wartościowanie sędziów w sferze samorządu zawodowego. Próżno też szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego minister nie chce utworzenia organu samorządowego na szczeblu centralnym, pomimo, że obowiązek utworzenia takiego organu narzuca, jak się wydaje, art.17 ust. 1 Konstytucji. Niejednakowe traktowanie sędziów w sferze samorządu zawodowego, w szczególności na poziomie apelacji, według autora projektu ma służyć „pokoleniowej wymianie myśli, doświadczeń, idei, a także przekazywaniu w ramach środowiska sędziowskiego wiedzy, wartości, wzorców postaw i kultury urzędowania – z jednej generacji sędziów do drugiej”. Innymi słowy, ta koncepcja sugeruje, że owa „pokoleniowa wymiana myśli” nie będzie możliwa do zrealizowania w sytuacji, gdy sędziowie w sferze samorządowej będą traktowani jednakowo. Trudno doprawdy o większe nagromadzenie nieporozumień. Mnożenie tego rodzaju pomysłów bez przyjmowania do wiadomości, że sędzia, niezależnie od zajmowanego stanowiska służbowego, wypełnia dokładnie tę samą konstytucyjną rolę i że samorząd sędziów to bardzo ważny element konstytucyjnej zasady trójpodziału i równowagi władz, dowodzi braku właściwej diagnozy problemów wymiaru sprawiedliwości.
[/hidepost]