- Prawo cywilne
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(7)/2012, dodano 23 kwietnia 2012.
Przesłanki wystąpienia z pytaniem prawnym – glosa
[hidepost=1]
Ocena stanowiska SN
Asumpt do napisania glosy stanowiła jednak treść zdania pierwszego drugiej ze sformułowanych przez SN tez, a więc stwierdzenie, że celem pytania prawnego nie jest uzyskanie wsparcia tego Sądu dla jednoznacznie sformułowanego przez sąd apelacyjny stanowiska co do właściwej wykładni przepisu stosowanego przy rozpoznawaniu apelacji. Pobieżna analiza treści postanowień sądów odwoławczych zawierających pytania prawne prowadzi do wniosku, że z reguły przedstawiają one swoją opinię na temat rozumienia przepisu stosowanego przy rozpoznawaniu apelacji, o którego wykładnię zwracają się do SN, po to aby najwyższy organ sądowy ją potwierdził albo zanegował. Wydawać by się mogło, że taka praktyka zasługuje na aprobatę, gdyż ułatwia SN zajęcie stanowiska i ustosunkowanie się do przedstawionych argumentów. Niestety, inny wniosek wynika z glosowanego postanowienia.
Na gruncie art. 390 § 1 KPC D. Zienkiewicz14 wyraziła pogląd, że rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego przez SN nie może być uzależnione od sposobu przedstawienia pytania. Wykładnia art. 390 KPC, według tego zapatrywania, uwzględniająca jego ratio legis uprawnia tezę, że istotne jest to, o co pytamy, a nie sposób, w jaki o to pytamy. Również w przypadku, w którym odmowa podjęcia uchwały była niewątpliwie zasadna, wymieniona autorka uznała, że SN zastosował nieudolny chwyt erystyczny15.
Prawidłowa wykładnia art. 390 § 1 zd. 1 KPC nie pozwala na formułowanie dalej idących niż określone na wstępie glosy wymagań stawianych zagadnieniu prawnemu przedstawionemu SN do rozstrzygnięcia. Nawet zatem, gdyby sąd odwoławczy w motywach pytania prawnego opowiedział się wyraźnie za jedną z proponowanych interpretacji przepisu prawa stosowanego przy rozpoznawaniu apelacji, odrzucając inne, nie ma podstaw do odmowy podjęcia przez SN uchwały, jeżeli tylko przedstawione zagadnienie prawne budzi poważne wątpliwości. Stawianie zagadnieniu przedstawionemu do rozstrzygnięcia, jak to uczynił SN w drugiej tezie glosowanego postanowienia, dalszego wymogu, oznacza wykładnię prawotwórczą, a zatem contra legem.
W świetleprzedstawionych do tej pory uwag na temat interpretacji art. 390 § 1 KPC, odmowa podjęcia przez SN uchwały w opisanej na wstępie sprawie budzi sprzeciw. Nie ma wątpliwości, że przedstawione przez sąd odwoławczy do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne spełniało określone w punktach a–c kryteria. Sąd Najwyższy uznał natomiast, że nie zachodzi dalszy wymóg, a mianowicie nie wchodzi w grę zagadnienie prawne budzące rzeczywiście poważne wątpliwości. Wprawdzie glosowane orzeczenie nie podaje dokładnie, jaka była treść uzasadnienia postanowienia sądu odwoławczego, ale z jego fragmentów wynika, że sąd ten wskazał na występujące w jurysprudencji kontrowersje dotyczące jednostki czasu decydującej o dacie ogłoszenia upadłości. Już tylko pobieżna lektura pytania prawnego nie pozostawia wątpliwości, że dotyczyło ono niezmiernie kontrowersyjnego w doktrynie i niejednoznacznie rozstrzygniętego w orzecznictwie zagadnienia. Poprawność tej opinii potwierdzają wypowiedzi piśmiennictwa, w których jest mowa o sporze w teorii i praktyce stosowania prawa nad kwestią przedstawioną przez sąd okręgowy w pytaniu prawnym16. Sąd ten opowiedział się za tym, że o dacie ogłoszenia upadłości decyduje początek dnia, ale, wbrew pozorom i sugestii płynącej z uzasadnienia glosowanego postanowienia, nie jest to takie oczywiste, skoro literatura wyodrębnia trzy koncepcje wyjaśniające jednostkę czasu decydującą o dacie upadłości17, a za odmienną od przyjętej przez sąd odwoławczy tezą, że o dacie ogłoszenia upadłości decyduje koniec dnia, opowiada się wybitny przedstawiciel doktryny i specjalista prawa upadłościowego S. Gurgul18, a także SN w uzasadnieniu wyroku z 18.6.2004 r.19. Już tylko z tego powodu przedstawione do rozpoznania SN zagadnienie prawne zasługiwało na uchwałę. W tym kontekście nie sposób zgodzić się również z drugą częścią drugiej tezy glosowanego orzeczenia, zgodnie z którą przesłanką uzasadniającą przedstawienie zagadnienia prawnego nie może być wskazywanie na dostrzeżone i przedstawione kontrowersje, ponieważ samego ich zaprezentowania nie można jeszcze utożsamiać z istnieniem zagadnienia prawnego budzącego poważne wątpliwości.
Krytyczną ocenę komentowanego postanowienia uzasadnia jeszcze jeden argument. Jak należy sądzić, bo przecież nie wynika to wyraźnie z treści uzasadnienia, SN opowiedział się za zaprezentowaną przez sąd odwoławczy wykładnią art. 52 PrUpN, zgodnie z którą o dacie ogłoszenia upadłości decyduje początek dnia, w którym wydano postanowienie o ogłoszeniu upadłości. Tak chyba należy rozumieć stwierdzenie o dążenie przez ten sąd do uzyskania wsparcia SN co do właściwej wykładni wymienionego przepisu. Sąd odwoławczy oddalił ostatecznie apelację pozwanego odrzucając inne koncepcje wyjaśniające jednostkę czasu decydującą o dacie upadłości20. Odmowa podjęcia uchwały pozbawiła jednak SN możliwości przedstawienia szerszej argumentacji przemawiającej za przyjętą wykładnią unormowania21.
[/hidepost]