- Prawo cywilne
- Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 4(6)/2011, dodano 31 grudnia 2011.
Skład sądu w sprawach opiekuńczych – uwagi praktyczne
[hidepost=1]
Problem składu sądu w sprawach dotyczących małoletnich
Do tej pory w opisanych powyżej sytuacjach większość sądów wydawała orzeczenie o zawieszeniu władzy rodzicielskiej rodzica lub o sugerowanych przez RODK kontaktach w tym samym postanowieniu, w którym merytorycznie rozstrzygała kwestię ograniczenia władzy rodzicielskiej. Orzeczenia te wydawane były w składzie jednego sędziego i dwóch ławników, jako że sprawa prowadzona była pod kątem ograniczenia władzy rodzicielskiej. Gdy obok merytorycznego rozstrzygnięcia dotyczącego kwestii pozbawienia lub ograniczenia władzy rodzicielskiej, konieczne okazywało się podjęcie także innej decyzji (np. rozstrzygającej jakiś spór rodziców w sprawie dziecka, czy zawieszającej władzę rodzicielską), ze względów celowości, ekonomii procesowej i dobra dziecka rozstrzygnięcie to następowało w jednym orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie. Jednocześnie oczywiste jest, że gdyby to „dodatkowe” rozstrzygnięcie miało być samodzielne, zostałoby wydane po przeprowadzeniu postępowania w składzie jednoosobowym.
Z tych samych względów praktyka w znacznej części sądów rodzinnych szła jeszcze dalej – mianowicie łączono wszystkie zainicjowane przez strony i wszczęte z urzędu sprawy opiekuńcze dotyczące władzy rodzicielskiej oraz sprawy w przedmiocie uregulowania kontaktów i prowadzono jedno postępowanie. Sędziowie rodzinni czynili tak, pomimo świadomości różnicy co do składu orzekającego w poszczególnych rodzajach spraw. Nie chodziło także o to, że skład ławniczy oceniano jako „lepszy” niż skład jednoosobowy. Kierowano się zasadami dobra dziecka, celowości, ekonomii procesowej i zdrowym rozsądkiem, a podstawy upatrywano pośrednio w orzeczeniach SN wydawanych w sprawach z zakresu prawa pracy, w których kwestie składu orzekającego także często były problematyczne (zwłaszcza orzeczenia SN z: 20.3.2009 r.2 oraz z 4.2.2009 r.3) oraz w orzeczeniu SN z 5.11.1973 r.4
Przepis art. 509 KPC wskazuje, jakie sprawy prowadzone są w składzie ławniczym. Sprawy o zawieszenie władzy rodzicielskiej oraz o kontakty do tej kategorii nie należą. Irracjonalne wydaje się, aby toczącą się sprawę, w której po przeprowadzeniu długotrwałego postępowania dowodowego, ujawniłaby się przesłanka do zawieszenia władzy rodzicielskiej, zakończyć wyłącznie pozytywnym lub negatywnym orzeczeniem co do ograniczenia władzy rodzicielskiej, a następnie wszcząć kolejną sprawę o zawieszenie władzy rodzicielskiej. Nie ulega wątpliwości, że kompleksowe rozstrzygnięcie kwestii władzy rodzicielskiej nad małoletnim w jednym postępowaniu uzasadnione jest wszelkimi względami – ekonomicznymi, celowościowymi, a przede wszystkim wspomnianym wyżej dobrem dziecka. Podobnie zasadne jest, aby w jednym postępowaniu dotyczącym władzy rodzicielskiej, która przykładowo zostanie powierzona jednemu z rodziców, uregulować kontakty z dzieckiem drugiego rodzica.
Problem pojawił się po zajęciu przez SN stanowiska w uzasadnieniu orzeczenia z 9.6.2009 r.5, że: „rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji w składzie jednego sędziego i dwóch ławników, jeżeli podstawę rozstrzygnięcia stanowi stwierdzenie, że strony łączyła umowa cywilnoprawna, prowadzi do nieważności postępowania”.
Orzeczenie to wydane zostało w sprawie z zakresu prawa pracy i nijak nie przystaje do spraw rodzinnych, ale paradoksalnie zostało bezkrytycznie przyjęte przez wiele sądów rodzinnych obu instancji, doprowadzając do masowego rozdzielania jednej sprawy opiekuńczej na dwie, dotyczące kwestii rozpoznawanych jednoosobowo i kwestii rozpoznawanych w składzie ławniczym lub uchylania orzeczeń sądów I instancji, gdy sprawy te nie zostały jednak rozdzielone. Niejednokrotnie były to sprawy wielotomowe i kilkuletnie, z zaawansowanym postępowaniem dowodowym.
Tymczasem nawet przy pominięciu względów celowości, to już analiza uzasadnienia cytowanego orzeczenia absolutnie nie daje podstaw do tak daleko idących działań sądów rodzinnych i sądów odwoławczych. Po pierwsze, cytowane postanowienie nie stanowi zasady prawnej, wydane zostało w składzie trzyosobowym i dotyczy konkretnego problemu pojawiającego się w sprawach z zakresu prawa pracy. Dalej, w uzasadnieniu orzeczenia SN wskazuje wyraźnie, powołując się na dwie wcześniejsze uchwały tego Sądu (z 20.3.2009 r.6 oraz z 4.2.2009 r.7), że: „w sprawie z zakresu prawa pracy w pierwszej instancji sąd w składzie jednego sędziego i ławników może rozpoznać kilka roszczeń łącznie dochodzonych przez jednego powoda w jednym postępowaniu, jeżeli wśród nich znajduje się choćby jedno, którego rozpoznanie powinno nastąpić w takim składzie”. Sąd Najwyższy podniósł także, że rozstrzygnięcie sądu pracy w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy i roszczeń np. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatek za pracę nocną, czy ekwiwalent za urlop wypoczynkowy, wydane w składzie ławniczym, nie jest dotknięte sankcją nieważności (choć część z tych roszczeń rozpoznaje się w składzie jednoosobowym).
Zamiast więc sięgać do tezy orzeczenia SN wydanego w sprawie pracowniczej (dodatkowo bez dokładnej analizy jego uzasadnienia), należałoby sięgnąć do orzeczenia dotyczącego składu orzekającego wydanego w sprawie rodzinnej. Ze względu na to, że sprawy dotyczące władzy rodzicielskiej od dawna nie są sprawami kasacyjnymi, a pytań prawnych w sprawach rodzinnych zadawanych jest stosunkowo niewiele, orzeczenia regulujące tę kwestię są dość stare.
W uchwale z 5.11.1973 r.8 SN stwierdził, że: „Sąd, rozpoznając sprawę o pozbawienie władzy rodzicielskiej w składzie jednego sędziego i dwóch ławników, wydaje w tym samym składzie orzeczenie kończące postępowanie także wówczas, gdy stwierdza brak podstaw do pozbawienia władzy rodzicielskiej i rozstrzygnięcie ogranicza do wydania zarządzeń przewidzianych w art. 109 KRO”. Wskazać należy, że orzeczenie wydane zostało w okresie obowiązywania art. 509 KPC we wcześniejszym brzmieniu, według którego w sprawach nieprocesowych w składzie jednego sędziego i ławników rozpoznawane były sprawy o pozbawienie władzy rodzicielskiej, udzielenie rodzicom i opiekunom zezwolenia na dysponowanie majątkiem dziecka oraz przysposobienie. Sprawy o ograniczenie władzy rodzicielskiej prowadzone były wówczas w składzie jednoosobowym. Uzasadnienie cytowanego orzeczenia kładzie jednak nacisk na stwierdzenie, że istotny dla oceny prawidłowości składu orzekającego jest przedmiot rozpoznania, nie zaś finalne rozstrzygnięcie. Nie odnosi się ono bezpośrednio do dopuszczalności łącznego rozpoznawania spraw opiekuńczych, które powinny być prowadzone jednoosobowo oraz które wymagają składu jednego sędziego i dwóch ławników.
Także w późniejszych orzeczeniach SN nie znalazłam żadnego, które odnosiłoby się do analizowanej w artykule kwestii. Sąd Najwyższy wskazuje w niektórych orzeczeniach wprost na właściwy skład sądu w określonych rodzajach spraw (tak np. uchwała z 20.5.2011 r.9) lub jakiego rodzaju rozstrzygnięcia są ingerencją sądu ograniczającą władzę rodzicielską rodziców, więc tym samym wymagają składu ławniczego (uchwała z 5.2.2004 r.10). Jednak trzeba tu wskazać, że kwestie te nie budzą poważniejszych wątpliwości sędziów rodzinnych. Powołane orzeczenia potwierdzają tylko, że praktyka występująca w większości sądów jest prawidłowa.
[/hidepost]