• Prawo cywilne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1(7)/2012, dodano 23 kwietnia 2012.

Wolność wypowiedzi dziennikarskiej a jej niezbędne ograniczenia

dr hab. prof. nadzw. UWr Robert Stefanicki
(inne teksty tego autora)

[hidepost=1]

Nie stanowi o wypełnieniu elementarnych wymogów rzetelności dziennikarskiej tendencyjny lub niestaranny dobór źródeł informacji i wybiórcze przedstawienie w oparciu o taką bazę określonych zdarzeń. W wyroku z 2.12.2010 r.13 SN orzekł, że dziennikarz nie zawsze będzie ponosił odpowiedzialność za publikacje, które okazały się nieprawdziwe. Warunkiem nieodzownym zwolnienia dziennikarza od odpowiedzialności cywilnej za publikację faktu, który okazał się niezgodny z prawdą, jest zachowanie przez niego szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiału prasowego14. Sąd Najwyższy podniósł także, że w wielu wypadkach dziennikarz ma ograniczone możliwości sprawdzenia prawdziwości uzyskanych informacji. Nie zwalnia go to jednak od obowiązku ich weryfikacji za pomocą dostępnych mu środków. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy okoliczności towarzyszące uzyskanej informacji uzasadniają obawę, że jej źródło nie było obiektywne, a podawane przez dziennikarza fakty mogą stanowić podstawę poważnych zarzutów wobec przedstawianej w publikacji prasowej osoby. W badanej sprawie dziennikarka nie wykorzystała możliwości uzyskania informacji w sprawie przyczyn istniejącego konfliktu w domu dziecka od innych informatorów niż osoba pozostająca w bezpośrednim konflikcie z dyrektorką placówki. Opracowanie materiału autorskiego na bazie wybiórczego doboru informatorów nie może być uzasadnione powołaniem się na ochronę interesu publicznego, ponieważ w dobrze pojętym interesie ogólnym i słusznym interesie jednostki leży obiektywne przedstawienie przyczyn konfliktu. Dziennikarz ma prawo wyrażania opinii i komentarzy także w sytuacji braku pewnych informacji. W przypadku publikacji istotnych dla społeczeństwa informacji, mimo ograniczenia możliwości pełnego zweryfikowania przez dziennikarza ich prawdziwości, powinno to zostać uwzględnione w treści, jak również w odpowiedniej formie materiału prasowego. Wymóg szczególnie starannego i rzetelnego postępowania, przewidziany w art. 12 ust. 1 pkt 1 PrPras, jest bowiem aktualny nie tylko na etapie zbierania, ale także wykorzystania materiałów prasowych15.

Przedmiotem wypowiedzi dziennikarskiej coraz częściej są informacje i sądy wartościujące ze sfery życia prywatnego osoby publicznej. Obszar ten podlega szczególnej ochronie prawnej i wkraczanie na to pole wymaga ścisłego uzasadnienia. W uchwale z 18.2.2005 r.16 Sąd Najwyższy stwierdził, że przesłankę działania w obronie społecznie uzasadnionego interesu, wyłączającą bezprawność naruszenia dóbr osobistych, należy rozpatrywać samodzielnie i odrębnie zarówno od wykazania prawdziwości stawianych w publikacji prasowej zarzutów, jak i od oceny rzetelności procesu obróbki materiału do upowszechnienia. W odniesieniu do publikacji prasowych interes ten wyraża się przede wszystkim w urzeczywistnianiu zasad jawności życia publicznego i prawa społeczeństwa do informacji. Dla ustalenia tej przesłanki w konkretnej sprawie istotne znaczenie ma zatem właściwe rozumienie społecznie uzasadnionego interesu. Dotyczy on sfery życia publicznego, a zatem takiej, w ramach której można mówić zarówno o istnieniu potrzeby ważnej w demokratycznym społeczeństwie otwartej debaty publicznej, jak i o takim prawie do uzyskiwania informacji, które wymaga realizacji przez środki społecznego przekazu. Wkraczanie w sferę praw na dobrach osobistych może uchylić bezprawność działań jedynie w wypadku bezpośredniego rzutowania prywatnych zachowań na wypełnianie funkcji publicznej. Zarówno EKPCz, jak i TS, opowiadają się konsekwentnie przeciw naruszeniom dóbr osobistych osób publicznych przez media, zwłaszcza jeżeli opublikowane treści dotyczące tej sfery nie wykazują bezpośredniego związku z pełnioną funkcją, a przekazywane są z reguły dla budzenia sensacji poprawiającej czytelność prasy lub innego środka przekazu17. Nie można zarzucić dziennikarzowi nieusprawiedliwionego wkraczania w sferę życia osobistego, jeżeli ten obszar istotnie rzutuje na wykonywanie określonej profesji czy pełnienie społecznej roli. Także brakuje podstaw do czynienia autorowi publikacji zarzutu wkraczania w sferę chronioną, jeżeli osoba publiczna, której dane dotyczą, sama uprzednio je upowszechniła, w związku z czym znalazły się one w obszarze słusznego zainteresowania opinii publicznej. Przykładowo, media mogą zawsze wkraczać, jeżeli osoba publiczna wykorzystuje posiadane kompetencje do osiągania korzyści prywatnych bez podstawy prawnej. W praktyce stosowania przepisów pojawiają się trudności z odkodowaniem kluczowego w omawianym obszarze pojęcia „interes publiczny”. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 9.11.2010 r.18 stwierdził, że jest to pojęcie niedookreślone, którego funkcja w procesie stosowania prawa sprowadza się do wyposażenia decydującego w możliwości reagowania na sytuacje faktyczne doniosłe prawnie, społecznie i gospodarczo, niemieszczące się w ramach oceny typowych jednostkowych stanów faktycznych. Ustawodawca przez pojęcie niedookreślone przerzuca pomost decyzyjny dla organu stosującego prawo do szeroko rozumianego otoczenia normatywnego w imię elastycznego i słusznego rozstrzygania spraw. Istota funkcji pojęcia niedookreślonego, takiego jak interes publiczny, w stosowaniu prawa nie przekreśla możliwości jego treściowej analizy, a zwłaszcza wprowadzenia kryteriów porządkujących i systematyzujących elementy struktury znaczeniowej tego pojęcia, a także zarysowania elementarnych warunków właściwego rozumienia „interesu publicznego”. Zdaniem TK, jeżeli przyjmujemy, że typowa regulacja prawna, aksjologicznie i prakseologicznie uzasadniona przez ustawodawcę, odnosi się do stypizowanych sytuacji jednostkowych, których integralnym elementem jest „interes jednostkowy”, to „interes publiczny” nie tylko wykracza poza wymiar jednostkowy, lecz w swoisty sposób dopełnia go, nadając właściwy kierunek słusznego i prawidłowego rozstrzygnięcia. Z reguły w złożonych i dynamicznie rozwijających się strukturach społecznych istnieje coraz więcej sytuacji, w których zderzają się omawiane tutaj fundamentalne wartości i zasadnicze prawa, wymagające w momencie sporu ustawicznego ważenia, której z nich w określonym stanie faktycznym należy nadać pierwszeństwo, nie naruszając istoty samego prawa.

[/hidepost]