• Z trybunałów europejskich
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(13)/2013, dodano 22 listopada 2013.

Pytania prejudycjalne polskich sądów

dr hab. prof. UŚ Jacek Barcik

(inne teksty tego autora)

W artykule przybliżono procedurę postępowań prejudycjalnych, jakie sądy państw członkowskich UE mogą, a niekiedy muszą wnosić do Trybunału Sprawiedliwości UE. Zbadano polską praktykę sądową, wskazując najważniejsze problemy wiążące się z omawianą procedurą.

Wprowadzenie

Istotą pytania prejudycjalnego jest zapewnienie jednolitej wykładni i stosowania prawa Unii Europejskiej na terytorium wszystkich państw członkowskich. Z pytaniem prejudycjalnym może, na podstawie art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE (TFUE)1, wystąpić każdy sąd krajowy, w przypadku, gdy w związku z konkretnym, toczonym na jego forum sporze pojawi się zagadnienie dotyczące wykładni lub ważności aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne UE. Dotyczy to także sądów rejonowych, przy czym zadanie pytania powinno być poprzedzone ustaleniem stanu faktycznego sprawy, czyli po przeprowadzeniu postępowania dowodowego. W sytuacji, gdy konieczność wystąpienia z pytaniem prejudycjalnym pojawi się w sprawie zawisłej przed sądem krajowym, którego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu według prawa wewnętrznego, sąd ten jest jednak zobowiązany wnieść sprawę do TSUE. W polskim przypadku będzie to Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny i Trybunał Konstytucyjny. Choć przedłożenie pytania TSUE należy do sądu krajowego, to strona w postępowaniu może nakłonić sąd do sformułowania pytania, wnosząc odpowiednie pismo procesowe, a nawet projekt pytania.

Pytania prejudycjalne składane przez sądy administracyjne i cywilne

Analiza pytań prejudycjalnych składanych przez sądy polskie od momentu przystąpienia RP do UE, czyli od 1.5.2004 r., pozwala na wysnucie kilku wniosków. Po pierwsze, początkowo nikła ich liczba stopniowo wzrasta (na oficjalnej stronie internetowej TSUE odnotowano 52 pytania prejudycjalne pochodzące z Polski, z czego 45 spraw zostało już zakończonych, a 7 jest w toku2), co pozytywnie świadczy o stopniowym oswajaniu się sędziów polskich z tym instrumentem prawa europejskiego.
[hidepost=1]
Po drugie, w zdecydowanej większości pytania prejudycjalne składane są przez sądy administracyjne. Aktywny w tej materii jest zwłaszcza NSA, który złożył aż 20 spośród wszystkich polskich pytań. Pozostałe sądy administracyjne zadały odpowiednio: WSA w Gdańsku (3 pytania), WSA w Poznaniu (2 pytania), WSA w Łodzi (2 pytania), WSA we Wrocławiu (2 pytania), WSA w Białymstoku, Bydgoszczy, Gliwicach, Krakowie i Warszawie (po 1 pytaniu). Łącznie na sądy administracyjne przypadają aż 34 pytania prejudycjalne spośród 52 pytań pochodzących z Polski. Pozostałe 18 pytań zadały: Sąd Najwyższy (5 pytań), Sądy Apelacyjne (2 pytania), Sądy Okręgowe (2 pytania), Sądy Rejonowe (8 pytań). Ciekawostką jest fakt, że jedno pytanie pochodziło od Krajowej Izby Odwoławczej. TSUE uznaje bowiem, że pojęcie sądu, jako podmiotu uprawnionego do zadania pytania, jest autonomicznym pojęciem prawa UE. Przy jego ustalaniu Trybunał ocenia takie czynniki jak to, czy organ działa na podstawie ustawy, a nie tylko umowy stron, czy ma charakter stały, czy na podstawie przepisów prawa wydaje wiążące orzeczenia, czy ma charakter niezawisły, a także, czy postępowanie jest kontradyktoryjne.

Po trzecie, nie można twierdzić, że pytania prejudycjalne w większości zadają sądy ostatniej instancji, od których nie ma możliwości odwołania. Analiza pytań pozwala stwierdzić, że statystyka rozkłada się tutaj niemal po równo, tzn. połowę polskich pytań wystosowały sądy ostatniej instancji, połowę zaś sądy niższych instancji.

Po czwarte, wydaje się, że sądy polskie opanowały sposób redakcji pytań prejudycjalnych. Niedopuszczalne jest bowiem pytanie TSUE o zgodność prawa krajowego z prawem UE. Trybunał nie ma kompetencji do rozstrzygania tak sformułowanych pytań. Prawidłowo zadane pytania powinno brzmieć: „czy dany przepis X prawa UE (należy podać odnośny przepis) zezwala lub zakazuje Y (tutaj podaje się to, co wynika, z wchodzącego w grę przepisu prawa krajowego)”. Pytanie powinno mieć formę zamkniętą, zaś odpowiedź na nie musi być pozytywna lub negatywna. Artykuł 94 Regulaminu postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości3 precyzuje treść wniosku prejudycjalnego. Powinien on zawierać:

  • zwięzłe omówienie przedmiotu sporu oraz istotnych okoliczności faktycznych sprawy, jakie ustalił sąd odsyłający, lub co najmniej wskazanie okoliczności faktycznych, na jakich oparte są pytania;
  • treść przepisów krajowych mogących mieć zastosowanie w sprawie oraz, w stosownym przypadku, wskazanie istotnego dla sprawy orzecznictwa sądów krajowych;
  • omówienie powodów, dla których sąd odsyłający rozpatruje kwestię wykładni lub ważności określonych przepisów prawa UE, jak również związku, jaki dostrzega on między tymi przepisami a uregulowaniami krajowymi, które znajdują zastosowanie w postępowaniu głównym.

Wychodząc naprzeciw potrzebom sądów, TSUE, wydał także w 2012 r. Zalecenia dla sądów krajowych, dotyczące składania wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym4. Pomocne mogą być także postanowienia Regulaminu TSUE, zwłaszcza jego Tytułu III („Odesłania prejudycjalne”).

Do rzadkości należą sytuacje oczywistej niedopuszczalności odesłania prejudycjalnego ze względu na uchybienia formalne.

[/hidepost]