• Temat numeru
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(5)/2011, dodano 31 grudnia 2011.

Umowna modyfikacja zasad odpowiedzialności kontraktowej

dr hab. prof. nadzw. UWr Andrzej Śmieja

(inne teksty tego autora)

W niniejszym artykule przedstawiono zagadnienie granic swobody umów w zakresie kształtowania zasad odpowiedzialności dłużnika za szkodę, jaką wyrządził wierzycielowi poprzez nieprawidłowe wykonanie zobowiązania, z wyłączeniem obrotu z udziałem konsumenta. W pierwszej kolejności została omówiona podstawa prawna dotycząca umownego modyfikowania zasad, na jakich dłużnik będzie odpowiadać w ramach reżimu kontraktowego oraz klauzule umowne, za pomocą których strony łagodzą lub rozszerzają odpowiedzialność dłużnika względem przedstawionego również modelu podstawowego, określonego w art. 472 i 474 KC. W drugiej części opracowania Autor przedstawia analizę możliwości modyfikacji innych reguł dotyczących odpowiedzialności kontraktowej, w tym odpowiedzialności za doznaną przez wierzyciela szkodę na osobie, modyfikowania związku przyczynowego, umownego zawężenia zakresu szkód podlegających naprawieniu i ograniczenia wysokości odszkodowania.
[hidepost=1]

Uwagi wstępne

Zgodnie z art. 471 KC, dłużnik zobowiązany jest do naprawienia szkody, jaką wyrządził wierzycielowi poprzez nieprawidłowe wykonanie zobowiązania, chyba że nastąpiło to w wyniku okoliczności, za które nie odpowiada1. Gdy ani czynność prawna, ani przepis szczególny nie stanowią inaczej, okoliczności te – zgodnie z art. 472 KC – sprowadzają się do winy dłużnika2 (ściślej mówiąc zawinionego zachowania dłużnika3), a gdy dłużnik nie spełnia zobowiązania osobiście, lecz posługuje się osobami trzecimi albo też powierza im wykonanie stosunku obligacyjnego – także do winy jego pomocników (art. 474 KC4).

 Jest poza sporem, że dłużnik odpowiada – na podstawie art. 474 KC – za działania i zaniechania swych pomocników bez względu na to, czy podlegają jego kierownictwu, czy też zachowują swobodę działania. Nie jest także istotne, czy wspomniane osoby uzyskują z tytułu pomocy w wykonaniu zobowiązania jakąś korzyść, czy działają nieodpłatnie. Artykuł 474 KC nie dotyczy natomiast tych, którzy spełniają świadczenie bez zgody dłużnika (oczywiście, o ile wierzyciel takie świadczenie przyjmie)5.

Ponadto, na gruncie odpowiedzialności kontraktowej regułę stanowi prawo żądania przez wierzyciela pełnego odszkodowania, wyznaczanego w zasadzie przez wartość szkody (damnum emergens i lucrum cessans – art. 361 § 2 KC), ta zaś powinna być z kolei normalnym następstwem niewykonania lub nienależytego wykonania stosunku obligacyjnego (adekwatny związek przyczynowy)6.

Przedstawione pokrótce zasady odpowiedzialności odszkodowaczej z art. 471 KC określane będą dalej jako podstawowy model odpowiedzialności kontraktowej. W braku przepisu szczególnego, który wprowadzałby odstępstwa, a także wobec milczenia stron w tej materii, tworzy się on bowiem z mocy samego prawa. Nazwanie go podstawowym usprawiedliwia dodatkowo fakt, że w praktyce rozwiązanie z art. 472 KC znajduje zastosowanie w zdecydowanej większości przypadków zobowiązań umownych, zaś gdy chodzi o stosunki obligacyjne wynikające z innych źródeł niż umowa – stanowi wręcz żelazną regułę7. W konsekwencji dłużnik, zgodnie z formułą art. 474 KC, odpowiada zazwyczaj również za winę swych pomocników oraz swego przedstawiciela ustawowego.

Poczynione powyżej ustalenia nie usprawiedliwiają jeszcze twierdzenia, jakoby w polskim prawie odpowiedzialność kontraktowa została oparta na zasadzie winy. Już bowiem w przypadku, gdy dłużnik nie wykonuje – choćby w części – zobowiązania osobiście (sytuacja często spotykana, zwłaszcza gdy chodzi o średniego lub dużego przedsiębiorcę), odpowiada on za działania pomocników na zasadzie ryzyka (nie za swoją winę w ich wyborze, lecz za ich winę)8. Co więcej, jeżeli w roli dłużnika występuje dziecko (najczęściej w wyniku dziedziczenia), odpowiedzialność kontraktowa w całości opiera się na zasadzie ryzyka (odpowiedzialność za winę przedstawiciela ustawowego).

Jak już wspomniano, przepisy szczególne9 lub klauzule umowne mogą wprowadzać do reguł wyznaczanych przez model podstawowy różnego rodzaju odstępstwa, i to nie tylko co do okoliczności, za jakie odpowiada dłużnik, lecz również co do rodzaju szkód kontraktowych podlegających naprawieniu, a także wysokości odszkodowania. Trzeba zatem podjąć próbę ustalenia, jak kształtują się w tym zakresie granice swobody umów10. I tak, przykładowo, nasuwa się pytanie, czy dopuszczalne jest, aby strony – w stosunkach między sobą – zmieniły charakter związku przyczynowego jako przesłanki odpowiedzialności z art. 471 KC, w szczególności zaś uzgodniły, że dłużnik będzie odpowiadał także za takie szkody, które nie stanowią normalnego następstwa nieprawidłowego wykonania zobowiązania (odejście od teorii adekwatnego związku przyczynowego). Jak się okaże, jest to możliwe. W zasadzie kontrahentom nie wolno natomiast modyfikować reguł związanych z przedawnieniem roszczeń, gdyż wyznaczające je przepisy mają w większości bezwzględnie obowiązujący charakter11.

Podkreślić należy, że dalsze rozważania nie dotyczą obrotu z udziałem konsumenta. Jak wiadomo, rządzi się on w sporej części własnymi zasadami, zaś dotyczące tych zasad przepisy (chodzi zwłaszcza o art. 3851 i n. KC) z konieczności sformułowane są w sposób na tyle ogólny, że trzeba byłoby bardzo szczegółowej analizy zagadnienia, aby dojść do wniosków o bardziej uniwersalnych walorach. A sprawa nie jest bagatelna, gdyż w praktyce zdarzają się próby ograniczenia odpowiedzialności kontraktowej ponoszonej wobec konsumenta, i to, co gorsza, podejmowane przy wykorzystaniu coraz bardziej wyrafinowanych metod.

Jedynie tytułem przykładu warto tu przywołać przypadki, gdy w umowie zastrzegana jest kara umowna na rzecz konsumenta (co może nawet sprawiać pozory troski o jego interesy), tyle tylko, że ma ona charakter wyłączny, a zarazem opiewa na kwotę nieproporcjonalnie niską w stosunku do wartości przedmiotu świadczenia. Takie zastrzeżenie umowne sprawia, że w istocie odpowiedzialność przedsiębiorcy staje się iluzoryczna (odpowiada on za szkodę jedynie do wysokości kary), zaś konsument, nieświadom ryzyka związanego z brakiem określenia w porozumieniu stron rodzaju kary, nie wzbrania się przed podpisaniem niekorzystnej dla niego umowy12.

Na zakończenie uwag wstępnych jeszcze jedno ogólniejsze spostrzeżenie. Otóż wszelkie umowne i ustawowe odstępstwa dotyczące kręgu okoliczności, za jakie odpowiada dłużnik, znajdują od razu, niejako automatycznie, swe odbicie na obszarze jego odpowiedzialności za poczynania pomocników. I tak, przykładowo, gdy w umowie przewidziano, że odpowiedzialność kontraktowa rozciąga się również na oznaczone w porozumieniu stron, a przy tym niezawinione przez dłużnika przyczyny nienależytego wykonania zobowiązania (np. na tzw. przypadek, a więc splot okoliczności, za który nikomu winy przypisać nie można), dłużnik odpowiada za szkodę także wtedy, gdy wspomniane przez nikogo niezawinione przyczyny uniemożliwiły wykonanie obowiązków jego pomocnikom. I odwrotnie, jeżeli w myśl umownej klauzuli na dłużniku ma ciążyć obowiązek naprawienia szkody tylko w razie dopuszczenia się przez niego winy umyślnej, może on uchylić się od odpowiedzialności poprzez wykazanie, że ani jemu, ani pomocnikom umyślności przypisać nie można (np. bronić się w drodze dowodu, iż choć wspomnianym osobom wolno zarzucić zaniedbania, to jednak świadczą one co najwyżej o dopuszczeniu się przez nich zwykłego niedbalstwa).

Przedstawiony mechanizm nie działa natomiast w odwrotnej (w praktyce rzadkiej) sytaucji, gdy porozumienie stron modyfikuje wyłącznie zasady odpowiedzialności za zachowanie się osób, którymi dłużnik się posługuje lub którym powierza wykonanie zobowiązania13. Gdyby więc np. strony ograniczyły się do umownego postanowienia, że za poczynania swych pomocników dłużnik odpowiada tylko wtedy, gdy stanowią one efekt ich umyślności lub rażącego niedbalstwa, wcale nie rozciąga się to również na samego dłużnika. Skoro bowiem klauzula umowna obejmuje tu jedynie pomocników, przyjąć należy, że za swoje własne poczynania dłużnik nadal odpowiada na ogólnych regułach przewidzianych w art. 472 KC (odpowiedzialność za każdy stopień winy).
[/hidepost]