• Prawo karne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 3(37)/2019, dodano 4 listopada 2019.

Analiza funkcjonowania obowiązujących rozwiązań prawnych dotyczących sytuacji prawnej pokrzywdzonego w ramach postępowania nakazowego, w zakresie możliwości zaskarżenia wyroku nakazowego

Zespołu ds. Prawa Karnego SSP „Iustitia”

(inne teksty tego autora)

Przyjęcie takiego rozwiązania jest o tyle niezrozumiałe, że aby pokrzywdzony mógł działać w charakterze oskarżyciela posiłkowego, zgodnie z art. 54 § 1 KPK musi złożyć oświadczenie do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej. Niezgłoszenie tego oświadczenia w tym czasie powoduje, że uprawnienie to wygasa, a termin na dokonanie tej czynności nie podlega przywróceniu.

Tymczasem, jak wskazywano wcześniej, w ramach postępowania nakazowego, do rozprawy głównej w ogóle nie dochodzi, ponieważ sąd wydaje orzeczenie na posiedzeniu bez udziału stron. Stąd pokrzywdzony, który oczekuje na rozprawę, aby móc złożyć odpowiednie oświadczenie, może nie tylko zostać pozbawiony możliwości złożenia sprzeciwu od rozstrzygnięcia, ale nawet nie dowiedzieć się, że wyrok nakazowy w ogóle został wydany. Podkreślenia przy tym wymaga, że art. 54 § 1 KPK nie zawiera jakiegokolwiek zastrzeżenia lub odniesienia do postępowania nakazowego. Co więcej, nawiązania takiego nie dokonano nawet w treści załącznika do rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 13.4.2016 r. w sprawie określenia wzoru pouczenia o uprawnieniach i obowiązkach pokrzywdzonego w postępowaniu karnym2 wydanego na podstawie art. 300 § 4 KPK w zw. z art. 300 § 2 KPK. Zważyć należy, że dokument ten, wręczany pokrzywdzonemu przez organy ścigania w toku postępowania przygotowawczego, stanowi dla niego główne źródło informacji o przysługujących mu uprawnieniach. Jest swoistym kompendium, do którego treści, z uwagi na pochodzenie, ma pełne zaufanie. Pomimo tego, zgodnie z ww. wzorem pokrzywdzony dowie się, że: „W postępowaniu sądowym może być stroną (oskarżycielem posiłkowym), jeżeli tego zażąda do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego (art. 53 i art. 54 § 1)”, jednak nie zostanie poinformowany o możliwości zakończenia postępowania poprzez wydanie wyroku nakazowego bez rozprawy.

Pokrzywdzony mógłby po wydaniu rozstrzygnięcia, a przed jego uprawomocnieniem, przystąpić do sprawy z oświadczeniem, że chce działać w charakterze oskarżyciela posiłkowego i w tym czasie żądać doręczenia wyroku nakazowego lub nawet złożyć sprzeciw bez jego doręczenia, jeżeli zapozna się z treścią orzeczenia w inny sposób (np. poprzez wgląd do akt). Jeżeli jednak nie zna on treści rozdziału 53 KPK ani nie ma wiedzy o istnieniu postępowania nakazowego, a jednocześnie nie zostanie prawidłowo pouczony, to trudno oczekiwać od niego podjęcia we właściwym czasie odpowiednich działań.

Analogiczna sytuacja odnosi się do możliwości wnioskowania przez pokrzywdzonego o zasądzenie na jego rzecz od oskarżonego środka kompensacyjnego w postaci naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za krzywdy powstałe w wyniku popełnionego przestępstwa. Zgodnie bowiem z art. 49a KPK. Pokrzywdzony, a także prokurator, może aż do zamknięcia przewodu sądowego na rozprawie głównej złożyć wniosek, o którym mowa w art. 46 § 1 KK. Jeżeli zatem pokrzywdzony nie wie o możliwości wydania wyroku nakazowego, może – oczekując na wyznaczenie rozprawy – utracić przysługujące mu uprawnienie. W nieświadomości utrzymuje go bowiem także ww. pouczenie, które w pkt 10 zawiera informację: „Prawo do złożenia wniosku o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie wyrządzonej krzywdzie aż do zamknięcia przewodu sądowego (art. 49a)”.

Mając zatem na uwadze opisane aspekty, warto zwrócić uwagę na płynące z tej sytuacji zagrożenia. Pokrzywdzony, który nie zgadza się z rozstrzygnięciem – najczęściej w odniesieniu do wymierzonej oskarżonemu kary – nie ma możliwości jego zaskarżenia. Jeżeli przed wydaniem wyroku nakazowego nie złoży wniosku o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie, a sąd nie przyzna na jego rzecz środka kompensacyjnego z urzędu, będzie zmuszony do inicjowania postępowania cywilnego, które z reguły ma charakter odpłatny. W rezultacie, nie dość, że oskarżony naruszył jego prawa, pokrzywdzony zostaje zmuszony do poniesienia dodatkowych kosztów w celu dochodzenia roszczeń wynikających z popełnienia przestępstwa na jego szkodę.

Negatywne konsekwencje takiego stanu rzeczy, są zdecydowanie szersze. Gdy bowiem oskarżony zdecyduje się na wniesienie sprzeciwu, aktualizuje się możliwość złożenia przez pokrzywdzonego oświadczenia o wstąpieniu do sprawy w charakterze oskarżyciela posiłkowego, a także może on wnioskować o zasądzenie na jego rzecz środka kompensacyjnego. Oskarżony, dowiedziawszy się o zgłoszonych wnioskach, może do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na pierwszej rozprawie głównej, cofnąć sprzeciw. W ten sposób pokrzywdzony ponownie zostanie pozbawiony możliwości jakiegokolwiek działania.

Omawiane skutki niewątpliwie prowadzą do uznania, że obecny kształt postępowania nakazowego w zakresie sytuacji prawnej pokrzywdzonego jest sprzeczny z art. 45 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Ponadto, pozostaje on w opozycji do celów postępowania karnego, wyrażonych w art. 2 § 1 pkt 3 KPK – a mianowicie – ukształtowania go, w ten sposób, aby zostały uwzględnione prawnie chronione interesy pokrzywdzonego przy jednoczesnym poszanowaniu jego godności. Ustawodawca, przy wprowadzaniu poszczególnych rozwiązań prawnych, powinien chronić prawa obu stron postępowania w równym stopniu, ponieważ (…) Wyznacznikiem rzetelności procesu karnego jest bowiem nie tylko odpowiedni standard prawa do obrony, ale również zapewnienie odpowiedniej pozycji procesowej pokrzywdzonemu3. W procesie karnym, jakkolwiek nakierowanym na osobę oskarżonego, należy również uwzględniać prawnie chronione interesy pokrzywdzonego. Przede wszystkim jednak nie powinno dochodzić do tzw. wtórnej wiktymizacji pokrzywdzonego (secondary victimisation) na skutek nieposzanowania jego uprawnień i gwarancji procesowych (w odróżnieniu od pierwotnej i powrotnej wiktymizacji)4. Należy także podzielić pogląd, zgodnie z którym (…) jak wskazuje orzecznictwo sądów polskich, w zakresie naprawienia szkód wynikających z przestępstwa należy przyznać priorytet ochronie praw pokrzywdzonego nad interesami oskarżonego: „Celem pokrzywdzonego jest odzyskanie całości utraconych środków finansowych, a zadaniem postępowania karnego jest uwzględnienie prawnie chronionych interesów pokrzywdzonego (art. 2 § 1 pkt 3 KPK), w tym naprawienie już w postępowaniu karnym, gdy to możliwe, szkody wyrządzonej przestępstwem. Z tych względów oprócz potrzeby uwzględnienia zasady indywidualnej odpowiedzialności każdego ze współsprawców, dostrzec należy też interes pokrzywdzonego. Im szybciej i skuteczniej pokrzywdzony będzie miał zrekompensowaną wyrządzoną mu szkodę, tym poczucie sprawiedliwości będzie większe i głębsze. W takich bowiem sytuacjach interes pokrzywdzonego powinien wyprzedzać dbałość o potrzeby sprawcy. To pokrzywdzonemu należy powetować wyrządzoną przestępstwem szkodę i chronić jego interesy, nie zaś rozważać, czy i w jaki sposób, orzeczenie godzi w oskarżonego. Jeśli zdecydował się on na popełnienie przestępstwa i wyrządzenie nim szkody pokrzywdzonemu, powinien jak najszybciej przywrócić stan uprzedni, kompensując szkodę, którą wyrządził. To rzeczą oskarżonego, nie zaś pokrzywdzonego w tej sytuacji, będzie możliwość wykorzystania roszczenia regresowego wobec tego, z kim dopuścił się występku”5.

Strona 2 z 41234