• Prawo cywilne
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1-4(55)/2025, dodano 18 kwietnia 2026.

Sądy rodzinne. Cudów nie ma, a dobro dziecka czeka w nieskończoność

Anna Begier
(inne teksty tego autora)

Przecież ta sprawa jest pilna!

W mediach często omawiane są sprawy o kontakty z dzieckiem, zwykle poprzez pryzmat długotrwałości tych postępowań, która może powodować osłabienie więzi z rodzicem. Nie sposób odmówić racji poglądowi, że sprawy takie powinny być rozpoznawane szybko. Bywały nawet pomysły ustawowego określenia czasu rozpoznania, ale przy tak zazwyczaj skomplikowanych sprawach wymagających opinii biegłych, porównać można to do ewentualnego nakazania Narodowemu Funduszowi Zdrowia, że pacjent ma mieć termin u specjalisty najdalej za miesiąc, a za dwa ma być wyleczony. Papier przyjmie wszystko.

Drugą popularną kategorią spraw są alimenty, choć tu krytyka zwykle dotyczy skuteczności ich egzekucji przez komorników. Generalnie na długotrwałość tych spraw nie słychać narzekań, bo alimenty są zazwyczaj w toku procesu szybko regulowane postanowieniami zabezpieczającymi, które jako tako zadowalają powodów albo zanadto nie krzywdzą pozwanych. Marginalnie napomknąć tu można, że Ministerstwo Sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry przez 8 lat nie zdołało wprowadzić zapowiadanych na konferencjach prasowych alimentów natychmiastowych, opartych na kwotach ustalanych urzędowo. Sprawy o alimenty na pewno wymagają pewnej standaryzacji i uproszczeń w orzekaniu, a być może przyjdzie czas, że pomoże je rozstrzygać sztuczna inteligencja.

Czy wyżej wymienione dwie kategorie spraw są dla sądów rodzinnych – sądów opiekuńczych – sądów nieletnich priorytetowe? Ależ skąd. Są sprawy formalnie pilniejsze. Takie, które w ustawach czy rozporządzeniu mają określenie pilnych lub zakreślone terminy ich rozpoznania (tzw. terminy instrukcyjne, nie muszą być ściśle przestrzegane, ale są pewną wskazówką) – są one kontrolowane przez wizytatorów w pierwszej kolejności.

Jakie to sprawy? Otóż: sprawy o umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym czy domu pomocy społecznej, sprawy o zobowiązanie do leczenia odwykowego, o ustanowienie reprezentanta w celu reprezentowania interesów małoletnich w postępowaniu przed sądem lub innym organem, o odebranie dziecka, o ustanowienie opieki, o zwolnienie od kosztów sądowych.

Czy wnioski o udzielenie zabezpieczenia nie są pilne? Są. Ale skoro są składane niemal w każdej sprawie, to znaczy, że wszystkie sprawy są pilne. A niektóre z nich przynajmniej do czasu rozpoznania wniosku o zabezpieczenie.

Czyli podsumowując, w wydziałach rodzinnych są wyłącznie sprawy pilne i jeszcze pilniejsze.

Wyboiste drogi do sprawiedliwości

Mało sędziów, dużo spraw… Czy coś jeszcze przeszkadza orzekać szybko i skutecznie?

Co roku we wrześniu Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce na podsumowanie swoich kongresów po­dejmuje syntetyczne uchwały, wskazujące na istotne problemy i zagrożenia sądownictwa rodzinnego, a także szerzej – dobra dziecka. Sędziowie sygnalizują, ale głos się nie przebija.

Ramy niniejszego tekstu pozwalają przedstawić problemy jedynie w ujęciu hasłowym. Tymczasem każde zdanie można by rozwinąć do osobnego akapitu, a nawet artykułu.

Czego nie ma w systemie

Brak jest biegłych psychiatrów – konieczność wielomiesięcznego oczekiwania na opinie w sprawach, które powinny zostać pilnie rozstrzygnięte. Nie ma psychiatrów dziecięcych, nie da się szybko zdiagnozować dziecka ani leczyć. Brak realnej możliwości korzystania przez uczestników z pomocy psychiatry i psychologa w ramach NFZ – a stron na poniesienie kosztów nie stać, zatem rodzina przyczyn swoich problemów nie rozwiąże. Opiniodawcze zespoły sądowych specjalistów są przeciążone, z uwagi na dużą ilość opinii i braki kadrowe – czasem na opinię oczekuje się wiele miesięcy. Nie ma miejsc, gdzie można odbywać bezpieczne kontakty dziecka z rodzicem, także w obecności psychologa, powiatowe centra pomocy rodzinie nie mają po temu warunków lokalowych i kadrowych, NGOsy nie mają dostatecznego finansowania. Wydanie przez Ministerstwo Sprawiedliwości skierowania dla nieletniego do odpowiedniej placówki trwa i kilka miesięcy. Dramatem jest brak miejsc w pieczy zastępczej, samorządy nie potrafią ich zapewnić. Zlikwidowano duże placówki opiekuńczo-wychowawcze, nie powstała dostateczna liczba rodzin zastępczych (a dlaczego to temat rzeka). Postanowienia o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej są tygodniami niewykonane, zresztą dzieci umieszcza się w pieczy zastępczej zbyt późno, często dopiero w razie intencjonalnego krzywdzenia, a nie zaniedbywania, alkoholizmu rodzica czy nierokującej zmiany niewydolności wychowawczej. Zbyt mało jest asystentów rodziny w gminach, ale także kuratorów w sądach – ilość prowadzonych przez nich nadzorów przekracza normy.

Nawet wyszkolenie sędziego na studiach podyplomowych czy „uwrażliwienie” na warsztatach nic nie da, jeśli orzeczenie nie będzie mogło być wykonane.

Strona 2 z 3123