• Sądy za granicą
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(40)/2020, dodano 13 października 2020.

W przeciwieństwie do rządu polskiego niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny chce większej kontroli przez TSUE, a nie mniejszej1

Niemiecko-Polskie Stowarzyszenie Sędziów

(inne teksty tego autora)

pobierz pdf

Drezno, 26.5.2020 r.

W swojej decyzji z 5.5.2020 r., która wzbudziła duże zainteresowanie, niemiecki Trybunał Konstytucyjny (BVerfG) uznał, że decyzje Europejskiego Banku Centralnego (EBC) odnośnie programu skupu obligacji państwowych, przekraczały jego kompetencje. Aby móc uznać działanie EBC jako ultra vires (przekraczające jego kompetencje), niemiecki ­Federalny Trybunał Konstytucyjny musiał uznać odmienną decyzję TSUE, która jest dla niego także wiążącą, również jako ultra vires.

W uzasadnieniu swojej decyzji BVerfG wskazał, że nie czuje się związany przeciwnym poglądem TSUE. Co prawda, co do zasady, uznaje się, że wykładnia prawa europejskiego przez TSUE jest wiążąca dla BVerfG, jednak w tym konkretnym wypadku nie jest on związany orzeczeniem TSUE, ponieważ to orzeczenie odnoszące się do kontroli proporcjonalności tych programów, jest rażąco niezrozumiałe i obiektywnie samowolne, i dlatego zostało podjęte przez TSUE poza kompetencjami.

Jeszcze w dniu ogłoszenia tego wyroku, polski rząd podczas pośpiesznie zwołanej konferencji prasowej stwierdził, że ten wyrok BVerfG ma wielkie znaczenie w sporze między Polską a Komisją Europejską odnośnie reformy sądownictwa w Polsce. Kiedy polski Trybunał Konstytucyjny w kwietniu 2020 r. stwierdził, że Unia Europejska nie ma prawa kwestionować statusu sędziów w Polsce, Komisja Europejska argumentowała, że prawo europejskie ma wyższą rangę niż prawo polskie i polska Konstytucja. Polski rząd stwierdził, iż ciekawy jest teraz, czy Komisja Europejska w podobny sposób skomentuje decyzję BVerfG.

Jest to powód, aby się przejrzeć temu bardziej dokładnie.

Przewodniczący Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Sędziów, Thomas Guddat w dniu 14.5.2020 r. miał okazję zapytać sędziego BVerfG dr. Ulricha Maidowskiego co do istoty i skutków tego orzeczenia , które zapadło z jego udziałem.

Na pytanie, czy niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny był świadomy tego, jakie skutki to orzeczenie może wywołać u naszych europejskich sąsiadów, w tym również w Polsce, i czy moment jego ogłoszenia, ze względu na rozwój sytuacji w niektórych krajach sąsiednich, nie był przypadkiem nieodpowiedni, dr U. Maidowski powiedział:

Obawa, że może dojść do nieporozumień odegrała dużą rolę podczas naszych obrad, ogólnie pytanie o skutki tego rozstrzygnięcia. Ale to orzeczenie jest rozstrzygnięciem pytań prawnych odnośnie norm prawnych. Z drugiej strony, to postępowanie w naszym sądzie toczyło się już prawie 6 lat, jak widać po sygnaturze 2 BvR 859/15. Wydanie orzeczenia poprzedzone było naszymi pytaniami prejudycjalnymi do TSUE w innej sprawie Outright Monetary Transactions (OMT) oraz w toczącym się postępowaniu. Jedne i drugie pytania prejudycjalne są silnie związane ze sobą, ale zapadły jednak w dwóch różnych postępowaniach (OMT oraz public sector purchase programme, PSPP). Orzeczenie, jakie zapadło na drugie pytanie prejudycjalne, z którego nie byliśmy zadowoleni, wyraźnie nie zapadło „przypadkowo”. Nie było zatem żadnego powodu, aby jeszcze dłużej zwlekać z naszym orzeczeniem. Naszym zdaniem, byłoby nieodpowiedzialne czekanie z podjęciem decyzji odnośnie działania EBC akurat w momencie gdy EBC jest w trakcie tworzenia nowych programów.

Poza tym niesłuszne jest twierdzenie, że nasze orzeczenie jest ogólną kompleksową krytyką pracy TSUE. Jak można wnioskować z naszej dotychczasowej praktyki orzeczniczej, jesteśmy wyraźnie świadomi tego, że jest wiele obszarów, w których TSUE robi dokładnie to, co powinien robić na mocy traktatów europejskich i to w znakomity sposób. W tych zakresach nasza praca jako Federalnego Trybunału Konstytucyjnego opiera się na ustaleniach TSUE dotyczących sposobu, w jaki prawo UE powinno być interpretowane i stosowane.

Niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny zasadniczo nie kwestionuje właściwości TSUE co do wykładni prawa europejskiego oraz mocy wiążącej wydanych przez niego decyzji. Przeciwnie, przedmiotowa sprawa stanowi wyraźny wyjątek. Dlatego nieporozumieniem jest twierdzenie, że ocena wyrażona przez BVrfG w jego orzeczeniu stanowi ostrą krytykę TSUE. Wręcz przeciwnie:

Zwrot „samowola”2 często rozumie się jako osobisty zarzut. Nawet, jeżeli zabrzmi to teraz ironicznie, ale jest wręcz odwrotnie. W rzeczywistości mamy do czynienia z terminus technicus (zwrotem technicznym), którym daje się do zrozumienia, że orzeczenia TSUE oczywiście również wtedy są wiążące, kiedy narodowe sądy są innego zdania: poniżej progu „samowoli” sądy państw członkowskich muszą orzeczenia TSUE akceptować i je wdrażać. Tylko w bardzo ekstremalnych, rzadkich wyjątkowych przepadkach może być inaczej. I tylko to i nic innego chcieliśmy wyrazić, używając ostrych słów. Celem tego było ustawienie bardzo wysokiego progu dla spraw wyjątkowych. Inaczej mówiąc, chcieliśmy dać ochronę przed sytuacją, że narodowe trybunały konstytucyjne według własnego uznania mogą decydować, czy akceptują decyzje TSUE czy nie.

Strona 1 z 212