• Temat numeru
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 1-4(55)/2025, dodano 19 kwietnia 2026.

Wywiad z sędzią Bartłomiejem Przymusińskim – Prezesem Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”
rozmawia

Edyta Bronowicka
(inne teksty tego autora)

EB: Jeśli chodzi zaś o współpracę z MS? Była, jest i będzie? Jaka będzie?

BP: Cóż, jeśli chodzi o Ministerstwo Sprawiedliwości to relacje z nimi zawsze były szorstkie. I to myślę, że to wcale nie było tak, że one były szorstkie, dlatego że myśmy je wymuszali, tylko dlatego, że oczekiwaliśmy tego, że będziemy traktowani jako poważny partner, czyli organizacja, która ma także charakter organizacji eksperckiej. W końcu nasi członkowie siedzą w samym środku tego systemu i od lat frustrują się, widząc, jak wiele jest nieefektywnych mechanizmów rządzących sądami; jak czasami bez pomysłu wydawane są pieniądze i jak przy znajomości tego właśnie systemu można by dokonać kilkunastu rozwiązań organizacyjnych, które znacznie poprawiłyby jego efektywność. Dlatego na przykład położyliśmy na biurko Ministra Adama Bodnara dwadzieścia postulatów Iustitii, które mają usprawnić sądownictwo. Zachęcam wszystkich Czytelników do tego, żeby sięgali do lektury tego dokumentu, bo on jest przykładem tego, że wiemy jak zmieniać sądownictwo. Oczywiście tych postulatów mogłoby być znacznie więcej, ale zacznijmy od wdrożenia tych dwudziestu, o których napisaliśmy.

Wszyscy widzimy, jak się sytuacja w sądach zmienia i jak brak takiego partnerskiego dialogu powoduje, że pewne fale, które na początku wydają się małe, potem stają się większe, a potem jest to jakieś tsunami, które powoduje spustoszenia w określonych obszarach sądownictwa. Takim bez wątpienia tsunami, które bardzo zniszczyło strukturę sądów okręgowych i apelacyjnych są sprawy frankowe. Nagle doszliśmy do sytuacji, która była 10 lat temu nie do pomyślenia, że w wielu przypadkach, mniej obciążeni są sędziowie w sądach rejonowych, a znacznie bardziej w sądach okręgowych i apelacyjnych.

To, że do tego doszło jest rezultatem tego, iż polskie państwo nie jest w ogóle zainteresowane w systemowym rozwiązywaniu spraw, które mają charakter strukturalny, które mają charakter systemowego problemu.

Jak sobie sięgniemy pamięcią wstecz to były różnego rodzaju sprawy, które powodowały fale powództw. Kiedyś to były karty pojazdu, posagówki, pojazdy zastępcze, które w pewnym stopniu nadal są. To były polisolokaty, sprawy frankowe, sprawy z sankcją kredytu darmowego. Wszystko to są sprawy systemowe, które tak naprawdę powinny być wyłapywane w momencie, kiedy one jeszcze nie są falą tsunami i na tym etapie rozwiązywane, czy to poprzez odpowiednie zmiany w prawie materialnym, a jeśli jest to niemożliwe, to choćby przez odpowiednie zmiany o charakterze organizacyjnym. Na przykład w sprawach frankowych 99% problemów prawnych jest już rozstrzygniętych, jeśli chodzi o interpretację przepisów, które dotyczą tych umów kredytowych. Naszą propozycją jest to, żeby sąd w celu przyspieszenia postępowania w tych kategoriach spraw mógł odstąpić od uzasadnienia wyroku, jeżeli będzie w całości zgadzał się z argumentami strony, na której korzyść orzeka.

To jest rozwiązanie, które – jak myślę – byłoby przez sędziów znacznie cieplej przyjęte niż powstający od kilkunastu miesięcy poradnik z tezami orzeczeń TSUE.

EB: Właśnie odkąd orzekam, czyli od kilkudziesięciu lat to jest ciągle tak, że sędziowie są zawaleni nadmierną ilością pracy: referaty kilkaset do ponad 1000 spraw i mam czasem takie wrażenie, że politykom w ogóle nie zależy na tym, aby sędziowie mieli tej pracy mniej, ponieważ im mniej czasu sędzia ma na myślenie, tym mniej ma czasu na osądzenie tej rzeczywistości, którą oni nam wykreowali.

BP: Myślę, że jednak ich przeceniasz, uważając że za tym może stać jakaś głębsza logika. Za tym stoi po prostu niekompetencja.

EB: No to dlaczego nie dopuszczają sędziów do tego, abyśmy uczestniczyli w tym procesie naprawy sądownictwa.

BP: To jest akurat oczywiste. Polityk przychodzi po to do władzy, żeby łapać krótkoterminowe sukcesy, szybkie owoce sukcesu. To raczej nie sprzyja prowadzeniu takiego dialogu z organizacją, która ma perspektywę jednak kilku czy kilkunastu lat przed sobą, jeżeli chodzi o to, jakie zmiany chciałby wprowadzać.

EB: No i teraz politycy zaprosili jednak do współpracy faktycznego sędziego – sędziego Żurka i będzie jakaś zmiana? Da radę?

BP: Tak się składa, że historia sędziego Żurka plecie się z moją historią, Waldemar Żurek był rzecznikiem prasowym w Iustitii, którego ja zastąpiłem. Tak myślę sobie, że pewnie nigdy w życiu bym nie przewidywał, że będzie ministrem sprawiedliwości i to jeszcze w takiej sytuacji ustrojowej naszego kraju. Czy będzie dialog? Z naszej strony na pewno będzie taka wola. Jeśli Waldemar Żurek będzie dalej osobą jaką znamy, i to on będzie podejmował decyzje, a nie struktura ministerstwa, która zmieniła już wiele osób, które weszły do tego budynku, to jestem przekonany, że taki dialog i co za tym idzie poprawa warunków pracy, poprawa sprawności sądownictwa nastąpi. Rzeczą, na którą najbardziej liczą sędziowie jest jednak poprawa sprawności postępowań. Jeśli sędziowie będą mniej obciążeni pracą, to wiadomo, że te sprawy będą szybciej rozpoznawane. Zresztą też wielu z nas chciałoby pracować w takim systemie, że jedynym ograniczeniem w zakończeniu sprawy jest rozwiązanie określonego problemu prawnego, który się z nią wiąże, a nie żonglowanie tym, czy teraz tę sprawę dać na wokandę czy inną. Pokładam więc duże nadzieje w tym, że ministrem sprawiedliwości został praktyk, a jednocześnie wiem, że to będzie wymagało od niego mocnego kręgosłupa, w stosunku do aparatu administracyjno-urzędniczego resortu.

EB: No właśnie to mnie zastanawia – czy da radę sobie poradzić z tym aparatem.

BP: Ale akurat sędzia Żurek doskonale wie, że można kogoś utopić w ogromnym referacie i tym sposobem próbować na niego wpływać – odebrać mu pole manewru, życie osobiste i tym sposobem pokazać mu gdzie jest jego miejsce w szeregu. Sądzę więc, że doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że najpierw trzeba oczyścić sądownictwo z nadmiaru spraw, bo to jest jeden z filarów niezawisłości.

EB: Dziękuję Ci za rozmowę.

BP: To ja dziękuję.

* Wieloletni członek Zarządu (2008–2013, 2016–2025) oraz Rzecznik ­Iustitii. W latach 2009–2024 Prezes Oddziału Iustitii w Poznaniu. Od 2024 r. Komisarz tego Oddziału. Obecnie jest sędzią gospodarczym Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto.

** Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.

Strona 3 z 3123