• Varia
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(12)/2013, dodano 9 sierpnia 2013.

Iustitia atque omnia

dr Jan Turek

(inne teksty tego autora)

Urzeczywistnienie idei sprawiedliwości w działalności sądów

Na tle wyrażanych konkurencyjnie propozycji rozumienia sprawiedliwości pojawia się pytanie: czy jest jedyna i jaka właściwa formuła sprawiedliwości? Wydaje się, że właściwą formułą sprawiedliwości jest odpowiednio sterowana nierówność, gdzie zadaniem władzy państwowej jest utrzymywanie steru we właściwym kierunku24, a powinność ta w szczególności ciąży na organach wymiaru sprawiedliwości, a więc na sądach i sędziach25. Niepoddane żadnej kontroli życie społeczne, rozwijające się jakże żywiołowo, doprowadziłoby do nierówności przekreślającej wolność, a przecież rolą prawa jest zapewnienie wolności. Dlatego nie możemy sprawiedliwości pojmować konkurencyjnie w stosunku do prawa, bo aby mogło ono przynosić pożytek dla ogółu musi opierać się na idei sprawiedliwości26, rozumianej jako równość szans, zgodnej z zasadami demokracji i z poszanowaniem praw człowieka.

„Pojęcie moralności społecznej przywodzi od razu na myśl pojęcie sprawiedliwości społecznej, a pojęcie sprawiedliwości nasuwa z kolei pojęcie prawa. To czego domaga się prawo (ius) jest sprawiedliwe (iustum), a postępowanie sprawiedliwe we wszystkich okolicznościach życia społecznego stanowi właśnie ów przedmiot, do którego zmierza cnota sprawiedliwości (iustitia )”27. Zasada rządów prawa, wyraźnie przywołana we Wstępie do EKPCz, stanowi jeden z fundamentów społeczeństwa demokratycznego. Zakłada ona m.in., że wkraczanie przez władzę wykonawczą w prawa jednostki musi być poddane efektywnej kontroli, w zasadzie realizowanej przez władzę sądowniczą28.

Zasada demokracji znajduje wyraz w przypomnieniu, że ochrona praw człowieka pozostaje w bezpośrednim związku z istnieniem „rzeczywiście demokratycznego ustroju politycznego”. Nawiązują do niej liczne szczegółowe postanowienia posługując się pojęciem „demokratycznego społeczeństwa”, a to dało podstawę do wskazania przez ETPCz elementów koniecznych dla spełnienia się cechy „rzeczywistej demokratyczności” rozwiązań przyjętych w państwie członkowskim29. Trybunał podkreśla, że demokracja stanowi „podstawowy składnik europejskiego porządku społecznego” i, podobnie, jak pozostałe elementy „wspólnego europejskiego dziedzictwa ideałów i tradycji politycznych”, stanowi konieczną przesłankę dla uznania i szanowania praw człowieka. Demokracja stanowi „jedyny model polityczny przewidziany przez Konwencję i – odpowiednio – jedyny model z nią zgodny”. Tym samym, jedyna postać konieczności uzasadniającej wkraczanie w prawa i wolności zagwarantowane Konwencją, to „konieczność wynikająca z istoty funkcjonowania społeczeństwa demokratycznego”. Nieodłącznym elementem demokracji jest pluralizm; „demokracja nie może istnieć bez pluralizmu”, tj. bez poszanowania poglądów mniejszościowych. „Demokracji nie można nadawać uproszczonego rozumienia, że poglądy większości muszą zawsze przeważyć”. Musi bowiem zostać zapewniona równowaga, zapewniająca uczciwe i prawidłowe traktowanie tych, którzy należą do mniejszości oraz wykluczająca wszelkie nadużywanie pozycji dominującej. Nieodłącznym elementem demokracji jest dialog. Demokracja to możliwość rozstrzygania problemów państwowych drogą dialogu, a powstrzymywania się od stosowania przemocy, nawet jeśli są to problemy o drażniącej naturze. Dialog zakłada też wzajemne poszanowanie stanowisk większości i mniejszości, więc stałe poszukiwania kompromisu zdolnego do uzyskania szerokiej akceptacji. Granice korzystania z demokratycznych reguł wyznaczane są przez ogólny system wartości tworzących aksjologiczny fundament Konwencji30.

Aby tak urzeczywistniać ideę sprawiedliwości, organy stosujące prawo nie powinny „kurczowo” trzymać się literalnego brzmienia ustawy, ale interpretować przepisy prawa stanowionego zgodnie z zasadami słuszności, dążąc do ustalenia zamierzenia prawodawcy i określenia celu ustanowienia danej normy. Ponad dosłownym tekstem przepisu należy poszukiwać jego ducha, sensu, racjonalności; tylko wtedy można uniknąć wadliwych rozstrzygnięć, niedających pogodzić się z poczuciem sprawiedliwości. Powinnością organów państwowych jest „wykładnia przyjazna”, wyrażająca się koniecznością szybkiej reakcji w zakresie interpretacji prawa krajowego w kontekście systemu wspólnotowego31. „Polski sędzia jest dziś jednocześnie sędzią wspólnotowym, ma się kierować zasadą efektywności, a więc zapewnienia skuteczności prawa wspólnotowego, i to nawet wówczas, gdy rodzime »ustawy« wydają się na to nie pozwalać, musi więc mieć jednocześnie świadomość, że prawa jednostki ujmowane jako prawa podstawowe wymagają bezwzględnej ochrony, nawet wobec skądinąd formalnie legitymizowanych działań każdej z trzech władz”32.

Sprawiedliwość formalna powiada, że czyn jest sprawiedliwy, kiedy wynika z zastosowania pewnego prawidła, ale nie wypowiada się, kiedy można powiedzieć, że dane prawidło jest sprawiedliwe. „Prawdziwa sprawiedliwość” polega nie na poprawnym przestrzeganiu prawideł, ale na poprawnym przestrzeganiu sprawiedliwych prawideł33. Aby jednak sprawiedliwość nie była tylko pobożnym życzeniem, samoświadomość każdego człowieka powinna podpowiadać mu, jak czynić i co czynić (dura lex, sed lex), aby dokonać właściwego aksjologicznego wyboru34. Jest to tym bardziej konieczne, że „spór” o sprawiedliwość nie może być jednoznacznie rozstrzygnięty. Nie istnieją bowiem absolutne standardy sprawiedliwości, które dawałyby pewność jasnej i wyczerpującej definicji istoty sprawiedliwości. W zależności kto, ile doświadczył dobrodziejstw płynących z tej wartości, odpowiedzi nadal będą różne.

Strona 5 z 6« Pierwsza...23456