• Varia
  • Artykuł pochodzi z numeru IUSTITIA 2(12)/2013, dodano 9 sierpnia 2013.

Iustitia atque omnia

dr Jan Turek

(inne teksty tego autora)

dr Jan Turek – autor jest sędzią Sądu Apelacyjnego w Sądzie Okręgowym w Krośnie, uniwersyteckim pracownikiem naukowo-dydaktycznym.

1 „Owóż widzimy, że wszyscy chcą nazywać sprawiedliwością tę trwałą dyspozycję dzięki której zdolni są dokonywać czynów sprawiedliwych, dzięki której postępują sprawiedliwie i pragną tego, co sprawiedliwe” – Arystoteles, Etyka nikomachejska, księga piąta, Warszawa 1982, przełożyła i opracowała D. Gromska, s. 159.

2 Co to znaczy „sprawiedliwość”, „Filozofia i Nauka” Nr 1–2/1999, s. 31–41.

3 „Wszelka sztuka i wszelkie badanie (…) zdają się zdążać do jakiegoś dobra jako cel wszelkiego dążenia. Cele jednak bywają różne (…)”, Arystoteles, op. cit., księga pierwsza, s. 3.

4 Arystoteles, op.cit., księga piąta, s. 159 i n.

5 Ibidem, s. 168.

6 Ibidem, s. 172 i 173. „Stąd to pochodzi, że ludzie poróżniwszy się zwracają się do sędziego; udać się bowiem do sędziego to tyle co udać się do sprawiedliwości; bo sędzia pragnie być jakby wcieleniem sprawiedliwości. Ludzie szukają też sędziego jako środka i nazywają go czasem pośrednikiem, w przekonaniu, że jeśli osiągną to, co jest środkiem – uzyskają sprawiedliwość (…). Sędzia mianowicie zrównuje i jak gdyby miał do czynienia z prostą podzieloną na nierówne odcinki, odejmuje tę część, o którą dłuższy jest od połowy odcinek większy, i dodaje ją do mniejszego odcinka. Ale kiedy całość została podzielona na dwie części (dicha ), to mówią, że każdy ma „swoje”, jeśli dostali po równej części” (ibidem, s. 174).

7 „Owe rodzące zobowiązania stosunki między ludźmi mają mianowicie charakter (a) bądź zależny od woli, (b) bądź od niej niezależny”, Arystoteles, op. cit., s. 168.

8 „Jeśli bowiem nawet to samo jest najwyższym dobrem dla jednostki, i dla państwa, to jednak dobro państwa zdaje się być czymś większym i doskonalszym (…)”, Arystoteles, op. cit., s. 5, 162, 187, 198–201.

9 Arystoteles, op. cit., s. 45, 52, 92, 127, 159–201, 335, 382.

10 Prawo konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej, pod red. P. Sarneckiego, Warszawa 2008, s. 75. W tym celu powinny istnieć przepisy prawne, a działania tworzące takie „osłony” powinny posiadać zabezpieczenie w budżecie państwa.

11 P. Sarnecki, op. cit., s. 76.

12 Szerzej zob. A. Bałaban, Polskie problemy ustrojowe. Konstytucja, źródła prawa, samorząd terytorialny, prawa człowieka, w rozdziale IV, Ogólna charakterystyka polskiej Konstytucji z 2.4.1997 r., Kraków 2003, Lex/el 36657.

13 Szerzej zob. P. Sarnecki, op. cit., s. 83 i n.

14 A. Burda, Prawo konstytucyjne, Katowice 2008, s. 35 i n.

15 H. Sollus, R. Perrot, Droit judiciaire prive, T. I, Paris 1961, cyt. za: K. Piasecki, Postępowanie sporne rozpoznawcze, Warszawa 2004, s. 6.

16 W. Siedlecki, Z. Świeboda, Postępowanie cywilne. Zarys wykładu, Warszawa 1998, s. 25; zob. także J. Jodłowski, Z. Resich, J. Lapierre, T. Misiuk-
-Jodłowska
, Postępowanie cywilne, Warszawa 1996, s. 98.

17 B. Naleziński [w:] Prawo konstytucyjne RP, pod red. P. Sarneckiego, Warszawa 2008, s. 391 i n. Zob. również S. Włodyka, Ustrój organów ochrony prawnej, Warszawa 1968, s. 13 i n. W pewnym sensie za wyjątek od zasady sądowego wymiaru sprawiedliwości można by uznać kompetencje Trybunału Stanu do osądzania deliktów konstytucyjnych oraz – pod pewnymi warunkami – przestępstw, ale należy zauważyć, że Konstytucja RP zalicza sądy i trybunały do jednej władzy sądowniczej (art. 10) i to pozwala na określenie Trybunału Stanu organem quasi-sądowym.

18 Ch. Perelman, O sprawiedliwości, Warszawa 1959, s. 22.

19 Ibidem, s. 37 i n.

20 „Przedarło się do nas dobroczynne światło, rozproszyło zabobonne ciemności, poznaliśmy, że nie masz prawa, gdzie fanatyzm panuje, nie masz sprawiedliwości, gdzie nienawiść sercami włada” (cyt. za G. Łysiem, Sandomierza powab przyrodzony, Rzeczp. z 24.9.2010 r., s. A25).

21 XIX-wieczne ideologie socjalizmu propagując wspólnotę, równość, odrzucały koncepcje wolnego rynku ograniczając własność prywatną i dążyły do zmniejszenia nierówności społecznych, upowszechnienia świadczeń socjalnych i poddania gospodarki kontroli społecznej (szerzej A. Burda, op. cit., s. 37 oraz W. Tatarkiewicz, Historia filozofii. T. I, Warszawa 1993, s. 44 i n. i L. Gilejko, R. Rudziński, T. Stępień, Społeczno-filozoficzneidee marksizmu, Warszawa 1979, s. 261 i n.).

22 Szerzej zob. W. Chrzanowski, Wolność jednostki a prawo, Pal. Nr 11–12/2009, s. 11 i n.

23 Zob. Platon, Państwo, 331d, 331e, 332c, 333d, 334d, 338c, 339a, 433a oraz Platon, Timajos, 41e i n.: Prawa X 903d i n.).

24 Człowiek, jako animal sociale, ze swej natury nie może istnieć, jeśli nie żyje w grupie (społecznej). Życie w zbiorowości (w społeczeństwie) umożliwia mu załatwianie jego potrzeb dzięki podziałowi pracy. Żyjąc w grupie musi współpracować z innymi (dla dobra innych, jak i inni współpracują z nim dla jego dobra), wyspecjalizować się w swojej pracy oraz poddać się obowiązujących wszystkich regułom ustanowionym dla zapewnienia wspólnego dobra. „Społeczeństwo jednak nie może osiągnąć swego celu, jeśli nie jest ku niemu prowadzone. Podobnie jak głowa rządzi członkami ciała, (…), ciało społeczne potrzebuje głowy (caput), zwierzchnika, który by nim rządził i kierował. Bez względu na to, jaki nadamy mu tytuł: króla, księcia czy prezydenta, jego pierwszym i naczelnym obowiązkiem jest sprawowanie rządów według nakazów prawa i sprawiedliwości dla wspólnego dobra społeczeństwa. Dopóki on sam rządzi się prawem i sprawiedliwością, dopóty będzie rządził poddanymi z poszanowaniem dla ich natury, która jest naturą istot wolnych” (E. Gilson,Le Thomisme, przekład J. Rybałta, Warszawa 1960, s. 450 i 451).

25 „Nigdy nie można mieć całkowitej pewności i decyzja zależy od roztropności sędziego. Jemu bowiem ostatecznie przypada obowiązek zważenia wartości świadectw” – E. Gilson, op. cit., s. 440. Zob. także Cz. Jaworski, Sprawiedliwość w ramach procedury, „Tygodnik Powszechny” Nr 52/2010, s. 29–30 – szerzej W. Tatarkiewicz, op. cit., s. 98–101.

26 Sprawiedliwość jest to szacowne imię – pisze E. Dupreel – nadane temu, co się pojmuje jako dobro. Najlepszym porządkiem społecznym, jak podkreśla, nie jest porządek, w którym każda jednostka mogłaby bez żadnych przeszkód ciągnąć wszelkie korzyści ze swoich prerogatyw, zdolności albo czyichś względów. Taki stan rzeczy, który byłby wzmożoną nierównością, wypada zastąpić konwencją, zgodnie z którą ta sama cecha albo godność podstawowa i ten sam system prerogatyw są przyznane wszystkim członkom społeczeństwa (Traite de Morale. T. II, Bruksela 1932, s. 491 i 492). Z kolei Ch. Perelman podnosi, że: „Sprawiedliwe są te prawa, które ukazując i formułując możliwe stosunki sprawiedliwości nadają im ich aktualność i moc; nie idzie tutaj o twórczą wynalazczość, ale o uznanie i sankcję prawną istniejących już stosunków obiektywnych”(O sprawiedliwości, Warszawa 1959, s. 127).

27 E. Gilson, op. cit., s. 421.

28 Zob. wyroki ETPCz: z 6.9.1978 r. w sprawie Klass i inni przeciwko Niemcom (skarga nr 5029/71, Legalis) par. 55 i z 2.8.1984 r. w sprawie Malone przeciwko Wielkiej Brytanii (skarga nr 8691/79, Legalis), par. 67.

29 Por. wyroki ETPCz: z 30.1.1998 r. w sprawie Zjednoczona Partia Komunistyczna Turcji i inni przeciwko Turcji (skarga nr 19392/92, Legalis), par. 45; z 2.10.2001 r. w sprawie Stankow i United Macedonian Organisation Ilinden przeciwko. Bułgarii (skarga nr 29225/95, Legalis), par. 97; z 13.2.2003 r. w sprawie Refah Partisi i inni przeciwko Turcji (skarga nr 41340/98, ­Legalis), par. 86.

30 Szerzej zob. L. Garlicki,Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Komentarz, Warszawa 2010, s. 16–18. O „pozytywnej” treści wyroków ETPCz pisze E. Łętowska, Zapewnienie skuteczności orzeczeniom sądów międzynarodowych, EPS Nr 10/2010, s. 19.

31 Zob. E. Łętowska,Między Scyllą i Charybdą – sędzia polski między Strasburgiem i Luksemburgiem, EPS Nr 1/2005, s. 10 oraz tejże, Glosa do postanowienia SN z 19.10.2005 r., VCO 16/05, „Biuletyn Informacyjny Rady Europy” Nr 2/2005, a ponadto Rzeczp. z 2.12.2005 r., s. 3. Przymiot „dobrej sprawiedliwości” ma znaczenie wiodące dla legitymizacji władzy sądowniczej i zapewnia jej rzeczywistą niezależność (zob. A. Barak, The nature of Judicial Discretion and its Significance for the Administration of Justice [w:] Judicial Discretion in European Perspective, pod red. O. Wiklund’a, Stockholm 2003, s. 197.

32 E. Łętowska, op. cit., s. 3 oraz Rzeczp. z 1.12.2006 r. s. C4 Pytania wstępne, czyli wspólnotowy dialog sądowy.

33 W nauce pojawiło się nawet pojęcie „prawa prawego”. Warto zwrócić uwagę, że orzecznictwo TK daje wyraz, można rzec, tej nadrzędności praw fundamentalnych. W uzasadnieniu wyroku z 12.1.1999 r. (P 2/98, Dz.U. Nr 3, poz. 30) czytamy: „Normy prawne powinny mieć oparcie w akceptowanym przez społeczeństwo systemie wartości”. Z kolei w wyroku z 10.7.2000 r. (SK 12/99, Dz.U. Nr 55, poz. 665) w nawiązaniu do art. 30 Konstytucji RP, który brzmi: „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela”, Trybunał konstatuje: „Ustawodawca z reguły nie może ich nie tylko kwestionować, ale i ograniczać”. A więc takie próby mogą stanowić podstawę do uznania określonych regulacji w aktach normatywnych za sprzeczne z Konstytucją. Prawo naturalne, rozumiane jako prawo intuicyjne, może także oddziaływać na stosowanie prawa pozytywnego „w kierunku osiągnięcia rozstrzygnięć zgodnych z wymaganiami sumienia intuicyjnego – prawnego lub przynajmniej w miarę możności najmniej odbiegających od tych wymagań” (L. Petrażycki, Teoria prawa i państwa w związku z teorią moralności. T. II, Warszawa 1960, s. 494). Może to występować np. przy stosowaniu tzw. klauzul generalnych, przy interpretowaniu występujących w przepisach zwrotów niedookreślonych w odniesieniu do konkretnego kazusu, przy wymiarze kary w granicach pozostawionych przez ustawę uznaniu sędziego. Zobacz ponadto T.T. Koncewicz, Sprawiedliwość proceduralna w sądach unijnych, Pal. Nr 11–12/2010, s. 256.

34 „Sprawiedliwość wszyscy odczuwamy jako wielką wartość, pożądamy jej i oczekujemy. Najwspanialszą zaś rzeczą jest sprawiedliwość tę czynić. Mieć świadomość, że oddaje się ludziom to, co im się należy i chroni się przed tym, co im zagraża. I choć zawód sędziowski ma nie tylko blaski, ale i cienie, zdecydowanie warto być sędzią” (cyt. za M. Strzebońską, Zakon Temida, „Na wokandzie” Nr 3/2010, s. 44).

Strona 6 z 6« Pierwsza...23456