Sąd administracyjny uchyla decyzję Szefa Kancelarii Sejmu RP odmawiającą udostępnienia załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS

W dniu 12.7.2018 r. została rozpoznana przez WSA w Warszawie skarga Stowarzyszenia Sieć Obywatelska ­Watchdog Polska na decyzję Szefa Kancelarii Sejmu RP odmawiającą udostępnienia załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS1.

W wydanym wyroku Sąd w pkt 1 uchylił zaskarżoną decyzję oraz w pkt 2 zasądził od organu na rzecz strony skarżącej 680 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

W motywach rozstrzygnięcia Sąd stwierdził, że przepis art. 11c ustawy z 12.5.2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa2 nie stanowi podstawy do wyłączenia jawności załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS, ponieważ nie można przyjąć, że jest to odrębna regulacja wyłączająca stosowanie przepisów ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej3.

Ponadto, zdaniem WSA, przepis art. 5 ust. 2 DostInfPubU wprowadza ograniczenie prawa do informacji ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy, ale jednocześnie stwierdza, że ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. W związku z tym, dane sędziów, którzy popierają zgłoszenia kandydatów na członków KRS, muszą podlegać ujawnieniu z uwagi na związane z tym wykonywanie funkcji publicznej, czyli urzędu sędziego.

Wyrok ten jest nieprawomocny. Stronom postępowania przysługuje możliwość złożenia skargi kasacyjnej do NSA.

IS

1 Zob. https://bip.warszawa.wsa.gov.pl/661/783/komunikat-w-sprawie-skargi-na-decyzje-szefa-kancelarii-sejmu-rp-odmawiajaca-udostepnienia-zalacznikow-do-zgloszen-kandydatow-na-czlonkow-krs.html

2 Dz.U. z 2018 r. poz. 389, ze zm.

3 Dz.U. z 2016 r. poz. 1764, ze zm; dalej jako: DostInfPubU.

Opublikowano IUSTITIA 2(32)/2018, Sprawy bieżące | Skomentuj

Test sześciu warunków unijnego standardu pojęcia „sądu” a polski wymiar sprawiedliwości – rozważania na kanwie wyroku TSUE z 27.2.2018 r. w sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses*

Niniejszy artykuł stawia tezę, że w oparciu o ukształtowane orzecznictwo TSUE, w tym w szczególności wyrok TSUE z 27.2.2018 r. w sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses możliwe i konieczne jest stworzenie abstrakcyjnego pojęcia „sądu” w płaszczyźnie europejskiej, mające w istocie służyć połączeniu praworządności w wymiarze europejskim z sądami krajowymi. Sądy polskie są sądami europejskimi i jako takie są związane standardami europejskimi, a TSUE ma kompetencję do oceny tych standardów. Autorka omawia pojęcie „sądu” w płaszczyźnie europejskiej w kontekście zmian legislacyjnych dokonanych w latach 2015–2018 r.

Wstęp

Niezawisłość sędziów i niezależność sądów zajmuje poczesne miejsce w wielu aktach międzynarodowych1 i dokumentach organizacji międzynarodowych2. Dotychczas kwestia niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów w aspekcie abstrakcyjnych standardów pojawiała się bardzo często w wypowiedziach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym sprawy odnoszące się do niezawisłości sędziów i niezależności sądów zajmują ważne miejsce3, zaś TSUE zajmował się tą kwestią przypadkowo, przy okazji wnoszonych pytań prejudycjalnych. Orzeczenie TSUE z 27.2.2018 r. w sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses4 zmienia ten stan rzeczy i ma nadzwyczaj przełomowy charakter, albowiem stwierdza, że istnieje ogólny europejski standard pojęcia „sądu”, a TSUE ma kompetencję traktatową do generalnej oceny działania wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich5.

Główne tezy orzeczenia

W wyroku TSUE z 27.2.2018 r. w sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses Trybunał Sprawiedliwości stanął przed fundamentalnymi pytaniami: czy istnieje ogólny uniwersalny unijny standard pojęcia „sądu” na gruncie Unii Europejskiej w ramach istnienia zasady państwa prawa oraz jeśli tak, to jakie okoliczności, należy uwzględnić przy ocenie, czy dany organ ma status „sądu”. Na tak postawione pytania w obu przypadkach TSUE odpowiedział pozytywnie. Trybunał wskazał, że zgodnie z art. 2 TUE, Unia opiera się na wartościach – takich jak państwo prawa, które są wspólne państwom członkowskim, w społeczeństwie opartym m.in. na sprawiedliwości. W tej kwestii należy wskazać, że wzajemne zaufanie między państwami członkowskimi oraz w szczególności między ich sądami, opiera się na zasadniczym założeniu, zgodnie z którym państwa członkowskie podzielają szereg wspólnych wartości, na których opiera się Unia, a sprecyzowanych w art. 2 TUE6. Unia jest Unią prawa, w której jednostki mają prawo zakwestionować przed sądem zgodność z prawem każdej decyzji lub każdego innego aktu krajowego dotyczącego zastosowania wobec nich aktu Unii7. Artykuł 19 TUE, w którym skonkretyzowano afirmowaną w art. 2 TUE wartość państwa prawnego, powierza zadanie zapewniania kontroli sądowej w porządku prawnym Unii nie tylko Trybunałowi, ale również sądom krajowym8. Sądy te pełnią więc we współpracy z Trybunałem wspólne zadania, służące zapewnieniu poszanowania prawa w wykładni i stosowaniu traktatów9. Państwa członkowskie są zatem zobowiązane – m.in. zgodnie z zasadą lojalnej współpracy wyrażoną w art. 4 ust. 3 ak. 1 TUE – zapewnić na swym terytorium stosowanie i poszanowanie prawa Unii10. Na tej podstawie i zgodnie z postanowieniem art. 19 ust. 1 ak. 2 TUE, państwa członkowskie ustanawiają środki niezbędne do zapewnienia jednostkom poszanowania ich prawa do skutecznej ochrony sądowej w dziedzinach objętych prawem Unii. Tak więc, zadaniem państw członkowskich jest ustanowienie systemu środków i procedur zapewniających skuteczną kontrolę sądową w tych dziedzinach11. Trybunał potwierdził, że zasada skutecznej ochrony sądowej praw, jakie jednostki wywodzą z prawa Unii, do której odnosi się art. 19 ust. 1 TUE, stanowi bowiem zasadę ogólną prawa Unii, wynikającą z tradycji konstytucyjnych wspólnych państwom członkowskim, wyrażoną w art. 6 i 13 ETPCz w Rzymie 4.11.1950 r., oraz obecnie potwierdzoną w art. 47 KPP12. Samo istnienie skutecznej kontroli sądowej, służącej zapewnieniu poszanowania prawa Unii jest nieodłączną cechą państwa prawa13. Każde państwo członkowskie powinno zapewnić, aby organy należące – jako „sąd” w rozumieniu prawa Unii – do systemu środków odwoławczych w dziedzinach objętych prawem Unii, odpowiadały wymogom skutecznej ochrony sądowej. Co więcej, Trybunał, tworząc definicję „sądu” zakorzenionego w krajowym wymiarze sprawiedliwości, stanowiącego równocześnie element składowy państwa w aspekcie europejskim – odwołując się do ugruntowanego orzecznictwa14 – potwierdził dotychczasowe ogólne kryteria, jakie należy uwzględnić przy generalnej ocenie, czy dany organ ma status „sądu”15:

1)   ustawową podstawę prawną funkcjonowania organu,

2)   jego stały charakter,

3)   obligatoryjny charakter jego jurysdykcji,

4)   kontradyktoryjność postępowania,

5)   stosowanie przez organ przepisów prawa,

6)   i najważniejsze, jego niezawisłość16.

Trzecim istotnym elementem zawartym w orzeczeniu jest doprecyzowanie kryterium niezawisłości jako integralnego elementu sądzenia, która jest niezbędna nie tylko na poziomie Unii, w odniesieniu do sędziów UE i rzeczników generalnych Trybunału, co przewiduje art. 19 ust. 2 ak. 3 TUE, ale także na poziomie państw członkowskich, w odniesieniu do sądów krajowych17. Trybunał bowiem, poza wskazaniem kryterium niezawisłości jako warunku sine qua non do przyjęcia, że dany organ jest „sądem”, nie uciekł również od określenia pojęcia „niezawisłości” w kontekście ogólnego standardu pojęcia „sądu”. Zdaniem TSUE, niezawisłość sądów krajowych ma zasadnicze znaczenie w szczególności dla prawidłowego funkcjonowania systemu współpracy sądowej.  Pojęcie niezawisłości oznacza m.in., że dany organ wypełnia swoje zadania sądownicze w pełni autonomicznie, nie podlegając żadnej hierarchii służbowej ani nie będąc podporządkowanym komukolwiek i nie otrzymując nakazów czy wytycznych z jakiegokolwiek źródła, oraz że jest on w ten sposób chroniony przed ingerencją i naciskami zewnętrznymi, mogącymi zagrozić niezależności osądu jego członków i wpływać na ich rozstrzygnięcia18. Wbrew pojawiającym się w dyskursie publicznym argumentom19, TSUE uznał, że UE ma wyraźną kompetencję traktatową w postaci art. 19 ust. 1 ak. 2 TUE w powiązaniu z art. 2 TUE do oceny uregulowań i funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich UE, w szczególności do oceny, czy dany organ w świetle obowiązujących regulacji jest sądem w rozumieniu prawa europejskiego, weryfikując tym samym dotychczasowe znaczenie zasady autonomii proceduralnej i organizacyjnej (instytucjonalnej). Trybunał wyszedł ze słusznego założenia, że sędziowie krajowi to sędziowie europejscy, wszędzie tam, gdzie potencjalnie mają uprawnienia do stosowania prawa europejskiego, a zatem możliwe i konieczne jest stworzenie abstrakcyjnego pojęcia sądu w płaszczyźnie europejskiej, mające w istocie służyć połączeniu praworządności w wymiarze europejskim z sądami krajowymi.

Opublikowano IUSTITIA 2(32)/2018, Temat numeru | Skomentuj

Edytorial

Szanowni Czytelnicy,

Starając się nadążyć za otaczającą nas rzeczywistością, my także przyspieszamy. Przed Wami drugi numer Kwartalnika w 2018 r. Tematem numeru uczyniliśmy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27.2.2018 r. w sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses (tzw. sprawa portugalska). W poprzednim numerze opublikowaliśmy omówienie tego orzeczenia autorstwa M. Taborowskiego. Tym razem przedstawiamy zapowiadaną, obszerną glosę K. Gajdy-Roszczynialskiej. Dlaczego ten wyrok jest tak ważny, że poświęcamy mu aż tyle miejsca? Jest to niewątpliwie orzeczenie przełomowe, które przejdzie do historii trybunałów unijnych, a nawet EU. Zawiera test sześciu warunków unijnego standardu pojęcia „sądu”. Aż się prosi zadać pytanie, jak w tym teście wypada polski wymiar sprawiedliwości. Ma to szczególne znaczenie w kontekście zainteresowania TSUE stanem praworządności w naszym kraju, w związku z tzw. reformą wymiaru sprawiedliwości. Wersja angielska tekstu zostanie opublikowana na stronie www.kwartalnikiustitia.pl.

Pozostając w kręgu zagadnień ustrojowych, polecam tekst Ł. Chojniaka dotyczący udziału ławników w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości karnej w Sądzie Najwyższym. Wychodząc ze stosunkowo bezspornego założenia, że udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości jest niezbędny, autor wskazuje na brak konsekwencji obecnego ustawodawcy, który, z jednej strony, ogranicza udział ławników w postępowaniu karnym (sprawy o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszne pozbawienie wolności w postępowaniu karnym), a z drugiej, wprowadza ich udział już na poziomie SN. W artykule przedstawiono wątpliwości co do zasadności wprowadzenia ławników do orzekania w tym Sądzie, wskazując na instrumentalne wykorzystanie tej instytucji.

W dziale „Ważne pytania” tym razem udzieliliśmy głosu członkom inicjatywy „Wolne Sądy”. Jest to niezwykła grupa adwokatów, którzy walczą o wolne sądy, wolne wybory, wolnych ludzi – ramię w ramię z sędziami. Spytaliśmy ich m.in. o to, co było bezpośrednim impulsem do stworzenia tej inicjatywy, od czego i dla kogo sądy mają być wolne, skąd się bierze niski poziom zaufania społecznego do sędziów i co w sądach trzeba zmienić. Naprawdę warto zapoznać się z odpowiedziami na te pytania.

O tym, jak sędziowie mogą bronić swojej niezależności, wykorzystując instrumenty prawa europejskiego można przeczytać w artykule J. Barcika, stałego współpracownika Kwartalnika, specjalisty od orzecznictwa trybunałów europejskich.

Co to znaczy – w tych czasach i w ogóle – być sędzią, wyjaśnia J. Zajadło, jako pretekstu używając postaci Lorda Mansfielda. Wskazuje on, że w dorobku tego wybitnego brytyjskiego prawnika można odnaleźć wszystko to, o co chodzi w celach reformy wymiaru sprawiedliwości, przynajmniej tych oficjalnie deklarowanych.

W dziale prawo cywilne prezentujemy artykuł M. Mocek dotyczący ważnego zagadnienia, czy konieczne jest przedłożenie oryginału tytułu wykonawczego wraz z wnioskiem wierzyciela z art. 788 KPC? Z kolei, w dziale poświęconym prawu karnemu P. Gensikowski zajął się skargą uprawnionego oskarżyciela w sprawach karno-skarbowych (na kanwie wyroku SN z 26.10.2017 r., V KS 9/17).

Jak zwykle warto też zajrzeć do przeglądu wydarzeń.

Już w następnym numerze kolejna część odpowiedzi SSP „Iustitia” na Białą Księgę w sprawie reform polskiego wymiaru sprawiedliwości (tym razem poświęcona odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów), list M. Matczaka do sędziów TSUE oraz refleksje M. Jabłońskiej na temat tego, dokąd zmierza Iustitia.

Tomasz Zawiślak
Zastępca Redaktora Naczelnego

Opublikowano Edytorial, IUSTITIA 2(32)/2018 | Skomentuj

Jesteśmy blisko ludzi, a daleko od polityki

Koleżanki i Koledzy,

Kończą się wakacje, a my przesyłamy Wam kolejny numer Kwartalnika. Ci, którzy wyjechali, są szczęśliwcami, bo my przez ostatnie dwa miesiące walczyliśmy. Sytuacja jest taka, jak to powiedział nasz kolega sędzia Piotr Gąciarek, że „zebrało się konsylium polityków i doszli do wniosku, że wszyscy w Polsce powinni zacząć palić papierosy. Lekarze, słusznie, wyruszyli na ulicę protestować, a politycy zamiast wprowadzić zakaz palenia powiedzieli, że lekarze nie powinni się wypowiadać w ich sprawach. I tak walcząc z dżumą, próbuje się nas sędziów wrzucić w uprawianie polityki”. Nie damy się i daliśmy tego ostatnio dowód.

Na początku lipca, kiedy wchodziły w życie skandaliczne ustawy o SN mające umożliwić wtargnięcia polityków do Sądu Najwyższego, wzięliśmy udział w protestach. W tych dniach wieczorem, kilkudziesięciu sędziów zapalało świeczkę jako symbol naszej niezależności. Wtedy, a także 4 lipca br. o godz. 8.00 rano, kiedy wprowadzaliśmy do Sądu Najwyższego I Prezes SN prof. Małgorzatę Gersdorf, były z nami tysiące ludzi. W Warszawie, wypełniając szczelnie Pl. Krasińskich, i w całej Polsce. Nie mogliśmy milczeć także wtedy, kiedy uchwalano kolejne przepisy mające sprawić, że będziemy wydawać wyroki na telefon od polityków. Musieliśmy i musimy stawić czoło próbom dostania się polityków na sale rozpraw i sądzenia obywateli. Mamy poczucie, że jesteśmy ostatnim bastionem walki o wolną Polskę, o demokratyczne państwo prawa. Jeśli pozwolimy jakiejkolwiek opcji założyć łańcuch z orłem gdziekolwiek w Polsce i podejmować w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej decyzje, to uznam, że przegraliśmy. Nasza solidarność i tym samym ochrona obywateli, którzy mogą być na telefon sądzeni przez polityków, powinna stać ponad wszystkim.

Wtedy się udało. Czwartego lipca, tylko dzięki wsparciu obywateli, udało nam się uchronić  emokratycznie wybranych sędziów Sądu Najwyższego. „Iustitia”, już dawno, przyjęła sobie za cel być blisko ludzi. I to dało swoje efekty. Dziś, kiedy chce się nas zastąpić politykami, ludzie się buntują i  tają w naszej obronie. Stąd też nasze dalsze działania. Nie chce już przypominać wsparcia, które dostaliśmy ze świata. Rolling Stones, Roger Waters czy Massive Attack to tylko niektórzy artyści, którzy podkreślają, że nasza walka ma sens. Wiem, że to tylko muzycy, ale symbolicznie dla społeczeństwa to ma znaczenie. Polacy poczuli się, że nie są sami. My na salach sądowych powinniśmy czuć też, że bycie niezależnym jest ważne dla dużej liczby ludzi i autorytetów.

Poza ciągłym wspieraniem niezależności i działaniami, o których nie będę tutaj pisał, ale z przyjemnością porozmawiam jak się zobaczymy, postanowiliśmy pojechać na „Woodstock” i być z obywatelami, tłumacząc im rolę niezależnego sądownictwa. To było dla nas bardzo ważne doświadczenie. Sędzia Bartłomiej Starosta niosący wraz z adwokatem Bartłomiejem Piotrowskim duży baner z napisem #konstytucja, w kurzu, pytany po drodze, po co to robi, odpowiedział: bo walka o konstytucję to ciężka robota. I tak było. Jurek Owsiak podawał statystyki, że na głównym koncercie było od 500 do 750 tys. młodzieży. Nie wiem, ilu nas było, ale nigdy nie zapomnę tych rozmów z ludźmi, wspólnego śmiania się i takiej zwykłej ludzkiej solidarności, z którą tam się spotkaliśmy. Wychodząc z sali sądowej i opowiadając ludziom czym jest nasza codzienna praca, wyszliśmy trochę z kokonu, w którym byliśmy przez wiele lat. Dziś czuję, że my jako „Iustitia”, reprezentujemy tę dobrą, reformatorską część polskiego sądownictwa. Ciepłe słowa na „Woodstock” (przepraszam, nie mogę się odzwyczaić od starej nazwy) tylko nas w tym utwierdziły. Za rok tam wrócimy, bo wniosek, który popłynął dla nas wszystkich jest taki, że musimy być blisko ludzi. I to powinno zapaść nam wszystkim w pamięci.

Teraz czas walki. Politycy nadal próbują dostać się na sale sądowe. Widzicie to na co dzień.  Szczególnie Ci, którzy orzekają i słyszą głosy sprzeciwu od ludzi. Z nami nie wszyscy muszą się zgadzać. To nas wyróżnia od polityków, i o tym pamiętajmy. Nasza niezależność jest ważniejsza niż partykularne interesy tego czy innego polityka. Jako prezes „Iustitii”, proszę Was, jeśli widzicie chęć wpływania na Wasze decyzje, odzywajcie się. Damy Wam pełne wsparcie i ochronę. Nawet jedna decyzja podjęta przez nas na korzyść polityków będzie hańbą dla naszego zawodu.

To niestety dopiero początek naszej walki o niezależność, ale pamiętajmy, że mamy siebie i nie musimy szukać wsparcia u polityków, którzy chcieliby zasiąść na salach sądowych.

Dlatego powtórzę nasze przesłanie. Z nami nie wszyscy się muszą zgadzać.

Niezależność

Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”
Prof. UŚ dr hab. Krystian Markiewicz

Opublikowano IUSTITIA 2(32)/2018, Na dobry początek | Skomentuj

Sprawozdanie z konferencji „Zarządzanie sądami a dostęp do wymiaru sprawiedliwości”

W dniu 8.12.2017 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie odbyła się konferencja naukowa „Zarządzanie sądami a dostęp do wymiaru sprawiedliwości”1. Konferencja została zorganizowana przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, Katedrę Postępowania Karnego i Zakład Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Katedrę Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Śląskiego. Konferencji towarzyszył zjazd Stowarzyszenia Europejskich Sędziów i Prokuratorów na Rzecz Wolności i Demokracji2.

Konferencję otworzył Dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Jerzy Pisuliński, który wskazał, że w obecnej dobie rozumienia funkcji prawa, tematyka konferencji odnosi się do standardów dostępu obywateli do wymiaru sprawiedliwości i samego prawa do sądu. W kontekście ostatnich działań legislacyjnych w Polsce konferencja może być także źródłem wiedzy dla inicjujących je polityków.

Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” prof. Krystian Markiewicz wskazał, że nazwa stowarzyszenia MEDEL deklarująca działania prawników na rzecz wolności i demokracji nie ma kontekstu historycznego, a stanowi pole aktywności w wielu krajach Europy, w których niezależność sądownictwa jest zagrożona. Wskazał – w kontekście sytuacji w Polsce – że proponowane zmiany w strukturze SN prowadzą wprost do możliwości usunięcia z zawodu każdego sędziego Sądu Najwyższego, każdego sędziego sądu powszechnego i prawnika w Polsce z jego zawodu w trybie przyspieszonym – w istocie, bez efektywnego prawa do obrony. Zmiany te doprowadzą do upolitycznienia sądów w Polsce.

Prof. Krystian Markiewicz zanegował podstawy usuwania sędziów SN po zmianie nazw izb tego Sądu i struktury wewnętrznej. Podważył także podstawność konstytucyjną do powołania super izby dyscyplinarnej, pozbawionej wpływu jej konstytucyjnego zwierzchnika w osobie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, ze specjalnymi sędziami dyscyplinarnymi i ze specjalnym uposażeniem. Wskazał na znamienne dla państwa prawa przypadki niepowołania sędziów bez uzasadnienia przez Prezydenta RP w 2009 i 2016 r.

Prezes Stowarzyszenia Europejskich Sędziów i Prokuratorów na Rzecz Wolności i Demokracji Michelini Gualtiero przedstawił, że MEDEL grupuje ponad 20 stowarzyszeń prawniczych w Europie. Przywołał cele jego działania, którymi są ochrona niezależności wymiaru sprawiedliwości, niezawisłości sędziowskiej oraz wzmacnianie mechanizmów integracji europejskiej na polu wymiaru sprawiedliwości.

Krajowe stowarzyszenia sędziów i prokuratorów mają zadania demokratyzacji życia społecznego. Stowarzyszenie MEDEL współpracuje z instytucjami europejskimi w ustalaniu standardów sądowniczych i minimum warunków niezależności sądownictwa. Wskazał na przypadek kwestionowania bytu stowarzyszeń sędziowskich, czego dokonano wobec stowarzyszenia YARSAV w Turcji.

Konferencja w pierwszej części merytorycznej stała się forum dyskusji na temat urzędu sędziego, wobec standardów dostępu obywateli do wymiaru sprawiedliwości.

Prezes Europejskiej Sieci Rad Sądowniczych3 Nuria Diaz Abad przedstawiła, że Sieć zajmuje się monitorowaniem i współtworzeniem standardów i dobrych praktyk w wielu obszarach: od niezawisłości sędziowskiej do struktury sądownictwa. Wszystkie działania sędziów powinny skupiać się na wzmacnianiu zasad państwa prawa. Raporty Sieci dotyczą trzech głównych obszarów: etyki sędziowskiej, niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Nuria Diaz Abad wskazała na przypadki omówione w raporcie Sieci za 2016 r. w odniesieniu do oceny w systemach sądowniczych zasad etyki zawodowej sędziów. Wskazała na powiązanie zachowania sędziów, postrzeganego przez społeczeństwo ze sferą ich odpowiedzialności. W odniesieniu do zagrożeń korupcyjnych w skali 23 krajów określono, że jedynie w niektórych z nich zachodziły przypadki, które można tak kwalifikować. W najbardziej zagrożonych takimi zachowaniami krajach ujawniony odsetek takich zachowań oszacowano jako niski.

Opublikowano IUSTITIA 1(31)/2018, Konferencje i szkolenia | Skomentuj

Sprawozdanie z konferencji „Zapobieganie korupcji w wymiarze sprawiedliwości” CEELI Institute, 22–24.3.2018 r., Praga

W dniach 22–24.3.2018 r. w Pradze, w siedzibie CEELI Institute odbyło się spotkanie sędziów z krajów centralnej i wschodniej Europy, poświęcone wymianie doświadczeń i dobrych praktyk w zakresie przeciwdziałania przypadkom korupcji w sądownictwie. W spotkaniu uczestniczyli sędziowie z 17 europejskich krajów i USA, a także przedstawiciele organizacji pozarządowych i innych inicjatyw, związanych z wymiarem sprawiedliwości.

CEELI (Central and Eastern European Law Initiative) jest niezależną organizacją non-profit, która zajmuje się fachowymi szkoleniami dla prawników, animuje również inicjatywy służące wzmacnianiu niezależności sądownictwa i rządów prawa. Jak można dowiedzieć się ze strony internetowej Instytutu1, za swoją misję CEELI uważa „rozwój międzynarodowej, profesjonalnej społeczności osób zaangażowanych w praworządność”. Instytut, dzięki innowacyjnym programom szkoleniowym i innym działaniom, współpracuje m.in. z sędziami w krajach znajdujących się w okresie przejściowym, aby wspierać sprawiedliwe, przejrzyste i skuteczne systemy sądowe, wzmacniać instytucje demokratyczne, budować szacunek dla praw człowieka i promować stały rozwój gospodarek rynkowych.

W trakcie konferencji zaprezentowane zostały ustalenia GRECO w kwestii zapobiegania korupcji, w tym w wymiarze sprawiedliwości. GRECO powstała w 1999 r. i działa w ramach Rady Europy2. Skrótowo rzecz ujmując, jej celem jest poprawa skuteczności walki z korupcją w krajach członkowskich poprzez monitorowanie zgodności uregulowań i wdrażanych rozwiązań ze standardami antykorupcyjnymi Rady Europy. GRECO promuje zmiany legislacyjne w obszarze działań antykorupcyjnych i zapewnia platformę wymiany dobrych praktyk.

Wiodącym tematem dyskusji w ramach omawianego spotkania była transparentność w wymiarze sprawiedliwości, rozumiana jako sposób na zapobieganie korupcji w sądownictwie. W tym zakresie zwrócono uwagę na kilka aspektów. Po pierwsze, podkreślono znaczenie współpracy z interesariuszami sądów: ułatwianie dostępu do informacji nie tylko dla stron, ale wszystkich, którzy zainteresowani są wiedzą na temat funkcjonowania sądownictwa, również aktywne działania, do pewnego stopnia kreujące zainteresowanie sądami, współpraca z organizacjami pozarządowymi działającymi w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Po drugie, zwrócono uwagę na znaczenie dobrze funkcjonującego systemu deklaracji majątkowych sędziów. W dyskusji jednak pojawił się istotny wątek zagrożeń płynących ze zbyt szerokiego dostępu do informacji wynikających z deklaracji majątkowych, w tym zagrożeń dla osobistego bezpieczeństwa sędziów i ich rodzin, a także duży stopień ingerencji w sferę prywatności. Po trzecie, uczestnicy konferencji dyskutowali na temat korzyści i niebezpieczeństw związanych z korzystaniem przez sędziów z „nowych mediów”, jak Twitter czy Facebook. W tym zakresie głosy były bardzo podzielone i trudno szukać jednego standardu podejścia do tej problematyki. Część sędziów uważa, że „nowe media” stanowią ogromną szansę dla zwiększania legitymizacji sądownictwa w oczach obywateli, inni, że zagrożenia wynikające m.in. z tego, że „Internet nie zapomina” przeważają nad korzyściami. Z uwagi na dynamiczny rozwój w tym obszarze komunikowania się i fakt, że powoli to, co było do niedawna nowością, staje się standardem, wydaje się, że przeciwnicy udziału sędziów w „nowych mediach” stoją na straconej pozycji. Rzecz więc w tym, aby wypracować pewne minimalne standardy w tym obszarze, pomocne dla sędziego, chcącego korzystać z nowych sposobów komunikowania się (wpisy na portalach społecznościowych, prowadzenie bloga, videobloga etc.). Po czwarte, omawiano wpływ cyfryzacji sądownictwa na transparentność i w związku z tym zapobieganie korupcji. Zgodzono się co do tego, że cyfryzacja pozytywnie wpływa na zarządzanie sprawami, zarówno przez sędziego, jak i przez management sądowy. Po piąte, dyskutowano o wpływie efektywnej administracji sądowej (prezesi, przewodniczący wydziałów, dyrektorzy sądów) na zapobieganie korupcji. Wpływ ten wydaje się oczywisty, zgodnie z zasadą „wielu oczu” i wzajemnej, wewnętrznej kontroli. Konieczne jest jedynie konsekwentne eliminowanie korporacjonizmu i skłonności do unikania ujawniania przypadków nieetycznych czy wręcz nielegalnych zachowań. Po szóste, w zasadzie zgodnie wskazywano na pozytywny wpływ na wizerunek wymiaru sprawiedliwości rozwiązań zapewniających losowy przydział spraw sądowych. Dyskutowano jednak o poszczególnych rozwiązaniach, które różnią się w różnych krajach. Problemy powodują bowiem nie zawsze przemyślane rozwiązania powiązane z losowym przydziałem spraw (jak: kwestia reguł uczestnictwa w podziale spraw w trakcie nieobecności w pracy, przydział spraw do składów wieloosobowych) czy ograniczenie możliwości specjalizacji sędziów, nie zaś sama zasada, że sprawy przydzielane są losowo. Po siódme, omawiano wpływ procesu nominowania i awansowania sędziów na transparentność i unikanie podejrzeń o korupcję. Panowała zgoda, że udział czynnika politycznego w procesie nominacji i awansu sędziowskiego wpływa negatywnie na przejrzystość procedury i czytelność kryteriów tego rodzaju decyzji. W tym kontekście upolitycznienie polskiej rady sądownictwa należy uznać za istotny regres, jeżeli chodzi o standardy procesu nominacyjnego.

W spotkaniach CEELI przedstawiciele polskiego wymiaru sprawiedliwości uczestniczyli od wielu lat, z tym że polskie sądownictwo do tej pory zapewniało i promowało dobre wzory dla krajów transformujących się. Tymczasem, obecnie polski wymiar sprawiedliwości w zgodnej opinii osób śledzących przebieg zmian staje się „chorym człowiekiem” Europy, który sam potrzebuje wsparcia od krajów, dla których jeszcze niedawno stanowił wzór udanych przemian. Zaskakujące jest wręcz, jak dużą wiedzę o polskiej sytuacji mają sędziowie z bliższych i dalszych Polsce krajów, w tym sędziowie z USA. Wszyscy prelegenci i rozmówcy podzielają daleko posunięte obawy co do kierunku zmian w polskim sądownictwie i niestety, z uwagi na wprowadzone i projektowane zmiany legislacyjne w naszym kraju, niewielkie są możliwości przekonującego rozwiewania tych obaw.

(IS)

* Autor jest sędzią Sądu Rejonowego w Oławie.

1 Zob. https://www.ceeliinstitute.org.

2 Zob. https://www.coe.int.

Opublikowano IUSTITIA 1(31)/2018, Konferencje i szkolenia | Skomentuj

Sprawozdanie z ze Spotkania Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów, 24–26.5.2018 r., Berlin

Organizatorami spotkania w Berlinie było Europejskie Stowarzyszenie Sędziów1 oraz Narodowe Stowarzyszenie Sędziów Niemieckich. Spotkanie odbyło się w dniach 24–26.5.2018 r. w Berlinie.

W 2018 r. Berlin został wybrany jako miejsce spotkania Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów, w którym uczestniczyli sędziowie z prawie wszystkich krajów europejskich oraz delegaci innych krajów m.in. Chile i Izraela. W spotkaniu nie uczestniczyli m.in. sędziowie z Turcji, którzy wcześniej stanowili bardzo prężną delegację, gdyż obecne władze tureckie uznają Europejskie Stowarzyszenie Sędziów za organizację wspierającą międzynarodowy terroryzm (sic!).

Stowarzyszenie Sędziów Europejskich to międzynarodowa organizacja o charakterze zawodowym, globalnym i apolitycznym, która zrzesza krajowe stowarzyszenia sędziów europejskich. Głównym celem Stowarzyszenia jest globalne zabezpieczenie niezależności sądownictwa jako podstawowego gwaranta poszanowania wolności i praw człowieka.

Stowarzyszenie jest obecnie organem konsultacyjnym Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Spotkanie rozpoczęło się częścią oficjalną, w której uczestniczyli obok sędziów europejskich także politycy i przedstawiciele środków masowego przekazu. Spotkanie otworzył Przewodniczący Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów Jose Igreja Matos, po czym głos zabrali: Jens Gnisa, Przewodniczący Stowarzyszenia Sędziów Niemieckich, a także Katherina Barley, Federalny Minister Sprawiedliwości Niemiec. Następnie przemawiali: Frans Timmermans, Wiceperzewodniczący Komisji Europejskiej, sędzia Thomas von Danwitz, Przewodniczący Izby Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu oraz sędzia Carlo Ranzoni z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Wystąpienia wspomnianych mówców stanowiły ­otwarcie panelu dyskusyjnego, którego tematem była niezależność wymiaru sprawiedliwości i niebezpieczeństwa w egzekwowaniu zasady praworządności w obecnej Europie. Panel ten był moderowany przez czołową dziennikarkę opiniotwórczej niemieckiej grupy medialnej Frankfurter Allgemeine Zeitung – Helene Bubrowski.

Kolejnym etapem omawianego wydarzenia były obrady w gronie sędziowskim, bez udziału polityków i przedstawicieli środków masowego przekazu. Etap ten rozpoczął się od aprobaty protokołu ze spotkania Międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów w Santiago de Chile. Następnie przewodniczący stowarzyszenia przedstawił zasadnicze działania podejmowane przez Stowarzyszenie w okresie pomiędzy spotkaniem w Santiago i w Berlinie.

Z kolei głos zabrała Andrea Huber, rezydujący w Polsce przedstawiciel Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. W swoim wystąpieniu pani Andrea Huber odniosła się do aktualnej sytuacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem poczynań w tym zakresie obecnego rządu polskiego.

Następnie głos zabrał przedstawiciel „Iustitii”, który opisał aktualną sytuację w polskim sądownictwie, ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich poprawek do ustaw o Sądzie Najwyższym oraz sądownictwie powszechnym, które zostały przyjęte jako konsekwencja rozmów pomiędzy polskim rządem i Komisją Europejską, a także ocenę „Iustitii” w odniesieniu do tzw. „Białej księgi” poruszającej kwestie sądownictwa, którą sporządził obecny rząd polski. Zgromadzeni podjęli dwie rezolucje związane z sytuacją sądownictwa w Polsce2. Pierwsza dotyczyła obserwowanych przez Stowarzyszenie naruszeń art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, zaś druga, nazwana memorandum, odnosiła się bezpośrednio do zagrożeń zasady praworządności w Polsce.

Z kolei omówiono działania Stowarzyszenia przedsiębrane w obronie ponad 2 tys. sędziów tureckich, którzy zostali pozbawieni urzędów bądź skazani na kary pozbawienia wolności. Działania te polegają przede wszystkim na przekazywaniu przez Stowarzyszenie pomocy finansowej rodzinom uwięzionych sędziów za pośrednictwem ukrytych kont bankowych, wszelka otwarta pomoc spotyka się bowiem z mnożeniem zarzutów wobec osób uczestniczących w tych działaniach. Rezolucja dotycząca Turcji znajduje się na stronie internetowej Stowarzyszenia Sędziów Europejskich. Moje osobiste przekonanie przemawia za tym, aby, w świetle informacji przedstawionych przez niektórych członków delegacji narodowych, członkowie „Iustitii” powstrzymali się od podróży do Turcji nawet w celach turystycznych (o tempora o mores!).

Opublikowano IUSTITIA 1(31)/2018, Konferencje i szkolenia | Skomentuj

Res miranda populo

Najbardziej eksponowane miejsce wśród świętych Kościoła, którym poruczono sprawy związane z prawem i prawnikami, bez wątpienia zajmuje święty Iwo z Bretanii. Na jego mogile jakiś dowcipniś napisał: Sanctus Ivo erat Brito / Advocatus sed non latro / Res miranda populo, co można przetłumaczyć jako: „Święty Iwon był Bretnończykiem, adwokatem, ale nie zdziercą, co wywołało zdziwienie wśród ludu”. Od wieków adwokaci otaczają zasłużoną czcią francuskiego prawnika. Dzieje się tak zapewne dlatego, że niewielu jurystów zdaje sobie sprawę, iż łaciński rzeczownik advocatus znalazł się w krótkim wierszyku głównie z powodów stylistycznych. Utwór straciłby rytm i melodię, gdyby adwokata (advocatus) zastąpiono sędzią (iudex). Tymczasem Iwon z Bretanii był sędzią (sic!) i to sędzią nietuzinkowym.

Zacznijmy jednak od początku. Nasz bohater urodził się 17.10.1253 r. W 1267 r. rozpoczął studia na uniwersytecie w Paryżu, gdzie uzyskał tytuł doktora obojga praw. Choć podczas studiów zajmowało go zwłaszcza prawo świeckie, zrządzenie losu związało jego dalszą karierę z sądownictwem kościelnym. Jako że skromnością życia oraz pracowitością wyróżniał się spośród rozwydrzonej czeredy paryskich żaków, jeszcze w latach studenckich został zauważony przez ­Petera de la Chapelle – wówczas święcącego tryumfy prawnika, a później biskupa i kardynała. Po zakończeniu studiów Iwon powrócił do rodzinnej Bretanii. Tam w 1280 r. objął stanowisko sędziego diecezjalnego z polecenia archidiakona Rennes.

W krótkim czasie po okolicy rozeszły się wieści o sędzim, który prowadził procesy w sposób ostentacyjnie urągający przyjętym powszechnie praktykom. Pozostawał bezstronny, a jego wyroki formułowane były jedynie w oparciu o przedstawiony podczas procesu materiał dowodowy. Nie miał względu na osoby, co w realiach społeczeństwa feudalnego wywoływało reakcje skrajne. Ilekroć przyszło mu mieć do czynienia z osobami znajdującymi się w trudnym położeniu, co przekładało się na ich trudną sytuację procesową (nieznajomość prawa, brak profesjonalnego pełnomocnika), z urzędu przychodził im z pomocą, przedkładając kanoniczną słuszność (aequitas canonica) nad prawny formalizm (rigor iuris).

W średniowieczu korumpowanie sędziów w związku z prowadzonymi sprawami było zakazane i surowo karane. Nikt nie jednak zabraniał wręczać im okolicznościowych prezentów, które formalnie nie miały nic wspólnego z działalnością zawodową. Dla wielu sprzedajnych sług sprawiedliwości „upominki” przyjmowane od możnych stawały się faktycznym źródłem utrzymania i podstawą życia na wysokiej stopie. Nie dla Iwona jednak. Nie oceniał postępowania kolegów, ale sam zachowywał się zupełnie inaczej. Nikt i nic nie było w stanie zmusić go, by zadowolił się czymś więcej, niż skromną pensyjką.

Niespokojny duch zmuszał go do podejmowania wciąż nowych wyzwań, wywołujących konsternację otoczenia. Nie wystarczało mu, że jego dom zmienił się w przytułek, a kiedy schodził z trybunału natychmiast otaczały go tłumy nieszczęśników, którym udzielał darmowych porad. Znie­smaczony poziomem, na jakim były prowadzone niektóre rozprawy, sam podjął się reprezentowania biedaków przed sądami, czym wzbudził prawdziwy popłoch wśród własnego środowiska. Właśnie wtedy przylgnęło do niego miano Advocatus pauperum – Adwokat biedaków. Pracą adwokacką zajmował się jednak tylko „po godzinach”, rzec można: hobbystycznie. Do końca swojego życia profesjonalnie wykonywał bowiem zawód sędziego. Poza kilkoma niegroźnymi, acz kąśliwymi komentarzami, z których nic sobie nie robił, z powodu „oryginalnego” zachowania, nie spotkała go najmniejsza nawet nieprzyjemność ze strony przełożonych. Przeciwnie, awansował. W 1284 r. biskup Tréguier powołał do na stanowisko oficjała (zwierzchnika) biskupiego sądu. W tej też miejscowości Tréguier Iwon dokonał żywota w 1303 r.

Do sylwetki tego nadzwyczajnego świętego odwołują się liczne stowarzyszenia i instytucje o charakterze prawniczym. W Jerozolimie oraz w Lyonie funkcjonują stowarzyszenia Świętego Iwona (Society of Saint Yves of Jerusalem, Association de la Saint Yvres Lyonnais), a w Luksemburgu działa konferencja jego imienia (Conférence Saint Yves). Sędziowie rzadziej pamiętają, że święty Iwon był jednym z nich. Szkoda, bo oprócz budującej działalności na rzecz potrzebujących, święty ten wsławił się żelazną stanowczością, z jaką reagował na wszelkie próby ingerencji państwa w sprawy związane z sądownictwem. Trudno wymarzyć sobie znakomitszy moment, by sobie o nim przypomnieć.

* Autor jest adiunktem w Katedrze Prawa Rzymskiego KUL oraz historykiem sztuki.

Opublikowano IUSTITIA 1(31)/2018, Varia | Skomentuj

Odpowiedź SSP „Iustitia” na „Białą Księgę w sprawie reform wymiaru sprawiedliwości” – Dlaczego Polska potrzebuje reformy sądownictwa?

Przedstawiamy pierwszy fragment odpowiedzi naszego Stowarzyszenia na dokument, który został przedstawiony przez Rząd RP Komisji Europejskiej. Została ona przygotowana przy wsparciu zespołu ekspertów w celu ukazania rzetelnego obrazu reform polskiego wymiaru sprawiedliwości, przeprowadzanych od ponad dwóch i pół roku w Polsce. Jak wskazano we wprowadzeniu w latach 2015–2018 dokonywano etapowych zmian w prawie dotyczącym sądownictwa. Zmieniono – nie zmieniając Konstytucji – ustrój sądownictwa i miejsce sądów w podziale władz, lokując je jako podporządkowane władzom politycznym, a nie jako partnera w mechanizmie checks and balance. To oznacza powrót do koncepcji znanych w PRL, a odrzuconych w Konstytucji z 1997 r.

W kolejnych numerach Kwartalnika będziemy publikować dalsze fragmenty odpowiedzi.

Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”

[hidepost]

Niskie zaufanie społeczne do wymiaru sprawiedliwości

Przytaczane w Białej Księdze1 wyniki badań zostały dobrane wybiórczo i „pod tezę”. Niskie zaufanie do sędziów, co zresztą wskazuje cytowany w Białej Księdze raport Court Watch, powiązane jest z małym w ogóle w Polsce zaufaniem do systemu prawnego.

Wśród osób, których ocena wynika z osobistych doświadczeń z wymiarem sprawiedliwości, zdania pozytywne i negatywne o sądach wykazuje zbliżona liczba badanych – na korzyść sądownictwa (50% wobec 45%)2.

Według rankingu World Justice Project 2017–2018, polskie sądownictwo może pochwalić się dobrym wynikiem na skali braku korupcji (wartość wskaźnika 0,86, gdzie 1 oznacza sytuację idealną). Na przeciwnym biegunie znajduje się władza ustawodawcza ze wskaźnikiem 0,523.

Jak wynika z obliczeń firmy audytorsko-doradczej Grant Thornton, w 2017 r. uchwalono w Polsce 27 118 stron maszynopisu nowych aktów prawnych najwyższej rangi (ustaw i rozporządzeń). Było to o 15% mniej niż w poprzednim, rekordowym roku, kiedy opublikowano 30­32 tys. stron nowych aktów prawnych4. Powszechne w latach 2015–2018 stosowanie trybu poselskiego wnoszenia ustaw, pozwala ominąć konsultacje społeczne; co sprzyja inflacji prawa. Inflacja prawa ma zaś znaczący wpływ na zaufanie do systemu prawnego.

Niskie zaufanie do systemu prawnego ma także swoje źródło w braku realnej pomocy prawnej finansowej ze środków publicznych. Polska jest jednym z krajów Unii przeznaczających na pomoc prawną niewielkie środki, bo jest to jedynie 0,65 centa na osobę rocznie (np. na Litwie 2,02 euro, w Estonii 2,92 euro, w Niemczech 8,5 euro, w ­Irlandii 17,32 euro)5.

Odpowiedzią na postrzeganie sądów jako niebudzących zaufania, nie może być ich upolitycznianie i zasłanianie się przez partię rządzącą tezą, że jej decyzje są wyrazem woli suwerena, którego reprezentuje. Ponad 60%. Polaków sprzeciwia się temu, a to oznacza, że upolitycznienie sądów nie przełoży się na wzrost zaufania do nich6.

Ponad połowa respondentów (53%) uważa, że sędziowie KRS powinni być wybierani przez sędziów, a jedynie co piąty badany sądzi, że tego wyboru powinien dokonywać Sejm7.

W ocenie samych sędziów (badania niezależności sądownictwa przeprowadzone przez Sieć Rad Sądownictwa8) 1/3 badanych w Polsce miała wątpliwości co do merytorycznych kryteriów awansu. Natomiast 74% sędziów hiszpańskich uznało, że w ich kraju powołuje się sędziów na podstawie innych kryteriów niż doświadczenie i kompetencje i aż 84% skrytykowało pod tym względem procedury awansu. Tymczasem Minister Sprawiedliwości właśnie Hiszpanię stawia jako wzór do naśladowania w Polsce.

„Twarde” dane statystyczne, tj. oparte nie na odczuciu obserwatora (jak np. w rankingach Banku Światowego), lecz na danych z sądowych repertoriów, wskazują, że procesy w Polsce nie należą do nadmiernie długich na tle innych krajów Unii Europejskiej. Wg Unijnej Tablicy Wymiaru Sprawiedliwości polskie sądy mieszczą się w środku stawki, jeśli chodzi o czas potrzebny na zakończenie sprawy cywilnej/gospodarczej w I instancji9. W sprawach karnych czas trwania sprawy jest krótszy niż mediana z krajów zrzeszonych w Radzie Europy (wynosi w I instancji 99 dni przy medianie 112, w II instancji 37 dni przy medianie 75)10.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(31)/2018, Prawo ustrojowe | Skomentuj

Kompetencja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej do oceny gwarancji niezawisłości sądów krajowych1

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE2 z 27.2.2017 r. w sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses3 ma precedensowy charakter w kontekście zakresu kompetencji TS do oceny gwarancji niezawisłości sądów krajowych. Trybunał orzekł, że jeżeli sądy krajowe mogą mieć styczność z wykładnią lub stosowaniem prawa unijnego, to ustawodawstwo krajowe powinno gwarantować tym sądom niezawisłość4 zgodną ze standardem zasady skutecznej ochrony sądowej (art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej5). Wbrew pojawiającym się w dyskursie publicznym argumentom, TS uznał, że UE ma wyraźną kompetencję traktatową do oceny standardu niezależności wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich UE. W świetle tego wyroku Komisja Europejska6 powinna ponownie rozważyć zakres zarzutów postawionych Polsce w postępowaniu z art. 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej7 w zw. z ustawą – prawo o ustroju sądów powszechnych8, a może także wniesienie skargi dotyczącej m.in. nowej ustawy o Sądzie Najwyższym9.
[hidepost]

Sprawa Associação Sindical dos Juízes Portugueses

W sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses stowarzyszenie reprezentujące interesy sędziów żądało przed sądem krajowym unieważnienia decyzji, na mocy których sędziom obniżono wynagrodzenie ze względu na oszczędności budżetowe, związane z wymogami zlikwidowania nadmiernego deficytu budżetowego w Portugalii i związanym z tym programem pomocowym UE. Stowarzyszenie stało na stanowisku, że taka obniżka stanowi zagrożenie dla niezawisłości sędziowskiej według standardu unijnej zasady skutecznej ochrony sądowej ustanowionej w art. 19 ust. 1 TUE oraz art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej10.

Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że odpowiadający wadze wykonywanych przez sędziów zadań poziom wynagrodzenia stanowi „nieodłączną gwarancję niezawisłości sędziowskiej”. Jednak rozpatrywane in casu przez sąd krajowy przepisy okazały się ostatecznie nie naruszać gwarancji niezawisłości sędziowskiej. Trybunał stwierdził krótko, że przepisy te nie zostały ustanowione „konkretnie” wobec stanu sędziowskiego, ale mają „charakter przepisów ogólnych, mających spowodować, że wszyscy członkowie krajowej służby publicznej będą mieć udział w oszczędnościach podyktowanych wymogami nadmiernego deficytu budżetowego”. Innymi słowy, przepisy były skierowane do ogółu osób korzystających ze środków budżetowych: m.in. prezydenta, premiera, rządu, żołnierzy. Nie miały na celu ingerencji wyłącznie w status sędziów. Dodatkowo środki te miały charakter tymczasowy.

Precedensowy charakter sprawy

Precedensowym i przełomowym dla systemu prawa UE elementem wyroku w sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses jest okoliczność, że TS przeprowadził ocenę standardu niezawisłości11 sędziowskiej na podstawie unijnej zasady skutecznej ochrony sądowej (art. 19 ust. 1 TUE) w sytuacji, w której regulacje krajowe dotyczące wynagrodzenia sędziów, stanowiące przedmiot badania, nie miały wyraźnego tła unijnego. Z wyroku TS wynika, że regulacje państwa członkowskiego odnoszące się do wynagrodzenia sędziów mogą wchodzić w zakres prawa unijnego jako element gwarancji niezawisłości w ramach zasady skutecznej ochrony sądowej (art. 19 ust. 1 TUE). Trybunał może zaś te regulacje oceniać nie tylko w sytuacji, w której badane (przez sąd, którego niezawisłość jest oceniana) przepisy w konkretnej sprawie mają tło unijne. Wystarczający jest sam fakt, że sąd krajowy może rozstrzygać sprawy z elementem unijnym (tj. takie, w których może dojść do stosowania i interpretowania prawa unijnego). W sprawie, w której ocenia się niezawisłość sądu krajowego nie jest wówczas konieczne wykazanie elementu unijnego wynikającego z innych źródeł (określonego aktu prawa wtórnego UE albo jednej ze swobód rynku wewnętrznego UE), niż tylko z zasady skutecznej ochrony sądowej (art. 19 ust. 1 TUE).

Trybunał Sprawiedliwości uznał więc, że struktura sądowa państw członkowskich powinna być niejako „z góry” przygotowana na to, że sądy mogą rozstrzygać sprawy dotyczące prawa unijnego. To przygotowanie zakłada, że sądy spełniają standard niezawisłości wymagany przez prawo unijne. W tym zakresie wyrok C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses ma walor precedensu.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(31)/2018, Prawo ustrojowe | Skomentuj