Posiedzenie Zarządu w dniu 9.8.2010 r.

W dniu 9.8.2010 r. odbyło się zebranie Zarządu „Iustitii”. Najważniejszą podjętą na nim decyzją było ogłoszenie akcji protestacyjnej. Podejmując tę decyzję Zarząd miał na uwadze uchwały najwyższej władzy „Iustitii” – Zebrania Delegatów.

Przypomnijmy je. Uchwała nr 3/2/2008 stawiała 9 postulatów:

  1. wyodrębnienie budżetowe sądów powszechnych;
  2. ograniczenie nadzoru administracyjnego nad sądami i przekazanie go Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego;
  3. przywrócenie sądownictwu atrybutów samorządności i zwiększenie uprawnień samorządu;
  4. ograniczenie kognicji sądów;
  5. zapewnienie sędziom godnych warunków pracy;
  6. stworzenie w wyniku debaty publicznej z udziałem sędziów właściwego modelu ich kariery zawodowej;
  7. kształtowanie wynagrodzeń w taki sposób, aby były one niezależne od decyzji władzy politycznej i odpowiadało treści Konstytucji RP, a zasadnicze uposażenie sędziego sądu rejonowego było nie mniejsze niż czterokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia;
  8. pozostawienie awansu poziomego do czasu spełnienia poprzedniego postulatu;
  9. zagwarantowanie przedstawicielom „Iustitii” udziału w pracach nad nowym kształtem PrUSP.

Wówczas też zebranie ogłosiło ­akcję protestacyjną w postaci odmowy udziału w komisjach wyborczych ze składaniem oświadczeń o odmowie oraz periodycznego wyznaczania „Dni Bez Wokandy” (uchwała nr 5/2/2008 w sprawie protestów). W uchwale programowej (nr 6/2/2008) zobowiązano Zarząd m.in. do opracowania treści oświadczeń sędziów o odmowie udziału w pracach komisji wyborczych w kolejnych wyborach powszechnych oraz do określenia trybu i terminu ich składania oraz ich adresata.

XIII Nadzwyczajne Zebranie Delegatów uchwałą z 23.5.2009 r. stwierdziło częściowe spełnienie postulatu dotyczącego zmiany zasad wynagradzania sędziów, a mianowicie wprowadzenie obiektywnego miernika (średniego wynagrodzenia). Zdecydowano już wówczas o odstąpieniu od akcji „Dni Bez Wokandy”, ale jednocześnie Zebranie upoważniło Zarząd do wyznaczenia kolejnych „Dni Bez Wokandy” lub podjęcia protestu w innych formach, jeżeli Zarząd uzna to za konieczne dla zrealizowania postulatów środowiska.

Kontynuacją tego stanowiska Zebrania Delegatów były uchwały XV Wyborczego Zebrania Delegatów z Wrocławia, z 7.2.2010 r. Podczas zebrania stwierdzono, że nadal nie zostały spełnione postulaty zawarte w uchwałach wyżej opisanych, podejmowane są natomiast dalsze polityczne działania zmierzające do deprecjacji sądów i sędziów poprzez zwiększanie nadzoru politycznego ministra sprawiedliwości, z naruszeniem konstytucyjnych zasad niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Wśród obowiązków, jakie w związku z tym Zebranie nałożyło na Zarząd, było wystąpienie z żądaniami niezwłocznego zwołania „okrągłego stołu”, z udziałem przedstawicieli władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, uniezależnienia sądów od urzędu Ministra Sprawiedliwości oraz powierzenia nadzoru Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, ograniczenia kognicji sądów i usprawnienia ich pracy oraz zrealizowania złożonej przez Ministra Sprawiedliwości obietnicy podjęcia w pierwszym kwartale 2010 r. prac legislacyjnych, zmierzających do ostatecznego uregulowania kwestii podwyższenia wynagrodzeń sędziowskich.

Dziś można stwierdzić, że władze polityczne nie mają zamiaru spełnienia zdecydowanej większości postulatów władzy sądowniczej. Większość z nich była omawiana przy okazji prac nad zmianą PrUSP. O wyodrębnieniu budżetowym sądów nie ma mowy. Nadzór administracyjny raczej będzie zwiększony niż zmniejszony, a przekazanie go Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego zostało jednoznacznie odrzucone. Atrybuty samorządności przywracane mają być w swoisty sposób, bo o ile organa samorządowe według planowanych zmian ustawy, przewidują istnienie dość rozbudowanego samorządu, to jego uprawnienia w porównaniu z uprawnieniami administracji ministerialnej będą niewielkie i nasze postulaty tu odrzucono.

O ograniczeniu kognicji sądów mówi się ogólnikowo i nic poza tym. Godne warunki pracy są iluzją, jeśli spojrzeć choćby na liczbę nieobsadzonych etatów asystenckich i braki w kadrze pomocniczej. Stworzenie w wyniku debaty publicznej z udziałem sędziów właściwego modelu ich kariery zawodowej sprowadzało się od wielu miesięcy do obrony przed narzucanym nam systemem szkolnych ocen okresowych i powołaniem Komisji Konkursowej jako „KRS-bis”.

Zasady kształtowania wynagrodzeń zmieniono na obiektywne, i to niewątpliwie jest spełnienie naszego żądania, ale wzrost wynagrodzeń był taki tylko, jaki jeszcze przed protestami, w połowie 2008 r., zaplanowała Rada Ministrów. Jesienią 2009 r. i jeszcze zimą 2010 r., w tym na XIV Sprawozdawczym Zebraniu Delegatów, Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski obiecywał nam rozmowy na temat regulacji wynagrodzeń. Gdy zaś rozmowy miały nastąpić, usłyszeliśmy, że minister takich rozmów z nami nie podejmie.

W tej sytuacji Zarząd uznał, że treść uchwał Zebrań Delegatów i sytuacja zobowiązuje do wznowienia protestu.

Zarząd skierował również do Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka uchwałę, w której domaga się wyegzekwowania dezyderatu z lipca 2008 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów. Komisja prace nad dezyderatem przerwała i nigdy ich nie wznowiła.

W czasie posiedzenia Zarządu przedstawiono nam także założenia tzw. planu rozwoju zawodowego sędziego, który ma zastąpić oceny okresowe. Autorem projektu jest osoba spoza ministerstwa – dr Tomasz Rostkowski ze Szkoły Głównej Handlowej, specjalista od zarządzania zasobami kadrowymi. Spotkanie zespołu roboczego, w którym ministerstwo reprezentowała jedynie sędzia Agnieszka Błach, przebiegło dość rzeczowo. Trudno na razie ocenić, jaki będzie jednak dalszy ciąg rozmów w tej sprawie.

Opublikowano IUSTITIA 2(2)/2010, Sprawy bieżące | Skomentuj

Spotkanie z Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa w dniu 30.8.2010 r.

W dniu 30.8.2010 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli Zarządu SSP „Iustitia” (Maciej Strączyński, Łukasz Piebiak, Jacek Przygucki, Anna Adamska-Gallant) z Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa (Antoni ­Górski, Roman Kęska, Ryszard Pęk, Ewa Barnaszewska, Barbara Godlewska-Michalak, Jarema Sawiński).

W czasie spotkania poinformowaliśmy o ogłoszonej akcji protestacyjnej. Przedstawiciele KRS zwrócili uwagę, że nie należy zaniedbywać możliwości poszukiwania „sprzymierzeńców” naszych słusznych postulatów wśród innych organizacji i osób o uznanym autorytecie. Omówiliśmy znajdującą się w TK skargę dotyczącą niekonstytucyjności przepisów znoszących „awanse poziome” – w ocenie KRS w razie wycofania tej skargi przez Prezydenta możliwe jest jej wniesienie ponownie przez KRS, lecz to będzie przedmiotem analizy w przyszłości. Usłyszeliśmy, że również w ocenie KRS wiele rozwiązań z projektu zmiany PrUSP jest niewłaściwych, a KRS – tak jak i my – krytycznie ocenia stanowisko Ministra Sprawiedliwości, który odmawia rozmów na temat docelowego rozwiązania problemu wynagrodzeń sędziowskich. Zgłosiliśmy postulat zwołania „okrągłego stołu” w sprawie sądownictwa i będzie to z pewnością przedmiotem starań ze strony KRS.

opracował:

Bartłomiej Przymusiński

(wykorzystano fragmenty komunikatów ISI)

Opublikowano IUSTITIA 2(2)/2010, Sprawy bieżące | Skomentuj

Zespół Dyscyplinarny

W Stowarzyszeniu Sędziów Polskich „Iustitia”, działa Zespół ds. Monitorowania Postępowań Dyscyplinarnych i Immunitetowych. Do zadań tego zespołu należy przede wszystkim ustalenie ilości i rodzaju postępowań dyscyplinarnych, w szczególności wywołanych ingerencją w obowiązki sędziów należących do sfery niezawisłości sędziowskiej, stawianymi zarzutami związanymi z przewlekłością postępowania będącymi skutkiem zbytniego obciążenia sędziego oraz toczących się postępowań o uchylenie immunitetu, w których zachodzi podejrzenie działania prokuratury na zlecenie polityczne, stanowiącym ingerencję w niezawisłość sędziowską lub u których podłoża leży chęć zastraszenia środowiska sędziowskiego przez nieuzasadnione wszczynanie postępowań.

Sędziowie, przeciwko którym toczą się postępowania dyscyplinarne bądź o uchylenie immunitetu, mogą nawiązać kontakt z członkami zespołu poprzez pocztę elektroniczną, pod adresem: [email protected]

W ramach pracy zespołu istnieje możliwość ustanowienia obrońcy spośród jego członków. Ponadto, Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” może przystąpić do toczącego się postępowania jako organizacja społeczna w trybie art. 90 KPK. Taki udział przedstawicieli Stowarzyszenia ma zapewnić wszechstronne przedstawienie argumentów na obronę sędziego.

Pracami zespołu kieruje Barbara Nowacka – członek Zarządu SSP Iustitia, sędzia Sądu Okręgowego w Gdańsku.

B.N.

Opublikowano IUSTITIA 2(2)/2010, Sprawy bieżące | Skomentuj

Turcja

W Turcji z inicjatywy rządzącej i dysponującej większością parlamentarną Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w dniu 7.5.2010 r. doszło do uchwalenia zmian w Konstytucji z 1982 r. Konstytucja ta już w pierwotnym brzmieniu nie dawała wielu gwarancji niezależności tamtejszego wymiaru sprawiedliwości. Zmiany uchwalone w maju w opinii YARSAV1 doprowadzą do faktycznego skupienia pełni władzy państwowej w rękach jednej osoby (Prezydenta Republiki), zostanie przekreślony trójpodział władz, a tym samym demokratyczne państwo prawne zostanie unicestwione. YARSAV starał się wszelkimi możliwymi sposobami przekonać krajową i międzynarodową opinię publiczną o szkodliwości tych zmian apelując do społeczeństwa tureckiego, by w referendum głosowano przeciwko zmianom. Referendum odbyło się 12.9.2010 r. i miało charakter prawnie wiążący. Niestety zmiany Konstytucji w tym obszarze zostały przyjęte.

Zarówno MEDEL2, jak i ESS3 wspiera tureckich kolegów w ich wysiłkach. Między innymi z tego względu ostatnie posiedzenie Rady Administracyjnej ­MEDEL odbyło się 3.7.2010 r. w Ankarze, a poprzedziła je 2.7.2010 r. konferencja zorganizowana przez YARSAV na temat niezależności sądownictwa. Obydwa wydarzenia były szeroko relacjonowane przez media tureckie. ­YARSAV postuluje, by główną rolę w tamtejszym wymiarze sprawiedliwości pełniła Wysoka Rada Sędziów i Prokuratorów jako ciało niezależne, a jednocześnie powoływane w drodze demokratycznych wyborów. W zakresie szczegółowych rozwiązań domaga się:

  • usunięcia ze składu WRSiP Ministra Sprawiedliwości i podsekretarza stanu w MS,
  • wprowadzenia czytelnych zasad wyborów do Rady,
  • ukierunkowania działalności Rady na obronę niezależności sądów,
  • poddania spraw sędziowskich i prokuratorskich (oceny, dostęp do zawodu, szkolenie, odpowiedzialność dyscyplinarna) decyzjom Rady,
  • wprowadzenia jako zasady możliwości odwołania się od decyzji Rady do sądu,
  • zapewnienia Radzie samodzielności budżetowej,
  • zmniejszenia wpływu Prezydenta na obsadę Sądu Konstytucyjnego i Rady.

O tym, że sytuacja konfliktowa w Turcji zaostrza się, świadczy kwietniowa wypowiedź Ministra Sprawiedliwości, który wyraźnie zasugerował, że ci sędziowie, którzy są członkami YARSAV nie są niezawiśli – co w opinii Stowarzyszenia w jaskrawy sposób godzi w prawo sędziów i prokuratorów, tak jak i wszystkich innych obywateli, do zrzeszania się. Kontynuacją, a może i kulminacją tego narastającego trendu, były opisane w liście YARSAV (który zamieszczamy poniżej) wypowiedzi polityków – w tym urzędującego Premiera – wprost nawołujące do rozwiązania YARSAV i zakazania działalności stowarzyszeń sędziów i prokuratorów. Pomimo przegranego referendum YARSAV prowadzi i zamierza nadal prowadzić swą działalność podejmując starania o realizację wyżej opisanych postulatów.

Opublikowano IUSTITIA 2(2)/2010, Wieści ze świata | Skomentuj

Zmiana praktyki stosowania prawa uzasadnia ponowną kontrolę konstytucyjności

Francuski ustawodawca nie ustaje w staraniach usprawnienia systemu prawnego, co w szczególności ma swój wyraz w próbach nowelizacji procedury karnej. Polityka ta jest często krytykowana przez środowiska sędziowskie jako przejaw pochopnych reakcji na zdarzenia nagłośnione w mediach, dla osiągnięcia krótkowzrocznego politycznego zysku.

Niezależnie od zwykłej drogi legislacyjnej, ustawodawca francuski, jak przystało na kolebkę nowoczesnych demokracji, musi także reagować na zmiany wywołane rozstrzygnięciami sądu konstytucyjnego, zwanego we Francji Radą Konstytucyjną.

Ten ostatni 30.7.2010 r. wypowiedział się w sprawie, która od wielu lat nie przysparzała chwały stosowaniu prawa nad Sekwaną.

Rada konstytucyjna uznała, że normy procedury karnej dotyczące zatrzymania nie dają wystarczającej gwarancji właściwego stosowania tej instytucji. Nie można bowiem uznać, aby zachodziła równowaga między potrzebą zapewnienia skutecznego ścigania przestępstw oraz prewencji a, z drugiej strony, ochroną konstytucyjnych wolności.

Zatrzymanie we Francji jest uregulowane art. 62, 63, 63–1, 63–4, 77 i 706–73 Kodeksu postępowania karnego i instytucja ta była wielokrotnie nowelizowana. Ostatnie duże zmiany miały miejsce w 1993 i 2000 r.

Zatrzymanie trwa, co do zasady, do 24 godzin, z możliwością wydłużenia do 48 godzin, przy czym w sprawach związanych z terroryzmem zatrzymanie może trwać do 96 godzin. W sprawach poważnych przestępstw możliwe jest wydłużenie czasu zatrzymania ponad 48 godzin, tyle że za zgodą sędziego. Przesłuchania przeprowadzone w ramach zatrzymania są nagrywane, o ile dotyczą poważnych przestępstw i nieletnich.

Opór środowiska adwokackiego wiąże się przede wszystkim z faktycznym ograniczeniem prawa do obrony. Procedura gwarantuje, z jednej strony, możliwość skontaktowania się z adwokatem, ale ogranicza czas spotkania do 30 minut, bez prawa udziału w przesłuchaniu. Adwokat nie ma wglądu do dokumentacji przygotowanej przez Policję, która musi jednak go w skrócie poinformować o naturze czynów zabronionych objętych postępowaniem. W tym kontekście zwraca się uwagę na fakt, że wgląd do akt postępowania następuje po upływie miesięcy od zatrzymania, kiedy zebranie dowodów dla strony postawionej w stan oskarżenia może już być znacznie utrudnione. Ponadto, podaje się przykłady nadużywania zatrzymania, dla szybkiego zebrania dowodów, głównie poprzez przyznanie się do winy.

Francuscy adwokaci rozpoczęli więc akcję podnoszenia nieważności wszystkich tych zatrzymań, w których zatrzymany był pozbawiony możliwości występowania ze swym pełnomocnikiem. Jest to reakcja na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w szczególności w sprawie przeciwko Turcji z 13.10.2009 r.1, w której Trybunał podtrzymał swe stanowisko o konieczności zapewnienia obecności adwokata dla osoby zatrzymanej. W odniesieniu do instytucji zatrzymania związanego z przestępczością zorganizowaną, terroryzmem i handlem środkami odurzającymi, Rada Konstytucyjna przypomniała, że orzekała już w przedmiocie konstytucyjności tych regulacji (art. 63–4 i art. 706–73 Kodeksu postępowania karnego) i wobec braku zmiany okoliczności od orzeczenia w marcu 2004 r., skarga konstytucyjna w tej części nie została przyjęta do rozpoznania.

W pozostałym jednak zakresie, to jest w przedmiocie zatrzymania niekwalifikowanego (art. 62, 63, 63–1, 63–4, 77 Kodeksu postępowania karnego) nastąpiła znacząca zmiana i reguł prawnych i praktyki w odniesieniu do 1993 r., kiedy to Rada konstytucyjna nie zakwestionowała konstytucyjności art. 63, 63–1, 63–4 i 77 Kodeksu postępowania karnego. 

Obecnie spośród spraw karnych, jedynie 3% jest przeprowadzanych w procedurze przygotowawczej. Najczęściej, w ramach procedur karnych, rozstrzygnięcia opierają się w większości na materiale dowodowym zgromadzonym przed upływem zatrzymania (24 godziny + 24 godziny). Tym samym okres ten stał się główną fazą przygotowywania materiału dowodowego celem wydania orzeczenia wobec osoby postawionej w stan oskarżenia. Ponadto, liczba funkcjonariuszy Policji wzrosła z 25 000 do 53 000. Zmiana okoliczności co do prawa i faktów, w tym to, że ponad 790 000 zatrzymań zostało zastosowanych w 2009 r., dało Radzie konstytucyjnej podstawę dla ponownego rozważenia konstytucyjności wskazanych wyżej norm Kodeksu postępowania karnego.

Rada konstytucyjna, uznając niekonstytucyjność norm regulujących zatrzymanie niekwalifikowane, przesunęła jednocześnie w czasie efekt działania swego orzeczenia do 1.7.2011 r., aby nie doprowadzić do podważenia skuteczności działań organów ścigania, dając tym samym czas Parlamentowi do przygotowania koniecznych zmian w procedurze karnej.


*Autor jest sędzią Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie, członkiem Zespołu ds. Współpracy Międzynarodowej Stowarzyszenia.

1 Wyrok ETPCz w sprawie Dayanan v. Turcja, skarga nr 7377/03, dostępny na: http://cmiskp.echr.coe.int.

Opublikowano IUSTITIA 2(2)/2010, Wieści ze świata | Skomentuj

Sprawozdanie z konferencji „Alternatywne rozwiązywanie sporów. Regulacja prawna mediacji”, Lublin, 26–27.4.2010 r.

W dniach 26–27.4.2010 r., w Sądzie Okręgowym w Lublinie odbyła się konferencja „Alternatywne rozwiązywanie sporów. Regulacja prawna mediacji”. Głównym jej organizatorem było Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, zaś współorganizatorami – Krajowa Rada Radców Prawnych, Stowarzyszenie Sędziów Sądów Rodzinnych w Polsce Zarząd Koła w Lublinie, Okręgowa Rada Adwokacka w Lublinie, Okręgowa Izba Radców Prawnych w Lublinie oraz Ogólnopolskie Stowarzyszenie Referendarzy Sądowych.

Konferencja stanowiła kolejny etap programu realizowanego przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich ­„Iustitia”, którego celem jest przygotowanie propozycji zmian w obowiązujących przepisach, mogących przyczynić się do tego, że postępowania sądowe będą toczyły się sprawniej. W opracowaniu przygotowanym przez powołany w tym celu Zespół do spraw poprawy funkcjonowania sądownictwapodkreślono, że z punktu widzenia sprawnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości spopularyzowanie alternatywnych metod rozwiązywania sporów, w tym właśnie mediacji, może odegrać istotne znaczenie. Z jednej strony może się ono przyczynić do zmniejszenia ilości spraw wpływających do sądów, z drugiej zaś – do szybszego zakończenia zawisłych przed sądem postępowań, w których strony na skutek prowadzonej mediacji doszły do porozumienia.

Konferencję rozpoczęła Prezes Oddziału „Iustitii” w Lublinie, a zarazem członek ogólnopolskiego Zarządu Stowarzyszenia – sędzia Anna Adamska-Gallant. Następnie zabrali głos współorganizatorzy konferencji: Prezes Sądu Okręgowego w Lublinie Krzysztof Wojtaszek, Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Maciej Strączyński, Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych Maciej Bobrowicz, Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie Piotr Sendecki, sędzia Eleonora Porębiak-Tymecka ze Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych oraz Anna Sołowiej-Wiaderek, członek zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Referendarzy Sądowych.

W krótkich wystąpieniach wstępnych wskazano na konieczność spopularyzowania alternatywnych metod rozwiązywania sporów (prezes SO Krzysztof Wojtaszek). Zaznaczono jak istotne jest, aby prawnicy – praktycy zachowywali wpływ na projekty nowych regulacji ustawowych w sprawie mediacji (Prezes SSP „Iustitia” Maciej Strączyński). Powołano się na przykłady krajów w ­Europie, gdzie niemal 90% sporów kończy się zawarciem ugody bez konieczności kierowania sprawy do sądu (Prezes KRRP Maciej Bobrowicz). Podkreślono zaangażowanie korporacji prawniczych w popularyzowanie mediacji, o czym świadczy m.in. znacząca liczba publikacji na ten temat w ostatnich latach na stronach „Palestry” (Dziekan ORA w Lublinie Piotr Sendecki).

Pierwszy wykład wygłosił John ­McClellan Marshall, sędzia w stanie spoczynku z Teksasu (Stany Zjednoczone), który obecnie zajmuje się mediacją i arbitrażem. Przedstawił on metody alternatywnego rozwiązywania sporów przewidziane przez amerykańskie prawo, zarówno w sprawach cywilnych, jak i karnych, szczegółowo omawiając każdą z nich. Do metod tych zalicza się: ­mediation (mediacja), arbitration (arbitraż), plea bargaining („targowanie się o wyrok” w sprawach karnych), ­summary jury trial, special judging. Ponadto, sędzia Marshall z humorem opowiadał o praktycznych aspektach prowadzonych przez siebie mediacji, wskazując na sposoby, które mogą skłonić strony do zawarcia ugody. Zaznaczył, że istnieją jednak kategorie spraw, w których, co do zasady, do ugody nigdy nie dochodzi: są to spory sąsiedzkie o granice nieruchomości oraz roszczenia odszkodowawcze rodziców po utracie dziecka.

Na zakończenie pierwszego dnia konferencji przeprowadzone zostały dwie pokazowe mediacje. Pierwszą z nich poprowadził kolejny gość zza oceanu – Ike Lasater, kiedyś prawnik, obecnie – trener metody Nonviolent Communication Mediation w San Francisco. Dla porównania pokazową mediację w wersji polskiej przedstawili mediatorzy ze Stowarzyszenia „Polskie Centrum Mediacji”, przy czym kierował nią Jerzy Książek, prezes Zarządu Głównego, i przede wszystkim bardzo doświadczony mediator.

Opublikowano IUSTITIA 2(2)/2010, Konferencje i szkolenia | Skomentuj

Wypalenie zawodowe

Artykuł przedstawia ważny społecznie problem, jakim jest wypalenie zawodowe, który występuje w różnych środowiskach, także w sądownictwie. Warto więc zastanowić się nad jego istotą, spróbować określić przyczyny, objawy oraz skutki, a także sposoby przeciwdziałania problemowi i jego rozwiązywania. Z pewnością będziemy mogli dzięki temu bardziej świadomie kierować własną drogą zawodową, a w razie potrzeby – umieć pomóc sobie bądź innym.

Objawy zespołu wypalenia zawodowego

Może nie jest najlepszym pomysłem, by już w jednym z pierwszych numerów nowego kwartalnika dla sędziów zajmować się problemem wypalenia zawodowego. Może powinno być tak jak napisał Marek Aureliusz („Rozmyślania”): „Każdej chwili usilnie dbaj o to, […] byś to, co masz właśnie pod ręką, załatwił z pełną, a nie udaną godnością i miłością, i swobodą, i zachowaniem sprawiedliwości i byś zapewnił sobie niezależność od wszelkich innych myśli. Zapewnisz zaś ją sobie, jeżeli będziesz każdą pracę wykonywał, jak gdyby ostatnią w życiu”.

Jednak jak pokazuje rzeczywistość, czy nasze własne doświadczenia – czasem trudno jest zastosować się do tego, o czym mówi Marek Aureliusz. Gdy odczuwamy zmęczenie fizyczne, mamy problemy z koncentracją, powodujące niemożność efektywnego wykonywania zadań na czas, odczuwamy dolegliwości ze strony układu pokarmowego, bóle głowy, zaburzenia snu – nie możemy usnąć, lub wcześnie budzimy się, gdy tracimy energię, entuzjazm, pasję, gdy zauważamy, że ograniczamy kontakty, zwiększamy przerwy w pracy, trudno nam się do niej zmobilizować,przestajemy się angażować emocjonalnie w to, co robimy, nie cieszy nas perspektywa wypoczynku, gdy tracimy motywację do działania, gdy nie mamy poczucia osobistych osiągnięć i coraz częściej jesteśmy przeświadczeni o własnej niekompetencji i braku kontroli nad sprawami zawodowymi, mamy trudności w koncentracji na problemie i trudności w opanowywaniu emocji, gdy przeżywamy niezadowolenie i niechęć do wykonywanej pracy, a niekiedy obniża się nasza efektywność i jakość pracy, nie odczuwamy satysfakcji – niewątpliwie doznajemy wypalenia zawodowego. Wypalenie zawodowe pojawia się, gdy jesteśmy narażeni na stres w wyniku długotrwałego przeciążenia obowiązkami.

Poczucie wypalenia może dotyczyć każdego pracownika, ale największe ryzyko jego pojawienia się związane jest z pełnieniem zadań wymagających częstych kontaktów z ludźmi. Pracownicy zaangażowani w problemy innych odczuwają silne napięcie nerwowe, a jeśli sytuacja napięcia przedłuża się, wtedy stres, z którym nie umiemy sobie poradzić powoduje wyczerpanie psychiczne, emocjonalne, fizyczne, czyli właśnie wypalenie. Jest to pojęcie znacznie szersze, niż pojęcie zmęczenia pracą.

Chcemy, aby nasza praca miała sens, chcemy wierzyć, że to, co robimy jest ważne i pożyteczne. Jeśli pracownik z wysokimi kwalifikacjami, ambitny nie odczuwa poczucia sensu pracy, gdy nie udaje mu się realizować celów zawodowych, doświadcza obniżenia prestiżu społecznego i autorytetu zawodu, czuje się niezdolny do skutecznego działania, wówczas staje się podatny na wypalenie.

Przyczyny wypalenia zawodowego

Czynniki, które powodują wypalenie zawodowe mogą być wewnętrzne, i są to predyspozycje osobowościowe. Zagrożeni są zwłaszcza ci pracownicy, którzy mają ambitne cele zawodowe, wysokie oczekiwania wobec pracy, skłonności do perfekcjonizmu, gdy nie potrafią powiedzieć „nie”, gdy nie mają ochoty angażować się w jakieś kolejne przedsięwzięcia, ale system niekiedy wymusza na nich takie zaangażowanie, gdy utożsamiają się z wykonywanym zadaniem i miejscem pracy, ale napotykają na różnego typu przeszkody, trudności, dostrzegają braki i błędy w organizacji pracy.

Inna grupa czynników sprzyjających wypaleniu związana jest z naszym otoczeniem zawodowym. Mogą to być: brak wsparcia społecznego, brak możliwości podejmowania decyzji, nadmierna biurokracja oraz nieadekwatne do oczekiwań – wynagrodzenie.

Wypalenie zawodowe może się pojawić, kiedy mamy do czynienia z zadaniami, których wykonanie jest związane z niewielkim naszym wpływem na sytuację, jesteśmy zadaniami przeciążeni, mamy złą organizację czasu pracy, gdy w wyniku tego brakuje nam czasu prywatnego, a także w sytuacji, gdy pracownicy uważają, że mają zbyt dużo obowiązków, a zbyt mało czasu i innych zasobów, by dobrze tę pracę wykonać, nie ma równowagi między wymaganiami i możliwościami pracownika. Często także taka równowaga nie występuje między pracą a życiem prywatnym. Bywa bowiem tak, że pracownicy muszą poświęcać czas przeznaczony dla rodziny lub na realizację własnych zainteresowań po to, by skończyć jakąś pilną lub zaległą pracę, na wykonanie której nie wystarczają godziny pracy.

Ważnym czynnikiem wpływającym na poziom stresu i poziom wypalenia jest także poczucie małej lub wręcz poczucie braku kontroli. Pracownicy wiedzą, że oczekuje się od nich odpowiedzialności w pracy, ale równocześnie nie mają poczucia wystarczającej kontroli nad tym, za co odpowiadają (m.in. konieczność nagłego wykonania zadania, groźba redukcji zatrudnienia, zmiany stanowiska).

Wypalenie zawodowe powstaje także wtedy, gdy pracownicy mają poczucie, że ich praca przynosi korzyści, jest ważna, ale jednocześnie nie czują, że ich praca jest należycie wynagradzana. Przy czym ważne są tutaj pieniądze za wykonywaną pracę, ale także docenienie ich pracy i danie temu wyrazu.

Powstaniu wypalenia sprzyjają również nieprawidłowe relacje w miejscu pracy – brak więzi z innymi, mały poziom wsparcia ze strony współpracowników, słabe zaufanie, brak otwartości.

Opublikowano Bez togi, IUSTITIA 2(2)/2010 | Skomentuj

Trzy sprawy z wokandy sędziego

Poproszono mnie o przysługę – tłumaczenie przebiegu trzech rozpraw, przybyłej do nas w ramach wymiany doświadczeń, Pani Prokurator z Berlina.

Gość miał napięty program, więc na salę weszliśmy na 10 minut przed rozpoczęciem posiedzenia. Oskarżonemu postawiono zarzut wyłudzenia polegającego na tym, że wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi nie poinformował Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o tym, że zakończył już naukę, co skutkowało utratą prawa do pobierania renty rodzinnej i ową rentę przez kilka kolejnych miesięcy pobierał, powodując szkodę w majątku Zakładu rzędu 9000 zł. Sprawa toczyła się już od kilku miesięcy. Kolejne terminy mijały bezowocnie z powodu licznych chorób oskarżonego i dopiero zarządzenie przez sędziego doprowadzenia przez policję spowodowało jego cudowne ozdrowienie i stawiennictwo wraz z obrońcą. Przez kilka kolejnych terminów obrońca odkrywał kolejne dowody, których przeprowadzenie było dla wyjaśnienia sprawy absolutnie niezbędne, natomiast na terminie, na którym byłyśmy obecne zgłosił wniosek dowodowy, by sąd zwrócił się do byłej uczelni, której oskarżony był studentem, o udzielenie informacji, kiedy formalnie skreślono jego klienta z listy, bo on ma podstawy przypuszczać, że zważywszy skomplikowane losy rzeczonej uczelni prywatnej, skreślenie to nie nastąpiło do dnia dzisiejszego, a zatem skoro klient jest nadal studentem, to akt oskarżenia jest niezasadny. Obrońca nadmienił też, że jego klient zwrócił już do Zakładu kwotę rzędu 10 000 zł. Sądowi nie pozostawało nic innego, jak wyznaczyć kolejny termin rozprawy i zażądać tych fundamentalnych informacji.

Po rozprawie Pani Prokurator miała kilka pytań: dlaczego prokurator przed wniesieniem aktu oskarżenia nie ustalił daty skreślenia z listy studentów?

No cóż, pewnie skierował akt oskarżenia pod koniec roku, kiedy dominuje Królowa Statystyki i piląca potrzeba wypchnięcia do sądu jak największej ilości spraw, bo Ministerstwo zna tylko jedną prawdę obiektywną: ilość załatwionych numerków.

Pani Prokurator drążyła dalej: po co toczy się postępowanie, skoro oskarżony naprawił szkodę?

No cóż, toczy się, bo trzeba sprawcę ukarać, a poza tym nie zapłacił jeszcze 1000 zł odsetek.

Wreszcie Panią Prokurator zaczęło nurtować: dlaczego obrońca dopiero po kilku miesiącach procesu wystąpił z tak fundamentalnym wnioskiem dowodowym i dlaczego w tak błahej sprawie jest tyle kolejnych terminów?

Prokurator był w zastępstwie, więc nie był w stanie udzielić nam informacji. Z pomocą przyszedł sędzia: otóż dlatego, że co do oskarżonego zapadł już prawomocny wyrok skazujący za oszustwo w innej sprawie, karę pozbawienia wolności orzeczono w zawieszeniu, skazanie za kolejne przestępstwo przeciwko mieniu spowoduje wprowadzenie wyroku do wykonania, a okres próby mija już za 2–3 miesiące, więc obrońca zrobi wszystko, w szczególności będzie zgłaszał po jednym wniosku dowodowym na każdym kolejnym terminie, by proces przedłużyć, tak by wyrok zapadł już po zakończeniu okresu próby. Z kolei sąd I instancji musi uwzględniać w zasadzie wszystkie wnioski dowodowe, a nawet z urzędu poszukiwać dowodów, gdyż w przeciwnym razie sąd II instancji uchyli wyrok do ponownego rozpoznania z zaleceniem przeprowadzenia dowodu, albo co gorsza jego poszukiwania.

Pani Prokurator pokiwała głową i stwierdziła, że u nich jest inaczej. Taką istotną okoliczność trzeba by ustalić przed wniesieniem aktu oskarżenia, obrońca jest zobowiązany do przedstawienia wszystkich wniosków dowodowych w zakreślonym terminie, i wyjątkiem jest dopuszczenie pojedynczych dowodów później, a poza tym, to skoro szkodę już naprawiono, nikt by się tym przez tyle czasu nie zajmował, nie mówiąc już o tym, że orzeczoną już uprzednio karę wprowadza się do wykonania, jeśli kolejne przestępstwo zostało popełnione w okresie próby niezależnie od tego, kiedy nastąpiło kolejne skazanie, więc taktyka obrońcy nie miałaby racji bytu. Z kolei jeśliby sąd II instancji uważał, że trzeba przeprowadzić jeszcze jakiś dowód, to akta wróciłyby do sądu I instancji z zaleceniem przeprowadzenia jedynie tego pojedynczego dowodu.

Tu spuściliśmy zasłonę milczenia, na charakterystyczne u nas wielokrotne powtarzanie raz przeprowadzonych dowodów. Nie podjęliśmy się też wyjaśniania, dlaczego sąd II instancji umie czytać i może się opierać np. na protokołach zeznań świadków, a sąd I instancji, który rozpoznaje sprawę ponownie, czytać nie umie i musi rzeczonych świadków przesłuchać jeszcze raz, albo i dwa razy, jak się np. w międzyczasie zmieni sędzia referent. Bo w walce pomiędzy zakorzenioną zasadą bezpośredniości postępowania dowodowego i otwartą niedawno furtką umożliwiającą ujawnienie dowodów niemających wpływu na uchylenie wyroku, ta pierwsza niestety zdecydowanie wygrywa. Przemilczeliśmy też, że liczba 5 powtórzeń już dawno przestała być rekordem.

Opublikowano IUSTITIA 2(2)/2010, Varia | Skomentuj

Edytorial

Szanowni Czytelnicy,

w imieniu Redakcji mam przyjemność zaprezentować Państwu pierwszy numer „Iustitii” Kwartalnika Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Do chwili obecnej, mimo licznych periodyków, brakowało tytułu będącego forum dyskusyjnym, w ramach którego mogłaby występować regularna wymiana poglądów na temat sądownictwa. Jestem przekonany, że czasopismo, którego mam zaszczyt być Redaktorem Naczelnym, wypełni tę lukę. Periodyk ten jest pismem Sędziów. Nie oznacza to, że jest adresowany tylko do ­Sędziów i redagowany tylko przez Sędziów. Wymiar sprawiedliwości dotyczy nas wszystkich, stąd zaproszenie do publikowania dla wszystkich prawników, a także dla szeroko pojętej administracji wymiaru sprawiedliwości. Liczymy na coraz to większe grono współpracowników zaangażowanych emocjonalnie i intelektualnie.

W każdym numerze przewidujemy część naukowo-literacką. Będziemy zamieszczać różnorodne formy publikacji dotyczące wszystkich dziedzin prawa, w tym cywilnego, karnego i administracyjnego. Szczególną uwagę poświęcimy zagadnieniom ustrojowym. Będziemy Państwa informowali o wydarzeniach w Polsce i na świecie dotyczących sądownictwa, szczególnie tych, w których uczestniczy nasze Stowarzyszenie. Zaproponowana koncepcja czasopisma nie jest sztywna i w zależności do potrzeb będziemy starali się szukać jej najlepszego urzeczywistnienia. Będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi i sugestie pozwalające nam jak najlepiej sprostać Państwa oczekiwaniom.

Nie planujemy przekształcić pisma w forum wyłącznie literackie. Nie chcielibyśmy też eksponować wyłącznie materiałów krytycznych, podważających te czy inne wypowiedzi prawne (orzeczenia, glosy, artykuły, monografie), ale naszą intencją jest zamieszczanie na łamach pisma także opinii pozytywnych; wszyscy wiemy jak aprobata mobilizuje do dalszego wysiłku.

W czasopiśmie tym chcemy nawiązać do chlubnych przedwojennych tradycji piśmienniczych, a jednocześnie korzystać z nowoczesnych form przekazu. Zapraszamy więc do korzystania ze strony internetowej  kwartalnika: www.kwartlanikiustitia.pl, gdzie z uwagi na brak ograniczeń czasowych i objętościowych prezentowane będą aktualne materiały nie zawsze dostępne w tradycyjnej wersji.

Pierwszy numer w dużej mierze podejmuje zagadnienia związane z projektowanymi zmianami ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Dotyczy tego stanowiący temat numeru artykuł Katarzyny Zawiślak: „Czemu mają służyć oceny okresowe sędziów?”. Załączyliśmy tabelaryczne zestawienie wybranych zagadnień obrazujących tok prac, w tym stanowisko Stowarzyszenia i Ministerstwa Sprawiedliwości nad reformą ustrojową sądownictwa. Nie mogło zabraknąć Listu Otwartego Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej, który stanowi swoisty manifest środowiska. W związku z wejściem wżycie w dniu 1.7.2010r. przepisów dotyczących protokołów elektronicznych przybliżamy również tę tematykę. Polecamy Państwa uwadze także wiele innych przedstawionych w bieżącym numerze ciekawych zagadnień i informacji.

Wraz z całym Kolegium Redakcyjnym wyrażam nadzieję, że „Iustitia” Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich będzie Państwa czasopismem i przyczyni się nie tylko do promowania wiedzy teoretycznej i praktycznej, ale także poczucia wspólnoty osób związanych z sądownictwem. n

Krystian Markiewicz

Redaktor Naczelny

Opublikowano Edytorial, IUSTITIA 1(1)/2010 | Skomentuj

Wstępniak po roku przerwy

Od czasu ukazania się ostatniego numeru kwartalnika, jeszcze w jego poprzedniej wersji, minął rok. Przez ten rok wydarzyło się bardzo dużo, a w „Iustitii”, można chyba tak powiedzieć, jeszcze więcej. Nie sposób wyliczyć wszystkiego. Jednak jakiegoś podsumowania dokonać przecież trzeba.

Ostatni numer kwartalnika ukazał się po XIII Nadzwyczajnym Zebraniu Delegatów „Iustitii”, które odbyło się w maju 2009r. w Warszawie. Zebranie to wstrzymało, po uchwaleniu zmiany zasad wynagradzania sędziów, akcję protestacyjną, przyjęło bez większych sporów uchwałę programową i uzupełniło skład Zarządu „Iustitii”, którego dwaj członkowie zrzucili togi. W tym samym czasie ukazał się projekt zmian prawa o ustroju sądów powszechnych, opracowany w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zaraz po Zebraniu tysiące sędziów w wielkiej ankiecie stanowczo sprzeciwiło się takim pomysłom jak utworzenie Komisji Konkursowej i przekazanie jej części kompetencji Krajowej Rady Sądownictwa, wprowadzenie ocen okresowych sędziów czy oddanie faktycznego kierowania sądami dyrektorom podlegającym wyłącznie ministrowi.

Zebranie poleciło też Zarządowi zasadniczo przekształcić pismo. Okazało się, że trzeba je przerejestrować, gdyż zostało przed laty zarejestrowane nie jako organ „Iustitii”, ale Oddziału w Łodzi. Mimo pomocy łódzkiego oddziału, czynności te nie mogły przebiec błyskawicznie. Gdy zaś miała już być powołana redakcja, nadszedł listopad i XIV Wyborcze Zebranie Delegatów w Zegrzu.

Po dramatycznym Zebraniu „Iustitia” wyjechała z Zegrza – w wyniku złożonych dymisji – bez prezesa i bez Zarządu. Pozostało sześciu członków Zarządu, w tym dwóch wiceprezesów; grono upoważnione do rozmów z Ministrem Sprawiedliwości, ale niezdolne z przyczyn statutowych do podejmowania uchwał. Na Komisję Rewizyjną spadł obowiązek zwołania zebrania wyborczego. Po raz trzeci w ciągu 12 miesięcy musieliśmy się spotkać, tym razem we Wrocławiu. Tymczasem trzeba było prowadzić nadal trudne rozmowy z kierownictwem resortu na temat prawa o ustroju sądów powszechnych. Polegały one głównie na spisywaniu rozbieżności i pozostawaniu obu stron przy swoim zdaniu. Niestety zdążyliśmy się już przyzwyczaić do takiego traktowania sędziów przez władze polityczne.

Następnie był WrocławXV Wyborcze Zebranie Delegatów, dobrze zorganizowane i sprawnie przeprowadzone. Na jego przebieg niewątpliwy wpływ miała powszechna wśród delegatów świadomość, jakie poglądy przeważają na sali. To, że kandydat na prezesa był tylko jeden, nie było niezwykłe – tylko raz w historii „Iustitii” na prezesa kandydowały dwie osoby… Jednak nigdy nie zdarzyło się, żeby do Zarządu kandydowało tyle osób, ile w nim było miejsc. Nie sposób udawać, że nagle sędziowie stali się jednomyślni. Zdecydowało realistyczne podejście delegatów.

Nowy Zarząd stanął przed kilkoma zadaniami. Trzeba było nadal reprezentować środowisko wrozmowach z Ministerstwem. Przez kilka miesięcy nie dawały one rezultatu. Gdy piszę te słowa, coś wreszcie drgnęło. Niewątpliwie pomogła zgodność „Iustitii” i Krajowej Rady Sądownictwa w najważniejszych sprawach. Są szanse na uwzględnienie naszego stanowiska przynajmniej w pewnym zakresie, m.in. co do tych pomysłów, które sędziowie najbardziej krytykują. List Otwarty sprzeciwiający się ocenom okresowym w wersji proponowanej przez resort podpisała większość sędziów orzekających w sądach powszechnych. Minister Krzysztof Kwiatkowski zaś bardziej niż jego poprzednicy liczy się ze zdaniem sędziów, choć nie we wszystkim jest szansa na porozumienie.

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Mowa prezesowa | Skomentuj