Czemu mają służyć oceny okresowe sędziów?

Nie ulega wątpliwości, że sądownictwo powszechne wymaga głębokich reform. Środowisko sędziowskie ma tego świadomość i chce brać aktywny udział w tym procesie. Powstaje jednak pytanie o kształt tych reform, o najważniejsze, najpilniejsze do rozwiązania problemy. Czy forsowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości oceny okresowe sędziów rzeczywiście będą służyć temu celowi? W niniejszym artykule podjęto próbę udzielenia odpowiedzi na powyższe pytanie.

Przebieg prac nad nowelizacją

W połowie sierpnia 2009 r. wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja oświadczył na łamach prasy, że wprowadzenie ocen okresowych pracy sędziów jest przesądzone, a dyskusja może dotyczyć kryteriów tych ocen, czy też tego, w jaki sposób należy wyłaniać wizytatorów. Podkreślił, że oceny są w większości akceptowane przez sędziów1. Ponieważ w owym czasie toczyły się jeszcze konsultacje ze środowiskiem sędziowskim dotyczące rządowego projektu zmian ustawy z27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych2 (które zresztą trwają nadal)3, kategoryczne stwierdzenie Pana Wiceministra wzbudziło spore zdziwienie, a nawet oburzenie wielu sędziów.

Kilka dni później Stowarzyszenie Sędziów Polskich „­Iustitia” przedstawiło opinię na temat ww. projektu4, w której odrzuciło pomysł ocen okresowych w kształcie zaproponowanym przez ministerstwo. Z kolei Krajowa Rada Sądownictwa w opinii z 9.9.2009 r.5, nie negując potrzeby oceny pracy sędziów, podkreśliła, że proponowana w ProjZmPrUSP forma, zakres i cel dokonywania ocen okresowych wymagają solidnego dopracowania. Rada zwróciła uwagę, że tego rodzaju zmiana zaangażuje wielu sędziów w wykonywanie funkcji wizytatorów oceniających pracę innych sędziów, co nie będzie sprzyjać sprawnemu funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości i rozpoznawaniu spraw w rozsądnym terminie. Taki stan rzeczy może stanowić zagrożenie dla prawa obywatela do sądu, zagwarantowanego w art. 45 Konstytucji.

W dniu 26.8.2009 r. ukazało się zamówienie publiczne Ministerstwa Sprawiedliwości pod nazwą „Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa”6, będące zadaniem w szerszym projekcie „Modernizacja sposobu świadczenia usług przez wymiar sprawiedliwości”. Z ogłoszenia wynika, że projekt ten w części obejmującej sądownictwo powszechne jest ukierunkowany na realizację następujących celów: zwiększenie zadowolenia obywateli z usług świadczonych przez sądownictwo, zwiększenie efektywności i sprawności działania wymiaru sprawiedliwości, odbudowanie społecznej wiarygodności władzy sądowniczej, poprawa wizerunku wymiaru sprawiedliwości. Realizacja zamówienia jest pierwszym etapem projektu. Celem zamówienia jest przygotowanie rzetelnej diagnozy określającej obecny stan zarządzania i działania sądów powszechnych wraz z rekomendacją dotyczącą wprowadzenia zmian doskonalących, zgodnych z celami projektu. Z powyższego wynika, że przygotowując ProjZmPrUSP Ministerstwo Sprawiedliwości nie dysponowało fachową diagnozą obecnego stanu wymiaru sprawiedliwości oraz takimi wnioskami dotyczącymi kierunku zmian, które powinny stanowić podstawę do opracowania i wdrożenia rozwiązań służących osiągnięciu celów reformy7. Wprzeciwnym razie trudno byłoby znaleźć uzasadnienie dla wydatkowania tak znacznych środków publicznych. A skoro już podjęto działania w tym kierunku, to logiczne wydaje się, że wszelkie działania zmierzające do reformy ustrojowej powinny zostać wstrzymane do czasu uzyskania oczekiwanej diagnozy i propozycji zmian realizujących założenia projektu będącego przedmiotem ministerialnego zamówienia.

Istotne zmiany w sądownictwie powszechnym nie powinny być przygotowywane w pośpiechu, bez zachowania najwyższej staranności. Tymczasem przebieg prac nad nowelizacją ustawy ustrojowej wzbudza zastrzeżenia co do zachowania standardów prawidłowej legislacji.

Znalazły one potwierdzenie w opinii Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów z 7.12.2009 r. (­RL-0303-40/09)8. Zarzucono w niej naruszenie zasad opracowania projektów ustaw, poprzez niedołączenie ani jednego projektu aktu wykonawczego i nieprzedstawienie projektu do zaopiniowania wszystkim zainteresowanym organom. Podkreślono też, że planowana nowelizacja jest bardzo obszerna i stanowi kolejny element reformy wymiaru sprawiedliwości, w związku z czym powinien zostać raczej opracowany projekt nowej ustawy. PrUSP było już bowiem nowelizowane około 40 razy, w tym 9 razy w 2009 r. W podobnym tonie wypowiedział się także przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Michał Boni, podnosząc, że sędziom potrzebna jest nowa ustawa, a nie kolejna tak obszerna nowelizacja9. KRS w stanowisku z 11.3.2010 r. wyraziła zapatrywanie, że wprowadzenie w życie projektu nie rokuje poprawy w zakresie organizacji i funkcjonowania sądów powszechnych. Zaapelowała o zaniechanie dalszych prac nad projektem i rozpoczęcie szerokiej debaty środowiskowej nad założeniami zmian ustrojowych10. Debata zmierzająca do ustrojowej obudowy sądownictwa jest potrzebna tym bardziej, że nie odbyła się ona ani u progu transformacji systemu, ani w kolejnym dwudziestoleciu, nawet przy okazji wejścia w życie nowej Konstytucji. Właśnie w braku wyraźnej wizji, czym w istocie jest władza sądownicza we współczesnym państwie demokratycznym były Prezes Trybunału Konstytucyjnego – Jerzy Stępień upatrywał źródeł kryzysu wymiaru sprawiedliwości11.

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Temat numeru | Skomentuj

Nagrywanie rozpraw – niebezpieczeństwo czy szansa?

Niniejszy artykuł przedstawia zmiany wprowadzone ustawą z 29.4.2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego1 dotyczące wprowadzenia nagrywania rozpraw (tzw. protokołów elektronicznych2) oraz przewidywane ich konsekwencje. Już projekt tych zmian Kodeksu postępowania cywilnego3 budził duże zainteresowanie. Z jednej strony, prognozowano, że zmiana KPC wprowadzi rewolucyjne zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości i właściwie sama z siebie doprowadzi do radykalnej poprawy pracy sądów, z drugiej natomiast pojawiały się przewidywania o kłopotach, do jakich doprowadzi przez ogromne wydłużenie pracy sądów poświęconej na zapoznawanie się z przebiegiem rozpraw lub naruszenie praw stron i uczestników postępowań4. Zainteresowanie nie może zresztą dziwić, skoro podobne reguły planuje się wprowadzić również do ­postępowania karnego5.

Jak to się robi gdzie indziej

Utrwalanie czynności sądu innymi metodami niż spisanie protokołu od dłuższego czasu spotyka się zresztą z zainteresowaniem, głównie poprzez opis metod stosowanych w innych państwach Europy6 i Stanach Zjednoczonych7. Formułowane są również wnioski co do stosowania rozwiązań usprawniających protokołowanie w Polsce8. Poza opisanymi w polskiej literaturze przypadkami wdrożenia takich systemów wprowadzono takie rozwiązania np. w Kanadzie czy Australii9. W systemach tych istnieje przy tym zwykle możliwość transkrypcji nagrania na tekst dokonywana na żądanie sędziego lub strony.

Jak nagrywanie ma wyglądać w Polsce

Zgodnie z art. 157 KPC, protokół sporządza się utrwalając przebieg posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk oraz pisemnie, pod kierunkiem przewodniczącego, zgodnie z art. 158 § 1. Sporządzany w ten sposób protokół pisemny zawierać ma oznaczenie sądu, miejsca i daty posiedzenia, sprawy, obecnych osób oraz wzmianki co do jawności. Ponadto, protokół sporządzony pisemnie powinien zawierać wymienienie zarządzeń i orzeczeń wydanych na posiedzeniu oraz stwierdzenie, czy zostały ogłoszone, atakże czynności stron wpływające na rozstrzygnięcie sądu (ugoda, zrzeczenie się roszczenia, uznanie powództwa, cofnięcie, zmiana, rozszerzenie lub ograniczenie żądania pozwu) oraz inne czynności stron, które według szczególnych przepisów ustawy powinny być wciągnięte, wpisane, przyjęte, złożone, zgłoszone lub wniesione do protokołu. Jeżeli sporządzenie odrębnej sentencji orzeczenia nie jest wymagane, wystarcza zamieszczenie w protokole treści samego rozstrzygnięcia.

Zasadą ma być więc protokołowanie za pomocą rejestracji dźwięku albo obrazu i dźwięku. Artykuł 157 § 11 KPCprzewiduje jednak, że jeżeli ze względów technicznych utrwalenie przebiegu posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk nie jest możliwe, protokół jest sporządzany wyłącznie pisemnie, pod kierunkiem przewodniczącego. Taki protokół, zgodnie z art. 158 § 2 KPC, powinien oprócz wcześniej wskazanych elementów protokołu pisemnego (sporządzanego obok nagrania) zawierać również wnioski oraz twierdzenia stron, a także wyniki postępowania dowodowego oraz inne okoliczności istotne dla przebiegu posiedzenia. Zamiast podania wniosków i twierdzeń można w protokole powołać się na pisma przygotowawcze.

Z przepisów tych więc wynika zasada, że protokół ma być sporządzony wyłącznie w formie nagrania, a towarzyszyć nagraniu powinien protokół pisemny, który będzie protokołem skróconym (zawierającym tylko oznaczenie uczestników i najważniejsze zdarzenia, ale już nie wyniki postępowania dowodowego). Jedynie w sytuacji, gdy nie będzie technicznych możliwości nagrania, sporządzany będzie protokół pisemny o pełnej treści (czyli zawierający pełen przebieg posiedzenia, awięc również przebieg postępowania dowodowego). Narzuca się więc prima facie stwierdzenie, że na gruncie postępowania cywilnego wystąpi dychotomiczny podział protokołów na protokół sporządzony pisemnie (w razie braku możliwości technicznych nagrania) i protokół sporządzony w formie nagrania (z towarzyszącym mu protokołem skróconym). Podział taki z punktu widzenia praktycznej strony wykorzystywania protokołów nie jest jednak wystarczający i powinien zostać jednak zastąpiony podziałem trójczłonowym.

Uwzględnić należy, że zgodnie z art. 158 § 4 KPC, jeżeli jest to niezbędne dla zapewnienia prawidłowego orzekania w sprawie, prezes sądu na wniosek przewodniczącego może zarządzić sporządzenie transkrypcji odpowiedniej części protokołu sporządzonego za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk. Transkrypcja stanowi załącznik do protokołu. Formalnie więc transkrypcja protokołem nie jest10. Niemniej jednak właśnie z uwagi na praktyczne względy posługiwania się protokołem11 wyróżnić należy chyba podział trójczłonowy, a mianowicie:

  • protokół pełny sporządzony w formie pisemnej;
  • protokół sporządzony w postaci nagrania wraz ze skróconym protokołem pisemnym, bez transkrypcji;
  • protokół w postaci nagrania wraz ze skróconym protokołem pisemnym i transkrypcją nagrania.
Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Prawo cywilne | Skomentuj

Redakcja postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku w sprawie z elementem transgranicznym

W sprawach spadkowych z elementem obcym redakcja postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku bywa związana z koniecznością zmierzenia się ze złożonymi problemami z zakresu prawa kolizyjnego, międzynarodowego postępowania cywilnego, czy problemami związanymi ze stosowaniem prawa obcego. Artykuł przedstawia analizę tego rodzaju trudności przeprowadzoną na potrzeby polskiej praktyki sądowej.

[hidepost=1]

Wprowadzenie

Sprawy o stwierdzenie nabycia spadku są przez praktyków postrzegane jako element sądowej rutyny. „Stwierdzeniówki” sporadycznie związane są co prawda z trudnościami procesowymi, które należy pokonać przed wydaniem postanowienia lub wiążą się z problemami materialnoprawnymi, ale dla doświadczonego sędziego stwierdzenie nabycia spadku jest czynnością niewymagającą najczęściej głębokiej refleksji. Z pewnością zaś redakcja samego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku jest etapem postępowania o charakterze czysto technicznym.

Ta czysto techniczna czynność nabiera jednak zupełnie innego charakteru w sprawach spadkowych, w których występuje element zagraniczny. Dotyczy to w pierwszym rzędzie spraw, w których ze względu na obce obywatelstwo spadkodawcy stwierdzenie nabycia spadku następuje w oparciu o prawo obce (art. 34 ustawy z 12.11.1965 r. – Prawo prywatne międzynarodowe1). Jednak również sprawa spadkowa po polskim spadkodawcy może być związana z kwestiami o charakterze transgranicznym mającymi wpływ na sposób zredagowania postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku.

Artykuł ma na celu uwrażliwienie na szereg niedostrzeganych czasem zagadnień oraz zaproponowanie rozwiązań problemów dogmatycznych, które w sprawach spadkowych o charakterze międzynarodowym skupiają się jak w soczewce na etapie redagowania postanowień o stwierdzeniu nabycia spadku.

Uregulowania dotyczące redagowania sentencji postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku

Należy rozpocząć od uregulowań określających elementy treści sentencji postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Centralną rolę odgrywa tu art. 677 KPC. W jego zdaniu drugim przewidziany jest obowiązek wymienienia w postanowieniu spadkodawcy i wszystkich spadkobierców, którym spadek przypadł, jak również wysokości ich udziałów. Do spadków otwartych przed dniem 14.2.2001 r. znajduje ponadto nadal zastosowanie uchylony § 2 art. 677 KPC2. W wypadku ustawowego dziedziczenia gospodarstwa rolnego wymienia się zatem dodatkowo spadkobierców dziedziczących to gospodarstwo oraz ich udziały w nim3.

Uwzględnić należy też § 145 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23.2.2007 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych4. Nakłada on na sąd spadku obowiązek zawarcia w sentencji postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku:

  • w razie dziedziczenia ustawowego: informacji o tym, czy spadkobierca był małżonkiem spadkodawcy, czy jego krewnym i w jakim stopniu, a także imion rodziców spadkobiercy;
  • przy dziedziczeniu testamentowym: określenia rodzaju testamentu i daty jego sporządzenia;
  • w przypadku nabycia spadku z dobrodziejstwem inwentarza: wzmianki o takiej formie nabycia spadku.

Sentencja typowego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku zawiera imię i nazwisko spadkodawcy, datę i miejsce zgonu, podstawę nabycia i wspomniane wyżej informacje na temat spadkodawców oraz wysokość udziałów w spadku. Prócz wzmianki o nabyciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza, sentencja powinna zawierać także odrębne stwierdzenie co do nabycia gospodarstwa rolnego, o ile znajduje w sprawie zastosowanie odrębny tryb jego dziedziczenia.

[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Prawo cywilne | Skomentuj

Menedżer w sądzie – nowość czy sprawdzone rozwiązanie?

„Czasem dopiero poprzez lepsze
można zrozumieć i ocenić,

 jak dobrym było gorsze.”

W. Grzeszczyk

Od dłuższego czasu toczy się dyskusja na temat projektowanych zmian1 w ustawie z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych2. Dyskusja dość burzliwa, co jest zrozumiałe ze względu na zakres i wagę planowanych zmian. Jednym z głównych jej wątków jest ten dotyczący dyrektorów sądów, a to wzwiązku z założeniem projektu, że dyrektor sądu miałby przejąć dotychczasowe kompetencje prezesa sądu w zakresie zarządzania kadrami (oczywiście z wyjątkiem sędziów, referendarzy i asystentów sędziów – projektowany art. 31a § 1 ust. 3 PrUSP3). Niewątpliwie jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych zmian, której sprzeciwia się wiele środowisk, w tym również, co wymaga podkreślenia, obecni kierownicy finansowi (a przyszli dyrektorzy) sądów. Niniejszy artykuł przedstawia zarówno tę, jak i inne propozycje zmian i ich potencjalne skutki właśnie z punku widzenia tych, których bezpośrednio dotyczą.

Wprowadzenie

Jednak głównym powodem do niepokoju w kontekście projektowanych zmian w ustroju sądów powszechnych jest fakt, że w przedstawianych publikacjach prasowych, informacjach, komentarzach nie zauważa się, iż zmian dotyczących obecnych kierowników finansowych (a przyszłych dyrektorów) jest znacznie więcej. Ponadto, wiele z nich jest równie kontrowersyjnych, co przytoczona na wstępie zmiana w zakresie kompetencji, a ich wprowadzenie niewątpliwie wpłynie na sprawność funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości oraz na jakość pracy odczuwaną na co dzień przez sędziów i urzędników sądów.

Taki sposób przedstawiania planowanych do wprowadzenia rozwiązań spowodował, że środowiska prawnicze skoncentrowały się na problemie rozdziału kompetencji, co z kolei negatywnie i w niewłaściwym świetle przedstawia organy finansowe sądów, czym osoby zajmujące stanowiska w tych organach są głęboko zaniepokojone. Jeszcze bardziej dla dyrektorów i kierowników finansowych sądów irytujący i niezrozumiały jest brak zainteresowania ich stanowiskiem w sprawie projektowanych zmian oraz fałszywy obraz dyrektora jako organu finansowego sądu, jaki w ostatnim czasie ukształtował się na kanwie publikacji prasowych. Dlatego warto zwrócić uwagę na przytoczone w niniejszym opracowaniu fakty.

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Prawo ustrojowe | Skomentuj

Klauzula zakazująca kumulacji w procesie karnym rozstrzygnięć o charakterze kompensacyjnym (art. 415 § 5 zd. 2 KPK) – zagadnienia wybrane

Orzekanie w procesie karnym o naprawieniu szkody wyrządzonej czynem przestępnym wiąże się z licznymi skomplikowanymi zagadnieniami mającymi znaczenie nie tylko dla nauki prawa i procesu karnego, ale także dla praktyki wymiaru sprawiedliwości. Wśród nich szczególnie interesujący wydaje się przedstawiony w niniejszym artykule problem dopuszczalności nałożenia na sprawcę w procesie karnym obowiązku naprawienia szkody, zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, czy orzeczenia nawiązki, jeżeli roszczenie wynikające z przestępstwa było przedmiotem innego postępowania albo prawomocnie o nim orzeczono.

[hidepost=1]

Wprowadzenie

W przepisach procesowych kodyfikacji karnych z 1928 r.1 oraz 1969 r.2 nie było normy zakazującej takiego rozstrzygnięcia, w związku z czym zagadnienie dopuszczalności jego wydania w sprawie o przestępstwo było przedmiotem sporu w doktrynie i orzecznictwie. Na tle KPK69 SN wyraził zapatrywanie akceptujące możliwość nałożenia na sprawcę obowiązku naprawienia szkody mimo uprzedniego prawomocnego orzeczenia w przedmiocie roszczenia wynikającego z przestępstwa wydanego w postępowaniu cywilnym3. Pogląd ten został zaaprobowany przez niektórych przedstawicieli doktryny4. W opozycji do przytoczonego stanowiska zaprezentowany został natomiast pogląd, wedle którego zawisłość sporu w innym postępowaniu lub powaga rzeczy osądzonej sprzeciwiały się nałożeniu na sprawcę w procesie karnym obowiązku naprawienia szkody5.

W pierwotnym ujęciu przepisów obecnie obowiązującego KPK ustawodawca nie rozstrzygnął sporu dotyczącego dopuszczalności orzeczenia w procesie karnym obowiązku naprawienia szkody, gdy roszczenie wynikające z przestępstwa jest przedmiotem innego postępowania albo prawomocnie o nim orzeczono. W doktrynie prezentowane było stanowisko akceptujące możliwość orzeczenia obowiązku naprawienia szkody, bez względu na zawisłość sporu lub powagę rzeczy osądzonej6. Brak ustawowego rozwiązania wprowadzającego zakaz orzeczenia w procesie karnym obowiązku naprawienia szkody we wspomnianych sytuacjach oceniano krytycznie7. Próbę uregulowania tego zagadnienia podjęto w projekcie nowelizacji Kodeksu postępowania karnego przygotowanym przez zespół ekspertów powołany przez Prezydenta RP8. Efektem tych prac były rozwiązania przewidziane w ustawie z 10.1.2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego i innych ustaw9. Wspomnianą nowelizacją wprowadzono zmianę brzmienia art. 415 KPK polegającą na tym, że postanowienie, istniejące poprzednio w § 6 tego przepisu, przeniesiono do jego § 5 i uzupełniono zdaniem drugim zawierającym klauzulę zakazującą orzekania w procesie karnym obowiązku naprawienia szkody, zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub nawiązki na rzecz pokrzywdzonego, jeżeli roszczenie wynikające z popełnienia przestępstwa jest przedmiotem innego postępowania albo o roszczeniu tym prawomocnie orzeczono. W uzasadnieniu projektu wskazywano, że przyjęta zmiana brzmienia art. 415 KPK, wraz z nowelizacją art. 107 § 2 KPK, powinna zminimalizować ryzyko powstania dwóch lub więcej tytułów egzekucyjnych bazujących na tej samej szkodzie oraz krzywdzie, a przez to chronić oskarżonego przed koniecznością obrony za pomocą powództw przeciwegzekucyjnych10.

Stosowanie w praktyce wymiaru sprawiedliwości klauzuli zakazującej orzekania w procesie karnym obowiązku naprawienia szkody, zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub nawiązki na rzecz pokrzywdzonego, przewidzianej w art. 415 § 5 zd. 2 KPK, może wiązać się z koniecznością rozstrzygnięcia wielu problemów interpretacyjnych. Poniższe rozważania zostaną jednak poświęcone tylko jednemu z nich, a mianowicie zakresowi zastosowania wymienionej klauzuli. Rozstrzygnięcie tego zagadnienia ma istotne znaczenie, gdyż pozwoli udzielić odpowiedzi na pytanie, czy ujęcie normatywne klauzuli przewidzianej w art. 415 § 5 zd. 2 KPK gwarantuje osiągnięcie celów towarzyszących jej wprowadzeniu.

[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Prawo karne | Skomentuj

Pozostaję szeregowym członkiem „Iustitii” i nie narzekam z tego powodu
z sędzią Marią Teresą Romer rozmawia

Grzegorz Szacoń: Pani Sędzio, była Pani jedną z założycielek i długoletnim Prezesem Zarządu „Iustitii”. Po co zakładaliście „Iustitię”?

Maria Teresa Romer: To się zaczęło w bardzo nietypowy sposób, a mianowicie wizytą sędziów w Niemczech w 1990 r. Wcześniej była wizyta sędziów niemieckich w Polsce. Do rozmów z gośćmi z Niemiec i wyjazdu do Niemiec typowani byli przede wszystkim sędziowie pracujący w Ministerstwie Sprawiedliwości i głównie członkowie partii. Niemcy zorientowali się, że nie rozmawiają z sędziami, tylko z urzędnikami i kategorycznie zażyczyli sobie spotkania z sędziami, wręcz wymusili ten kontakt. Dzięki temu doszło do spotkania w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Powiedziałam wówczas kilka słów o sytuacji sędziów w Polsce i niezawisłości sędziowskiej. Do mojej wypowiedzi dołączyło jeszcze kilku sędziów. Efekt był taki, że członkowie niemieckiego stowarzyszenia sędziów zwrócili się do Ministerstwa o korektę listy zaproszonych przez nich gości, powiększając ją o nasze nazwiska. W drodze powrotnej z Niemiec, w pociągu, koledzy uznali, że trzeba założyć stowarzyszenie sędziów, celem którego będzie zbudowanie autorytetu sędziów, mocno nadwątlonego w czasach PRL-u, pomoc sędziom w problemach etycznych, a także zawodowych, uświadomienie odwagi w orzekaniu, zgodnie z własnym sumieniem. Byli sędziowie, którzy w okresie PRL-u wspaniale się zachowywali, ale też byli tacy, którzy hołdowali stylowi sądzenia, który nosi nazwę telephone-justice.

G.S.: Jakie to były czasy dla sędziów? Na jak duże respektowanie domeny sądownictwa mogliście liczyć ze strony tzw. władzy?

M.T.R.: Czas przedokrągłym stołem to był czas, w którym sędziowie byli wystawieni na wielką próbę.Niezawisłość, tak jak i teraz, zależała od odwagi sędziego i nieulegania naciskom. Sędziowie zachowywali się różnie, szczególnie w okresie stanu wojennego. Dlatego wraz z myślą o stowarzyszeniu marzyli się nam sami sędziowie odważni, niezawiśli, etyczni, dobrze przygotowani do pełnienia swojej misji. To był punkt wyjścia. Oczywiście w naszych założeniach mieściły się też dobre warunki pracy, podwyższenie wynagrodzeń i zniesienie nagród uznaniowych jako instrumentu wywierania presji na
sędziów.

G.S.: A chcieliście cokolwiek uzyskać od tej „władzy” dla sędziów?

M.T.R.: Mówimy o władzy po okrągłym stole? Wierzyliśmy, że zrobi wszystko dla zagwarantowania niezawisłego wymiaru sprawiedliwości. Działała już wtedy Krajowa Rada Sądownictwa, w której pokładaliśmy ogromne nadzieje.Jeśli chodzi o Stowarzyszenie, to nie mieliśmy ani chęci, ani zamiaru narzucania czegokolwiek sędziom. Zależało nam na tym, aby sędziowie sami decydowali, co chcą robić w stowarzyszeniu i czego od niego oczekują. Naszym założeniem było otwarcie sędziów na Europę i świat przez kontakty międzynarodowe i szkolenia. Ogromną pomoc uzyskaliśmy od Amerykańskiego Stowarzyszenia Prawników. To oni m.in. sprowadzili dla nas komputery, które przez lata służyły nie tylko Stowarzyszeniu, ale także sądom, a był to czas, gdy komputery i znajomość pracy na nich była praktycznie żadna.

 

G.S.: „Iustitia” miała być powszechna, czy elitarna?

M.T.R.: „Iustitia” miała być stowarzyszeniem sędziów, którzy chcą działać dla dobra całego środowiska, a także społeczeństwa. Założeniem było, aby społeczeństwu dać sędziów reprezentujących jak najwyższy poziom nie tylko zawodowy, ale moralny i intelektualny. Chcieliśmy mieć w Stowarzyszeniu sędziów najlepszych, którzy swoim postępowaniem dawaliby wzór innym. Nie zależało nam na stworzeniu „organizacji masowej”. W tym znaczeniu „Iustitia” była i miała być elitarna. Sędziowie zrzeszeni w Stowarzyszeniumieli swobodę w podejmowaniudziałań, które uważali za celowe ze względu na lokalne potrzeby i problemy. Stąd idea samodzielności oddziałów i ich osobowości prawnej. „Iustitia” nie miała być monolitem, lecz federacją oddziałów. Pierwotna nazwa stowarzyszenia brzmiała „Stowarzyszenie Sędziów Orzekających – Iustitia”. Tajemnica tej nazwy polegała na tym, że nie chcieliśmy mieć w Stowarzyszeniu sędziów–urzędników ministerialnych, którzy czasami od lat nie orzekali, a na problemy sędziów patrzyli zbiurokratyzowanym okiem. Ponadto, historia nas nauczyła, że przed zmianami politycznymi w 1989 r. w ministerstwie „lądowali” najczęściej sędziowie, którzy orzekali tak, aby nie narazić się władzy. Później, kiedy praca w ministerstwie przestała być swoistą nagrodą za lojalność wobec władzy, zmieniliśmy nazwę i formułę przyjęcia do Stowarzyszenia.

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Ważne pytania | Skomentuj

Spotkanie z Ministrem Sprawiedliwości w dniu 9.4.2010 r.

Na spotkaniu z Ministrem Sprawiedliwości 9.4.2010 r. „Iustitię” reprezentowali prezes Maciej Strączyński, wiceprezes Rafał Puchalski oraz członkowie Zarządu Krystian Markiewicz, Łukasz Piebiak i Jacek Przygucki. Ministrowi Krzysztofowi Kwiatkowskiemu towarzyszyli sekretarz stanu Stanisław Chmielewski, podsekretarz stanu Piotr Kluz, dyrektor Grzegorz Wałejko i sędzia Agnieszka Błach.

Podczas rozmów ustaliliśmy przede wszystkim nasze stanowiska co do projektu zmiany ustawy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.; dalej jako: PrUSP), który na stronie www.ms.gov.pl w dziale Projektów widnieje pod pozycją 8 w sekcji „Prawo państwowe”. W przedmiocie projektu ustawy zmieniającej ten najważniejszy dla nas akt prawny podtrzymaliśmy nasze dotychczasowe zasadnicze stanowisko, wielokrotnie już prezentowane. Ustaliliśmy, że prace będą nadal prowadzone, albowiem projekt ustawy już kilkakrotnie się zmieniał i minister poprosił nas o jednolite przedstawienie pełnej opinii „Iustitii” co do wszystkich jej przepisów, do czego się zobowiązaliśmy. W spotkaniu nie uczestniczyli przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa, z którymi minister nie zdołał uzgodnić terminu; uznaliśmy wspólnie, że w kolejnych rozmowach powinni oni już brać udział.

Przedstawiliśmy także nasze oczekiwania w zakresie mnożników wynagrodzeń, zgodne z uchwałą Zebrania Delegatów, która jako model docelowy uznaje osiągnięcie mnożnika nie niższego niż 4,0 dla wszystkich sędziów. Wskazaliśmy, że w naszej ocenie zmiana powinna nastąpić tą samą nowelizacją PrUSP, która – niezależnie od jej treści – jest obecnie przedmiotem rozmów, a nie odrębną ustawą, która mogłaby „ugrzęznąć” w procesie legislacyjnym.

Minister Sprawiedliwości potwierdził też trafność spostrzeżenia „Iustitii”, że przepisy przejściowe ustawy z 20.3.2009 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 56, poz. 459), którymi wprowadzono nowe zasady wynagradzania sędziów, zawierają błąd prawny, który powoduje, że w pewnych sytuacjach sędzia sądu okręgowego lub apelacyjnego starszy służbą otrzymywać ma wynagrodzenie niższe od sędziego młodszego służbą. Wyraziliśmy nadzieję, że błąd ten zostanie naprawiony w czasie obecnej nowelizacji i unikniemy zbędnego wytaczania powództw.

Minister zaprosił „Iustitię” do pilnej współpracy nad nowelizacją procedury karnej. Założenia zmian opracowane przez „Iustitię”, w szczególności kierowany przez Jacka Przyguckiego zespół ds. poprawy funkcjonowania sądownictwa, zostały już przedstawione ministrowi i jego współpracownikom w formie publikacji. Ustalono, że te z nich, które zostaną uznane za niekontrowersyjne i powinny zostać łatwo przyjęte, będą nam wskazane, a wówczas członkowie „Iustitii” nadadzą im kształt projektu zmiany konkretnych przepisów ustawy (z uzasadnieniem), aby w takiej formie nadać im bieg. Działania te będą przeprowadzone w najbliższych tygodniach. Ustalono m.in., że konieczna jest generalnie zmiana procedury w takim kierunku, który wyeliminuje bardzo wysoki procent wyroków uchylanych w sprawach karnych do ponownego rozpoznania, co stanowi znaczne obciążenie dla sądów i zwiększa koszty wymiaru sprawiedliwości. Podobna współpraca ma być prowadzona w zakresie prawa cywilnego, choć jest mniej pilna.

W związku z tematem mnożników wyjaśnienia wymaga jedna kwestia. Doszło do naszej wiadomości, że rozpowszechniana jest informacja, iż w ostatnich rozmowach z Ministrem Sprawiedliwości przedstawiciele „Iustitii”  złożyli propozycję, aby w zamian za podwyżki mnożników wynagrodzeń znieść stan spoczynku. Wiadomość ta pojawiła się już w kilku miejscach Polski. Kategorycznie ją dementujemy. Nigdy taka propozycja się nie pojawiła i nie pojawi się z naszej strony, nie padła również ze strony ministerstwa i w trakcie rozmów w ogóle nie było mowy o instytucji stanu spoczynku, która jest poza wszelkim sporem.

Decyzje Zarządu

  • Zarząd zaplanował wstępnie przebieg obchodów jubileuszu XX-lecia Stowarzyszenia, o czym jednak informować będziemy później.
  • Przyjęte zostało przez Zarząd sprawozdanie Łukasza Piebiaka ze spotkania MEDEL w Turynie, przesłane w jednym z poprzednich komunikatów.
  • Ustalono sposób podawania informacji o działalności zespołów programowych.
  • Powołano przewodniczącego zespołu ds. zmian statutu, którym został prezes Maciej Strączyński.
  • Zarząd dokonał ustaleń co do wyboru firmy, która ma prowadzić księgowość Stowarzyszenia oraz wytypował osoby mające zająć się podpisaniem nowej umowy dotyczącej poczty elektronicznej, strony internetowej i serwera „Iustitii”.

opracował:

Bartłomiej Przymusiński

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Sprawy bieżące | Skomentuj

Spotkanie z Ministrem Sprawiedliwości w dniu 28.4.2010 r.

W dniu 28.4.2010 r. odbyło się kolejne spotkanie Zarządu z Ministrem Sprawiedliwości. „Iustitię” reprezentowali Maciej Strączyński, Wojciech Buchajczuk, Łukasz PiebiakKrystian Markiewicz. W spotkaniu wzięli udział również przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa z nowym przewodniczącym, SSN Antonim Górskim oraz jego poprzednikiem, SSN Stanisławem Dąbrowskim w charakterze gościa, a także Iustitianką Ewą Barnaszewską. Minister Sprawiedliwości pojawił się w sporym gronie współpracowników, w tym z trzema wiceministrami: sekretarzem stanu Stanisławem Chmielewskim i podsekretarzami Piotrem Kluzem oraz
Jackiem Czają.

Na wstępie dokonano szybkich i niespornych ustaleń co do zmian w procedurze karnej, które „Iustitia” ma przygotowywać wspólnie z resortem. Minister Kwiatkowski poinformował, że projekt zostanie przedstawiony jako ustawowa inicjatywa parlamentarna i dlatego w skład zespołu opracowującego projekt wejdą szefowie właściwych Komisji Senackich – Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Ustawodawczej. Przedstawicielem ministerstwa, który będzie także zajmował się stroną organizacyjną, ma być wiceminister Piotr Kluz. Reprezentowana też będzie Krajowa Rada Sądownictwa (niewątpliwie przez sędziego o specjalności karnej) i„Iustitia”, której przedstawiciele będą przedstawiali założenia zmian. Zwiększenie zespołu nie jest przewidywane, gdyż niewątpliwie doprowadziłoby do spowolnienia prac. Założeniami naszego stanowiska będą projekty zebrane w ostatnich miesiącach przez Zespół ds. poprawy funkcjonowania sądownictwa.

Dyskusję na temat PrUSP rozpoczął minister Krzysztof Kwiatkowski od stwierdzenia, że obecnie są trzy zasadnicze płaszczyzny sporne – oceny okresowe, Komisja Konkursowa i rola dyrektora sądu. Zaproponował znalezienie takich rozwiązań, które spowodowałyby zaakceptowanie projektu zmian przez wszystkie trzy strony rozmów, niekoniecznie bez zastrzeżeń, ale w sposób akceptowalny. Oczywiście ani Krajowa Rada Sądownictwa, ani „Iustitia” nie mogły złożyć tu żadnych deklaracji poparcia w ciemno, jednak wyrażono wolę znalezienia złotego środka.

W kwestii Komisji Konkursowej wypowiedzieli się przede wszystkim przedstawiciele KRS, konsekwentnie ostrzegający, że ciało to byłoby niekonstytucyjne – z czym „Iustitia” w pełni się zgadza. Na spotkaniu zaproponowano umieszczenie zapisów o Komisji nie w PrUSP, ale w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa, co stanowiska Rady na temat owego „KRS-u bis” nie zmieniło. Natomiast projekt systemu oceniania sędziów przewidziany w ustawie Rada uznała za możliwy do omówienia jako przewidziany do zastosowania przez zespoły Rady, które przygotowują wstępne oceny kandydatów na sędziów przed przedstawieniem ich na posiedzeniu plenarnym rady. Argument, że obecny system powoduje zarzuty o zamykanie się i korporacyjność środowiska, odpieraliśmy stwierdzeniem, że wprowadzenie osób z innych zawodów do „KRS-u bis” byłoby omijaniem przepisów Konstytucji ustalających skład Rady. Równie negatywnie oceniono propozycję wyboru członków rady w poszczególnych apelacjach.

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Sprawy bieżące | Skomentuj

Spotkanie z Ministrem Sprawiedliwości w dniu 8.6.2010 r.

W dniu 8.6.2010 r. odbyło się kolejne spotkanie w toku konsultacji z Ministerstwem Sprawiedliwości projektu zmian PrUSP. W spotkaniu udział wzięli ze strony Ministerstwa: minister Krzysztof Kwiatkowski, wiceminister Jacek Czaja, dyrektorowie Elżbieta Rosłoń, Grzegorz Wałejko i Jacek Niedzielak oraz Agnieszka Błach, ze strony KRS: wiceprzewodniczący Roman Kęska oraz sędziowie Ewa Barnaszewska, Piotr Raczkowski, Ewa Stryczyńska i Waldemar Żurek, a z naszej strony: prezes Maciej Strączyński, wiceprezes Rafał Puchalski i członkowie Zarządu Łukasz Piebiak, Jacek Przygucki i Bartłomiej Przymusiński.

Ministerstwo przedstawiło propozycję nowej wersji przepisów w sprawie ocen okresowych, sprowadzającą się jednak w istocie rzeczy jedynie do zmiany nazw ocen na bardziej opisowe. Ustalono powołanie podzespołu złożonego z przedstawicieli Ministerstwa, KRS i „Iustitii” do oceny tego projektu i przedstawienia szczegółowych stanowisk stron. Zespół ma zakończyć prace do końca czerwca br. Zmianie uległo również stanowisko Ministerstwa w przedmiocie innych kluczowych kwestii, np. odstąpiono od projektu powołania Komisji Konkursowej. W przedmiocie wnioskowanej przez „Iustitię” zmiany mnożników sędziowskich wynagrodzeń minister Krzysztof Kwiatkowski oświadczył, że w związku ze stanowiskiem premiera co do ograniczeń budżetowych nie ma możliwości uzyskania żadnych środków na ten cel i nie jest możliwe nawet rozpoczęcie rozmów w tym przedmiocie.

opracował:

Bartłomiej Przymusiński

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Sprawy bieżące | Skomentuj

Rozmowy w Senacie RP w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego

W dniu 9.6.2010 r. przedstawiciele „Iustitii” – prezes Maciej Strączyński oraz członkowie Zarządu i zarazem zespołu ds. poprawy funkcjonowania sądownictwa: przewodniczący Jacek PrzyguckiAnna Adamska-Gallant, zostali zaproszeni do rozmów w Senacie RP w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego, opartego na zebranych przez zespół projektach i doświadczeniu praktycznym sędziów. Gospodarzami spotkania byli przedstawiciele senackich Komisji: Ustawodawczej oraz Praworządności, Praw Człowieka i Petycji. Spotkaniem kierował senator Piotr Zientarski, przewodniczący Komisji Ustawodawczej. Krajową Radę Sądownictwa reprezentował sędzia Janusz Zimny, a delegacji Ministerstwa Sprawiedliwości przewodniczył wiceminister Piotr Kluz. Stowarzyszenie zostało zaproszone do przedstawienia własnego projektu ustawy zmieniającej Kodeks postępowania karnego i ewentualnie inne kodeksy, z nastawieniem na praktyczną poprawę sprawności postępowania karnego, w szczególności poprzez rzeczywiste uproszczenie procedur i zmianę przepisów, które powodują nadmierną ilość uchyleń orzeczeń do ponownego rozpoznania przez sądy odwoławcze. W przypadku akceptacji projekt ustawy przedstawiony przez „Iustitię” może otrzymać bieg jako senacka inicjatywa ustawodawcza. Natomiast w przypadku powodzenia powyższego przedsięwzięcia i „Iustitia” będzie miała możliwość przedstawienia dalszych tego typu projektów usprawniania sądownictwa. Dnia 9.7.2010 r. przygotowany przez Stowarzyszenie projekt zmian ustaw – Kodeks postępowania karnego, Kodeks karny wykonawczy i Kodeks karny został przekazany Senatowi z wnioskiem o rozważenie możliwości zaprezentowania go jako inicjatywy ustawodawczej Senatu, a kopię przekazano Ministrowi Sprawiedliwości. Projekt będzie dostępny na stronie internetowej Stowarzyszenia.

opracował:

Bartłomiej Przymusiński

Opublikowano IUSTITIA 1(1)/2010, Sprawy bieżące | Skomentuj